STOP pseudohodowcom!
- Pseudohodowcy to ludzie rozmnażający psy/koty wyłącznie dla zysku. Traktują oni szczenięta/kocięta jak zwykły towar. Im więcej uda się go „wyprodukować”, tym lepiej.
- Bywa, że suka jest dopuszczana podczas każdej cieczki, jest wycieńczona, do tego źle odżywiana, trzymana w tragicznych warunkach. Gdy nie nadaje się już do rozrodu, jest uśmiercana lub wyrzucana.
- Często szczenięta/kocięta nie są szczepione, wiele z nich umiera, inne chorują, są za wcześnie zabierane od matki.
- Psy są dobierane beż żadnego przemyślenia, często dochodzi do rozrodu osobników chorych, agresywnych lub do krzyżowania ze sobą rodzeństwa.
- Jeśli uważasz, że zwierzęta z rodowodem są dla snobów, mylisz się. Każdy człowiek rodząc się, otrzymuje metryczkę, więc dlaczego pies czy kot miałby jej nie mieć? Metryczka nie zobowiązuje cię do jeżdżenia z psem/kotem na wystawy, daje natomiast pewność, że zwierzę będzie posiadało cechy psychiczne i fizyczne takie jakie powinno posiadać. Uniknie także schorzeń genetycznych, jak np. dysplazja stawów.
- Jeśli chodzi o wysoką cenę, to jest ona i tak dużo niższa, niż suma, którą będziesz musiał wydać na leczenie zwierzęcia z chorobą genetyczną. Lepiej odkładać przez rok, powiedzmy po 100zł miesięcznie, i kupić psa z prawdziwej hodowli, niż kupić zwierzę od pseudohodowcy, przyczyniając się tym samym do cierpienia innych zwierząt i nakręcając „business” okrutnym ludziom. Istnieje też możliwość zapytania hodowcy, czy nie posiada zwierzęcia niewystawowego (ale z metryczką!), którego cena będzie niższa.
- Nigdy nie kupuj szczeniaka/kociaka na giełdach, rynkach, przed wystawami. Prawdziwy, szanujący siebie i kochający zwierzęta hodowca nigdy nie sprzedaje ich w takich warunkach!
Jeśli zależy Ci na cechach psychofizycznych określonej rasy, kup zwierzę z rodowodem z legalnej zarejestrowanej hodowli. Jeśli nie zależy Ci na żadnych konkretnych cechach, zaadoptuj zwierzę ze schroniska. - Jeśli już posiadasz nierodowodowe „rasowe” zwierzę, absolutnie nie dopuszczaj do jego rozrodu, a raczej pomyśl o sterylizacji/kastracji. Pamiętaj, że ewentualne potomstwo twojego pupila może trafić w niepowołane ręce. Poza tym skala bezdomności zwierząt w Polsce jest tak wysoka, że niekontrolowana „produkcja” kolejnych jest naprawdę okrucieństwem.


PAMIĘTAJ: rasowy = rodowodowy.
Nie ma zwierząt rasowych bez rodowodu!
zdjęcia: Polska, Inspektorat TOZ Animals
Pobrane ze strony
http://arka.strefa.pl/Pseudohodowle/pseudohodowle.html za zgodą autora.
całkowicie sie z tym zgadzam aby nie kupowac zwierzat z bazarku nie znanego pochodzenia my rowniez prowadzimy azyl w zgierzu i juz nie jeden piesek rasowy do nas trafił z hodowi takze u nas wszystkie psy sa kastrowane a osobisie uwazam ze nie trzeba snobowac sie rasa
dominika
kwiecień 28th, 2007
Zgadzam się z Wami całkowicie. Nieraz bywam na rynku, gdzie jest wydzielone specjalne miejsce do handlu zwierzętami…ja niestety kiedyś z moją mamą wpadłam w sidła pseudohodowców i mamy nierodową suczkę Pudla. Jednak myślałam, że pies będzie wystawowy i rodowodowy, nie wiedziałam o całej kynologii. Dlatego jeżeli to czytacie nie popełnijcie takiego samego błędu co my!
Ania
kwiecień 30th, 2007
Popieram was! tylko dziwie się że nie zostało wspomniane o pseudohodowlach psow z metrykami które są rozmnażane dla zysku w koszmarnych warunkach. Niestety ale korupcja w ZKwP istnieje.
Fauka
maj 5th, 2007
Zgadzam sie ze wszystkim co jest na tej stronie napisane!Kocham zwierzęta nie chce żeby cierpiały.Osyatnio byłam na wystawie psów na Starcie w Łodzi.Przed wejsciem na wystawe rozciagała sie alejka i wszędzie tam były szczeniaki w bardzo niedogodnych warunkach.Widziałam 10 piesków w malym koszyku na piknik.Wiem sa słodkie.Ale bardzo durzo cierpia!
Asia
maj 6th, 2007
Zgadzam się we wszystkim ja tez bardzo kocham zwierzęta a szczególnie psy i koty. Kiedy patrze jak psy są niezadbane mam chęć zabrać je do domu i o nie zadbać ale nie było by miejsca bo takich zwierząt jest mnustwo. Nie moge patrzeć na zwierzęta które okropnie wyglądają bo im i mnie jest smutno. Są zwierzęta słodkie ale większość nich cierpi !!
Ania
maj 6th, 2007
Nie moge sie do konca zgodzic z Wasza opinia. Problem nie tkwi w tym czy pies ma rodowod, czy nie, w koncu podworkowce i mieszance tez sa piekne. Pozatym jak pisala Dominika, do azylu trafiaja rownierz psy rasowe. Wedlug mnie, rozwiazaniem porzucania psow i ich rozmnazania dla zysku, byloby wprowadzenie obowiazku znakowania psa, prowadzenie bazy danych wlascicieli czworonogow i zaostrzenie przepisow zwiazanych z nieludzkim traktowaniem zwierzat. To nakladaloby pewne obowiazki na wlasciciela i napewno ograniczyloby wyrzucanie na ulice “zbednych” juz zwierzat. Takie rozwiazania sa juz znane na swiecie (np Nowa Zelandia, gdzie kazdy pies musi mec chip i wlasciciela). Sam mam psa ktory nie ma rodowodu, ale jest oznakowany, jestem jego wlascicielem i czuje sie za niego odpowiedzialny, wobec prawa rownierz.
Czyz
maj 8th, 2007
ja widze że walczycie z tymi pseudohodowcami,ale proszę mi wyjaśnić jedno , dlaczego nie walczycie z tymi co hoduja psy rasowe i mają nawet przydomki a sami niezle kombinują , m.in. np sprzedawają kilka rodowodowych i maja tez suki bez rodowodu , i podstawiają szczeniaki bądz sprzedawają takie i takie, znam kilku takich głąbów… powiedzmy sobie jedno , dlaczego niby powinny byc szczenięta rodowodowe??? dlaczego?? gdzie jest napisane ??? znam hodowce rodowodowych psow , ktory sprzedaje szczenięta i pyta się czy ktoś chce papier na psa czy nie, jeśli ktos chce papier to pies idzie za 3 krotna kase a wszystkie psy sa jakies skundlone , potem wstyd na wysawie i śmiech na sali!!!!
powiedzmy też stop hodowcom, i niech psów wogole niebędzie bo po co, rydzyk niech rządzi, bandyci niech zabijają, wojna niech będzie , a my zajmijmy się hodowcami wszystkimi i porostrzelajmy wszystkich!!! moze lepiej stuknąć się wgłowe i zapytać się samemu sobie z czym się tak naprawde walczy??
bartek
maj 8th, 2007
Ktoś już tu napisał w sprawie tej korupcji w Zwiazku Kynologicznym, jak nazwac wielorasowe masowe “hodowle” modnych ras jak nie rozmnażalnie. Trzeba by sie za to zabrać.
Grosia
maj 9th, 2007
moj pies ma 5 lat. zostal przezemnie kupiony z pseudohodowli. zrobilam to z nieswiadomosci, nie zdawalam sobie sprawy jak bardzo ryzykuje. Pies okazal sie slepy od urodzenia, chorowity, pierwsze poltora roku spedzilam jezdzac po lekarzach. Cigle na cos chorowal. Na szczescie z jego psychika jest wszystko w porzadku- chociaz tyle. Kocham go nad życie, ale nigdy wiecej nie kupie psa z niewiadomego zródła. I nie zrobie tego dla papieow, ale wlasnie dla zwierzat, ktore potem cierpia, jesli trafia na nieopowiedzialnego czlowieka. A czlowiek ktory sprzedal mi psa pewnie dalej rozmanza i ma sie dobrze, bo naiwnych ludzi nie brakuje.
olga
maj 10th, 2007
Piesek rasowy wcale nie musi być drogi. My kupiliśmy naszą sunię za bardzo małe pieniądz (pokrywające w zasadzie koszt wychowania szczęnięcia). Po 3 latach zdecydowaliśmy się na przychówek. Mieliśmy 6 przecudnych szczeniaczków (nawet kierownik sekcji dziwił się że na tak duży miot szczeniaczki rozwijają się doskonale). Nasze “dzieci” oczywiście musiały iść do innych, ale wierzcie mi dla prawdziwego miłośnika zwierząt cena jest rzeczą drugorzędną. Nasze pupilki trafiły do bardzo dobrych rodzin niekiedy za przysłowiową zlotówkę. Przez długi okres czasu spotykaliśmy się z całą rodzinką i było wtedy naprawdę przesympatycznie.
Obecnie polecam schroniska dla zwierząt. Jest tam tyle stworzeń, które za miskę strawy oddadzą nam swoje serce.
Jolka
maj 20th, 2007
Wczoraj z Anią Niewiastą i Natalią Ewatonieja byłyśmy w Konstantynowie szukać Azy. Patrzymy - sklep zoologiczny - fajnie, powiesimy plakat. Podchodzimy bliżej, a tam radośnie wisi sobie ogłoszonko: “Szanowni Państwo, poszukuję reproduktorów następujących ras bez rodowodu” i tutaj wymienione od myślników cztery rasy - golden retriever, labrador retriever ,posokowiec bawarski i coś jeszcze. To ja od razu wyskakuje do właściciela, że wspiera pseudohodowców itd. Pogadał se facet, pogadał, ale zdarł ogłoszenie, zgniótł i powiedział, że więcej nie pozwoli, żeby ktoś takie wieszał
katya
maj 26th, 2007
Ja takze sie z tym zgadzam. Wiem są ludzie którzy nie posiadaja wg mnie serca, bo jak mozna pozwalać na cierpienie tak wiernych, oddanych i kochanych zwierząt… Trzeba z tym walczyc…nie kupowaćtakich piesków czy innych zwierzaków. Osobiście byłam świadkiem kłótni na bazarku..kobieta kłóciła się z mezczyzna u ktorego kupila dzien wczesniej owczarka niemieckiego ktory nastepnego dnia zdechł nie wiadomo dlaczego…! Wiemto straszne, ale to że oni o te zwierzaki w ogole nie dbaja to niestety smutna prawda! Sama widzialam jak sa traktowane!
Paulina
czerwiec 5th, 2007
Świetny pomysł akcji!!! Jeszcze należałoby dodać, że do pseudohodowlanych psów zaliczamy też te reklamowane jako “po rodowodowych rodzicach”- co jest wybitnie popularne!
Dagmara
czerwiec 6th, 2007
Psy traktowane jako maszynki do rodzenia, trzymane w podłych warunkach, nie chciane, nie kochane. Nóż mi się w kieszeni otwiera. I na głupotę ludzi którzy nakręcają biznes takim rozmnażaczom kupując “rasowe bez rodowodu”.
Tym sposobem problem populacji psów w Polsce zamiast sie zmniejszać ciągle rośnie. Potem takie rasowe nie spełniają oczekiwań i lądują w schroniskach albo na ulicach
Czy kiedyś nasze społeczeństwo się ucywilizuje?????
Olga
czerwiec 27th, 2007
Myślę, że walka z psełdohodowlami i nieuczciwymi hodowcami ma sens mimo to, że wygląda na „walkę z wiatrakami”.
Musimy to robić jednak w majestacie naszego prawa jakie by ono nie było. Uważam, że bardzo rozsądnym krokiem było uświadomienie właściciela sklepu (historia w/w). Należy też edukować społeczeństwo – naprawdę nie wiele ludzi wie, co naprawdę nazywa się pseudohodowlą – dla nich jest to konkurencja dla hodowców zrzeszonych i nic więcej.
Jeżeli ktoś dysponuje zdjęciami z „akcji” likwidacji lub widzi krzywdę zwierząt niech to opublikuje na forum (mając twarde dowody inaczej jest to karalne oszczerstwo). Do ludzi docierają zdjęcia nie głosy . Osobiście po przeżyciu załamania, że nie stać mnie na rasowego kota w przypływie zaćmienia dałam ogłoszenie, że kupię … bez rodowodu. Odpisało mi TOZ, wierzcie mi Pani, która do mnie napisała nie miała lekko przelałam na nią wszystkie moje flustracje jakie przeżyłam szukając tego upragnionego………. ale była cierpliwa i wytłumaczyła mi dlaczego nie od rozmnażaczy i dlaczego nie ze schroniska? Dziękuję jej za to. I od tego dnia jestem nawrócona na rasowy = rodowodowy , ale to nie znaczy, że popieram osoby „zarejestrowane” z krzywdą dla zwierząt. Tak naprawdę przecież ideą klubów jest popularyzacja ras i udoskonalenie a nie kasa!
Sylwia
lipiec 3rd, 2007
niestety, ostatnio trafiłam na ślad pseudohodowcy, podpuszczałam go(udawałam zainteresowaną szczeniakiem) a on sam mi opisał ilość miotów jakie miał, że nie ma zarejestrowanej hodowli, że lubi rozmnażać…amstaffy! jak się zorientował, to urwał kontakt, ale mam jego imięi nazwisko oraz 2 numery telefonów, mam screenshota ze strony gdzie dawał ogłoszenia. niestety nie jestem w stanie nic mu zrobić, podpytywałam co można w takiej sytuacji zdziałać-każdy odpowiada-nic…
Beata
lipiec 4th, 2007
Sylwia, a dlaczego nie ze schroniska? Moim zdaniem to albo zwierzę rodowodowe albo właśnie ze schroniska/potrzebujące.
katya
lipiec 4th, 2007
Witam,
bardzo podoba mi się akcja STOP pseudohodowcom! Rasowy=rodowodowy, jednocześnie mam szczerą nadzieję iż zwiększy ona świadomość kynologiczną w naszym kraju i przestanie być nakręcany biznes produkcji psów i kotów. Przestanie on być nakręcany przez kupujących. Nie przerażajcie się ceną - są różne warunki zakupu psa, takie jak raty, współwłasność czy prawa hodowlane - poza tym, uważam, że osoba, która oszczędza przy zakupie psa, będzie oszczędzała na jego utrzymaniu, co jest niewątpliwie niedopuszczalne oraz naganne. ZACHĘCAM DO KUPOWANIA RODOWODOWYCH PSÓW ze sprawdzonych źródeł.
Z pozdrowieniami,
Łukasz
HODOWLA BERNARDYNÓW
Immanis Amicus FCI
Łukasz
lipiec 4th, 2007
Katyo - napisałam może trochę nie zrozumiale. Pani z TOZ tłumaczyła mi dlaczego chcąc kupić od rozmnazaczy krzywdzę zwierzęta. I dlaczego nie szukam w schronisku swojego ukochanego pieszczocha? Chciałabym sprostować w ten sposób swoja wypowiedź bo z napływu emocji wyszła trochę niejasna. Jestem jak najbardziej za adopcją ze schronisk (Pani z TOZ też).
Sylwia
lipiec 5th, 2007
Sylwia - teraz rozumiem
katya
lipiec 5th, 2007
Bartek, pomyśl czy człowiek który hoduje i rasowe i nierasowe i zachowuje sie jak zwykły rozmnażacz może nazywać się Hodowcą? Trzeba jeszcze odróżnić hodowców od Hodowców, każdy szanujący się miłośnik rasy nie hoduje psów z papierami i bez! Całkowiecie popieram akcję a korupcje z ZKwP zostawymy
Sara
lipiec 6th, 2007
Stowarzyszenie NICZYJE, którego mam zaszczyt i przyjemność być członkiem, popiera i rozpowszechnia ideę sterylizacji zwierząt nierodowodowych. Opiekujemy się schroniskiem w Ostrowi Mazowieckiej, i choćby na podstawie tamtejszych doświadczeń możemy stwierdzić, że rodowodowe psy b., b., rzadko trafiają do schronisk. Za to mieszńce “w typie rasy” niezwykle często.
Pozdrawiam,
Kinga Wąsowicz
Kinga
lipiec 6th, 2007
Bardzo popieram tę akcję i cieszę się, że wreszcie powstała!!! Uważam też, że w naszym kraju powinny być wprowadzone przepisy ograniczające rozmnażanie psów bez rodowodu. Hodowcy mogą mieć tylko 1 miot w roku i to po spełnieniu wszystkich wymaganych przepisami warunków, muszą wnosić opłaty, raz w roku składki.
“Rozmnażacze” też powinni być ewidencjonowani, każdy powinien uzyskiwać zgodę z Urzędu miasta lub gminy na krycie i odprowadzać opłatę jeśli uzyska zgodę na miot-tak jak hodowcy.Za nieprzestrzeganie powinny być wysokie kary!!! A wszystkie pieniądze powinny być przeznaczone na schroniska. Myślę, że dopiero taka polityka ograniczyłaby ten koszmarny proceder i spowodowała zmniejszenie ilości niechcianych psów w schroniskach. U nas szczeniak bez rodowodu jest za tani i zbyt łatwo dostępny, a ludzie kupują, “bo taki śliczny”, po czym po roku przed wakacjami wyrzucają, żeby po wakacjach kupić następnego. Świadomość społeczeństwa jest żadna, a dopóki zwierzę będzie kosztowało grosze-jak tania zabawka, to tego nie zwalczymy.
Popieram też walkę z nieuczciwymi hodowcami!!!! Ale walka z nimi należy do kompetencji Związku Kynologicznego i powinien tym się zająć, a nie niektóre oddziały patrzą przez palce na nich, a oni psują opinię innym uczciwym hodowcom, którzy hodują z pasji i miłości i dla dobra swojej rasy.
Oddaję głos ZA!!!
STOP PSEUDOHODOWCOM!!!!
STOP KRZYWDZIE ZWIERZĄT!!!!
Anita
lipiec 7th, 2007
mysle ze kobieta ktora sprzedala mi psa jest zła’
mialam beagla ktory zachorował na marskość watroby.był sprowadzony ze słowacji.mial rok i umarł
w paszporcie mial tylko jakies szczepienia
zero potwioerdzenia
jak mam ja sprawdzic
chce pomoc ludzim ktorzy cierpia
prosze o pomoc
ona nie jest wiarygogna
daje mi 200 kasy
pies kosztowal 700 zł
czy to nie jest jej bron
pomozcie
magda
lipiec 7th, 2007
Sorka ale mój pies jest psem rasowym … Urodził sie jako ostatni w miocie i nie posiada rodowodu ale jego rodzeństwo i rodzice sa rodowodowymi Yorkami i czy mój pies nie mając metryczki nie jest psem rasowym? osobiscie widziałam rodzeństwo i rodziców mojego Psa i jestem pewna ze nie jest to hodowla dla zysku! nawet wlascicielka dokladnie sprawdzała w jakich warunkach bedzie mieszkał szczeniak i przekazała nam go z ksiązeczką zdrowia i szczepienia były wszystkie… wiec nie rozumiem troche tego artykułu…. :/
Angela
lipiec 8th, 2007
Angela,to że pies urodził się ostatni nie odbiera mu prawa do metryki.Hodowca może zastrzec sobie w umowie że pies z powodu jakiejś wady nie będzie wystawiany ,rozmnażany.Coś mi to dziwnie
wygląda.
Mariola
lipiec 9th, 2007
A widziałaś metryki szczeniąt, rodowody rodziców? Od kilku lat metryki są wydawane wszystkim szczeniętom w miocie, niezależnie od liczby szczeniąt. No chyba że coś jest nie tak, np. suka jest kryta przy dwóch cieczkach pod rząd, wtedy jest to lewy miot, metryk nie ma, sprzedaje się szczenięta jako “po rodowodowych rodzicach” i robi się biznesik.
katya
lipiec 9th, 2007
Czasami wstydzę się, że jestem człowiekiem. Że należę do tego samego gatunku co pseudohoowcy i inni sprzedający zwierzęta dla zysku. Moja sunia nie mogła mieć rodowodu, ale nawet gdyby mogła mieć nie kupilibyśmy go. Nie zależy nam na tym by nasz pies był podziwiany, tylko po to aby był naszym przyjacielem i członkiem rodziny.
Ola
lipiec 11th, 2007
Jestem za ta akcja.
Ludzie wogole nie sa swiadomi roznicy miedzy psem z papiermai a bez papierow.Trzeba uswiadomic spoleczenstwo…
Bo to co sie dzieje w chwili obecnej u handlarzy to juz nawet nie meczenie psow.To bestialstwo…
Milena
lipiec 12th, 2007
Zgadzam się z akcją w pełni oczywiście. Rasowy = Rodowodowy. I albo bierze się psa rasowego (ergo z rodowodem bo “pies rasowy bez rodowodu” to po prostu mieszaniec) albo schroniskowiec. Kupując psa “rasowego bez rodowodu” wspiera się ludzi którzy zarabiają na krzywdzie zwierzaków.
Angela, przykro mi ale Twój “hodowca” wcisnął Ci kit, ten przepis, że niby tylko 7 szczeniąt z miotu dostaję metrykę został zmieniony ponad 10 lat temu. Teraz każde szczenię w miocie po rodzicach hodowlanych (posiadających uprawnienia do rozmnażania, a nie tylko rodowód!) dostaję metryczkę na podstawie której wyrabia się rodowód.
Anne
lipiec 17th, 2007
Angela dałaś się nabrać, KAŻDY szczeniak z miotu otrzymuję metryczkę. Możęe mieć wpis “hie do hodowli” albo podobny jeśli posiada jakies wady umaszczenia nieakceptowane przez ZKwP, ale zawsze otrzyma metryczkę.
Sara
lipiec 18th, 2007
R=R i tyle. Nie wierzcie w teksty w stylu:
-”Psiak nie ma rodowodu, bo urodził się ostatni w miocie”
-”Psiak jest po rodowodowych rodzicach”
Bo KAŻDY szczeniak z Hodowli z zarejestrowanym przydomkiem dostanie metrykę. Tak jak ktoś już wspomniał- w dzisiejszych czasach pies to niezły zysk. Rozmnożyć, wcisnąć naiwnym ludziom jakiś kit i już. Kilkaset zł w kieszeni… A Ty się potem męczysz, bo pies jest inny niż sobie wymarzyłaś. Ma problemy ze zdrowiem, jest agresywny… Nie potrafi się przystosować do warunków np. miejskich. I pomimo tego, że zapłaciłeś za Niego “tylko” 300-500 zł to musisz wydać kolejne tyle, jak nie więcej, na leczenie. A jak się nie uda wyleczyć? Będziesz musiał się z Nim pożegnać? Przecież wielu z Nas przywiązuje się szybko i mocno do czworonogów. Bardzo przeżywamy ich odejście. Czy warto “oszczędzać” na kupnie psa? Psa, który mógłby się cieszyć dobrym zdrowiem przez kilkanaście lat, gdybyś tylko troszkę pomyślał? To nie boli, a możesz uratować nowe pokolenia… Bo “to”, co się nie sprzeda trafi do schroniska… Na tym polega rzekoma miłość do psów pseudo hodowców…
Kasia
lipiec 19th, 2007
Dlaczego jest tak , że nosisz się z zamiarem kupna szczeniaka z najlepszej (legalnej ) hodowli , dzwonisz i dowiadujesz się , że zapłacisz nie mało , ale praktycznie nie masz WYBORU , bo hodowca odrazu wie co ci dać mimo , że w miocie było 10 szczeniąt . Przepraszam , ale mniemam , że hodowca zaczyna od sprzedaży najgorszych szczeniąt z miotu , a ja chcę najlepszego i chcę być o tym w 100% przekonany .
Piotr
lipiec 19th, 2007
Nasza fundacja niesie pomoc rottweilerom. Większość psów które trafiają do nas, to psy pochodzące właśnie z pseudohodowli. Niektóre z nich jako szczeniaki zakupione zostały przez bardzo nieodpowiedzialnych ludzi, nabyte na giełdzie lub z ogłoszenia w internecie za 200, 300zł…Niektóre pochodzą z krycia suki jej własnym synem, posiadającym wady genetyczne - taki pies nigdy nie byłby dopuszczony do hodowli przez Związek Kynologiczny! W pseudohodowli wszystko jest jednak możliwe - ludzie i tak kupią.. Widzieliśmy warunki w jakich przebywają psy, suki i szczenięta w takich pseudohodowlach. Zadecydowaliśmy się interwniować w sprawie pewnej “hodowli”, toczy się sprawa sądowa. Niestety procedura długo trwa! W tym czasie psy w dalszym ciągu są rozmnażane - jest to hodowla w której rozmnażanych jest kilka popularnych ras! W chwili obecnej najskuteczniejszą walką z pseudohodowlami jest zmniejszenie popytu na psy pochodzące z takiego źródła. GORĄCO POPIERAMY APEL FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE. RASOWY = RODOWODOWY! Nie kupujcie “prawie rasowych” psów od handlarzy i pseudohodowców! W ten sposób przyczyniacie się do cierpienia zwierząt i zasilacie kasę nieuczciwych ludzi, wykorzystujących krzywdę zwierząt dla własnych celów.
Marta Pogorzelska Pomorska Fundacja ROTTKA
lipiec 21st, 2007
Ja tez sie z tym zgadzam i całkowicie popieram!!
Sama namawiam ludzi na kastracje swopich psow i suczek .
Dobrze ze powstała taka strona (;
To bardzo dobry pomysł (;
Porozsyłam ją gdzie sie da ;D
Ala
lipiec 23rd, 2007
Zgadzam sie fajny artykuł ciekawy, no i przedewszystkim na bardzo ważny temat szczególnie dla ludzi którym los psiaków nie jest obojętny.Choć tu musze sie przyznać ze mam Dobermana bez rodowodu;p…Mimo to ma wszystkie cechy opisane we wzorcu no może rozmiar sie tylko nie zgada bo jest nieco więkrzy hehe ale to mądra psina już 9letni piesek
Brutus
lipiec 23rd, 2007
Nie do konca zgadzam sie z ta akcja.
Moj pierwszy golden retriever byl kupiony w hodowli Kotlina Zywiecka prowadzonej przez przewodniczaca Zwiazku Kynologicznego w Bielsku-Bialej P. Danute Ciapule.
Piesek byl niesamowity-niestety byl…
Pani Ciapula sprzedala mi go nie wspominajac o tym, ze piesek byl ewidentnie chory, nie uczulila, ze koniecznie musze go odrobaczyc i drugi raz zaszczepic-nic.Jego smierc w wieku 3.5 miesiaca na parwowiroze w duzej mierze spowodowana byla moja glupota- byl to moj pierwszy pies i nic na tematy szczepien nie wiedzalam, mimo,ze bylam z nim u szacownego krakowskiego weta zaraz`po kupnie i nie widzial potrzeby szczepienia go, nie widzial jego nadetego brzuszka i.t.d.
Kiedy pokazalam go w krakowskim Zwiazku Kynologicznym, Panie tylko usmiechnely sie do siebie bo doskonale wiedzialy jakie psy produkuje Pani Przewodniczaca Ciapula.
Tuz po smierci psa zadzwonilam do niej i wcale nie zainteresowala sie sprawa tylko proponowala mi zakup kolejnego psa.
Doskonale wiedzala,ze sprzedaje mi chorego psa a ja mowilam, ze nie mialam w zycu psa i niewiele jeszcze wiem-mogla tylko wspomniec, ze pies wymaga spejalnego traktowania.
Kiedy radzilam sie potem na forum goldenowym jaka hodowle wybrac i wspomnialam za mysle aby znow wziac psa od Ciapuly, posypaly sie na mnie gromy zebym tego nigdy nie robila, ze juz mialam okazje sprobowac i co z tego wyszlo. Pamietam- odezwala sie do mnie pani, ktora znala sprawe tej hdowli i wygladalo to jak prymitywna rozmnazalnia goldenoow dla kasy-baba hodowala nie wiem ile ras teraz wziela sie za flat coaty.I co Pani Przewodniczaca-zamiast dac przyklac zbija kase na frajerach mojego typu- zycia mojemu ukochanemu pieskowi nic juz nie zwroci! Teraz mam trzy psy, w tym goldena z renomowanej krakowskiej hodowli i kocham je nad zycie ale moj szczeniaczek na zawsze pozostanie tym najukochanszym choc minelo tyle lat.
Mam wiele, wiele zastrzezen do dzlalalnosci Zwiazku Kynologicznego, tym bardziej ,ze sama jestem jego czlonkinia i powiem jedno wielu sposrod hodowcow to prymitywy zapatrzone jedynie na kase i eksterier psa, klika rzadzaca sie podlymi ukladami!
agata
lipiec 23rd, 2007
Pseudohodowle to kryminał. I może moje poglądy są skrajne, ale w ogóle nie rozumiem po co rozmnaża się psy, rodowodowe czy nie, skoro tyle ich czeka w schroniskach. Rozumiem snobizm. Sama jestem snobką, jestem próżna, mam kasę i lubię kiecki od Deni Cler i okulary od Gucciego. Ale kiedy przychodzi do rzeczy Naprawdę Ważnych, snobizm się kończy. Moje oba psy są ze schroniska. Ludzie, opamiętajcie się. Po co Wam rasowy pies? Szukacie przyjaciela czy dowartościowania? Zajrzyjcie do schronisk, zanim podejmiecie decyzję. Wasz przyjaciel tam jest i czeka na Was. I nie bójcie się, że nie będziecie wiedzieli jak wybrać spośród tego całego nieszczęścia. On Was wybierze.
Ela
lipiec 23rd, 2007
hmmm…z jednej strony racja ale z drugiej strony jeżeli nikt nie kupi takiego psiaka z rynku to co się z nim stanie???wyląduje w rzece!to jest walka z wiatrakami.ja jestem przeciwna “produkcji” takich zwierząt ale też trzeba o nich pomyśleć!one nie są niczemu winne ,że głupi ludzie sprowadzili je na świat.a co do chorób to wydaje mi się że rasowe pieski są bardziej podatne.takie wnioski wyciągnęłam po rozmowach z właścicielami rodowodowych psiaków-mają alergie,dysplazje itp.itd.oczywiście napewno nie rasowe też mają takie przypadłości.ja miałam psa 13 lat (mieszaniec owczarków -niemiecki,szkocki i podhalan.był to bardzo dużyyy psiak i ani razu nie zachorował na nic w swoim życiu!!do weta chodziłam tylko na szczepienia!pozdrawiam
kaśka
lipiec 25th, 2007
Wszystko to prawda co tu piszecie tylko niestety coraz większa jest ilość “rodowodowych fabryk” i rozmnażalni,gdzie zwierze jest traktowane w sposób karygodny, i słuzy jednemy tylko celowi - zarabianiu pieniędzy.Najsmutniejsze ze w tym procederze oprocz pazernych rozmnazaczy bierze takze czynny udział związek kynologiczny,bo jesli odbiera mioty,wydaje metryki - to przykłada się tym samym do psiego nieszczęścia ktore naprawde boli tak samo bez względu na to czy jest przykryte papierkiem pod ładnym tytułem METRYCZKA czy też nie.Grunt to sprawdzac i raz jeszcze sprawdzac warunki w jakich są hodowane psy,dowiadywanie się z roznych zrodel o hodowli i co najwazniejsze mowienie glosno o tym co jest zle i gdzie a nie miczenie i przytakiwanie dla swietego spokoju..
uwierzcie mi ze rasowe szczenieta z wielce reklamowanych hodowli tez moga zyc w ciemnej piwnicy i widziec czlowieka jedynie w porze karmienia.Jakze nagminne jest “podkladanie” szczeniat pod inną matke czy ojca,bo tak akurat pasuje…to cała wstretna machina napedzana ludzka pazernością i brakiem serca…
Rasowy owszem rowna sie rodowodowy,ale juz nie zawsze rodowodowy rowna sie zdrowy i szczesliwy…
Małgorzata
lipiec 25th, 2007
Moim zdaniem romnażanie zwierząt,by tylko zgarnąć za nie pieniądze to głupota i na dodatek okrucieństwo dla suk,które są fabryką szczeniąt w przekonaniu tych pseudohodowców. Niektórzy ludzie poprostu nie umieją pojąć,że zwierzęta też czują,bo żyją! Tak jak ludzie…ale czasami Ci ludzie,którzy są tak okrutni jak “pseudohodowcy” są większymi zwierzętami niż same zwierzęta. Pamiętam,gdy byłam dzieckiem mama z litości kupiła szczeniaka na zielonym rynku,był listopad a ta suczka marzła w przemoczonym kartonie,a na dnie leżała tylko szmata,która tak jak karton była mokra od śniegu,ale piesek chował sie później dobrze i byliśmy z niego zadowoleni.Szkoda,że niektórzy “ludzie” myślą o psach czy kotach jak o towarze,który nie czuje nie myśli nie je…nie robi nic tylko trzeba go sprzedać aby były pieniądze. Apeluje “Ludzie!Bądźcie ludźmi!” nie zmuszajcie aby zwierzątka cierpiały przez waszą głupotę,i to nie tylko szczenięta,ale także suczki,które mogą być coraz słabsze z porodu na poród a wtedy i szczenięta będą coraz słabsze genetycznie.
z poważaniem.
Aneta
lipiec 27th, 2007
jestem całkowicie zgodna ze wszystkimi osobami, które się tu wypowiedziały. moja koleżanka kupiła 2 lata temu cocker spanielkę na giełdzie. zdziwiło mnie to bardzo, bo uważam że ona ma trochę oleju w głowie i nie powinna kupować psa z niewiadomego źródła
Niestety wiele osób (wiem z własnego doswiadczenia) wciąż “krzywo” patrzy na wielbicieli i obrońców praw psów. uważam, że to okropne! To właśnie przez takich ludzi, obojętnych i “wydziwiających”, psy cierpią. Moim zdaniem powinno się zorganizować akcję, podczas której będzie się edukować (najpierw dzieci w szkołach, potem młodzież i doroslych) o tym, jaka jest prawda. i trzeba dociekać do ludzi przez internet, prasę, billboardy i w końcu telewizję. jednak nasz kraj nie ma pieniędzy na takie akcje, tylko trwoni je na niepotrzebne sprawy. i to właśnie jest problem…
daria miłośniczka labków
lipiec 27th, 2007
Nie do końca się zgadzam z tymi opiniami. Przecież są ludzie, którzy kochają zwierzęta i takim szczeniaczkom z pseudohodowli należy dać też dać sznsę. Pierwszego psa mąż kupił dla mnie na bazarze. Pomimo problemów na początku i licznych zaniedbań, nasza Artunia ma już 9 lat i od tamtej pory nie mamy z nią zadnych problemów. trzy lata temu znaleźliźmy suczkę, ktorą ktoś w zimie wyrzucił, bo była w ciąży, Urodziła nam piękne szczeniaczki, które rozdaliśmy po sąsiadach. zarówno Lazy, ktora została z nami jak i szczeniaczki czują się dobrze.
Jak przeprowadziliśmy się do domu z ogrodem, kupiliśmy na giełdzie, przyznam szczerze, że z litości suczkę bernardynkę, i powiem szczerze, że na drugi dzień musieliśmy jąd oddać do szpitala, w którym spędziła cały miesiąc. Pomimo poniesionych kosztów mamy z niej teraz ogromną pociechę i wiernego psa. Aby nasza bernardynka nie była sama kupiliśmy w końcu psa z rodowodem, takiego o jakim marzyliśmy całe życie owczarka niemieckiego. I powiem szczerze, że Bono, który ma teraz 6 miesięcy cały czas nam choruje a w dodatku okazał się alergikiem. Tak więc nauczona własnym doświadczeniem, wiem już, ze następny pies, ktory pojawi sie w naszym domu będzie kolejnym przypadkiem, bo właśnie takie przypadki za okazane serce potrafią odwdzięczać sie podwójnie i kochają całe życie. Jeśli więc mamy warunki i kochamy psy dajmy sznse także szczeniaczkom od pseudohodowców, bo co się z nimi stanie, jeśli dobrzy ludzie im nie pomogą, cóż one są winne??? przecież nie mogą odpowiadać za nieodpowiedzialnych ludzi. pomimo problemów, które mieliśmy z naszymi psami na początku ich drogi, pomimo konieczności rezygnacji z wielu rzeczy, żeby zpewnić im należyta opiekę lekarską na początku ich drogi, np leczenie naszej bernardynki kosztowało okolo 2000 zł, wiemy z mężem, ze podjęliśmy słuszne decyzje i żadnego z moich psów nie zamieniłabym na zwierze pochodzące z hodowli.
Pozdrawiam, prosze pomyślcie o tym
Edyta
lipiec 28th, 2007
Edyta - myślisz jak małe dziecko. Nie o to chodzi, że psy są czemukolwiek winne. Ludzie są winni, bo rozmnażają zwierzęta, trzymając je w bestialskich warunkach i zarabiają na tym. Chodzi o to, żeby im ten zarobek uciąć - nie kupować od nich szczeniąt, wtedy nie będą psów rozmnażać, zamkną biznes, skoro im się to nie będzie opłacało. Z mojego punktu widzenia miłość do zwierząt nie kończy się na miłości do swojego własnego zwierza. Jeśli ktoś kupuje szczenię i nie obchodzi go w jakich warunkach żyją jego rodzice (nawet jeśli jest to hodowla w ZK), to taki ktoś jest dla mnie egoistą i tyle. Tak więc, jeszcze raz powtórzę, szczenięta nie są niczemu winne, ale w wielu przypadkach nie powinny się w ogóle urodzić, o czym właśnie mówi ta strona.
katya
lipiec 29th, 2007
Ja nie rozumiem jednej kwestii:czy nie kupując psa na bazarze coś zmienie?raczej nie..to jest w tym wszystkim najgorsze!!
Przykre jest również to,że zwierzęta są bezbronne..i ich los pozostaje w rękach ludzi,którzy są pełni okrucieństa i dążenia do własnych korzyści.Prawda jest taka,że zwierze nauczysz wiele..a człowieka?-który jest niby istotą rozumną-niestety nic…
Karolina
lipiec 31st, 2007
@Karlolina - oczywiście, że nie kupując psa coś zmienisz!
Nie sama, ponieważ Rządzą tutaj zasady popytu i podaży - jeżeli będą chętni aby kupować takie psy, znajdą się chętni aby je sprzedawać.
Kiedy jednak nikt nie będzie ich kupował, pseudohodowcy znikną z bazarków…
gonzo
lipiec 31st, 2007
Niestety ale ludzi takich jak my jest ciągle za mało:(i narazie są chętni do kupowania..i istnieją w taki sposób psudohodowcy..ciekawe czy to kiedyś się zmieni?
Karolina
lipiec 31st, 2007
W świetle prawa każdą działalnośc przynoszącą dochód należy zarejestrować oraz opłacać podatek od dochodu jaki przynosi. To jedyny sposób na pseudohodowców.
Paulina
sierpień 1st, 2007
Jedynym rozwiązaniem,
aby skończyła się nadprodukcja kotów i psów
jest ustawowy nakaz sterylizacji i kastracji
niezależnie od poglądów właściciela zwierzątka..
Oczywiście zwierzątek, które nie są do dalszej hodowli.
kristinbb
sierpień 1st, 2007
Paulina, nie masz racji. Hodowla psów nie podlega wpisowi do ewidencji działalności gospodarczej. Sama chciałam w przyszłości rozszerzyć zwykłą działalność o hodowlę, ale okazało się, że jest to działalność rolnicza. Podatek płaci się przy uzyskaniu przychodu, czyli sprzedaży szczeniaków. W tym wypadku przychód = dochód, kosztów nie odlicza się. Więc hodowca może płacić ryczałt jak rolnicy albo zwykły PCC od kwoty powyżej 1000 zł. Do 1000 nie ma podatku.
Anabella
sierpień 1st, 2007
Ktos napisał że są hodowcy którzy sprzedają psy raz rodowodowe raz nie
TO RÓWNIEŻ SĄ PSEUDOHODOWCY. Takich osób takze trzeba sie wystrzegac. Sam rodowód to nie wszystko. trzeba sprawdzic hodowlę. Ile to osób bedzie przeciw bo kupiło z rodowodem a psy były zawszone, chore. NIE KAZDA HODOWLA RODOWODOWA DA PEWNOSC ZE NASZ PSIAK MIAL DOBRE WARUNKI I JEST ZDROWY. Wybór psa zalezy od naszego wyboru. Zróbmy tak by wybór był najwłaściwszy
Nie stać cie na psa z dobrej hodowli weź psiaka ze schroniska. nie daj zarobic pseudohodowcom.
Na stronce nie jest dopowiedziane o tym ze nie kazda hodowla sprzedajaca psy z metryczkami jest dobra.
Jest tu głównie o tych najgorszych pseudohodowlach a jest wiele ‘hodowców’ którzy kojarza psy bezmyslnie ale psy maja u nich w miare dobre warunki. Tylko ze konsekwencja tych kojarzen moga byc psy wadliwe czy chore choc niezawsze.
Chore psy zdazaja sie i w najlepszych hodowlach ale hodowcy to nie bogowie i wszystkiego przewidziec nie moga wiec nie piszcie ze mieliscie psa z rodowodem i byl chory czy wadliwy.
Anna
sierpień 2nd, 2007
Nikt z Was nie zauważa, kto jest współrealizatorem programu…
katya
sierpień 2nd, 2007
to okropne ze pseudohodowcy robia tak straszne rzeczy.Tak nie mozna!!!Chetnie pomoge w fundacji.W koncu dla zwierzakow zrobiabym wszystko.
zuza
sierpień 3rd, 2007
Nie zgadzam się z Wami. Pseudochodowcy - są okropni, ale w rozmnażaniu psów bez rodowodu, nie widzę nic przeciwko. Np. podarowując dziecku, chcemy, aby było szczęśliwe. Jeśli tylko hodowca nie wmawia nam, że jest to pies “z rodowodem najwyższego pochodzenia” powinniśmy się zgodzić na psa bez rodowodu. Gdyby tak wytępić psy bez rodowodu i kundelki, pozostałoby 5 % psów na ziemi!!
Cornell_
sierpień 6th, 2007
Droga Anno-nie uważam,że hodowcy to bogowie, ktorzy tworzą psy bez wad i chorob ale:
1.Kazdy miot to szczeniaki mocniejsze, szybciej sie rozwijajace i te slabsze,bardziej chorowite-obowiązkiem prawdziwego hodowcy jest poinformowanie przyszlego wlasciciela o slabosciach psiaka aby ten mogl w dalszej kolejnosci dietą i sposobem prowadzenia wyprowadzic psa na prostą;
2.Psy rodowodowe wystawowe czesto rozmnaza sie pod kątem eksterieru nie bacząc na sklonnosci chorobowe rodzicow i ich charakter- psy ras tz.groznych,ktore ja bym raczej nazwala trudnymi kojarzy się na podstawie ich pieknego wyglądu pomijając sklonnosci do agresji np.
Wciska się ludziom zupelnie nieprzygotowanym do prowadzenia psa osobnika ewidentnie dominujacego bez najmniejszej uwagi na ten temat-tylko po to aby psa sprzedac. Jaki jest efekt- szczescie i satysfakcja z posiadania psa przeradza się w domowy koszmar i wojnę nerwow!
3. Nalezy podkreslic,że wielu hodowcow psow rasowych to ludzie ogromnej wiedzy i serca-niezaprzeczalnie-wielu jednak innych to zwyczajni ignoranci pozbawieni skrupolow rozmnażacze psow;
4.Znam osoby, ktore nie wystawiajac swoich psow(a kazdy wystawca wie jaki to ciężki kawałek chleba, jakie napięcie, jakie okropne układy)zdecydowały się swoje psy rozmnożyc dbając o wszystko-zdrowie i samopoczucie szczeniąt i matki, upewniajac się czy szczeniaki będą we właściwych rękach, odmawiając sprzedazy typom podejrzanym.
5.Mowmy nie pseudohodowcom ale rowniez i tym pod patronatem Związku Kynologicznego bo to oni powinni stanowic wzor dla wszystkich innych a często są niestety rażącym przykladem niekompetencji i złego traktowania zwierzat.To, że ktoś jest członkiem ZK w tym kraju nie oznacza niestety, że jest osobą godną zaufania a członkowstwo daje jedynie furtke do roznorakiej wstretnej działalnosci np. krycie suk bez zachowania czasu regeneraji, podkładanie szczeniąt w miotach i tym podobne-niestety!
agata
sierpień 7th, 2007
Ja osobiscie nalezałam do zwiazku i widialam duzo rzeczy..jak pani sedzia kynologiczny z łodzi trzyma swoje psy w komorce w klatkach i rozmnarza je na kazda cieczke. A mnie wyrzucili ze zwiazku dlatego ze sprzedalam kolezance psa bez rodowodu i posadzili mnie o to ze to mojeszczeniaki….szukali na mnie haka bo za duzo widzialam i wiedzialam….ale nie zrobili krzywdy mnie tylko moim pieknym psom,poniewaz teraz nie moge ich wystawiac i utracily status hodowlany bo mnie wykluczyli ze zwiazku…..wiec dopuszczam moje suczki bez zwiazku i sprzedaje psy bez rodowodu i nie uważam sie za pseudohodowce poniewaz mam ładne psy ,zadbane,nakarmione,wykapane,KOCHANE. Kazdy szczeniaczek wychodzacy z mojego domu dostaje wyprawke oraz cos z zapachem matki aby mniej tesknił.Nie rozmnarzam suk co cieczke i staram sie aby szczenieta poszły do jak najleprzych domow….wiec prosze nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka.
gogo
sierpień 8th, 2007
wsumie rozumiem wasz żal,ale z poważaniwem stwierdzam że nnie wszystkie takie są ja osobiście mam kota ze psełodhodowli od kociary i kot w jej domu miał naprawde dobrze.widziałam reszcze wwzystkie zdrowe i bez wad….nie przesadzajcie w drugą strone…
justa
sierpień 9th, 2007
Jako miłośniczka polskiego owczarka nizinnego od dwóch lat , po smierci mojej suni rodowodowej ponki ,( wrodzona wada nadnerczy i ślepota), szukałam rasowego szczeniaka, ale ani jeden hodowca nie zgodził się na rozłożenie płatności na raty (cena ponków jest dla mnie dość wysoka), tłumaczono się dużymi kosztami hodowli, małymi miotami, itp.zarejestrowane hodowle nie zrzeszają tylko pasjonatów i ludzi uczciwych.
Małgorzata
sierpień 10th, 2007
Popieram tę akcję. Niestety w naszym ciemnogrodzie będzie bardzo ciężko coś zmienić i potrwa to bardzo długo.
Szukając ostatnioi w schronisku zagubionego psa znajomej widziałam oddających swego pupila tatusia z rozpaczającym dzieckiem. Na pocieszenie tatuś mówił “nie płacz, po wakacjach kupimy ci nowego”.
Gdyby wydał więcej kasy na rodowodowego, to jestem pewna, że nie oddawałby go do schronu z takim nastawieniem!!
Ida
sierpień 10th, 2007
Tak rasowy to tylko rodowodowy,lecz nie tyczy się to owczarków niem. długowłosych tutaj są hodowle mające kundelki powcielne do ACE-Polskiego klubu psa rsaowego i wypuszczają szczeniaki z papierami!!! mało tego wygrywaja wszystkie wystawy a psy mają gorsze jak ludzie przy budach po wsiach!! ale ACE to wiązek kundli!i najbardziej kunktatorski i stronniczy
Marlena
sierpień 11th, 2007
Może mój komentarz powinien znaleźć się w części “pseudohodowle a bezdomność”… ale… Jakoś odwiedzając schronisko w Warszawie na Paluchu nie zauważyłam, żeby dominowały tam psy rasowe. Powiedzmy sobie szczerze - zdecydowana większośc to psy “rasy mix”. Zatem te “rasowe bez rodowodu” mają swoich właścicieli. Nawet jeśli pochodzą z pseudohodowli. Zatem problemem jest przyrost psów nierasowych z niekontrolowanych i przypadkowych ciąż. Nawet jeśli przychodzące na świat szczenięta są początkowo wychowywane w dobrych warunkach. Może zamiast pastwić się nad hodowlami warto pomyśleć jak zaangażować weterynarzy w ograniczanie rozmnażania psów. Mam tu na myśli zwłaszcza weterynarzy spoza miast. I choć pewnie wielu się tutaj narażę - usypianie tych przypadkowych miotów.
BEA
sierpień 14th, 2007
Może mój komentarz powinien znaleźć się w części “pseudohodowle a bezdomność”… ale… Jakoś odwiedzając schronisko w Warszawie na Paluchu nie zauważyłam, żeby dominowały tam psy rasowe. Powiedzmy sobie szczerze - zdecydowana większośc to psy “rasy mix”. Zatem te “rasowe bez rodowodu” mają swoich właścicieli. Nawet jeśli pochodzą z pseudohodowli. Zatem problemem jest przyrost psów nierasowych z niekontrolowanych i przypadkowych ciąż. Nawet jeśli przychodzące na świat szczenięta są początkowo wychowywane w dobrych warunkach. Może zamiast pastwić się nad hodowlami warto pomyśleć jak zaangażować weterynarzy w ograniczanie rozmnażania psów. Mam tu na myśli zwłaszcza weterynarzy spoza miast. I choć pewnie wielu się tutaj narażę - usypianie tych przypadkowych miotów.
BEA
sierpień 16th, 2007
nie wiem jak tam można przecież zwierzęta też czują ?? to hore ;?
kasia
sierpień 20th, 2007
Justo, psy/koty z pseUdohodowli mogą być oczywiście miłe. Chodzi jednak o to, że prwdopodobnie przed przybyciem do Twojego dom przeżywały u “hodowcy” tortury (jak i ich rodzina). Poza tym, takie zwierzęta… cóż, może się trafić np. pies o wyglądzie goldena i charakterze amstaffa… Te biedne zwierzaki są na ogół chorowite, a nawet po kilku latach może się ujawnić choroba genetyczna… Większość psów z pseudohodowli trafia do schronu lub na ulicę…
Ja mam psa rasy epagneul breton (brittany, spaniel bretoński, najmniejszy z wyżłów) z prawdziwej, dobrej hodowli. Ma rodowód. Wykazuje z wyglądu i psychiki 100% cech swojej rasy, a dzięki rodowodowi nie mam obaw, że np. pewnego dnia będzie miał napad agresji. Brok (mój pies) żyje u nas szczęśliwie, kochany i zadbany, a niedługo prawdopodobnie zacznę go wystawiać. Widziałam na żywo matkę i siostrę Broka, a ojca w artykule w “Moim psie” jako genialnego reproduktora sprowadzanego z Włoch. To akurat jest dla mnie nieistotne, ale miło jest słyszeć, że rodzice są wzorcowymi, dobrymi przedstawicielami rasy. A mój Brok nie jest w schronisku, opuszczony i zaniedbany ze względu na np. pochodzenie pseudo - jest szczęśliwym psem z prawdziwej, renomowanej hodowli i zapewniam, nigdy nie zobaczy schronu nawet z daleka.
Ktoś napisał, że gdyby wytępić wszystkie kundelki i psy z pseudohodowli, zostałob 5% psów na świecie. Racja. Nie chodzi w tej akcji jednak o to, żeby wytępić psy nierasowe, ale by zapobiegać dalszemu ich rozmnażaniu. Po co? Po to, żeby nie cierpiały, bo jest ogromna szansa, że trafią do schroniska. Problem milionów cierpiących zwierząt występuje u nas na taką skalę, że poza ratowaniem kundelków i psów pseudo jedynym wyjściem jest zapobieganie ich rozmnażaniu się.
Jeśli ktoś nadal nie wierzy, że nie jesteśmy zwierzęcymi faszystami, niech wejdzie na forum Dogomania. I niech popatrzy na Akcje. Tam są ludzie o tych poglądach. Ale oni ratują te biedne zwierzęta ze schronisk, mimo że przez to niemal lądują spłukani na ulicy. Ja jestem od niedawna na Dogomanii i gdy tylko będę mogła, przyłączę się do ratowania psów.
Mam nadzieję, że niektóre osoby komentujące te artykuł coś zrozumiały…
Raixly
sierpień 20th, 2007
Jak najbardziej STOP pseudohodowcom ale co do kwesti psów “rasy MIX: mam zastrzezenia. osobiscie mam suczke po rodzicach róznych ras mianowicie jest to mix rottweilera z labladorem, dzisiaj własnie konczy pierwszy rok i jest przecudowna. z egzaminu po szkoleniu dostała 5 bawi sie z dziecmi i nawet listonosza trawi. wychowuje sie w domu z kotem na 50-cio arowej działce a inne rasowe psy mogą jej tylko pozazdroscic.
chciałem zabrac psa ze schroniska ale jak sie dowiedziałem ze sterylizacja jest obowiązkowa odpusciłem sobie. w przyszlym roku moja sonia moze bedzie szczęśliwą mamusią a szczeniak co swój to swój.
DANIEL
sierpień 22nd, 2007
dżizus…….
katya
sierpień 23rd, 2007
piekny komentarz katya…
A moze tobie by zabronic sie rozmnazac bo np. nie osiagnelas wymiarow Lindy Ewangelisty?
Jesli Daniel wie co robi i jest w stanie zapewnic kochajace domy dla szczeniakow swojej suni to dlaczego nie!
agata
sierpień 23rd, 2007
TOjest oczywiste ze nie dam piesków na pastwe losu. a tak po drugie jakie dziecko ma swój dom 53 arową działke i ma 26 lat?
DANIEL
sierpień 24th, 2007
mam wrazenie ze Katya ma chodowle i zal jej pupencje sciska ze nie wszyscy kupują psy u niej samej. ale dzieci tak mają.
DANIEL
sierpień 24th, 2007
przeczytałam powyższe komentarze i nie zgadzam się z wieloma opiniami. jestem właścicielką berneńczyka od pół roku.Nie kupiłam go od profesjonalnego hodowcy. Wcześniej przeczytałam wiele o tych psach.skontaktowałam się z właścicielem i umówiłam na spotkanie w sprawie ewentualnego kupna szczeniaka. W trakcie rozmowy zadałam “hodowcy” wiele pytań, na które odpowiedział mi rzeczowo i fachowo.Uważam, że chociaż moja Moli nie ma dokumentów z chodowli, to jest zdrowa, potwierdził to weterynarz po badaniach i piękna. To dowód, że nie trzeba kupować psa z papierami i przepłacać, ale należy przygotować się do wyboru psa bardzo dobrze czytając wcześniej literaturę fachową. Ważne jest aby później dać psu wszystko, co potrzebuje począwszy od karmy, pielęgnacji i kończąc na rozsądnej miłości do zwierzaka.Miałam wcześniej psa ze schroniska i sprawiał wiele kłopotów , to nie jest dobry sposób na “taniego” psa.
stenia
sierpień 27th, 2007
To co czytam,a w szczególności komentarz Daniela to świadomośc na poziomie ciemnogrodu!!! Sorry, ale takie wypowiedzi świadczą tylko o tym. Nic innego nie udowadniają. Nie urażaj się, bo to nie chodzi o to, by Cię tu obrazic, ale we mnie się totalnie gotuje jak czytam to co piszesz(urażona ambicja właściciela psa MIX) i to z wielka radością, że będziesz rozmnażał swoje psy. Jak masz zapędy do ojcostwa to zrób to inaczej, a jak rzeczywiście zależy Ci na psach i lubisz (choc tyle: lubisz psy)to przejdź się do najbliższego Ci schroniska, wybierz 5 psów i znajdź im dom!!!!!!! To jest coś!!!! Ta strona o pseudohodowlach to nie licytacja: czy pies MIX,się nadaję na ojca, a może inny z uchem czarnym czy brązowym, fajny czy nie fajny. To jakas paranoja.LUDZIE NIE ROZMNAŻAJCIE PSÓW POZA HODOWLAMI. Temat dramatów pseudochodowli to biznes na cierpieniu zwierząt. Ktoś kogo realnie interesuje los zwierząt postępuję inaczej. Zainteresuj sie temtem,a zrozumiesz, a do Twojego psa nikt tu nic nie ma, pogłaszcz go i nie udowadniaj światu, że jest fajny. Ja Ci wierzę.Tylko na Boga nie rozmażaj go. Tu po prostu chodzi o to żeby walczyc z rozmnażaniem dla kasy i walczyc z produkcją psów=bezmyślnym rozrodem, a to co piszesz o chęci rozmnażania swojego psa to bezmyslny rozród.Prosta prawda. Nikt tego inaczej nie nazwie, chocbyś mi powiedział, że się ktoś ucieszy na szceniaki. Totalny egoizm. Wierz mi, że wiele suk jest kastrowanych w zaawansowanych !!!ciążach!!! w schronisku, bo przyszłośc psiaków to bardzo ciężka sprawa!!!!!!!!! Jeśli chcesz więc uszczęśliwic swoich znajomych psami to weź te ze schroniska bądź z Domów Tymczasowych od wolontariuszy przy schroniskach. Jest tam masę szczeniaków. A jeśli nie dociera do Ciebie co to jest bezdomnośc psów i ich nadprodukcja to zapraszam na forum (dolna częśc strony): http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28
Ja sama mam rodowodowego psa-haskiego ze świetnej hodowli i nie zamierzam go rozmnażac, bo nie mam hodowli i nie będę produkowac kolejnych psów. Mój pies jest świetny, piękny, wspaniale zbudowany i wiele innych cech moge tu opisac i co z tego. Nie powienien i nie będzie rozmażany, bo sa całe strony http://www.bezdomneszpice.pl .Chcesz psa komus podarowac. Weź takiego. Wiesz Daniel. Tu nie chodzi i złośliwośc,a realne spojrzenie na świat. POCZYTAJ NA TE TEMAT. ZAINTERESUJ SIĘ. Błagam nie rozmażac psów poza hodowlą psów rasowych. NIGDY NIGDY I jeszcze jedno. Wysterylizuj Danielu swojego psa, gwarantuje Ci, że on nie ma świadomości: spłodzic syna, zasadzic drzewo, wybudowac dom. Pies po prostu potrzebuje dobrego i ciepłego domu. Przemysl sprawę, zanim popełnisz błąd i pojawią się u Ciebie szczeniaki i zapchasz ludzi nimi, a mogliby oni zaadoptowac psa bezdomnego, który na tym świecie już JEST!!!! JUŻ JEST!!!!!!!
ewasuwa
sierpień 28th, 2007
Ta, mam chodowle labladoruf i laltlerkuf i se robie krzyrzufki!
A tak na poważnie - czemu nie rozmnażać psów? Bo inne umierają w schroniskach. A dlaczego tam lądują? Bo jest ich generalnie za dużo.Skoro jest ich za dużo, to żeby tą populację ograniczyć, nie powinno się ich romzmnażać. Ot, taka prosta logika. Właśnie - logika - przydałaby się jako obowiązkowy przedmiot przez cały proces edukacji każdego obywatela!
katya
sierpień 29th, 2007
ponad roku temu kupiłam w pseudohodowli grzywaczkę chińską. Psy były trzymane w strasznych warunkach. Podejrzewam, że rodzice mojej suczki byli spokrewnieni, bo w parę miesięcy po zakupie moja grzywaczka zachorowała na poważną chorobę skóry, a podłoże choroby było najprawdopodobniej genetyczne. po roku walki o życie mojej suczki musiałam ją uśpić. Kosztowało to całą moją rodzinę morze łez. mała była uroczym stworzeniem, bardzo cierpliwie i cichutko znosiła długotrwałe leczenie, ale pod koniec życia bardzo już cierpiała. miała rany na całym ciałku. proszę Was, nie wspierajcie hodowców, którzy krzywdzą psiaki, dopuszczając do rozrodu zwierzęta, które absolutnie się do tego nie nadają. Dodam jeszcze, że jestem właścicielką rodowodowej jamniczki długowłosej, która pomimo podeszłego wieku (13 lat) cieszy się dobrym zdrowiem nadal zachwyca urodą i jest pełna energii
Maria
sierpień 30th, 2007
To bardzo okrutne że gdy samica będzie za stara na szczenięta , zostaje porzucona lub zabita .
Bo w końcu zwierzęta tak samo czują bul w sercu jak człowiek.
juki.kicia
sierpień 31st, 2007
Hmm,racja.Ale u mnie w mieście jest legalnie zarejestrowana ZOO Giełda.Tam kupiłam swoją suczkę i jakoś wyrosła na czystej rasy zwierzę…raczej trzeba by bylo się zastanowić,popytać znajomych (ja to zrobiłam)
Kamila
sierpień 31st, 2007
Ja kupiłam dwa pieski niby rasowe nierodowodowe.Owczarek niemiecki po pięknych rodzicach.Wyrosła nam na śliczną,zdrową i zrównowazoną suczkę.Właściciele obojga rodziców mówili,ze mieli zamówione dwa szczeniaki(urodziły się trzy)ale przyszli właściciele nie chcieli metryk więc i trzeciemu nie wyrabiali.
Druga sunia to zupełnie inna bajka.Kupiliśmy ją od ludzi którzy przywozą całe mioty modnych ras ze Słowacji.Kupiliśmy cocker spanielkę amerykańską.Zaniedbaną,chorowitą
gosia
wrzesień 9th, 2007
Wszyscy pisza tylko o pseudohodowcach,ale nikt niewspomni o hodowlach zwiazkowych tych legalnych,tam czesto psy sa trzymane wtragicznych warunkach,rodza raz z Z metrykami raz lewe mioty.wszyscy w ZK otym wiedza ale siedza cicho.tacy hodowcy kryja sie za ZK a sa tacy sami jak pseudohodolwe .
te piekne bassetki na zdjeciach powyzej sa z Zwiazkowej hodowli !!! trzymane w piwnicy zagrzybione wychudzone.cudem uratowane.
Dlatego twierdze ze sa hodowcy i hodowcy ,milosnicy rasy i ludzie kochajacy psy ale tylko dla pniedzy.
Magdalena
wrzesień 9th, 2007
Z całą stanowczością stop-pseudohodowlom i pseudohodowcom.
Asia
wrzesień 11th, 2007
Kamila, całkiem możliwe, że wyrosła na czystej rasy zwierzę…ale..ale jaką masz pewność, że matka Twojej suni, nie jest eksploatowana w sposób okrutny???Szczenięta co cieczka, brak odpowiedniej karmy, brak odpowiednich warunków-fabryka szczeniąt? W właśnie o tym jest ten program! To, że zwierzę wyrośnie na psa “rasowego” nie znaczy, że jego matka nie jest sunią “tylko do produkcji szczeniąt”…i wtedy pośrednio, kupując zwierzę z tego typu “hodowli” , przyczyniasz się do cierpienia matki…POPYT NAKRĘCA PODAŻ…i bezpośrednio wiąże się z cierpieniem suk w pseudohodowlach.
moriaaa
wrzesień 17th, 2007
Magdalena..oczywiście, pseudohodowle, to nie tylko miejsca gdzie występuje “produkcja” szczeniąt bez rodowodów. To niestety również przypadki, o których piszesz. Ale gdyby ten pseudo-hodowca nie miał chętnych na te szczenięta bez rodowodów..nie produkowałby ich, a co za tym idzie, poprawiłby się stan suk i ogólnych warunków hodowli. Jeśli uznałby, że “interes” mało dochodowy, bo suka nie może rodzić co cieczkę szczeniaków z rodowodem, a nierodowodowych nikt nie kupuje, wykruszyłby się ze świata hodowców…ten świat ma być przeznaczony TYLKO dla ludzi kochających psy, doskonalących dane rasy…brak klientów = brak nadprodukcji.
moriaaa
wrzesień 17th, 2007
Ja uważam że gdyby ludzie nie brali psów “rasowych” i bez rodowodów to pseudo hodowcy nie “produkowali by” psów.
Ewelina
wrzesień 19th, 2007
a może podawać namiary na takie nieuczciwe hodowle i te Związkowe i te nierodowodowe?
A ja znam przypadki, kiedy nawet wet opiekujący się psinami ze schronu wie o pseudo hodowcach rozmnażających np.ON-ki z wadami stawów, dysplazją i nie reaguje bo to jego klienci. Uważam, że kastracja
psów nie przeznaczany do hodowli może dużo zdziałać, ale na dzień dzisiejszy powinno się namawiać głównie właścicieli odwiedzających gabinety wet.do poddania takiemu zabiegowi swojego psa czy kota. Ja jeszcze nigdy nie spotkałam weta , a zwierzaki mam od zawsze, który sam od siebie napomknął by o takiej możliwości.
Moja suka ON i kotka przybłęda są po sterylizacji i wielu ludzi na wiadomość o tym jest zaskoczona - po co?
Dla ich zdrowia i mojego spokoju - odpowiadam.
maria
wrzesień 21st, 2007
a czy ktoś już pomyślał o sterylizacji wierchuszki ZK?
być może jest już za późno, większość przekroczyła wiek rozrodczy swojego gatunku, jaki gatunek by to nie był.
Mój Poczwór ma się świetnie, ósmy z miotu, trzyma parametry rasy, wiem jakiej.
Latek ma już będzie z osiem, żwawy, krnąbrny, do zabaw skory, choć leniwy się robi coraz bardziej. Mnożyć się nie chce, choć szans parę było, jakoś seks go nie kręci. A pseudoqrczęhodowla jakby u Cioci mej i patrzajta, ludziska, a dziwujta się, normalny prawie wyrósł. Ja go tam zmuszać nie będę, nie chce się mnożyć to nie, i niech tak zostanie.
pzdr
Leeloo
wrzesień 22nd, 2007
Wiecie jaką osobistą walkę ja prowadzę z pseudo hodowcami ? Zawsze kiedy widzę ogłoszenie w jakimś internetowym serwisie, że ktoś chce kupić yoreczka miniaturke bez rodowodu, lub sznaucerka, ale żeby był jak najmniejszy itd. to zawsze piszę do tej osoby maila
Opisuję, dlaczego ta osoba nie powinna tego robić, jak te zwierzęta cierpią i dlaczego naprawdę warto mieć psa z rodowodem.Trochę przytłaczające są odpowiedzi od tych ludzi, ale zdarza się raz na 10 przypadków, że ktoś się nad tym zastanowi i stwierdzi- kurcze, może ona faktycznie ma racje ? I to jest dla mnie najważniejsze, tak dalej nie może być.. Jedna osoba nie jest w stanie nic z tym zrobić, ale warto próbować, bo myślę, że takich osób jak ja jest duuużo więcej i naprawdę trzeba o tym jak najczęściej pisać i mówić. Czy warto kupować psa bez rodowodu za 1000 zł, czy może lepiej kupić np. za 1200 psa z metryką a np. niewystawowego? Zachęcam was do reagowania na wszystkie tego typu ogłoszenia w internecie- kupie bez rodowodu, szukam reproduktora dla mojej suczki bez rodowodu, piesek z rodowodem lecz bez uprawnień reproduktora szuka partnerki itd. Ja nie mogę pozostać obojętna, gdy widzę takie ogłoszenie , wydaje mi się, że każdy z nas ma prawo, a nawet obowiązek interweniować..
GoJa
wrzesień 27th, 2007
Nie znam się na procedurach “rodowodowych”.Właścicielka pieska,którego chcę kupić twierdzi,że szcz3eniaki nie dostały rodowodu,bo ich matka nie brała udziału w żadnych wystawach.
Grażyna
wrzesień 28th, 2007
Tak, to może być prawda, matka może mieć rodowód, ale nie ma zrobionych uprawnień hodowlanych, wieć automatycznie NIE POWINNA mieć szczeniaków, do tego nie ma pewności kto ejst ojcem, nawet jak ta pani ci wciśnie kit, że ojciec też jest z rodowodem, wcale tak nie musi być bo krycie nie było zgłaszane itd. Czyli tak naprawdę te pieski to zwykłe kundelki… A cena pewnie zbliżona do psa z metryczką.Radzę poszukać dobrej hodowli
GoJa
wrzesień 28th, 2007
Przeczytałem wszystkie posty. Widzę, że różnica między pseudohodowcami a pseudo-hodowcami z ZK jest niewielka. Tu i tu jest rozkład procentowy jak w adaniu OBOP. Jednym i drugim chodzi o szmal. Ale rzeczywiście trzeba z tym walczyć na dwa sposoby: popierać dobrych, piętnować złych (informacja w necie), nie kupować na ulicy, nie dawać sobie kitu wciskać, poczytać coś przed kupnem.
Inna sprawa - miąłem 11 lat rottweilera. Odszedł niedawno, jeszcze nie mogę w to uwierzyć. 11 lat temu to była popularna rasa. Teraz “dzięki” histerii TVN i Fakt prawie nikt nie kupuje rottków - znikły więc ogłoszenia o sprzedaży. Choć pewnie pełne schroniska to też zasługa tej histerii.
Warto walczyć z mitami. Tym, że ostatni z miotu nie dostaje rodowodu, tym, że każda suka powinna choć raz miec małe, tym, że rodowodowy nigdy nie ma dysplazji…
Pozdrawiam wszystkich. Podziwiam wolontariuszy.
Andrzej
wrzesień 29th, 2007
problem nie lezy w nazewnictwie czy jest to pseudohodowla czy hodowla niejednokrotnie warunki jakie zastaje sie w tych niby hodowlach z tradycjami sa wielokrotnie gorsze od warunkow w tych jak to nazywacie pseudohodowlach tutaj akurat wszystko zalezy od indywidualnego podejscia ludzi ktorzy sa ich wlascicielami.Problem lezy w niekontrolowanym rozmnazaniu bo do takiego rownierz dochodzi w tych hodowlach z renoma znam kilka przykladow……. a jak temu zapobiegac???prosto!!!90% psiakow w trakcie swojego zywota jest przynajmniej 1 raz u weta(z kotami jest gorzej)wiec wystarczy nadac kazdemu takiemu zwierzeciu cos w formie certyfikatu z numerem rejestracyjnym(bez wzgledu czy jest to pies rasowy czy tez nie)nalozyc obowiazek posiadania takiego certyfikatu przez wlasciciela w przypadku jego braku wysoko karac!!!! w przypadku suczek od 3 miotu ktory musialby byc rejestrowany(obowiazkowy certyfikat)nakladac na wlascicieli”miotowe”takie aby bardziej kalkulowalo im sie zwierze wysterylizowac niz narazac na wysokie oplaty!!!!a kto mialby to kontrolowac ???weterynarze straz miejska itp.ale to wszystko tylko droga ustawy…..niestety!!!!pozdrawiam
dexter
październik 4th, 2007
Bzdury wypisujecie - najpierw tworzycie atmosferę grozy tylko po to żeby reklamować idee kupowania psów tylko z hodowli i tylko z rodowodem. To właśnie przez Was właściciele szczeniaków bez rodowodu nie mogą ich sprzedać i to wcale nie dla zarobku. W Polsce jest 6 milionów ( najwięcej w Europie) psów - nie ma dlaczego grupka
hodowców ma decydować o tym jaki pies jest “prawdziwy”?… Mam sukę z rodowodem i wszyscy inni tzw “prawdziwi hodowcy “odradzają zakładania hodowli - wiecie dlaczego?! Nie chcą konkurencji. Nie chcą nawet słyszeć o kryciu suki , która nie była na przepisowych 3 wystawach z odp wynikami. Słyszałem o hodowcy , który trzyma swoje airedale terriery w klatkach w małym mieszkanku w bloku wypuszczając je tylko na krótkie spacerki i na wystawy - ale dla Związku Kynologicznego wszystko jest ok!!!! Kolejna wystawa , kolejny medal ,jakieś obcobzrzmiące imiona - później krycie zgodnie z procedurami i szczeniaki za 1500 zł… I to jest prawdziwy hodowca??! Wszystko zależy od indywidualnego , odpowiedzialnego podejścia. Zgadzam się z tym że trzeba pilnować żeby nie krzyżować zwierząt spokrewnionych ze sobą i rodowód to ułatwia i to powinno być wszystko bez tego cyrku z wystawami.
Piotr
październik 5th, 2007
Piotrze, wcale nie tworzymy atmosfery grozy aby nabijać kieszeń hodowcom zrzeszonym w ZK. Po pierwsze, nasza fundacja - a obecnie jedynie my i fundacja Rottka dbamy o jakąkolwiek reklamę tego programu - zajmuje się przede wszystkim pomocą dla bezdomnych zwierząt. Właśnie dla tego zależy nam na zachęcaniu nie do kupowania psa, ale do adopcji ze schroniska. Niestety, do wielu osób i tak nie dotrze, że pies dorosły czy nie rasowy może być tak samo, a często jeszcze bardziej kochany niż rasowy, wychowywany od szczeniaka.
Dlatego kierujemy nasze słowa głównie do osób mających w planie zakup takiego psiaka.
I w moim przekonaniu, lepiej jest, jeżeli ktoś kupi go od prawdziwego, zrzeszonego hodowcy niż od nie wiadomo kogo na bazarku. Że wielu tych prawdziwych hodowców źle traktuje zwierzęta? Tak, zdaję sobie sprawę, że zapewne tak jest, i taki człowiek niczym się dla mnie nie różni od menela z bazarku. Ale jednak w moim przekonaniu jest większe prawdopodobieństwo tego, że pies z papierami ma lepszą przeszłość i przyszedł na świat w lepszych warunkach…
Ja chciałbym uruchomić taką bazę hodowli w której każdy będzie mógł dodać swoją opinię na jej temat i w ten sposób stworzyć ranking najlepiej ocenianych hodowców, nie pod względem ich wyników na wystawach, ale właśnie pod względem podejścia do zwierząt, warunków ich przebywania itp. Szczególnie, że widzę wiele głosów podobnych do Twojego, co może być dwojako interpretowane:
a. to spisek pseudohodowców chcących zneutralizować to o czym piszemy bo rozwalamy im interes
b. rzeczywiście w wielu ‘prawdziwych’ hodowlach dzieje się nie lepiej niż u niejednego pseudohodowcy bez papierów.
Nie wiem jak Ty, ale ja jednak bardziej skłaniam się ku opcji b….
Pozdrawiam!
Jarek Miszczak
gonzo
październik 5th, 2007
Zgadzam się! Po co chodować te zwierzęta w takich okropnych warunkach.. Nie rozumiem ludzi.. :/ wiem, ze robią to dla kasy! ale to jet chore! .. Czasami ludzie są okropni.. :((
Marta^^
październik 8th, 2007
Piękna akcja Stop pseudohodowcom!
Ale co można zrobić tak naprawde własnie stałam sie ofiarą hodowczyni z długoletnią praktyką ,pani hodowczyni wiedziała że pies jest słaby i bardzo chory i wiedziała że bardzo chce kupić tego pieska.
Pewnego pięknego dnia kupiłam yoreczka z rodowodem upragnioną małą dziewczynke z pięknym rodowodem ,byłam tak szcześliwa że nie spisałam umowy z tą panią ,na drugi dzień pies był slaby ,gdzy zadzwoniłam powiedziała mi ze pieskek przeżył droge i tęskni,ale z godziny na godzine był słabszy nastepny dzień już byl agonalny ,lekarze nie dawali mu szans na przeżycie ,był tak słaby ,ale dalej walczyliśmy o jej życie , ja dalej próbowalam i robiłam wszystko co możliwe ,moja sunia miała bardzo silną hipoglikemie że umierała a pani hodowczyni powiedziała że to oczywiście ja coś zrobiłam być może ją przegrzałam lub owiałam ,machnełam reką na to,bo dla mnie była najważniejsza moja sunia ,a jak zaczeło być lepiej to leczyłam moją kruszynke i nie miałam głowy wykłucać sie z hodowczynią dalej okazało sie że miała tak silną hipolikemie od śilnego zarobaczenia, no mili państwo robaki nie rosną 10cm na dobe jak sie okazało takie miała robale chociasz w książeczce była odrobaczana 3 razy- no to musiały być mutanty jak w 5 dni tak urosły ,po odrobaczeniu i całej kuracji sunia dochodzi do siebie ,piesek rosnie zdrowo sie chowa i po 3 m-cach znów sie coś zaczyna - dziwny kaszel ,niby nic może tchawica podrażniona ale dziś jestem w szoku,moja kruszynka ma bardzo duże i chore serce zweżąną tchawice i jeszcze czekam na inne wyniki ,jest malutka drobniutka bardzo mało urosła .
Ja jestem przerazona uczciwością hodowców nie wierze w czyste intecjie utrzymania czystej rasy wolnej od wad.Weterynarze powiedzieli że taka hodowczyni z takim starzem doskonale wie czy pies jest zdrowy,sprzedaje i siedzi cicho a nóż widelec zdarzy sie cud i psinka wyzdrowieje ,niestety moja sunia ma wady które powinny być wyeliminowane takie pieski z hodowli nie powinny być sprzedawane i to za ciężkie pieniądze ,nie ma uczciwości wsrod hodowców jest tylko kasa a na skarge i po pomoc to do kogo?
Becia
październik 9th, 2007
Zgadzam się z Wami!
Moze ta stronka uświadomi ludzi i powiadomi ich o takich przypadkach.
Nieda się bezczynnie stać i patrzeć jak zwierzaki cierpią.One też mają uczucia i duszę.
STOP PSEUDOHODOWCOM!
fionina1
październik 12th, 2007
Dzisiaj jest mi strasznie źle ponieważ musialam uśpić mojego ukochanego pieska - 3,5 letnią suczkę amstaffke. Była cudownym psem…
Moja suczka była psem rasowym-rodowodowym. Kupionym za ogromne pieniądze w jednej z najlepszych hodowli, najsilniejszym w miocie…Niestety bardzo szybko okazało się że : ma alergię,problemy ze skórą,chorobę lokomocyjną,nieprawidłowo wykształconą krtań, problemy ze stawami i na koniec rok temu zachorowała na padaczkę - chorobę genetyczną, która w konsekwencji ją zamęczyła i doprowadziła do tragicznej decyzji o uśpieniu…. Chciałam Was zapytac jak to się ma do tego co pisaliście w artykule , cytuje : “Jeśli chodzi o wysoką cenę, to jest ona i tak dużo niższa, niż suma, którą będziesz musiał wydać na leczenie zwierzęcia z chorobą genetyczną ” itd. ???? Mój piesek chociaz był rasowy był bardzo schorowany (również genetycznie) i chociaż wydałam dużo na jego kupno to wydałam jeszcze więcej na leczenie….Nie popieram pseudo hodowców ale przykro mi nie uznaję już również tak zwanych dobrych hodowli 
Jeanette
październik 12th, 2007
Witam wszystkich!!! Mam prośbę czy macie jakies pomysły zeby walczyć z taka pseudohodowlą?? Mam psa z takiej “hodowli” który ma ciezką dysplazje mial robioną operacje. Ja sie zastanawiam czy nie mozna nasłac na pseudohodowle związku kynologicznego? Jeszce mam jeden pomysł z urzędem skarbowym chodzi mi tu o podatek od sprzedanego psa bo chyba zadna nie odprowadza od tego podatku. Prosze pomóżcie !!! Trzeba zwalczac pseudohodowle a jest ich bardzo duzo.
Kriss
październik 13th, 2007
Czytam i nie wierzę w to, jak mała jest świadomość ludzi na temat tego co daje metryka (ok. w naszym kraju bardziej poprawne jest co powinna dawać metryka) i po co te wystawy, oceny etc.
Wystawy i zdobycie przynajmniej trzech ocen min. bdb - suka i doskonałych - pies od trzech różnych sędziów w tym jednej na wystawie międzynarodowej ma dać gwarancję, że pies bądź sunia spełniają wymogi eksterierowe rasy czyli pieski są odpowiednich gabarytów, wyrośnietę, odpowiednio odżywione, z dobrym kośćcem i ząbkami itd. Poza tym wiele ras ma dodatkowe wymogi w postaci prześwietleń na dysplazję, testów psychicznych, prób pracy czy prób polowych. Wszytko po to by wykluczyć produkcję schorowanych i słabych osobników danej rasy.
A co daje rasowy - rodowodowy i czym różni się od MIXa? Mianowicie tym, że można sobie kupić psa o cechach charakteru i predyspozycjach jakimi legitymuje się dana rasa, wystarczy poczytać i już wiemy jaki pies będzie dobry dla człowieka lubiącego biegać, jeździć konno, polować, spacerować, dla dzieci, dal strszej osoby, do dogoterapii, jako pies służbowy a MIX? Mixiu gabarytów spaniela może (nie musi)okazać agresorem i w żaden sposób nie sprawdzimy jakie inne mixy przyczyniły się do jego royginalnej urody.
Całkowicie popieram akcję mimo, że zdaję sobie sprawę z przekrętów i nieczystych sytuacji w ZKwP. Ale te zdarzają się wszędzie na każdym etapie naszego życia jest korupcja i kumoterstwo.
U hodowcy cena nie zawsze musi być wysoka, proponuję szukać hodowli domowych, małych tzn. z jedną lub dwiema rasami, gdzie psy są socjalizowane, mają stały kontakt z hodowcą i rodziną od chwili narodzin. Sama mam hodowlę i nigdy nie byłam nastawiona na szybką kasę, odmówiłam sprzedaży wielu potencjalnym nabywcom. Moje szczenięta znalazły dobre domy i rodziny pasujące do ich indywidulanych cech charakteru, są wszystkie zdrowe, bez alergii oraz genetycznych przypadłości. Na dwa mioty - 11 psów nie mam kontaktu tylko z jednym właścicielem.
Większość przykrych sytuacji i nieporozumień wynika z niedoedukowania kynologicznego potencjalnych kupców o czym świadczą powyższe wypowiedzi. “Nabywca” nie ma zielonego pojęcia na co powinien zwrócić uwagę, jak wygląda metryczka, jakimi cechami charakteru legitymuje się dana rasa. Widzimy psiaka na ulicy czy w telewizji i chcemy mieć takiego. Ale już pojęcia zielonego nie mamy czy jest to pies obronny, stróżujący, myśliwski czy towarzyszący. Dlatego apeluję byśmy się edukowali!!
Rasowy = rodowodowy.
Dobry właściciel = wyedukowany właściciel.
Kacha
październik 13th, 2007
Witam,
Ja również sie zgadzam, sama padlam ofiarą takiego “hodowcy”. Na szczęście udało mi się cofnąc swój błąd. Była to straszna walka z sumieniem żeby oddać po dwóch dniach westika, pokochałam Tomy-ego od pierwszych chwil ale jego choroba skóry mnie przeraziła. Teraz nie żałuję swojej decyzji bo stałam się “mamusią” mojej rodowodowej suni. Dziękuje przede wszystkim wspaniałym hodowcom którzy mnie uszczęśliwili.
Anetka&Amy
październik 13th, 2007
Pytanie do Kachy……Jak i czym w takim razie wytłumaczysz taka liczbę chorób ,w tym również genetycznych,jaką miała moja RODOWODOWA,z małej ,domowej hodowli sunia (czytaj wypowiedź dwa piętra nad Twoją)???? Ja odnośnie rasy którą chciałam kupić edukowałam się pół roku,czytając wszystkie dostępne informacje, rozmawiając na forum z posiadaczami takich psiaków,odwiedzając hodowle i obserwując szczeniaki.Kolejne pół roku szukałam dobrych hodowców.Starannie wybrałam hodowle, czekałam na “swój ” miot, wybrałam wydawało się najsilniejszego i najzdrowszego pieska, dbałam jak o niemowlaka, pod ścisła kontrolą weterynarzy i….opis chorób znajdziecie we wspomnianym już komentarzu trochę wyżej…Może ktoś wytłumaczy mi dlaczego kolejnego psa miałabym znowu kupic z jednej ze wspaniałych hodowli…gwarantujących takie wspaniałe, zdrowe, piękne psy…..?????
Jeanette
październik 15th, 2007
Jeanette ja w żadnym wypadku nie genralizuję, że jeśli mała i domowa hodowla to jest najlepsza. Nie miałam również na myśli nikogo konkretnego pisząc o niewyedukowanych nabywcach - podałam po prostu przykłady z jakimi nabywcami ja ze swej strony się spotykam.
Pominęłam najważniejszą cechę “MIX-ów” psiaków wielorasowycyh - one są generalnie najzdrowsze ponieważ różnorodneość mieszanki genetycznej daje pewność, że nie dojdzie do zaburzeń jakie mają mijesce w przypadku bardzo modnych bądź bardzo rzadkich ras w Polsce. Jeśli pieski są modne (patrz mi.in amstaffy) to hodowcy często nie przykładają takiej wagi, jaką powinni do kojarzeń psich par. Dochodzi do takich sytuacji, jak kilkaset lat temu w rodzinach królewskich na europejskich dworach (przepraszam za porównanie) czyli krycie pomiędzy rodzeństwem, matki - synem, córki - ojcem etc. Właśnie to jest przyczyną wszystkich problemów tzn. wysokiej śmiertelności wśród szczeniąt oraz wad genetycznych.
Problemy te występują na mniejszą skalę w tzw. pseudohodwlach, bez rodowodu tam jednak pojawia się znowu problem wypaczeń natury psychicznej ponieważ często rozmnażane są psy agresywne, które w drodze prowadzenia “legalnej” hodowli są eliminowane tzn. nie przechodzą testów psychicznych i nie dostają uprawnień hodowlanych. Temat ten jest niestety tematem rzeką i nie potrafię wskazać jedynej dobrej odpowiedzi. Tak się składa, że hodowla bez papierów jest niejednokrtonie bardziej profesjonalna niż ta należąca do członków ZKwP. Poza tym hodowcy rzadko o tym mówią ale istnieje wiele ras uznanych za “genetyczne niewypały” np. dog argentyński piękne psy, niestety w drodze hodowlanych eksperymentów by pozyskać takiego nie innego eksterierowo psa, stworzono podatnego na choroby i alergie - dogo argentino.
Uczulam by przy zakupie szczenięcia sporządzić umowę kupna sprzedaży pieska… Może trochę śmieszna ale jak widać konieczne.
Szalenie Ci współczuję Jeanette, wiem co znaczy stracić ukochanego psa bo niedawno odeszła moja sześcioletnia sunia
Kacha
październik 16th, 2007
Miałam suczkę z takiej pseudohodowli- zabralismy ją bo straciłaby zycie za to że jest suczka i nikt nie chciał jej kupic. Była z nami 15 lat.
Teraz weźmiemy psa ze schroniska, juz mamy upatrzonego.
Ela
październik 16th, 2007
Dziękuję Ci Kacha i również wspólczuję z powodu suni
Jeanette
październik 17th, 2007
Mówię stanowcze “stop” pseudohodowlom i hodowcom.
Asia
październik 17th, 2007
Mówię a raczej wrzeszczę stanowcze “stop” pseudodowowcom i hodowlom. Asia = DolceVita
DolceVita
październik 17th, 2007
ok ok! ”Stop” tym pseudohodowcą ale! z kąd mamy pewność ża nawet pies z rodowodem nie był torturowany?? odpowiećcie prosze!
Maślak
październik 19th, 2007
Zgadzam się z co do hodowania psów dla zysków. Powiem więcej, Ci co hodują psy np. do walk - powinni być na 10 minut zamknięci z takimi psami na “arenie”( najlepiej głodnymi ). Ale do cholery nie zgodzę się z jedną rzeczą: Mam mieszańca tzn jest to mieszaniec dwóch ras, oboje rodzicie są mi dobrze znani ( psy sąsiadów - rasowe ). Jak można do ch.. ja powiedzieć że pies nierasowy jest gorszy od rasowego. To tak jakby powiedzieć, że czlowiek biały jest jepszy od mulata ( biały z czarnym = mulat ). To prawda że psów nie powinno się kupować na bazarach, ale jeśli znamy pochodzenie??!! Kastrować??- Obetnijmy siusiaki wszystkim “Czarnym” by sie nie krzyżowali!-taka jest mentalność autora?? Metodą jest dobieranie się do du _p “właścicieli” - pseudo właścicieli i im nalezy dokopac, a nie kastrowac psy. Czemu jest winne zwierze??
Zły
październik 20th, 2007
stop stop stop pseudohodwcom, stop okrucieństwu zwierząt
Asia
październik 21st, 2007
Zły, nigdzie nie jest napisane, że pies nierasowy jest gorszy. A kastracja i sterylizacja to podstawowa metoda ograniczania bezdomności wśód zwierząt w wszystkich cywilizowanych krajach - tam ten problem istnieje w minimalnym stopniu. A siusiaków się nie obcina, tylko usuwa jądra z moszny, zabieg jest prosty, krótki i bezbolesny, a pies w rezultacie zdrowszy, bezpieczniejszy i sprawia mniej kłopotów, czytaj nie ucieka, nie wyje, suka nie ma cieczki, itp.
katya
październik 23rd, 2007
Maślak - http://www.stoppseudohodowcom.org/index.php/chcesz-kupic-rasowego-psa-strzez-sie-pseudohodowcy/
katya
październik 23rd, 2007
STOP!!!! w swoim życiu spotałem się pare razy z owymi pseudohodowcami i wraz z moim stowarzyszeniem(wtedy jeszcze nieformalnym)zdeczka im poprzeszkadzaliśmy:]Jeżeli źle traktują psy i nie dbają o “dobro rasy”, to powinni podpowiadać przed prawem, ale nie polskim, tylko UE. Albo dajcie mi ich na 2 minuty, wytłumacze im ocb!:D STOP jeszce raz STOP!!!!
proOf
październik 23rd, 2007
Przeczytalem wszystkie wasze komentarze i uważam ze chyba wam sie cos w głowach poprzewracało,wszyscy uwazacie ze szczenięta kupowane w pseudohodowlach bedą chore czy jakies tam jezeli kogos stać na wydanie 1000zł za głopi papier,którym pózniej za przeproszeniem mozna sobie tyłek wytrzec to niech sobie kupuje takie pieski ja obecnie posiadam 30 suczek bez rodowodu hoduje pieski od 4-lat sprzedalem juz setki szczeniaków i nie słyszalem jeszcze złego słowa na moją hodowlę
Bartek1989
październik 24th, 2007
wykastrować to powinni kobiety a nie psy
Bartek1989
październik 24th, 2007
Te zarejestrowane hodowle często nie różnią się niczym od pseudo,tylko tym że psy są o wiele droższe.Zgadzam się,fajnie by było gdyby każdy hodowca rozmnażał tylko psy zdrowe i o odpowiedniej psychice,ale moim zdaniem wciskacie kity.Dlaczego np.wyżeł znajomych z super rodowodem panicznie boi się strzałów,to prawidłowa cecha tej rsy!?A drugi ich pies bloodhund za 4 tyś.miał chre serce i żył 3 lata?Dlaczego tyle zwierząt z rodowodem cierpi na choroby dziedziczne,niby tak dobrze dobieracie pary hodowlane.Pytam się!Może lepiej mnorzyć kundle,bo te na wsi przy minimalnej opiece zazwyczaj żyją ok.15lat i dłużej.Czy można się nazwać miłośnikiem zwierząt,jeśli hoduje się zwierzaki,których życie jest pasmem cierpień z powodu chorób dziedzicznych?Jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o kasę.Było by ok.gdyby ci zgłoszeni hodowcy robili tak jak mówią,ale z moich obserwacji i moich znajomych wynika,że hodowcy i pseudohodowcy to to samo,takie jest moje zdanie,hodowcy też nie są uczciwi,nie bronię tych co sprzedają psy na targach,ale niestety ci co jeżdżą po wystawach też ni są święci i to mnie wkurza!Jak ktoś się nie zgadza ze mną to proszę mi to sprostować.
iza
październik 24th, 2007
Właśnie w tym jest sztuka, żeby znaleźć dobrą hodowlę, dobrą to znaczy legalną i zarazem taką, gdzie kocha i szanuje się zwierzęta, hodowlę prowadzoną przez pasjonata z dużym zasobem wiedzy kynologicznej, nie przez cwaniaczka, który tylko potrafi liczyć kasę. Nie każdy rodowodowy pies musi być rozmnażany, ale żaden nierodowodowy nie powninien być rozmnażany.
katya
październik 25th, 2007
zgadzam sie z Izą
bartek 1989
październik 26th, 2007
Mam pytanie dlaczego wstawiliście akurat takie zdjęcia z tych jak wy to mowicie pseudohodowli,ja znam bardzo duzo takich hodowli psów bez rodowodu i miejsca gdzie sa trzymane takie psiaki sa calkiem inne
bartek 1989
październik 26th, 2007
katya ujęłaś sedno sprawy! dzięki
Kacha
październik 26th, 2007
ok.Ale ludzi czasem ciężko wyczuć,każdy jak chce sprzedać,to potrafi być bardzo miły.Ktoś,kto chce kupić rasowego psa,a nie jest w tym tak bardzo obeznany,pojedzie do hodowli i kupi w legalnej hodowli zaniedbanego,chorego psa,bo wielu ludzi jest święcie przekonanych,że jak ktoś jezdzi po wystawach,a jego pieski mają rodowody,to musi to być miłośnik tej rasy i ich nie oszuka,kupią psa nawet bez papierów jak im odpowiednią bajeczkę wciśnie.Moje zdanie jest takie,że prowadząc takie akcje trzeba się zabrać również za nieuczciwe hodowle,bo jeśli ryzyko kupienia psa z genetyczną chorobą,lub wadliwą psychiką w hodowli i na bazarze jest to samo,to większość osób kupi tam,gdzie taniej,przynajmniej stracą mniej kasy jakby co.Mam rację?A wilu ludzi już ma bardzo złe zdanie o hodowlach.Tacy nieuczciwi hodowcy należący do związku robią po prostu antyreklamę tym,którzy hodują bo to kochają,to ich pasja.Takich prawdziwych hodowców jest niewielu i to jest równie złe,albo jeszcze gorsze niż pseudohodowle.To jest karygodne wyłudzanie pieniędzy od ludzi,za to ktoś powinien się ostro zabrać,bo ktoś kupi drogo psa,on będzie miał dziedziczną chorobę,drugie tyle zaniesie do weta,a ile łez,cierpienia,może płaczące dziecko,bo mu najlepszy przyjaciel zdechł,ludzie tak nie można!Jeśli w hodowlach są byle jakie,wadliwe psy,które tylko fajnie wyglądają,a żyją tyle co chomik,to ja wolę kundle.
iza
październik 26th, 2007
powiem szczerze ze zaszokowalo mnie to co tu znalazlem . nie myslalem nawet przez chwile ze ludzie tacy potrafia byc. naswa mi sie w tej chwili pytanie .. czy nie mozna napuscic kontroli na ludzi ktorzy taki proceder szerza? przeciez jak tu czytam to kazdy z nas ma jakas stycznosc z takimi ludzmi.. sam osobiscie znam jedna kobiete ktora sie hodowla pieskow zajmuje i przyjrze sie temu blizej na pewno bo kiedys slyszalem ze pieski sie nawzajem zagryzaja w amoku.
Arek
październik 27th, 2007
Witajcie szukam kontaktu z ludźmi którzy , chcieli by zmienić prawo w Polsce , dotyczy : pseudo - hodowli.
Każdy hodowca jest zobowiązany do przestrzegania zasad panujących w klubie , do którego należy , pseudo hodowle takich zasad nie przestrzegają bo nikt tego nie pilnuje.
Może coś z tym zrobimy ?
Myślę że trzeba zacząć od polityków którzy mogą zmienić prawo.
szukam chętnych do działania!
Anna hodowca kotów rasy per & exo. Zarejestrowana w FIFE , FPL , FP i
urzędzie skarbowym.
Anna
październik 27th, 2007
A ja się zgadzam z Bartkiem1989,bo jaki jest związek między rozmnażaniem zwierząt bez papierów,a ilością zwierząt w shroniskach,co ma piernik do wiatraka?!Nie żyjemy w kraju gdzie są sami bogacze.Jak przeciętny Kowalski kupi sobie psa za 400zł,to wydaje się mu to bardzo drogo,chuha i dmucha na takiego psa i uważa że ma bardzo rasowego i co w tym złego?Znam panią,która rozmnarzała swoją dobermankę bez papierów i jakoś nie trzymała jej w brudnej szopie,ten pies to był członek rodziny zadbany i kochany,jak w starszym wieku zachorowała na raka to jakoś tej psudohodowczyni nie było szkoda kasy na leczenie psa,na uśpienie zdecydowała się dopiero kiedy już piesek bardzo cierpiał.A i tak miała łzy w oczach jak mi to mówiła.A zrozumcie że nie każdego stać na psa za 2tyś.Co do psów ze schroniska,jak ktoś chce dużego psa do mieszkania,a nie mieszka sam to jest ryzykowne wziąć dorosłego.Ja bym się bała i to nie o siebie,ja sobie z psem poradze,ale gdyby tak pogryzł moją mamę,albo kogoś bliskiego i co wtedy?A poza tym w schronisku powiedzieli,że psy choćby podobne do jakieś rasy zdarzają się rzadko,nikt takich nie wyrzuca,tam były same kundle.
iza
październik 27th, 2007
Iza, bazujesz tylko na konkretnych znanych Tobie przykładach. Chyba nigdy nie byłaś w schronisku. Przejdź się. Zobaczysz masę amstafów na łańcuchach, rottki i dobermany w klatkach, full owczarków niemieckich i ich mixówm, kaukazy, bernardyny, wyjące zza krat husky, stre jamniki i wiele innych. Dziś byłam u weta z porzuconym pekińczykiem, a na ulicy znalazłam starego grzywacza chińskiego, jak sie okazało z chorym sercem i zapaleniem płuc - ciekawe dlaczego ktoś go wyrzucił… Pewnie spora część z nich została kiedyś przedana np. na giełdzie i porzucona. Argument, że nie każy poradzi sobie z dorosły psem to slogan, ze szczeniakim poradzi sobie może każdy, ale do czasu, kiedy szczeniak rośnie i sprawia kłopoty jest w końcu porzucany - ale co tam, ważne że dzieciak miał trochę frajdy z małego pieska. A swoją drogą, ja też wolę kundle, mam w domu 2, oba ze schronu
katya
październik 29th, 2007
W pewnym sensie mnie przekonałaś,ale bezdomne zwierzęta to nie tylko wina rodowodu,lub jego braku,ale właścicieli.Bez wzgl.na to czy zwierzak ma papiery czy nie są tacy że gdy zwierzak sprawia kłopoty to się go pozbędą.A hodowcom kturzy mają psy z papierami,chwalą się sukcesami na wystawach po prostu jakoś nie ufam,bo bo mam swoje powody,nie chcę o tym pisać na forum,mam po prostu bardzo kłopotliwego psiaka po takiej niby super utytuowanej matce,no ale fakt,wciśli mi go bez papierów,nie wiem już,co otym myśleć,zastanawiam się po prostu,czy gdyby akurat ten sam pies miał rodowód,czy to by coś zmieniło,u nich co drugi miot dostaje papiery,bo są 2rocznie.Ale kocham psy i nie myśl że mnie to nie rusza,te psinki bez domu w ochydnych schroniskach,ale to terz kwestia podejścia ludzi do zwierząt,a nie tylko tego czy pies ma dokumenty czy nie.A trochę w tym winy miłośników niektórych ras,bo mówią tylko o zaletach hodowanej przez siebie rasy,a gdyby im zależało na psach to wymienili by też wady żeby nabywcy szczeniąt nie byli niemile zaskoczeni,że jakiś pies nie jest tak mądry i łagodny jak widzieli np.na filmie.Powiedzmy że masz rację,ale dlaczego hodowcy zrzeszeni w związku często nie różnią się od psudohodowców,może powinna być jakaś strona internetowa,gdzie nabywcy szczeniąt mogliby pisać opinie na temat hodowli gdzie ich kupili.A dlaczego myślę że w schroniskach nie ma rasowych,bo prę lat temu kumpela szukała onka,z czystego skąpstwa,a nie dobrej woli szukała po schroniskach i znalazła tylko jakiegoś wyrośniętego kundla,choć jak na kundla to jest piękny pies,ale nie było onków,ani dobków,a pani ze schroniska powiedziała że to żadkość,no ale ja mieszkam w małej miejscowości,może w miastach jest inaczej,skoro tak piszesz wierzę ci na słowo.Pozdrawiam
iza
październik 29th, 2007
Nie musisz mi nawet wierzyć na słowo, wystarczy wejść na stronę obojętnie jakiego schroniska. Tutaj masz dla przykładu kilka zdjęć z Łodzi:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7c840e9191c0872c.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2de9a301ea38eb6c.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1832c7b9430cc334.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/178ad6cc39855b05.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c5993a1981c55486.html
Oczywiście masz rację, że wszystko zależy od odpowiedzialności ludzkiej, ale można spokojnie przyjąć, że byle gówniarz ani dresiarz nie kupi psa za 1,5 tyś. Taki wydatek trzeba przemyśleć i jeśli się go dokona, to naprawdę dba się o swój “zakup”. O ile w schronach jest mnóstwo psów rasowych bez papierów, to te z papierami zdarzają się niezwykle rzadko, co dowodzi tego że ludzie się ich raczej nie pozbywają. Ponadto dobry hodowca nie sprzedaje psa byle komu, a często utrzymuje kontakty z nabywcami swoich szczeniąt. Wspomniani dresiarze chętnie kupują natomiast np. amstaffy na giełdzie po 150zł. Wszystkie pogryzenia o których się słyszy to są właśnie takie historie - pies kupiony byle jak, byle gdzie i przez byle kogo.
katya
październik 29th, 2007
Katya masz rację, psy kupowane na bazarach, sprzedawane jako te z rodzaju groźnych ras są często niezwykle agresywne nawet bez powodu. Nie były socjalizowanie, przystosowane do życia z człowiekiem. Od małego trzeba w tych psach budować zaufanie do ludzi by były zdolne stworzyć z nim więź. Oczywiście podstawą jest by osobniki dopuszczone do rozrodu nie miały zaburzeń psychicznych.
Wiem niestety, że są ludzie którzy kupują “dobermana” oczywiście sukę bez papierów i potem stawiają ją z byle psem nawet 4 razy do roku!!! I sprzedają szczeniaki po 200zł. a Ludzie kupują je i ten rynek kwitnie!
Iza czytałam kilka twoich poprzednich postów i powiem Ci …w każdym środowisku są ludzie nieuczciwi.
Owszem łatwo jest machnąć ręką i powiedzieć, że nawet hodowle wydają na świat chore stworzenia więc po co wsadzać kij w mrowisko i wywoływać takie tematy jak ten pod tablicę.
Ale bądź pewna że jest mnóstwo ludzi którzy traktują hodowle bardzo sumiennie i z wielkim oddaniem. I nie neguj tego!
Nie mów że ludzie nie mówią o ewentualnych minusach nabywania ras które mogą być problematyczne.
Chcąc kupić psa np. husky- ego, który musi się dziennie porządnie wybiegać bo inaczej jego kościec i płuca mogą sprawiać problemy… wybacz ale odpowiedzialny człowiek poświęci wcześniej dwie godziny w necie lub z nosem w książce aby wchłonąć informacje. Hodowcy też sprawdzają do kogo oddają swoje „dzieci” swoje wychuchane, wypieszczone maleństwa. Po za tym hodowca nie jest ANONIMOWY! Masz jego adres, imię, nazwisko, przydomek, i możesz się do niego odezwać z razie czego, lub zgłosić do stowarzyszenia w razie problemów. Ja mam 4 zwierzęta hodowlane każde z innej hodowli i nie mało czasu poświęciłam na ich znalezienie i nie mam żadnych problemów.
Trzeba po prostu być samemu uczciwym, niech każdy zacznie od siebie wtedy wierzę głęboko że te pseudo hodowle wymrą jak dinozaury!
Marta 34
listopad 3rd, 2007
no dobry pomysł
piotr
listopad 7th, 2007
ale luja ale luja my wygramy
piotr 2
listopad 7th, 2007
Przeczytajcie:
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=97761
Tak wygląda rzeczywistość.
Błagam strzeżcie się wszelkich ogłoszeń typu SPRZEDAM PSA YORKA ITP..BEZ RODOWODU PO RODOWODOWYCH RODZICACH” To bzdura!!!! Sami w tym momencie rozbijamy taką pseudohodowlę, gdzie standardem jest, że suka rodzi co cieczkę, gdzie niewygodnym szczeniętom zaraz po porodzie “ukręca się główki” bo i tak “się nie sprzedadzą…gdzie człowiek sprzedaje je jako szczepione, ale…nie można otrzymać książeczki zdrowia…”bo hodowca zawsze zatrzymuje książeczki swoich psów”…BREDNIE i jeszcze raz BREDNIE!!!!!
moriaaa
listopad 7th, 2007
Popieram Was z całego serca! JEDNAKŻE sama metryczka / rodowód NIE gwarantuje idealnego wygladu, charakteru i zdrowia zwierzaka. Dobry hodowca jest w stanie na jego podstawie dołożyć starań, by pies z jego hodowli był jak najbliższy wzorcowi, ale genetyka to kapryśna pani i nie zawsze wszystko jest idealne. No i nawet hodowle związkowe bywają jak najbardziej nie godne polecenia. Szkoda, że o tym nie wspomnieliście.
Nanami
listopad 18th, 2007
Nanami…wspomnieliśmy:
“Pseudohodowcy to ludzie rozmnażający psy/koty wyłącznie dla zysku. Traktują oni szczenięta/kocięta jak zwykły towar. Im więcej uda się go „wyprodukować”, tym lepiej.”
Proceder ten jednak nie jest tak częsty w prawdziwych, zarejestrowanych hodowlach. Dlatego na razie nasz cel to likwidacja pseudohodowli psów nierasowych (pseudorasowych) bo właśnie tam największą krzywdę przeżywają zwierzęta i to właśnie te miejsca pośrednio zapełniają polskie schroniska.
W każdym miejscu jednak znajdą się “czarne owce” i zapewne to samo tyczy się związkowych hodowli (pseudohodowli)…i dobrze, że również w tym temacie wypowiadają się ludzie, dzięki temu zwiększa się świadomość…świadomość polskiego społeczeństwa, która niestety wymaga jeszcze lat pracy i uświadamiania, że zwierzę nie jest rzeczą, nie jest zabawką i nie jest towarem zarobkowym.
moriaaa
listopad 19th, 2007
Jestem za!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oby więcej takich akcji, a sprzedawców z giełd i bazarów powinni zamyka za popełnienie poważnego przestępstwa, jak znęcanie się nad zwierzętami, oszustwo, wyłudzenie, matactwo.
Agnieszka
listopad 20th, 2007
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony faktycznie to źle(bo zdażają się takie przypadkie które sa tu opisane) ale z drugiej strony mam właśnie amstaff’a z “pseudohodowli” tylko że hodowca właśnie nie był tym przedstawianym tutaj idiotą,okrutnikiem. Troszczył się o szczeniaczki a miał ich 13! Ojciec był silnym i zadbanym psem tak samo jak matka więc nie mam nic do zarzucenia. Borys (mój pupilek) jest teraz świetnym pieskiem, kocha ludzi, czasami zdaży mu się warknąć na kota albo innego psa ale to bardzo rzadko, więc borys wcale nie różni się od psa który ma jakieś tam ogromne rodowody i kosztuje 1500 zł
Jakub
listopad 22nd, 2007
do bardzo dobry pomysł jestem za!!!:-)
Andzia
listopad 25th, 2007
Hodowla to praca nie na papierowych kukłach, że się ma szablon i można odrysować i po kłopocie. TO PRACA na GENACH więc nic nie jest 100%.
Mam hodowlę od 8 lat - może to nie dużo ale wkładam w nią całe swoje serce i razem z moją żoną wiele pracy. Rodzą się nam czasem pieski nie wystawowe. Owszem, ale sprzedaje je z rodowodami książeczkami zdrowia i pełnym przekonaniem że trafią do dobrych ludzi. Oczywiście po dużo niższej cenie niż te wystawowe, właściwie moe powiedzieć: sprzedaję je po 400zł a samo wyrobienie dokumentów i szczepienia itp. to koszt około 800zł + karmienie i odchowanie oraz smyczki i zabawki czyli wyprawka ( około 1000zł )
Piszę tutaj aby ktoś nie pomyślał ze tylko w złych hodowlach rodzą się pieski nie wystawowe. Nawet po International Championach nikt nie zagwarantuje ze szczeniaki będą pod każdym względem idealne, ale trzeba przyszłych właścicieli o tym informować i przedstawiać sytuację jasno i klarownie.
Kocham moje psy i mimo że widzę ludzi zarabiających dużo więcej niż ja nie zrezygnuję z uczciwej pracy z tymi wspaniałymi zwierzętami.
Pseudo hodowlom mówię głośno STOP!
Artek W-wa
listopad 27th, 2007
nie podoba mi się że tyle się mówi o rodowodzie po co komu głupi papierek jest tyle ślicznych psów bez rodowodu, które czekają na naszą pomoc! sama mam takiego psiaka i bardzo go kocham i nie jest dla mnie ważne to czy ma papierek czy nie i nie wierzę ,że psy, które maja rodowód mniej chorują po prostu jedne są bardziej odporne inne nie tak jak ludzie, a papier tu nie zmienia niczego!
kacha
listopad 28th, 2007
to co robią pseudochodowcy jest niedopuszczalne!!! Nie godze się na to. Właśnie kupuję pieska rasy alaskan malamute z rodowodem oczywiście od prawdziwego chodowcy, gdzie pieski są kochane, zadbane a właściciel opiekuje się nimi jak swoimi dziećmi!!!
marta
listopad 29th, 2007
Kacha a przecież tutaj nie chodzi o to żeby wierzaczków nie kochać bo nie mają rodowodu. Ale chyba nie chcesz aby takie pieski jak twój były rozmnażane jak króliki po 3 razy w roku. Przecież tutaj nikt nie mówi że bidulki w schroniskach są gorsze!!!
Ale tutaj chodzi o to żeby ludzie ( i hodowcy i pseudo hodowcy) zajmowali się polepszaniem rasy a nie nabijaniem swego portfela.
Jak wiesz najczęściej chcąc zarobić na psach najłatwiej powiedzieć ” to rasowy więc dużo kosztuje” A tak na prawdę to oszustwo.
Ja bym nie mogła kupić pieska wiedząc ze jego matka cierpi gdzieś wykończona, głodna i Bóg wie co jeszcze, nie ważne czy jest rasowa czy nie!!!
Julka uświadomiona
listopad 29th, 2007
Kacha a przecież tutaj nie chodzi o to żeby wierzaczków nie kochać bo nie mają rodowodu. Ale chyba nie chcesz aby takie pieski jak twój były rozmnażane jak króliki po 3 razy w roku. Przecież tutaj nikt nie mówi że bidulki w schroniskach są gorsze!!!
Ale tutaj chodzi o to żeby ludzie ( i hodowcy i pseudo hodowcy) zajmowali się polepszaniem rasy a nie nabijaniem swego portfela.
Jak wiesz najczęściej chcąc zarobić na psach najłatwiej powiedzieć ” to rasowy więc dużo kosztuje” A tak na prawdę to oszustwo.
Ja bym nie mogła kupić pieska wiedząc ze jego matka cierpi gdzieś wykończona, głodna i Bóg wie co jeszcze, nie ważne czy jest rasowa czy też nie !!
Julka uświadomiona
listopad 29th, 2007
Ja ostatnio ‘zamknąłem’ pewną pseudohodowlę ‘persów. Zajęło mi to trochę czasu. Jednego wziąłem
(kremowo-rudy z białymi znaczeniami - cuudo)a inne rozeszły się po całej Polsce. Właścicielkę kociej mamy skłoniłem do jej sterylizacji.
Karol
grudzień 1st, 2007
W całej tej walce to ludzi powinno się karać a nie odbierać rasowość psom które faktycznie są rasowe ale ze względu na przepisy ZK metryki niedostały(np.drugi miot ale rodzice rodowodowi}.A rodowód i czy hodowlany czy nie to sprawa drugorzędna.
Krzysiek
grudzień 5th, 2007
Ale żal =/
Psinka
grudzień 6th, 2007
kocham psy bo to moja pasja zastać z moją koleżanką wetynyrarką
karolina
grudzień 6th, 2007
kocham psy najbardziej na świecie i mam zamiar sobie kupić psa ale nie wiem jakiego mam kupić
karolina
grudzień 6th, 2007
niech ktoś doradzi jakiego kupić bo ja nie wiem
karolina
grudzień 6th, 2007
Popieram akcje. Dla mnie rowniez rasowy = rodowodowy
Monika
grudzień 6th, 2007
Nic nie ujmujac waszym intencjom musze stwierdzic ze pachnie mi tu rasizmem.Dlaczego to my ludzie mamy decydowac o zyciu zwierzat.Jesli ktos jest zwolennikiem sterylizacji niech da dobry przyklad,na co jeszcze czeka,czy nie wie ile jest miljardow ludzi na swiecie?
Michal
grudzień 7th, 2007
Karolina, adoptuj kundelka ze schroniska.
katya
grudzień 9th, 2007
Jestem hodowcą nierodowodowych yorkshire terierów i nie zgadzam się z tym,że rasowy=rodowodowy. Fatalne warunki w pseudohodowlach u “producentów” psów, jak to nazywam są i w ZKwP. Uważam, że szczeniak z rodowodowej, porządnej hodowli kosztuje od 2000zł w góre, a spotkałam się z tym, że mogłam mieć yorka z metryką od “producenta”, który nie liczy się ze zwierzęciem i jest w fatalnych warunkach. Moje psy są w bardzo dobrych warunkach i są karmione najlepszą karmą, mają stałą opiekę weterynarza i są szczepione regularnie, a szczeniąt nie oddaje przed ukończeniem 8 tygodnia życia, moje sunie są dopuszczane raz w roku.Jedna z nich miała wypadek i trzeba było ją wykastrować, bo jej życiu zagrażało niebezpieczeństwo, i została uratowana i jest tak samo kochana jak była, i ma się świetnie. Jak chce się kupić zdrowego szczeniaka, to trzeba mieć zaświadczenie od weterynarza,że jest zdrowy, trzeba kupować z książeczką zdrowia i patrzeć na warunki w jakich jest, domowych, czystych. Zdrowe szczenięta są ruchliwe i mają lśniący włos,a dobry hodowca zawsze służy radą, nawet jak szczenię dorośnie i będzie dorosłym psem.
Diana
grudzień 11th, 2007
Michal: Pytasz dlaczego my ludzie mamy decydować o życiu zwierząt? haha! xD A co, same mają o nim decydować? Psy są zwierzętami stadnymi i potrzebują naszej pomocy! Może niech każdy kupi psa i zostawi go po prostu na ulicy?! No bo po co mamy decydować co ma jeść, gdzie spać i czy musi iść do lekarza. Ludzie nie muszą się kastrować bo mogą o siebie sami zadbać (a jeśli dzieci są w domach dziecka to i też ktoś pomaga). Uważasz, że ma być więcej bezdomnych i agresywnych psów błąkających się po ulicy, bo ktoś nieodpowiedzialny dał im “wolną rękę”? No właśnie…
She
grudzień 12th, 2007
Diana z tego mogę wnioskować tylko jedno, to, że nie chcesz ponosić kosztów za uznanie swojej “produkcji” jako legalniej bo to BY CIĘ NIESTETY KOSZTOWAŁO !!!
Przeczytaj sobie moja droga co napisał tutaj już ktoś,
(Artek W-wa http://www.stoppseudohodowcom.org/index.php/zalozenia-programu/ )
Uważam ze nigdy nie jest za późno alby otworzyć oczy.
Szkoda że jesteś jedna z tych które obiema rękami i nogami podpisują się pod wyzyskiem zwierząt… i nie tłumacz się tym ze jest im u Ciebie dobrze ( może i jest ) ale działasz nie legalnie i nie moralnie w stosunku do ludzi którzy maja zapisane hodowle i ponoszą koszty.
Moja droga Diano nie wiem do czego chcesz ludzi przekonywać i nie wiem jakimi argumentami….
Zastanawiam się czy ludzie działający na “lewo” to zwyrodnialcy goniący za mamoną?
Jeśli nie masz pieniędzy na zarejestrowanie swojej hodowli … to czy masz pieniądze na, jak piszesz .. dobra karmę i opiekę weterynaryjną?
Nie chcesz poddać się do wglądu sanitarnego ani być rozliczana z praw i OBOWIĄZKÓW hodowlanych to chyba nie masz żadnych argumentów.
Piszesz “Uważam, że szczeniak z rodowodowej, porządnej hodowli kosztuje od 2000zł w góre,”
Co znaczy Uważasz że… chyba jednak nie masz pewnej wiedzy .. hmm… podstawowej na temat hodowli?
Produkujesz pseudo Yorki ( niech bóg ma je w swej opiece) bo jesteś pseudo hodowczynią … cóż nazywajmy rzeczy po imieniu.
“Zdrowe szczenięta są ruchliwe i mają lśniący włos”
A czy wadę serca rozpoznasz po lśniącym włosie? A wadę zgryzu która ujawnia się nawet po roku czasu, kiedy pies nie może normalnie jeść i pić? Przykro mi Diano ale tym bardziej poddaję wątpliwości twoje czyste zamiary, twoje zamiłowanie do zwierząt i szacunek dla ludzi którzy gdyby nie lata pracy nie miała byś dzisiaj na czym zarabiać.
Adelina
grudzień 12th, 2007
zgadzam sie z tym.psy lub koty przez takich typów mogą nawet zapłacić zyciem.poprostu te psy potrzebują lepszego traktowania!i mieć jedno wspaniałe miejsce w pieknym domu niz w budzie lub na dwoze i ciągle sprzedawane.TE PSY POTRZEBUJĄ DUŻO MIŁOŚCI I CZUŁOŚCI NIŻ STRACONEGO ZYCIA!!!!!!!!!!!
weronika
grudzień 12th, 2007
te psy potrzebują miłości i czułości. niz straconego zycia
weronika
grudzień 12th, 2007
ja terz straciłam najlepszego przyjaciela.nazywał się unkas,zmarł 7.12.2007r.bardzo teńsknie za nim i nie moge wyobrazić sobie ze już go nie ma z nami.
weronika
grudzień 12th, 2007
ja rowniez mam hodowle psow rodowodowych i nierodowodowych,rozmnazam raz w roku jedne i drugie.nie kazdego czlowieka stac na pupila z rodowodem!moje psy maja lepsze warunki niz niektorzy ludzie,weterynarz oglada je dwa razy w tygodniu,jedza najlepsze karmy. czy tez jestem pseudohodowca?
edward
grudzień 13th, 2007
Tak, jesteś.
Psujesz rasę. I mniej lub bardziej pośrednio przyczyniasz się do tragicznej sytuacji w schronach.
Jak kogoś nie stać na psa to niech nie kupuje. Później jak pies choruje albo wymaga szkolenia, ląduje na ulicy albo w schronie.
xy
grudzień 15th, 2007
A po co dwa razy w tygodniu? Coś im jest ?
A może chciałeś opisać jaki ty to troskliwy jesteś??
Ale stary przedobrzyłeś! ha ha ha
nie wchodź tutaj bo nie o czym z tobą pisać… widać, że nie masz nic wspólnego z hodowlą bo nawet nie wiesz jak często odwiedza się weterynarza.
Człowieku zresztą gdybyś był hodowcą to nie zadawał byś takich głupich pytań.
A może jesteś w stanie podać oficjalnie nazwę swojej “dobrej ” hodowli co ?
chętnie zaczerpnę języka.
Moskwal
grudzień 17th, 2007
Nazywnie ludzi , którzy sprzedają pieski nierodowodowe tak jak sie to dzieje na tej stronie to bzdura ! Kupienie psa z papierami wcale nie daje gwarancji . Płaci sie tylko za to ,że pies będzie teoretycznie cechy fizyczne zgodne ze wzorcem . Nic więcej ! jest to dobre dla ludzi , którzy planują udział w wystwach . Jeżeli ktoś potrzebuje psa dla siebie i cokolowiek się zna na psach spokojnie może kupować psy nawet na bazarach i giełdach . Liczy się pies - towarzysz człowieka , a nie bufoniasty właściciel rodowodowej chodowli przyczesujący włosy ( swoje i swojego pieska )na wystawach .A tobie MOSKWAL i innym snobom polecam klub EUCANUBA ! Możesz tam kupować karmę z dużymi zniżkami . Jest ona jak Ci zapewne wiadomo wyposażona we wszystkie składniki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania psa . Może warto by ją było czasem skosztować samemu ? Choćby po to żeby nie robić ludziom wody z mózgu ….
Maciej
grudzień 17th, 2007
Maciej, chyba niezbyt dokładnie przeczytałeś zawartość tej strony. Nie chodzi tu o żaden snobizm. Chodzi o to, by nie wspierać ludzi, którzy bezmyślnie rozmnażają zwierzęta trzymając je w tragicznych warunkach, a poza tym przyczniają się do bezdomności.
katya
grudzień 18th, 2007
“A tobie MOSKWAL i innym snobom polecam klub EUCANUBA !”
Dzięki Panie Macieju za “poradę”
Nie potrzeba mi się z Panem kłócić ani odpowiadać na PAńskie płytkie zaczepki.
Po prostu czuję się w pełni przekonany o tym o czym piszę i po swojej stronie mam wartości moralne i czyste sumienie oraz prawo. Więc nie muszę się wdawać w dyskusję i niepotrzebne inwektywy.
Widać, że nie rozumie Pan całej tej akcji i nie chce Pan zrozumieć… chyba z wygodnictwa albo ignorancji.
A tak na marginesie:
Zakładanie legalnej hodowli świadczy o poważnym traktowaniu zwierząt rasowych i szacunku do ludzi którzy poświęcili wiele, wiele lat na to by rasy które dzisiaj możemy oglądać i podziwiać były tak wspaniałe jakie są.
Więc nie ma słów obrony dla ludzi którzy sprzedają kundle po nie wiadomo kim podając się za “hodowców psów RASOWYCH” To śmieszne że niektórzy nie potrafią zrozumieć tak prostych rzeczy.
Nie chcieli byście przy nabywaniu nowego auta być zapewniani o jego oryginalności podczas gdy był by to zlepek starych samochodów z przemytu, prawda?
Moskwal
grudzień 18th, 2007
… i jeszcze jedno.
Ja nigdy nie mógłbym kupić psa z bazarze i cieszyć się nim mając świadomość tego że jego matka (może) gdzieś dogorywa wyczerpana częstymi porodami i potraktowana jak maszyna do rozrodu.
A na jej miejsce już wyznaczone są następne suki bo jest popyt więc jest też podaż.
Moskwal
grudzień 18th, 2007
Panie MOSKWAL ! Pana demagogia jest po prostu żałosna . Nadal pan robi wodę z mózgu ludziom , którzy oczywiście nie znają się na psach ! Hodowla psów rasowych nie daje ,żadnej gwarancji kupującemu co do cech psychicznych szcenięcia ! Chyba Pan zgodzi się ze mną , że dla zwykłego użytkownika Psa ( tak umownie nazwałem kupującego psa bez rodowodu ) najważniejsze są jego cechy psychiczne ! Szczególnie , jeżeli chodzi tu o rasy duże ( np. molosy ) żaden certfikat nie gwarantuje zrównoważenia psychicznego szczenięcia . To zależy jedynie i wyłącznie od jego przyszłego właściciela !To ,że pies będzie miał inne podniebienie niż wzorzec jego rasy wg. FCI dla właścieciela tak naprawdę nie ma znaczenia ! Niech Pan zwróci uwagę , że tzw. hodowcy żyją ze sprzedaży psów ludziom , którzy kupują egzepmlarze jedynie i wyłącznie dla siebie !Panie MOSKWAL -problem polega w kulawym polskim prawie a nie w rejestrowanych hodowlach ! Gdyby prawo tak jak np.w Holandii jasno określało co wolno w zakresie hodowli i certfikatów a co nie ,nie mielibyśmy w Polsce takich problemów ! Pana demagogia jest podobna do bzudurnej tezy jednego z autorów krótkiego artykułu w którym m.in. mówi o tym ,że nierodowodowi rodzice chorzy na dysplazję ( chodzi tu o rasy z wykazu objęte obowiązkowemu badaniu na tą chorobę genetyczną ) będą mieli chore potomstwo . To jest wierutną bzdurą ! Z PANA WYPOWIEDZI WIDAĆ , ŻE COKOLOWIEK ZNA Pan się na Psach ! Ile Pan miał PSÓW W SWOIM ŻYCIU ? Z pana nawiedzonego tonu wynika ,że chyba ani jednego !jakie prawo stoi za Panem ? Podawanie ludziom bzdur ( przez hodowców , że rasa jest dopuszczona do obrotu w Polsce ? Widział Pan takie prawo - nie ma takiej ustawy w Polsce , która mówi o gatunakch zwierząt ( ogólnie zwierząt , nie tylko psów !) dopuszczonej do obrotu czy też nie !Myślę ,że opinie na tym portalu powinny opierać się na merytorycznej wiedzy , a nie na emocjonalnej przesadzie dla celów propagandowych ! Żeby było jasne ! NIE JESTEM ZWOLENNIKIEM MĘCZENIA ZWIERZĄT ! NIE MAM HODOWLI . Posiadam kilka psów nierodowodowych ! Niektóre z nich kupiłem na bazarze ! Nie mam rozetrek moralnych nad matkami tych szczeniąt , które kupiłem . Wszystkie chowają się znakomicie . Po prostu je kocham ! Są to duże psy i wolne od dysplazji chociaż nie wiadomo od jakich rodziców !Nie kupiłem ich po to by je rozmnażać . Nie wykluczam jednak tego by samce kryły inne samice - oczywiście poza swoim stadem . Panie MOSKWAL - dla celów propagandowych pisze PAN bzdury . Oznacza to ,że dla Pana ważniejszy jest rodowód niż sam pies - przyjaciel człowieka . ŚWIADOMOŚĆ nierasowości -oczywiście wg. hodowców -to nie konkretny zwierzak , prawdziwy towarzysz człowieka . Pan być może kocha psy , ale wybiórczo - te z rodowodem !
To Pan spłyca problem do tzw. papieru !To dokładnie tak jakby Pan zabronił rozmnażania się ludziom , którzy cierpią na różnego rodzaju choroby . Mieliśmy już w historii rasę czystych aryjczyków , a żyzdzi i cyganie gineli w obozach koncentracyjnych . Skąd w Polsce ludzie o tach fanatycznych poglądach .?
Maciej
grudzień 18th, 2007
Ciekawy artykuł przypomina nieco opis założeń nazizmu o czystości rasy. Twierdzenie o tym że jeden pies jest lepszy od drugiego bo ma rodowód jest idiotyczne. Amatorzy kochają swoich pupili i troszczą o nich.
Silent
grudzień 19th, 2007
Ech, Maciej, a ty nadal nic nie kapujesz. NIC. Szkoda słów.
katya
grudzień 19th, 2007
Droga Katya-u , chyba dobrze odmieniłem .Nie wspieram ludzi , którzy bezmyślnie rozmnażają zwierzęta . ! Sam od blisko 30 lat jestem posiadaczamem wielu psów . Nie rozmnażam ich bezmyślnie ! Ale nóż w kieszeni mi się otwiera , kiedy czytam komentarze emocjonalne , a nie merytoryczne ! Być może ten portal odwiedza wielu przyszłych posiadaczy psów . Powinniśmy ich edukować , a nie robić im wody z mózgu . Sama chyba doskonale wiesz , że zarejestrowana hodowla nie daje wcale żadnej gwarancji humanitarnego rozmnażania zwierząt ! Zawsze znajdą się się źli ludzie , którzy dla pieniędzy nie cofną sie przed niczym ! Chodzi tutaj o edukację przyszłych posiadaczy psów !
Np. żeby nie kupowali szczeniąt bez książeczki z wpisem o szczepieniach i odrobaczaniu . . Żeby wiedzieli o tym ,że dysplazja u molosów wcale ,ńie jest przyczyną tego ,że rodzice cierpieli na tą chorobę genetyczną , jak to wypisuje jeden z domorosłych ( bo inaczej go nie mogę go nazwać autorów tekstów w tym portalu )Dalej w swych pseudowywodach udawadnia ,że szczenięta nierodowodowe są niezrównoważone psychicznie !
Ludzie - albo znamy się na psach i dzielimy się merytorycznymi uwagami , albo nie możemy zasnąć z powodu rzekomo cierpiących suk (takie rozterki psychiczne ma np. MOSKWAL ! ) ZANIM ZACZNIEMY DZIELIĆ SIĘ WYSSANYMI Z PALCA BZDURAMI , może lepiej zastanowić się nad merytorycznym przesłaniem tego co piszemy!! Nie jestem przeciwnikiem profesjonalnych hodowli . Przypominam jednak , że w polskiej rzeczywistości jedynie TEORETYCZNIE gwarantują jakiś standard ! Ale proszę szanownych czytelników tego portalu ( w tym również PAN MOSKWAL)NIE POTĘPIAJMY W CZAMBUŁ wszystkiego co pozahodowlane ! Prowadzi to poprostu do ogłupiania ludzi - przyszłych posiadaczy psów !Edukacja i merytoryczna wiedza , to klucz do sukcesu . Emocjonalne wypowiedzi oparte na cytatach wyrwanych z szerszego kontekstu dla celów propagandowych nie służą polepszeniu położenia zwierząt niechcianych . A problem na pewno nie tkwi w nierejestrowanych hodowlach !
Maciej
grudzień 19th, 2007
szukam pit bulla z rodowodem,moze ktos wie gdzie mozna kupic,oraz kupic lekture zeby go wycowac zeby znal podstawowe komendy
daniel
grudzień 19th, 2007
danniel@buziaczek.pl chcialbym kupic z pewnej chodowli pit bulla z rodowodem moze ktos zna dobrego uczciwego hodowce oraz lekture zeby go wychowac zeby znal podstawowe komendy
daniel
grudzień 19th, 2007
Przepraszam Katya-u . Nie kliknąłem wczoraj na Twój link .Dzisiaj obejrzałem stronę .Domniemywam ,że w jakiś sposób jesteś związana z tą fundacją . Inicjatywa szczytna i potrzebna ! Ale mniej propagandy , a więcej treści merytorycznych ( zakładam ,że główne przesłanie tej strony to przestroga dla przyszłych potencjalnych posiadaczy czworonogów )Brakuje mi tylko zwykłych rzetelnych porad co zrobić, na co zwracać uwagę przy zakupie psa . EDUKACJA I JESZCZE RAZ EDUKACJA ! Nie emocje , a prawdziwa informacja o zagrożeniach czyhających na ludzi , którzy decydują się na zakup psa na giełdach , czy bazarach ! Jesteśmy od 2004 roku w Unii Europejskiej . Tam jak Ci wiadomo od dawna nie ma takich problemów . Nawet w nowych krajach członkowskich ( np. Czechy , Słowacja , )też nie takich problemów ! Wiesz dlaczego ? Bo jest normale prawo , które w jasny i klarowny sposób reguluje wszystkie kwestie !!! Co robi wasza fundacja np. na rzecz lobbingu parlamentarnego w Polsce w celu opracowania rozsądnych ustaw ? Co robi wasza fundacja na rzecz edukacji urzędników lokalnych gmin ( stanowią oni na swoich obszarach bzdurne prawa : np. o notorycznym szczekaniu psów itp. , które później egzekwuje lokalna straż gminna ) Jak wygląda wpływ na edukację dzieci począwszy od przedszkola ( niektórzy z tych dzieciaków jak podrosną wypalają np. kotom oczy na podwórkach ! - Zaręczam Ci Katya-u ,że nie pytają wtedy o rodowód ! A czy Pan MOSKWAL widział kiedyś taki incydent? Jeżeli tak , to jaka była Pana reakcja jeżeli np. robiła to grupa podpitych nastolatków . Jeżeli reakcja ta była prawidłowa , to rzeczywiście Panie MOSKWAL ma PAN CZYSTE SUMIENIE ! ) Nie krytykuję absolutnie akurat waszej inicjatywy fundacyjnej ! Podkreślam cel szczytny i godny podziwu . Dla mnie jednak za mało edukacji i wpływu na dysydentów w tym kraju a za dużo odwoływania się do emocjonalnych zachowań ludzi , które podobnie jak u czworongów często bywają niobliczalne ! Zwłaszcza gdy w grę wchodzą jakieś pieniądze ! A skutki prawne ( chyba na to samo prawo powoływał się Pan MOSKWAL …)np. bezsensowne rozporządzenie określące wykaz ras psów tzw. niebezpiecznych w Polsce . Czy potrafisz droga Katya-u odpowiedzieć mi na pytanie ile z tych ras rzeczywiście można spotkać w Polsce nawet ( zastosuję tu określenia Pana MOSKWALA ) W WERSJI SKUNDLONEJ ? Wiedza , wiedza i jeszcze raz wiedza a potem dopiero emocje . Bo jeżeli ustawodawca wypuszcza taki bubel prawny ( zapewne konsultowany z grupą ekspertów ) to nawet miliony takich fundacji jak Wasza nie dadzą rady . Życzę Wam wszystkim jak najlepiej i ew. służę swoją bardzo skromną wiedzą na temat psów. Nie jestem mieszkańcem Łodzi , ale w swoim mieście jeżeli tylko mogę popieram schroniska dla psów .
Maciej
grudzień 19th, 2007
to o czym Pan pisze ( zabranianie rozmnażać się ludziom z chorobami ) to “eugenika”
I wiem coś na temat nazistowskiego podejścia do “rasy czystej” bo pisałem o tym obszerną pracę magisterską.
Wnioskuje Pan Panie Macieju że ja nie miałem w swoim życiu kontaktu z nierodowodowymi psami.
Otóż myli się Pan w swoich wnioskach.
Mam w domu psa ze schroniska, ( burka na którego złego słowa powiedzieć nie dam) od 8 lat jest wykastrowanym zdrowym psem i śpi z moją 11 letnią córką w jednym łóżku. wiec jak Pan widzi nie mam “wstrętu” do psów bez rodowodu.
Problem ten który tutaj wałkujemy nie jest stary w Polsce a przynajmniej nie na tyle żeby ludzie byli uświadomieni. Nie rozumiem Pana anty wypowiedzi??? Dlaczego chce Pan po mimo miłości do zwierząt nas zniechęcać??
Dlaczego pisze Pan obelżywe teksty pod moim adresem?
Nie rozumiem wściekłości dla ludzi którzy niewątpliwie wsadzają kij w mrowisko by pomóc uleczyć ludzką ignorancje na cierpienie psów/kotów.
Także uważam że należy uświadamiać młodych ludzi, którzy być może tutaj zaglądają i czytają Pańskie prześmiewcze posty??
Może właśnie takie portale jak ten zwrócą uwagę młodych którzy całymi godzinami siedzą w internecie?
Naprawdę nie rozumie Pan ze tutaj nie chodzi o to by dyskryminować psy bez papierów a kochać tylko te rodowodowe? To chyba błędnie Pan odczytuje cały ten problem a może czyta Pan tylko to co chce?
Chyba na tym zakończę moje “wypociny” bo fanatykiem nie jestem a nikogo przekonywać o tym że białe jest białe też nie zamierzam.
Moskwal
grudzień 20th, 2007
Panie MOSKWAL . Ja próbuję polemizować z Panem argumentami ( np. chore prawo , czy też np. brak lobbingu na dysydentów tworzących prawo w Polsce ) a Pan niestety z uporem maniaka bez merytorycznych argumentów powtarza swoje . Wie Pan czemu nigdy w tym kraju nie będzie dobrze ? Bo zamiast konkretnych działań prawnych i równie konsekwentnego ich egzekwowania my Polacy jesteśmy rozdyskutowani i gdzie dwóch Polaków tam co najmniej trzy zdania .Jeżeli nie docierają do Pana argumenty sukcesów innych PAŃSTW UNII ( ZOSTAWMY NIEMCÓW CZY HOLENDRÓW )to niech Pan popatrzy chociażby na Czechów czy Słowaków .Nie wiem czy pamięta Pan czasy słusznych racji w naszym kraju ( ja pamiętam ) . Byli tak samo w jednym bloku nazwijmy to umownie socjalistycznym . Bardzo szybko uporali sie z problemami , o których tu dziasiaj sie Pan rozpisuje .
Czesi prawie przodują w hodowli psów w Europie . Na bazarach psa Pan tam nie kupi , bo po prostu takie jest prawo . A PAN ZAMIAST WPŁYWAĆ W ROZSĄDNY SPOSÓB NA TO ABY W POLSCE TAKIE PRAWO NIE TYLKO BYŁO , ALE TAKŻE FUNKCJONOWAŁO próbuje wychowywać tych młodych ludzi nie podając im , rzetelnych informacji dlaczego nie powinni kupować psów w przypadkowych miejscach tylko próbuje ( może nie do końca Pan -ale autorzy niektórych tekstów w tym portalu ) ukształtować ich świadomość na nazwijmy to półprawdzie . Doskonale rozumiem , że Ci młodzi ludzie godzinami siedzący w internecie nie sięgną po żadną książkę , tylko najczęściej bezkrytycznie uwierzą w to co tam jest napisane ! A co jest napisane w tym portalu . Że psy z nierodowodowych hodowli są niezrównoważone psychicznie itp. podobne bzdury ….. Sam Pan sobie przeczy , bo w kontekście tego ,nie powinien Pan zezwalć na to żeby Pana córka spała z psem ze schroniska . Co za różnica czy niehodowlany , czy ze schroniska . I ten niewiadomego pochodzenia i ten !!!!! NA KONIEC , ZEBY JUŻ NIE TWORZYĆ SZTUCZNEJ FERKWENCJI W TYM PORTALU polecam panu oglądanie programów na kanale TV Animal Planet . Szczególnie PET POLICE ( program amerykański ) . Może jeżeli przykłady europejskie nie przemawiją do Pana wyobraźni to spowoduje to ten amerykański . Powtarzam jeszcze raz idea szczytna tylko żeby cała para nie poszła w gwizdek !!! Bo wg. jednej z bajek wśród serdecznych przyjaciół PSY ZAJĄCA ZJADŁY !!!
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim twórcom i czytelnikom tego portalu z okazji nadchodzącego NOWEGO ROKU naprawdę konkretnych efektów opartych na działaniach pragmatycznych , a nie tylko emocjonalnych !
Maciej
grudzień 21st, 2007
Konkretne działania twórców tego portalu: http://www.stoppseudohodowcom.org/index.php/likwidacja-pseudohodowli-pod-lodzia-18-grudzien-2007/
katya
grudzień 21st, 2007
Pseudo hodowcom stop
Ale w zwykłych Hodowlach też zarażają się koty i psy.
Mój kot zaraził się w hodowli kocim katarem, o czym mówić nie
należy.
Janete
grudzień 22nd, 2007
nie, nie zgadzam się!!! Niestety, ale nie. W książce wyczytałam, że psy kupuje się od hodowców lub od DOBRYCH ZNAJOMYCH . Ja mam psa od dobrych znajomych, widziałam warunki w jakich był on hodowany, jeźdxił na szczepienia, co miał zapisane w międzynarodowej książeczce zdrowia psa , jest zdrowa- co potwierdził weterynarz !!! Więc? A, i jeszcze jedno. Na końcu napisaliście “niema psów rasowych bez rodowodu” a mój jakoś NAPEWNO jest sznaucerem a nie ma rodowodu . I co z tego?! No więc. Ciesze się , że mam tego psa, a nie jakiegoś wypucowanego rodowodziaka… Przepraszam, trochę mnie poniosło…
Magdalena
grudzień 22nd, 2007
może nie “wypucowanego rodowodziaka”… Przepraszam, jeśli uraziłam tym was lub wasze psy… poniosło mnie trochę, pisałam…
Magdalena
grudzień 22nd, 2007
Widziałem KATYA-U . Ile czasu próbowaliście uzyskać pomoc od lokalnych władz , a także od policji ? Coś mi się wydaje , że są to instytucje które obilguje prawo . W końcu zdecydowaliście się sami na interwencję .. Chwała wam za to . Co by było jednak w przypadku gdy nie wpuszczono was na teren posesji ? Katya-u , może obok tych spontanicznych akcji równolegle prowadzić akcję uświadamiającą wśród niedouczonych urzędników i policjantów ? Choć to kropla w morzu przynajmniej niech spełniają swój ustawowy obowiązek ( chociaż te ustawy to raczej karykatura prawa )Nie dość , ze mentalność zaściankowa , to jeszcze prawo martwe ! Oto Polska ( nie tylko , jeżeli chodzi o przestrzeganie praw zwierząt )w Unii Europejskiej . Powtarzam z uporem maniaka EDUKACJA I MERYTORYCZNA WIEDZA !!! Może nasze dzieci będą mogły wtedy stworzyć normalne prawo .
Maciej
grudzień 23rd, 2007
Rasowy=Rodowodowy..chyba już dawno nie czytałem większej bzdury. O tym czy pies jest jest rasowy czy nie decyduje jego genotyp a nie to czy ma rodowód czy nie. Rodowód jest jedynie potwierdzeniem pochodzenia psa. Jeśli ktoś kupując psa otrzyma metrykę a nie zarejestruje psa w organizcji kynologicznej bo np. nie chce mu się, to nie otrzyma rodowodu i będzie miał psa nierodowodowego ale jak najbardziej rasowego. Jeśli ludzie wypisujący brednie typu Rasowy=Rodowodowy nie rozumieją tak prostych zalezności to niech lepiej zajmują się zbieraniem znaczków a nie kynologią bo to najwyraźniej zbyt męczące dla nich intelektualnie..
Fausto
grudzień 26th, 2007
NINIEJSZYM WRAŻAM SWOJE OBURZENIE Z POWODU OCENZUROWANIA MOJEGO KOMENTARZA W, KTÓRYM Z POWODÓW MERYTORYCZNYCH WYŚMIAŁEM HASŁO “RASOWY=RODOWODOWY”. NIEDOPUSZCZENIE MOJEGO KOMENTARZA DO PUBLIKACJI ŚWIADCZY O NIEKOMPETENCJI I STRONNICZOŚCI PROWADZĄCYCH PORTAL.
Fausto
grudzień 27th, 2007
Panie Macieju, napisał Pan cytuję “Hodowla psów rasowych nie daje żadnej gwarancji kupującemu co do cech psychicznych szczenięcia”. Zgadzam się z tym w 100%. Napisał Pan również,że kompletną bzdurą jest to iż istnieje większe prawdopodobieństwo,że z nielegalnego krycia urodzą się szczenięta niezrównoważone.Z tym sie nie mogę zgodzić.Jeżeli dajmy na to pies pochodzący z legalnego krycia okaże się być niezrównoważonym psychicznie( agresywny pomimo prawidłowej socjalizacji i szkolenia) , nie będzie mogł w przyszłości być użyty w dalszej hodowli i mieć wpływu na dalsze kształtowanie się rasy
(po to są między innymi wystawy, obowiązek przejścia testów psychicznych w przypadku niektórych ras).Jeżeli oczywiście będzie stosował się do prawa obowiązującego w ZK.
No ale pseudohodowca ma ambicje rozmnożyć takiego psa niesprawdzonego lub odrzuconego z hodowli, przecież jest rasowy i żeby ten pies był szcęśliwy musi dawać dużo potomstwa.
Nikt nie zagwarantuje nam ,że pies nawet z najlepszej hodowli będzie championem o nieskazitelnym eksterierze i charakterze o idealnym zdrowiu.Jeżeli jednak nie odziedziczył sam odpowiednich cech to nie powinien przekazywać ich kolejnym pokoleniom. Jeżeli ktoś kupuje psa z rodowodem nie musi go wystawiać ale też nie może go wtedy rozmnażać, ponieważ nikt nie sprawdził czy odziedziczył cechy właściwe dla rasy.Taki ktoś powinien kochać swojego pupila,posiadać żetelną wiedzę z zakresu chowu(szkolenia, pielegnacji, żywienia,profilaktyki zdrowotnej)- co tyczy się wszystkich właścicieli.
Jeżeli ktoś ma psa, który nie spełni pokładanych w nim nadziei hodowlanych to ma go nie kochać dalej tak samo, czy ktoś kto ma kundelka nie ma go kochac tak samo jak najpiękniejszego Championa.Czy pies zastanawia się nad tym czy jest mieszańcem,psem rasowym,kundelkiem ….NIE on jest żywą istotą wymagającą naszej opieki i odpowiedzialności za niego i jego ewentualne potomstwo.To ludzie ze snobizmu mówią,że ich pies jest rasowy choć nie jest, psu jest to zupełnie obojętne czy jest jamnikiem czy jamnikopodobnym.Czemu nie potrafimy powiedzieć nie wiem kto był ojcem, dziadkiem,babcia mojego psa dlatego więc nie mogę powiedzieć ,że to np.Dobermann.Powiedzmy to jest Ares-mój wspaniały pies ,a to są szczeniaki po nim i po Korze, zamiast szczeniaki Dobermana bez rodowodu?????To by była prawda, to dlaczego pseudohodowcy tego nie robią.Sprzedam pani pieska, ale nie wiem czy będzie taki jak rodzice ani z wyglądu ani z charakteru, a tym bardziej nie zagwarantuje,że będzie wyglądał tak jak rasowy. Czy wtedy ktos by go kupił, może…
Także prawdziwy hodowca nie powinien ukrywać przed nami np. niekorzystnych wyników badań swoich psów
,podać informacje o dość częto występujących w danej rasie chorobach o podłożu genetycznym-ale to zależy tylko i wyłącznie od uczciwości.
Jeżeli komuś zależy na danym wyglądzie, charakterze , cechach użytkowych np. myśliwskich to powinien kupić psa danej rasy ze sprawdzonej hodowli który jest tak samo psem jak każdy inny kundelek, jeżeli nie jest mu potrzebny pies rasowy- powinien wziąść lub przygarnąć kundelka, czy rasopodobnego , który również jest kundelkiem i być dumnym ze swojego psa.
Hodowlą /Rozrodem - czyli udoskonalaniem rasy powinni zajmować się tylko i wyłcznie pasjonaci i specjaliści, którzy rzeczywiście chcą pracować nad przyszłością danego typu zwierząt a nie liczyć na zysk( prawdziwy hodowca dokłada do hodowli a nie ona zarabia na Niego).
Miałam kiedyś cudownego kundelka ,a jak ktoś sie pytał jaka to rasa to odpowiadałam, żadna z uśmiechem na twarzy i dumą i kochałam ją taką jaką była naprawde.Panie Macieju czy Pan potrafi powiedzieć mam wspaniałe mieszańce i być
z Tego dumnym, czy woli Pan jednak mówić mam psy
rasowe nierodowodowe ? I nadal zarzucać osobom które maja psy rasowe snobizm, tylko dlatego ,że rzeczywiście maja takiego a nie innego psa?
Jeżeli ktoś ma psa z rodowodem ,z uprwanieniami hodowlanymi to niech zastanowi się 100 razy nad tym czy chce hodować i rozmnażać swojego pupila- czy rzeczywiście wniesie coś do rasy, czy stać go na wykonanie corocznych badań klinicznych ( nieobowiązkowych ale cennych dla nabywców szczeniąt i przyszłej zdrowotności rasy), na prześwietlenie stawów w kierunku dysplazji przed każdym kryciem, na badania genetyczne, badanie serca i wiele
innych, na znalezienie zagranicznego reproduktora przebadanego, dajacego dobre potomstwo ( duże koszty).Czy wie jak prawidłowo odchować ,zsocjalizować szczenięta, znaleźć im kochające domy, zmusić przyszłych właścicieli do utrzymywania kontaktu, byc dyspozycyjnym i pomocnym w stosunku do nich(za cel nadrzędny mieć dobro rasy ,szczeniaków i ich właścicieli i liczyć się niewielkimi szansami na zwrot poniesionych kosztów). Jeżeli odpowiedź brzmi tak to droga wolna rozmnażaj,
Ewa
grudzień 28th, 2007
Bardzo kochamy psy wraz z moja siostra Wiktoria same nawet mamy psa spaniele.I nie nawiedzimy takich ludzi co opuszczają psy na pastwę losu.Ja znam taka panią co maila psa oddala go i wzięła drugiego szczeniaka a nam wmawiała ZE JEJ uciekł ALE TO KŁAMSTWO DOWIEDZIELIŚMY SIE O TYM PRZEZ TAKA PANIĄ.A ten szczeniak co teraz go ma jest mróz ona w nocy wypuszcza ja na balkon pies szczeka i piszczy.Jest ona okropna a niby taka dobra:(.
karola i Wiki
grudzień 28th, 2007
Zgadzam sie,ze psy niehodowlane powinny byc sterylizowane/kastrowane plus zakaz handlu na targowiskach i pod wystawami.Nie zostala jednak poruszona wazna kwestia hodowcow,ktorzy jeden miot w roku sprzedaja z metrykami,a przy drugiej cieczce pokrywaja suke i sprzedaja w celach zarobkowych bez papierow (bo przeciez zal stracic kase,jak mozna zarobic wiecej).Poza tym wiekszosc hodowcow kombinuje z odrobaczaniem i szczepieniem zarowno psow hodowlanych jak i szczeniat.Oszczedza na zywieniu.Kupuje sie potem psa z wielkiej hodowli z metryka,a pies zarobaczony,z parwowiroza lub innymi chorobami.Ja rozumiem,ze moze sie cos przydarzyc,ale to sie przydarza za czesto.Niestety.I nikt o tym nie mowi i nie robi porzadku.Bo to przeciez super hodowcy,ktorzy wypra sie wszystkiego.
Zosia
grudzień 30th, 2007
Witam Wszystkich
Uważam, że priorytetem hodowlanym musi być zaangażowanie i miłość do zwierząt.
Prawo powinno zabraniać rozmnażania zwierząt w “pseudohodowlach” (np. przez przymusową kastrację i sterylizację), nie po to aby unieszczęśliwiać zwierzaki, tylko ograniczyć zbyt wysoką ich populację. W momencie, gdy na horyzoncie brak będzie nie zrzeszonych “hodowców” , wtedy należy dobrać się do tyłków członkom zkwp (oczywiście tym, którzy swoją pseudohodowlaną działalnością psują opinie prawdziwym miłośnikom zwierząt).
Przykładowa sytuacja
1) kupujemy pieska bez rodowodu, ale po “wspaniałych rodzicach” i jak nas zapewnia sprzedajacy wyrosnie z niego wyśmienity przedstawiciel rasy, bla bla bla. Idźmy dalej. Za rok okazuje się, że piesek nijak nie pasuje do wzorca. co robimy? normalny człowiek wcale się tym nie przejmie, ale co piaty debil odda lub wyrzuci swoje zwierzę…
syt. 2) Kupujemy szczenię.Szukamy hodowcy zrzeszonego w zkwp. Wszystko ładnie pięknie, sprzedawca robi wrażenie profesjonalisty, jest miły i wogóle. Jednak nie mamy pewności, czy rzeczywiście dobrze traktuje swoje psy, czy daje im odpowiednią opiekę, czy nie wykorzystuje suczek itp.
Obie sytuacje są wkurzające. Jednak jestem za tym, aby w pierwszej kolejności likwidować te nielegalne wylęgarnie, a potem zabrać się za nieuczciwych hodowców zrzeszonych w zkwp.
Pozdrawiam
Właścicielka dwóch psów rodowodowych i dwóch psów “własnoręcznie” znalezionych na ulicy
Kasia
styczeń 2nd, 2008
A i jeszcze jedno
Nie ważne czy pies ma rodowód, czy go nie ma. Najważniejsze żeby był kochany. I ta akcja ma na celu ograniczenie liczby psów niczyich, nie kochanych. Edukacja to podstawa, ale liczy sie tez serce.. Ludzie jak wyjasnic kobiecie np.60letniej, ze psa sie nie kopie? Nie mam jeszcye 30tu lat i ja mam ja ucyzc?
i to nasza Polska wspaniala…
Kasia
styczeń 2nd, 2008
…
lusia
styczeń 2nd, 2008
BRAWO PANIE MACIEJU!!!
W 100% pana popieram.Temat Rasowy=Rodowodowy poruszany na wielu stronach i forach.Wszędzie tak jak i tu brak ludzi takich jak Pan czy ja.A ci którzy najwięcej udzielają sie w tym temacie,zajadle broniąc swoich racji tak naprawde powtarzają tylko gdzies wyczytane informacje.
Trzeba właśnie zająć sie naszym prawem,stworzyć takie ustawy i przepisy które będą zgodne z prawami nauki(medycyna weterynaryjna,genetyka,fizjologia,anatomia,etologia).
Oraz przepisy wykonawcze do tych ustaw.Wtedy także monopolistyczny Zwiazek Kynologiczny powinien dostosować swój statut i przepisy do tych praw bo w tej chwili nie jest on według mnie zgodny z wiedzą naukową.Nie bede więcej się wypowiadał na ten temat bo robiłem juz to na jednym forum.Gdyby jednak ktoś chciał wykorzystać swój zapał na jakieś akcje w celu poprawy naszego prawa dotyczącego psów to chętnie dołożę swoją cegiełkę.
Pozdrawiam
Krzysiek
styczeń 3rd, 2008
a nie uważacie że własnie od takich ludzi trzeba te psy ratować? jak najszybciej kupić i zabrać? i wsadzic sobie w kieszen nasz własny snobizm i egoizm kupienia psa 100% rasowego z papierami by sie pokazać? rasowy mniej czy bardziej będzie nas kochał inaczej?
kama
styczeń 6th, 2008
na początku wszystkie portale z ogłoszeniami powinny usunąć ogłoszenia typu “kupię yorka do 200zł”. Takie ogłoszenia są obraźliwe dla hodowców. Jak można w ogóle proponować taka cenę, to śmieszne i lekceważące dla pracy hodowcy.
Druga sprawa to kwestia zysku. Hodowca ma prawo zarobić na sprzedaży szczeniąt, bo jeśli chce to zrobić dobrze, odchować szczenięta zdrowe, dobrze socjalizowane to niestety, ale za darmo nie będzie nikt tego robił, bo każda praca kosztuje. Ci co sprzedają źle odchowane pseudorasowe szczeniaki, robią to raczej dla “zysku” w ich mniemaniu. Dla tych ludzi zarobienie na “pół litra” to już wystarczajacy zysk. I to jest problem. Hodowca powinien dobrze zarabiać i dbać o jakość psów - co niestety się pokrywa.
Klaudiusz
styczeń 7th, 2008
kama no a jak kupisz to oni będą musieli spłodzic nowe. I nowe, i nowe… i nic nie pomożesz tylko zaszkodzisz kupując.
igunia 13
styczeń 8th, 2008
Kama…przeczytaj dokładnie zawartość tej strony.
Kupno szczenięcia nie jest rozwiązaniem! POPYT NAPĘDZA PODAŻ!!!Im więcej ludzi będzie kupować u tych zwyrodnialców, tym więcej zwierząt będą oni “produkować” w swoich pseudohodowlach. Uratujesz jednego szczeniaka, a im napędzisz tym biznes. A co z matką tego szczenięcia, która wycieńczona, żyjąc w skandalicznych warunkach, rodzie szczenięta co cieczkę!?
Krzysiek!
A co my innego robimy?
Myślisz, że program powstał tylko aby sobie bezsensownie klepać?
Rozpoczeliśmy likwidowanie takich umieralni…program jest aby uświadomić zwykłych ludzi, oni nie będą latać po pseudohodowlach w celu przeprowadzenia interwencji, od tego jesteśmy MY. Chcemy pokazać co często kryje się, pod ogłoszeniem typu “Sprzedam szczenie po rodowodowych rodzicach!” Chcemy, aby człowiek chcący nabyć zwierzę, pomyślał, sprawdził warunki w jakich zwierzęta w danej “hodowli” przebywają (jako kupujący ma do tego prawo, jeśli sprzedający niechętnie chce pokazać swoją “hodowlę” daje to do myślenia), kiedy stwierdzi, że dzieje się źle, zgłosił to nawet do nas.
A zmiany w prawie. Jak najbardziej!
Tylko, że my tych zmian nie wprowadzimy, jedyne co możemy zrobić, to nagłośnić problem, aby ktoś w końcu zobaczył, że TAKI PROBLEM ISTNIEJE.
Jeśli chcesz pomóc, masz pomysły co jeszcze moglibyśmy zrobić jako organizacja, proszę o kontakt: kaja@niechcianeizapomniane.org
moriaaa
styczeń 9th, 2008
Moriaaa.
Pisze tutaj aby większe grono miało możliwość przeczytania mojej propozycji.Nie wiem czy posiadacie w swojej organizacji ludzi o wysokim autorytecie naukowym którzy mogli by stworzyć definicję “psa rasowego” dla potrzeb prawa polskiego.Myślę że od tego trzeba zacząć,była by to podstawa dla związków kynologicznych i ustaw związanych z psami.Bo w tej chwili rasowość określają nie nauka a związek kynologiczny.Jeśli niema takich to trzeba by było pozyskać.
Dobrze by było przetłumaczyć niemieckie i czeskie ustawy dotyczące psów aby czerpać z nich wzory.Na początek tyle z moich pomysłów.Pozdrawiam
Krzysiek
styczeń 9th, 2008
Rozmnazanie sie zwierzat a zwlaszcza psow musi byc kontrolowane.Mam psa bez rodowodu,dostalem go od kumpla znamy sie od lat.Mieszkam na wsi a raczej zapi… wichurze z chwila kiedy pojawil sie moj pies i ja wszystkie chlopaki w dresach chca miec amstaffy boksery.Nie zrozumcie mnie zle ale to niedobre uwazam ze gdyby pies kosztowal 2000 i tak bym go mial bo go kocham.a te chlopaki nie….
piotr
styczeń 9th, 2008
Popieram akcję.Według mnie to jest nie umyślne rozmnażanie zwierzaków…
Aż nie mogę uwierzyć,że ludzie mogą być takokropni…
Adrianna
styczeń 14th, 2008
Witam zpropozycji które proponujecie śmiać mi się chce ponieważ jeśli mają pozostać te czyste rodowodowe to zerknijcie na ceny szczeniaków w tej uni europejskiej w renomowanych chodowlach a już nie wspomnę cen na wyspach Anglia czy Szkocja czyli 2500tysiąca euro czy odpowiadają wam ceny myślę ze wtedy nikt z zarabiających polaków po średnio 1500zł nie będzie mógł sobie pozwolić na pupila .Ja osobiście jestem za tym by tak było acz kolwiek większośc z piszących nigdy nie wychodowała żadnego szczeniaka i tacy nie powinni zabieradz głosu w niekyurych sprawach A co do słabości psów rodowodowych to dokąd niebędzie kryć poza granicani polski ,czyli wpuszczenie świerzej krwi w rasę to te psy będą coraz słabsze napewno ktoś powie czemu chodowcy nie kryją za granicą poprostu ich niestać A niejednokrotnie z takich kryć rodzą się 1 2 szczeniaki i teraz proszę zapłacic 1000euro za krycie a wrodzą się 4 szczeniaki i w polsce sprzeda się je za 1200zł co zostaje dla hodowcy ,a jeszcze doliczyć pobyt tygodniowy z suczką wtedy zostaje zysk który wyniesie zero
krzysztof
styczeń 14th, 2008
Pieprzycie głupstwa z tym żeby nie kupowac zwierząt na rynkach i targach ja mam taką dobermanke i jest to cudowny pies.A gdybym jej nie kupił tak jak radzicie ludziom tutaj ,to co by z nią teraz było? to was nie obchodzi i nie myslicie o tym w swoich tępych głowach co sie dzieje z takimi zwierzętami? zaqstanówcie sie najpierw co piszecie i radzicie swoim czytelnikom.Nie pozdrawiam ADEEKK
Adrian
styczeń 15th, 2008
Chciałam sie odnieść do wypowiedzi Klaudiusza. Myślę, że jeszcze nie dużo wiesz o prawdziwych hodowlach z pasji i miłości do rasy. Uczciwy hodowca psów NIE zarabia pieniędzy, a z trudem jest czasem nawet wyjść “na zero” (z kosztami poniesionymi za miot: kryciem, karmami, badaniami itd).
Sara
styczeń 16th, 2008
ok zgadzam sie z tym ze trzeba wlaczyc z tymi co handluja na bazarku, ale ludzie wy chyba nie wiecie co to znaczy RASOWY a co to znaczy RODOWODOWY!!! sa kundle, sa psy rasowe i sa psy rodowodowe!!! jezeli sie nie znacie to nie piszczie to co niepotrzeba!!! sa ludzie ktorzy maja psa rasowego i tak wyjdzie ze tez z drugim psem tej samej rasy urodza sie male pieski to wtedy ci ludzie jada na gielde zwierzat i sprzedaja..
hermenegilda
styczeń 16th, 2008
smieszy mnie to bardzo ze rasowy = rodowodowy no ale to szcegół ja mam psa bez rodowodu ale rasowego kupilam go kiedys od kolesiowki na gieldzie zwierzat i ona ma hodowle psow tyle ze bez rodowodo i bylam u niej i psy sa w bardzo dobrych warunkach!!!
hermenegilda
styczeń 16th, 2008
Zgadzam się z akcją rodowodowy=rasowy. To prawda, sama nie rozwiąże problemu bezpańskich psów ani pseudohodowli, ale przecież to tylko jedna akcja, a prowadzi się także mnóstwo innych. Trzeba na pewno zmienić prawo, ale także mentalność ludzi.
To prawda, że nie ma stuprocentowej gwarancji, że pies z prawdziwej hodowli (pod tym określeniem rozumiem hodowle od psiarzy, które nie robią ‘przekrętów’ dla zysku) będzie miał wspaniały charakter i wygląd. Jednak taka gwarancja jest jeszcze mniejsza, jeśli pies został wzięty z pseudohodowli lub od znajomych, prawda?
Dlaczego pies bez rodowodu nie jest rasowy? Podam przykład. Są rasy, które powstały w wyniku skrzyżowania dwóch (lub więcej) innych ras. Przypadkiem lub celowo, ktoś takie dwie rasy skrzyżował, z czego urodziły się szczeniaki o fenotypie zbliżonym do psa danej rasy. Czy to czyni psa rasowym? Czy będzie miał takie same cechy psychiczne jak rasowy, skoro nie został poddany takiej selekcji, jak przodkowie danej rasy? Nie sądzę.
Wiadomo, że psiak to psiak, i nawet ten z pseudohodowli będzie kochanym towarzyszem. Chodzi tylko o to, żeby nie napędzać przemysłu ‘fabryk psów’, nie zadawać bezsensownego cierpienia. Wszyscy dobrze wiemy, że schroniska są przepełnione, zarówno mieszańcami, ‘rasowymi kundelkami’ a także psami rodowodowymi. Dlatego trzeba walczyć z bezsensownym rozmnażaniem.. Z tym chyba wszyscy się zgadzamy, prawda?
Kora
styczeń 19th, 2008
ja wole rasowe!!!!!!!
weronika
styczeń 19th, 2008
To co ludzi robią jest beznadziejne..;/
Edyt_
styczeń 20th, 2008
STOP!!!!
Ja też za stop….Jesli my nie będziemy kupować szczeniąt od takich hodowców to ich nie będzie oni patrzą tylko na kase….
Dariusz
styczeń 21st, 2008
A gdzie moj komentarz z przed dwoch tygodni?
Joluska
styczeń 22nd, 2008
Chciałabym wyjaśnić laikom wysokość zarobku hodowcy zrzeszonego w ZKwP, hodującego rodowodowe szczenięta, dopuszczającego sukę raz w roku.
Oczywiście będę operować przybliżonymi kwotami (tzn. zaokrąglonymi do pełnych 100 złotych) Chcąc hodować psy danej rasy musimy najpierw zakupić sunię np.. wyżełka weimarskiego - 2 tys. zł, przepisy zobowiązują do zdobycia 3 ocen min, bdb. od dwóch różnych sędziów, w tym jedną na wystawie międzynarodowej po ukończeniu 15 mies do tego dochodzi jeszcze obowiązkowy dyplom z prób polowych. Wystawa kosztuje od 60 do 120 i więcej, trzeba na nią dojechać czyli x 2, mało kto zdaje sobie sprawę, że nie wozi się 15 miesięcznej suni czy psa na wystawę bez przygotowania, czyli do ukończenia 15miesięcy ma ona za sobą często 5 i więcej wystaw czyli około 5 x 200 = 1000, po ukończeniu 15 mies nie mamy gwarancji, że na pierwszych 3 wystawach zdobędziemy potrzebne oceny i znowu może ich być 5 czyli kolejny 1 tys. Jeśli uważnie śledzicie tekst to w wieku 2 lat możemy już po dopięciu uprawnień, próbach polowych kolejne 200 złotych, zarejestrowaniu suni hodowlanej chyba 40 czy 60 zł, udać się na poszukiwania reproduktora. Tylko, że przez te dwa lata pies coś jadł około 120 - 150 złotych na miesiąc + szczepienia i ewentualne choroby mamy znowu 12 x 150=1800 x 2 lata = 3600. Sumując 2 tys za zakup + 2 tys uprawnienia hodowlane + 3,6 tys żywienie przez 2 lata = 5,6 tys. Zakładając, że urodzi się 6 szczeniąt sprzedanych po 2 tys, mamy do dyspozycji 12000-5600-2000 (ekwiwalent za krycie = równowartość 1 szczeniaka) pozostaje nam 4400. Maluchy muszą być zaszczepione, zanim znajdą nowe domy często 2 razy, odrobaczone, karmione, należy przygotować wyprawki do nowych domów, poświęcić im czas na socjalizację. Jak myślicie ile z tych 4400 zostaje hodowcy w kieszeni? Czy jest to biznes w przypadku małej domowej hodowli, czy raczej pasja i miłość do rasy oraz chęć cieszenia się później ze swoich wychowanków?
Pomyślcie teraz, jak trzeba traktować “psa” by pseudohodowcy opłaciło się sprzedawanie szczeniąt po 200 czy 300 złotych, w jakich warunkach są one trzymane i rozmnażane, czy są szczepione i karmione??????????
Jeśli chodzi o nieuczciwość hodowców zrzeszonych w związku, dopuszczających raz w roku z papierami, raz bez… Skoro tak głośno krzyczycie o tego typu procederze i macie podstawy by sądzić, że hodowca takie praktyki stosuje, wystarczy zgłosić to w związku - co prawdopodobnie poskutkuje wykluczeniem nieuczciwego hodowcy. ZKwP jasno ustaliło prawa i obowiązki hodowców psów rasowych ale mam wrażenie, że mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że przy odrobinie chęci może przyczynić się do ukrócenia nieuczciwości.
kacha
styczeń 24th, 2008
OK rozumiem, że handlarze psów z rodowodem rozmnażają psy z dobrego serca i kwota rzędu 1500 - 3000 za szczeniaka to “tylko koszty utrzymania późniejszego pupila”. Hmm czy mogę dostać jakieś szczegółowe wyliczenia kosztów wliczanych w cenę szczeniaka?
ignacy
styczeń 31st, 2008
Zgadzam się całkowicie i popieram akcje rasowy = rodowodowy! Gdy kupujemy szczeniaka bez papierów nie mamy 100% pewności czy pies w przyszłości bedzie wyglądał jak powinien, czy nie będzie miał chorób genetycznych. Oszczędzając na kupnie psa bez rodowodu możemi liczyć się z późniejszymi kosztami leczenia wrodzonych chorób u psa.
Kaśka
luty 2nd, 2008
ignacy…wyliczena masz post wyżwj, wystarczy uważnie przeczytać, a trzba zaznaczyć, że w miocie może urodzić się tylko jedno szczenię a wtedy “zysk” w porównaniu z kosztami wystawiania suki hodowlanej, jej prawidłowego żywienia i opieki weterynaryjnej podczas ciąży i porodu i dalszej opieki nad matką i młodymi to naprawdę niewiele … oczywiście jeśli masz pojęcie ile kosztuje dobra karma, czy dobry weterynarz. Prawdziwy hodowca będzie w stanie wydać duże pieniądze w razie komplikacji przy porodzie żeby ratować sukę i jej młode, pseudohodowcy może się to zwyczajnie nie opłacać. Przecież on ma 10 innych psinek przynoszących dochód. Można jeszcze dodać, że ci prawdziwi hodowcy interesują się swoimi maleństwami również po ich sprzedaniu. Doradzają, a w razie potrzeby sami poszukają nowego domku dla swojego malucha.
Alka
luty 2nd, 2008
Nie pojmuję idei tej akcji. Zwierzęta bez metryczki są gorsze? Nie zasługują na miłość? Przecież one nie wiedzą, czy posiadają jakiś papierek czy nie. Co złego jest w kupowaniu zwierząt bez rodowodu?
Całkowicie zgadzam się z poprzednim komentarzem. Płacimy grube pieniądze jedynie za papierek. To chore. A państwo tutaj próbują nam jeszcze wmówić, że osoby sprzedające zwierzęta bez rodowodu, robią to tylko dla zysku..
Marta
luty 2nd, 2008
proszę. Zwykle do miotu trzeba jeszcze dołożyć.
http://rrclub.pl/index.php?aid=150
Ewelina
luty 4th, 2008
Kacha zapomniałaś jeszcze o opłaceniu i wyrobieniu rodowodu suce hodowlanej tj ok 100 zł, niektóre rasy mają obowiązek przejścia badań na dysplazję tj ok 200 zł same biodra a 500 zł razem z łokciami, testy psychiczne ok 50 zł, karta krycia ok 50 zł, karta miotu ok 50 zł, tatuaż + metryka tj ok 50 zł od 1 szczeniaka.
Koszty wyżywienia suki to MINIMUM 200 zł na m-c średniej wielkości psa ok 30 kg. Taka sunia musi musi jeść przez cały rok lub dłużej do ur. następnych szczeniąt. A zużycie energii elektrycznej zakłądając że dbamy o czystość,kilka razy dziennie zmienia się zanieczyszczone legowisko. To tylko pseudohodowcy się tym nie przejmują bo trzymają szczenięta często w sianie, trocinach i klatkach i nie ponoszą żadnych kosztów które wspomniałam bo po co ???? Precz z pseudochodowcami !!!! Wytępić ich sprzed terenów przyległych do wystaw !!!! Czemu się tym nie interesuje straż miejska skoro jest zakaz handlu szczeniętami przy wystawach ??? Na szczęście nikt nikogo nie zmusza do posiadania psa rasowego przecież tyle bidulek jest w schroniskach. Wszystkie psy sprzedawane w sklepach ZOO są z pseudohodowli ponieważ nie mają metryk a ZK zakazuje sprzedaży przez pośredników, szczenieta są przemycane z Czech i Słowacji i są bardzo czesto chore ! Chcesz mieć psa rasowego udaj się do ZWIĄZKU KYNOLOGICZNEGO !!!
kama
luty 8th, 2008
Ok koszty do przygotowania psa hodowlanego są spore! Zysk mały!Ale to do miotu A , a dalej to już tylko mioty B C D…. i kaska spływa 12000 za miot! I niech mi nikt nie mówi że to nie dochodowe! A co z warunkiem hodowlanym? Dostaje się pieska za małe pieniądze ale oddaje się kilka szczeniąt z miotu A. To czyste kredytowanie i to z jakim procentem !
Ktoś kto nie szanuje zwierząt czy to rasowe czy nie , nie szanuje też człowieka!!!!!!!!
Anna
luty 8th, 2008
Nie wszystkie psy z rodowodem kosztuja 1500 zl. Ja sprzedawalam swoje po interchampionie po 200-800zl. Piekne zdrowe psy. Nie zarobilam na sprzedazy nic, tylko dolozylam. Przeciez jamnik nie moze kosztoac wiecej niz 200zl.Ale wole dolozyc, a widziec ze ktos ma pieknego jamnika, a nie kupil na bazarze.
Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka.
justys
luty 10th, 2008
Zgadzam się z tym żeby nie kupować psów na bazarach, giełdach itd. ale na moim przykładzie widać że nawet pies kupiony u Hodowcy i który ma rodowód może nie być taki jaki niby miałby być.Chyba właśnie trafiłam na pseudohodowle psów z rodowodem.Kupiłam Buldoga Angielskiego rodowodowego zapłaciłam tyle ile taki psiak normalnie kosztuje.Hodowca zapewniał że jego pieski są trzymane w dobrych warunkach są w kontakcie z ludzmi i innymi zwierzętami są zdrowe i zadbane, zaszczepione i odrobaczone.Więc kupiliśmy jednego psiaka.Rozczarowanie było po powrocie do domu.Pies był taki wystraszony że jak się do niego rękę wyciągnęło to siusiał ze strachu, jak ktoś coś głośniej powiedział nawet nie do psa to pies uciekał na swoje miejsce i siedział trzęsąc się jak galareta przez następne 15 min.Pies nie wiedział co to telewizor, samochód, odkurzacz, smycz itd. (pies miał wtedy 7 miesięcy mamy go teraz półtora miesiąca)na te rzeczy reagował strachem lub agresją.Pomijając te rzeczy pies siusia tam gdzie śpi jest to dla mnie zagadką bo psy to czyste zwierzęta i nigdy się nie załatwiają tam gdzie śpią,nie jest też nauczony czystości w domu.Mało to profilaktycznie poszłam z psiakiem do weterynarza co się okazało pies miał zapalenie obydwu uszu w zaawansowanym stopniu,początkowe grzybiczne zapalenie skóry na głowie (hodowca powiedział na że pies sobie obszorował w tym miejscu i teraz mu sierść odrasta)nie będąc weterynarzem nie wiedziałam co to i uwierzyłam hodowcy, dopiero weterynarz stwierdził że to świerzb, robaki też psina miała i na dodatek wypadł jej gruczoł trzeciej powieki koło oka i będę musiała dać jej to z operować(to wada genetyczna).Na pytanie do hodowcy na temat psiaka nie otrzymałam żadnej odpowiedzi nie chce tego psiaka oddawać temu hodowcy bo podejrzewam jak by psiak do niego wrócił to by z niego już nic nie było.Jestem zawiedziona i rozczarowana że są ludzie którzy nazywają się hodowcami i tak postępują ze zwierzętami powiedzą wszystko żeby tylko psiaka jak najszybciej sprzedać.Z tego co po moim psie widzę musiał być strasznie bity czym popadło i poniewierany bo boi się najróżniejszych rzeczy np. miotła papci itd.Pies kupiony od “HODOWCY” kto by pomyślał…więc moim zdaniem kupno psa to też rzecz szczęścia; na pewno są hodowcy którym zależy na psach i biorą swój zawód poważnie tacy zasługują na to żeby mówić na nich HODOWCY szkoda że nie trafiłam na takiego.Mam teraz problem bo nie mam doświadczenia z takimi psami a nie chcę go wydawać bo jestem tego zdania że psa się bierze na jego całe życie.Więc jeżeli ktoś miał by dla mnie parę wskazówek na temat wychowania takiego psa to bym była bardzo wdzięczna wogóle na temat tego siusiania w swoje spanie.Z góry dziękuje mój e-mail czarnula@gmx.de Jeszcze jedno jeżeli by była taka możliwość żeby tego niby hodowce ukarać albo chociaż upomnieć za znęcanie się nad psami bo inaczej tego nie mogę powiedzieć to chętnie bym to gdzieś zgłosiła jak można.Buldogi Angielskie to bardzo przyjazne wesołe nie agresywne i już wogóle nie strachliwe psy mój psiak jest przeciwnością tego jaki miał by być.Biedne psy
joanna
luty 11th, 2008
Ja też się z tym zgadzam nie można tak traktować zwięrząt ja kocham psy jak własną rodzine nawet jak chodze do sklepu to załważam psa i coś dla niego kupuje i karmie
kasie
luty 12th, 2008
Jak kupimy takiego pssa to chyba dobrze bo mu pomożemy co nie ale wtedy tzreba calkowicie sie mu oddać
kasie
luty 12th, 2008
z tą cześcia się zgodze
Jeśli zależy Ci na cechach psychofizycznych określonej rasy, kup zwierzę z rodowodem z legalnej zarejestrowanej hodowli. Jeśli nie zależy Ci na żadnych konkretnych cechach, zaadoptuj zwierzę ze schroniska
bo to prawda jeżeli nie chcesz mieć jakiegoś “wypucowanego rodowodziaka” to kup ze schroniska one może są brzydkieale biedne i właśnie Ty możesz im pomuc
kasie
luty 12th, 2008
Nie wiem czy wszystkie z tych wypowiedzi dobrze zrozumialam,ale poczulam sie troszke oskarzonao cos czego nie robie.Mam 6-letnia dobermanke,ktora jest moja najwierniejsza przyjaciolka corka zartuje ze to jej siostra,2 razy miala szczenieta trafily do wspanialych domow do dzis dostaje zdjecia.Pieski sa zadbane i szczesliwe czy ja tez jestem tym okropnym podlym pseudo-chodowca?bo jakos nie pasuje do tego typu,a tutaj ludzie pisza ze rozmnazanie zwierzat bez rodowodu to prawie zbrodnia.Wydaje mi sie ze nie wolno wszystkich mierzyc jedna miarka
Anna
anna
luty 13th, 2008
Prosta sprawa. Weźmy szczenię 7 tygodniowe. Samo odchowanie szczeniąt to lekko licząc 7tyg x 7 dni x 24godz = 1176 godzin x stawka godzinowa (ile ? niech będzie najniższa stawka 5zł) czyli razem 5880zl, przy 6 szczeniakach to daje 980zl za sztukę. To tylko praca czyli sprzątanie, karmienie i socjalizacja czyli stymulacja, zabawy edukacyjne etc). Do tego dochodzą kopszty wyżywienia szczeniąt, opieka weterynaryjna, szczepienia, srodki czystości, prąd, ogrzewanie, etc plus koszty zakupu i utrzymania przez ok.15 lat samej suki, koszty krycia, koszty związane z rejestracja w stowarzyszeniu dla hodowców (dokumentacja, ewentualnie wystawy)- w sumie da to pewnie 1500-2000zł. I to jest cena wyjściowa za psa. Zapłacenie za szczenię 2-4 tys zł jest jednocześnie pewną gwarancją, że nie trafi ono do schroniska (a przynajmniej prawdopodobieństwo ze trafi jest duzo mniejsze). Wierzcie mi - miłość poparta odpowiednią kwotą pieniężną jest silniejsza….
Klaudiusz O.
luty 14th, 2008
To jest straszne co oni robią ze zwierzętami jak by ktoś tak zrobił jemu kilka razy to by wiedział jak zwierze sie czuje!!!
Kajusia
luty 15th, 2008
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=2920
Oto petycja zgłoszona przeciw wykorzystywaniu zwierząt w celach zarobkowych = nielegalnych!
Proszę wszystkich serdecznie o podpisanie się pod nią… Jest nas coraz więcej!
Olcia Warszawa
luty 15th, 2008
Droga Adelino, nie zniżę się do Twego poziomu oceniania drugiej osoby nie mając o niej pojęcia. Powiem tylko tyle, że mam świetną opinię wśród lekarzy weterynarii, moich klijentów, którzy polecają moją hodowlę innym, i wśród osób postronnych. Mam świetną wiedzę na temat yorków,udzielam porad i służę pomocą ludziom, którzy dowiadują się o mnie i mojej wiedzy od innych, często tych, którym pomogłam. Nie mam czym się przejmować z Twojej strony, bo FAKTY, a nie wymyślone bzdury z Twojej strony świadczą o mnie i mojej hodowli. Nie musze i nie mam zamiaru Cię o niczym zapewniać, ani przekonywać, choć być może się tego spodziewałaś. Na podsumowanie przetoczę Twoją wypowiedź: “Produkujesz pseudo Yorki ( niech bóg ma je w swej opiece) bo jesteś pseudo hodowczynią … cóż nazywajmy rzeczy po imieniu.” i dodam KAŻDY SĄDZI PO SOBIE. Życzę Twoim psom, byś choć trochę kochała je jak ja kocham swoje, a Tobie opanowania.
Diana
luty 18th, 2008
Chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniami i problemem którego do tej pory jeszcze nie rozwiązałam . Otóż moja siostra bardzo zapragnęła mieć psa ale miał to być york. Wiadomo ile kosztują są dosyć drogie dlatego ciocia postanowiła kupić siostrze pieska z ogłoszenia internetowego. gdy pojechały na miejsce obejrzały pieska i mimo ze był brudny kupiły go. Był to niby yorscher terier i na takiego wyglądał do tego miniaturka .Miał mieć 2 miesiące oczywiscie bez paierów i jak twierdziła sprzedawczyni byl odrobaczany i miał podana surowicę . Ani ja ani moja siostra nie znałysmy sie na tym. Po przywiezieniu do domu piesek bawił sie byl pelen zycia . Następnego dnia zawiozlam go do weterynarza by go obejrzał . Weterynarz stwierdził ze powinien byc juz zaszczepiony skoro ma 2 miesiace ale ze nie jest to trzeba to jak najszybciej zrobić . Ale puki co przed szczepieniem trzeba go odrobaczyc. Podał mu lek ….. wtedy zaczął się nasz koszmar . Pies źle znosił odrobaczenie wydalił ogromną ich ilośc co swiadczyło o tym ze nie byl odrobaczany do tej pory co juz bylo kary godne. Chorowal przez tydzień nie jadl. 3 razy dziennie woziłam go do weterynarza na zastrzyki i odzywki . 6 dnia u nas … powoli odchodził nie chce tego opisywć bo mi trudno łzy same płyna do oczu… Zawiozlam go do specjalistycznej kliniki do miasta oddalonego o 60 km gdzie pozostał az do śmierci czyli niespełna kilka godzin . To co przezyliśmy przez ten tydzień kiedy był u nas to poprostu dramat. Wiem zze to krotko i ze dla wielu ludzi moze sie to wyadć smieszne ale my wszyscy go pokochalismy i patrzac jak się meczy i umiera przezylismy coś strasznego. W tej chwili minęło juz ponad mieśiac jak nie ma go u nas a ja nie moge sie pozbierac ciągle mysle ze to moja wina ze zdechl…. i że jeszce moglam cos zrobic zeby mu pomoc.. W klinice powiedzxieli że mogła być to jakas robaczyca , że zdechl ponieważ robaki ktore w nim zyly na skutek podanegi srodka zaczęły wydzelać truciznę która doprowadziła do śmierci. Powiedzieli tez ze matka musiała byc chora , do tego miał jakas wade genetyczna . Sekcji nie zrobilismy i to był błąd bylo by jasne , ale nikt nie maił na to siły.Pisze bo domyślam się ten od kogo go kupilam jest wstrętnym pseudochodowca na stronie znalazlam jeszce kilka jego ogloszen . Sprzedaje latlerki, pekinczyki, yorki. Po moim telefonie do niego wycofał wszystkie swoje ogloszenia. Wlaściwe zadzwoniła moja ciocia ktorej wparł ze to przez nia zdechł pies bo go czymś “napasła” . Wiem że to człowiek bez wyzutów sumienia , którego nie interesują psy tylko zysk. Mieszka całkiem blisko mnie jakieś 30 km . Bylam na policji chciałam by sprawdzono tą jego hodowlę ale okazało się ze to nie ich rejon i nie moga wysłali mnie do posterunku obejmującego jego rewir. Wybieram się tam ale nie wiem juz czy to wszystko ma sens. Poprostu każda kolejna rozmowa jest dla mnie koszmarem i wszystko wraca. Ale chce coś zrobić czuje , że powinnam . Mimo że naszemu Lackiemu już nic to nie da
ale chce żeby ktoś sie zajął tym człowiekiem choćby dla tego by go sprawdzić , by przesali tacy jak on czyć sie3 bezkarnie. To już nie chodzi o pieniądze , ale o ból którego trudno się pozbyć o uczucie bezradności o sprawiedliwośc o los psów które być moze tam cierpią u tego pseudohodowcy. Myślę , że to człowiek bez serca i do tego chyba nie zrównoważony . Choć nie spotkałam się z nim przez telefon śmieje mi się w twarz gdy ja z łzami opowiadam mu co się stało . Za wszystko winą obarcza nas i twierdzi , że co bysmy nie zrobili to nic go to nie obchodzi bo tak naprawde nie mozemy mu nic zrobić . To okropne uczucie bezradnosci na głupotę ludzką mnie przeraza. Ale ja się nie poddam .
Pati
luty 20th, 2008
Chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniami i problemem którego do tej pory jeszcze nie rozwiązałam . Otóż moja siostra bardzo zapragnęła mieć psa ale miał to być york. Wiadomo ile kosztują są dosyć drogie dlatego ciocia postanowiła kupić siostrze pieska z ogłoszenia internetowego. gdy pojechały na miejsce obejrzały pieska i mimo ze był brudny kupiły go. Był to niby yorscher terier i na takiego wyglądał do tego miniaturka .Miał mieć 2 miesiące oczywiscie bez paierów i jak twierdziła sprzedawczyni byl odrobaczany i miał podana surowicę . Ani ja ani moja siostra nie znałysmy sie na tym. Po przywiezieniu do domu piesek bawił sie byl pelen zycia . Następnego dnia zawiozlam go do weterynarza by go obejrzał . Weterynarz stwierdził ze powinien byc juz zaszczepiony skoro ma 2 miesiace ale ze nie jest to trzeba to jak najszybciej zrobić . Ale puki co przed szczepieniem trzeba go odrobaczyc. Podał mu lek ….. wtedy zaczął się nasz koszmar . Pies źle znosił odrobaczenie wydalił ogromną ich ilośc co swiadczyło o tym ze nie byl odrobaczany do tej pory co juz bylo kary godne. Chorowal przez tydzień nie jadl. 3 razy dziennie woziłam go do weterynarza na zastrzyki i odzywki . 6 dnia u nas … powoli odchodził nie chce tego opisywć bo mi trudno łzy same płyna do oczu… Zawiozlam go do specjalistycznej kliniki do miasta oddalonego o 60 km gdzie pozostał az do śmierci czyli niespełna kilka godzin . To co przezyliśmy przez ten tydzień kiedy był u nas to poprostu dramat. Wiem zze to krotko i ze dla wielu ludzi moze sie to wyadć smieszne ale my wszyscy go pokochalismy i patrzac jak się meczy i umiera przezylismy coś strasznego. W tej chwili minęło juz ponad mieśiac jak nie ma go u nas a ja nie moge sie pozbierac ciągle mysle ze to moja wina ze zdechl…. i że jeszce moglam cos zrobic zeby mu pomoc.. W klinice powiedzxieli że mogła być to jakas robaczyca , że zdechl ponieważ robaki ktore w nim zyly na skutek podanegi srodka zaczęły wydzelać truciznę która doprowadziła do śmierci. Powiedzieli tez ze matka musiała byc chora , do tego miał jakas wade genetyczna . Sekcji nie zrobilismy i to był błąd bylo by jasne , ale nikt nie maił na to siły.Pisze bo domyślam się ten od kogo go kupilam jest wstrętnym pseudochodowca na stronie znalazlam jeszce kilka jego ogloszen . Sprzedaje latlerki, pekinczyki, yorki. Po moim telefonie do niego wycofał wszystkie swoje ogloszenia. Wlaściwe zadzwoniła moja ciocia ktorej wparł ze to przez nia zdechł pies bo go czymś “napasła” . Wiem że to człowiek bez wyzutów sumienia , którego nie interesują psy tylko zysk. Mieszka całkiem blisko mnie jakieś 30 km . Bylam na policji chciałam by sprawdzono tą jego hodowlę ale okazało się ze to nie ich rejon i nie moga wysłali mnie do posterunku obejmującego jego rewir. Wybieram się tam ale nie wiem juz czy to wszystko ma sens. Poprostu każda kolejna rozmowa jest dla mnie koszmarem i wszystko wraca. Ale chce coś zrobić czuje , że powinnam . Mimo że naszemu Lackiemu już nic to nie da
ale chce żeby ktoś sie zajął tym człowiekiem choćby dla tego by go sprawdzić , by przesali tacy jak on czyć sie3 bezkarnie. To już nie chodzi o pieniądze , ale o ból którego trudno się pozbyć o uczucie bezradności o sprawiedliwośc o los psów które być moze tam cierpią u tego pseudohodowcy. Myślę , że to człowiek bez serca i do tego chyba nie zrównoważony . Choć nie spotkałam się z nim przez telefon śmieje mi się w twarz gdy ja z łzami opowiadam mu co się stało . Za wszystko winą obarcza nas i twierdzi , że co bysmy nie zrobili to nic go to nie obchodzi bo tak naprawde nie mozemy mu nic zrobić . To okropne uczucie bezradnosci na głupotę ludzką mnie przeraza. Ale ja się nie poddam . Zostawie mój komentarz też tu też tu bo prosze o rade co powinnam zrobić???
Pati
luty 20th, 2008
Wy tu wszyscy kłócicie się o regułkę psa rasowego , rodowodowego …wydaje mi się że to nie o to chodzi . Według mnie musimy coś zrobić by zatrzymać fale nieuczciwych bezmózgich ludzi którzy chcą się dorobić na cudzym nieszczęściu i krzywdzie zwierząt.
Pati
luty 20th, 2008
Witam.Bardzo spodobała mi się akcja STOP pseudohodowcom.Gdy zobaczyłam do niej link od razu weszłam.Bardzo podobają mi się yorki i chciałabym mieć suczkę ale z rodowodem z dobrej hodowli.Wiele razy słyszałam, że niektórzy hodowcy sprzedają psy yorki i biorą za nie duże pieniądze, a kiedy pies dorośnie okazuje się że to jakiś mieszaniec, który jak jest mały wygląda ja ta rasa, którą chcemy mieć.Skąd mam wiedzieć, że nie sprzedadzą mi jakiejś krzyżówki za 3000zł.A po za tym w jakich one warunkach są trzymane.Niektórzy hodowcy aby psy były małe podają im w wieku szczenięcym wódkę.Przecież to jest niepoważne co oni robią.Są okrutni dla tych bezbronnych piesków.Jak tak można.
Martka
luty 21st, 2008
MUWICIE ZE NIE MOZNNA ITD A MOZE NP MNIE NIE STAC N Tkiego psa wzielabym ze scghroniska ale mam siostre alergiczke niestety bardzo bym chciala miec yorka lub chinskiego grzywacza ale one kosztują
BEATA
luty 23rd, 2008
jestem hodowcą RODOWODOWYCH psów od ponad 20 lat,mam m.inn. psy importy,a więc drogo za nie płaciłam,mam championaty,a więc wystawy też mnie kosztują,moje psy mieszkają w domu a nie w klatkach,suki od czasu do czasu miewają szczenięta,nie częściej niż 3 razy w życiu,wiele moich szczeniąt zdobyło championaty,i często sprzedaje szczenię na raty, niewystawowe sprzedaję tanio,czasem czekam pół roku na odpowiednią osobe,żeby spac spokojnie,że zapewniłam mojemu szczenięciu dobre życie, pomagam ich wlaścicielom w czym tylko potrzebują,moje psy żyją w moim domu tak długo jak im los pozwoli,cieszę się z każdego dnia spędzonego ze staruszkami.Miewam psy super zdrowe i chorujące czasem i wymagajace leczenia.I nie jestem jedynym hodowcą tego typu.Czas więc skończyć z opinią,że rodowodowe szczenię jest dla wielu ludzi nieosiągalne,za drogie,za chore,za trudne itp.U mnie psy rodzą się po zadbanych matkach,zdrowe i radosne idą do nowych domów by dać radość ludziom a nie jak te biedactwa z fabryk,zestresowane,często chore lub kalekie ,które mogą liczyc tylko na to,że uda im sie trafic do kogoś kto zlituje sie nad nimi.Te,które już są to prawdziwy problem,bo powinny mieć jakąś szansę,ale oby nie było następnych!
Aleksandra
luty 25th, 2008
Macie rację ja bardzo lubię zwierzęta,nie kupuję ich na wystawach (itp.)ale w specjalnych sklepach.
Zachęcam do tego wszystkich ludzi aby kupywali w sklepach.Uwieżcie mi naprawdę warto!
dominika
luty 27th, 2008
Popieram. Jestem zarejestrowanym hodowcą.
Zapytam tylko, bo może coś przegapiłam, czy jakąkolwiek akcję tego typu popiera lub choćby wypowiada się na jej temat ZKwP?
agnieszka
luty 28th, 2008
Nie zgadzam się z wami każy piesek nawet rasowy bez RODOWODU jest fajny i posiada wspaniałe cechy pieska i można go kupić za niwielkie pieniądz i np. na giełdzie lub u hodowcy NA GIEŁDZIE nie każdy piomiata psami ale są i tez tacy co tak robiął każdy musi przyjżeć się zachowaniu hodowcu w stosunku do zwierzęcia!!!
Marta
marzec 2nd, 2008
Całkowicie popieramy akcję! Warto także uświadomić ludzi, że koszt metryczki czy rodowodu dla pieska to bardzo niewielkie sumy - razem z kosztami tatuażu, przeglądu mitu, itp. nie przekraczają 50 zł od szczenięcia. Skąd więc takie różnice cenowe - pseudohodowcy osczędzają na prawidłowym żywieniu suk i szczeniąt, odrobaczaniach, szczepieniach, dobrych warunkach bytowania, opiece weterynaryjnej, itp. A przecież czy z rodowodem czy bez piesek wymaga do życia i prawidłowego rozwoju tego samego. Cierpiące zwierzątka często już w bardzo złym stanie trafiają do nowych domów i trafiając do klinik weterynaryjnych często nie mają już żadnych szans na przeżycie - ich życie jest bardzo krótkie i pełne cierpienia! Czas z tym skończyć, ale dopóki jest rynek zbytu, dopóty ten proceder będzie trwał
Hodowla WILCZE SERCE
marzec 3rd, 2008
kazdy kij ma dwa konce i tu itam sa oszusci podkladaja szczeniaki karmia byle czym szczepia na iles chorob od razu.Ja powiem tak chcesz zdrowego psiaka zobacz jak wyglada jego dom! Kto kupuje na gieldzie to wie ze moze cos byc nie tak ale czy te rodowodowe zawsze maja szczeniaki bez wad?A te z wadami oddaja za darmo?Nie spredaja troche taniej!Tak samo jedzenie -to suche jest takie dobre?To dlaczego dla nas ci specjalisci nie wymyslili TAKICH SMAKOLYKOW ?Pies czy kot zostanie zmuszony ale dajcie w druga miske cos innego sami zobaczycie.I jeszcze jedno -wykrzywiono owczarki-kto?-dobrze im z tym?Buldog kiedys tez mial taka glowe?-to czlowiek tak wyselekcionowal-dobrze rodza teraz?!Im trudniej tym drozej!A kogo boli?kogo tna?Co mozemy zrobic ?-wprowadzic zakaz trzymania wiekszej ilosci suk /widzialam ok100/.TAM NIE JEST DOBRZE ani psom doroslym ani szczeniakomi.Dostaja jesc ale duzo umiera bo nie sa zadbane,odrobaczone/to duzy wydatek-wiec nieoplacalny/,nie mowiac o poglaskaniu czy szczepieniu.Pomyslmy o roznych sprawach ,nie wrzucajmy tylko do dwoch koszy -z papierami ok,bez papierow -zla hodowla.To ludzie zli albo dobrzy dajacy milosc,opieke,szacunek/nawet jak mu obetnie uszy to go kocha i rozpieszcza/i ci ktorzy tylko odmierzaja jedzenie,trzymaja w klatce i tna zeby sie czasem jedno nie zadusilo bo to 3000zl.POMYSLMY O TYM WSZYSTKIM!!!!!barbara
barbara
marzec 4th, 2008
hm… moze i po czesci macie racje, ja mam psa bez rodowodu z wlasnie gieldy zoolgicznej.. jest to pinczer szczerze mowiac uwazam ze nie rozni sie wygladem ale niestety juz miakl jakiegos guza choc jest mloda wydaje mi sie ze to genetyczne jednak… sama niewiem,ciesze sie ze ja mam;* nie wyobrazam sobie mioec innego psa;* ale z rasowy rodowodowy po czesci sie zgodze po czesci nie;) pozdrawiam
ANaS
marzec 5th, 2008
Hermenegildo… Nieprawda. Wygląd wyglądem, ale czy jak znajdziesz psa podobnego do bernardyna to nazwiesz go bernardynem? Równie dobrze będzie to kundel. I to nie jest śmieszne, to prawda! NIE MASZ PSA RASOWEGO. MASZ MIESZAŃCA. I to wcale nie musi być obrażające, kundle też do kochania. R=R - najczystsza prawda. Poczytaj coś o tej akcji… bo niestety to ty tutaj nic nie wiesz, a piszesz.
Ewa
marzec 7th, 2008
Trzeba pamiętać że wysoka cena szczeniąt bięrze się z tego,że za każdego pupila który bierze udział w wystawie trzeba zapłacić,aby suniamogła mieć potomstwo z metryką musi zaliczyć kilka takich wystaw oczywiście z dorą ocenąsędziów.Pozatym wcześniej zgłasza się do Zkw że sunia będzie miała potomstwo,co też kosztuje a po porodzie pupila miot jest rownież akceptowany i kontrolowany przez kogoś ze związku a to tylko początek wydatków….ale wtedy mamy w miarę pewność że nasz ukochany piesek będzie taki jaki chcemy:-))
Beata
marzec 7th, 2008
Ja już nie mam siły, żeby tłumaczyć takiemu padalcowi, co i dlaczego… Jest zbyt wiele mitów dotyczących tego tematu, mysle, ze trzeba je pogrupowac, stworzyc jakies posegregowane forum, a nie takie chaotyczne wypowiedzi jak tutaj…
Może zaznaczę, że jestem za taka aukcją… O reszcie pisać nie będę, chyba, ze chcecie pogadać, to piszcie na mojego maila: mongrel@onet.eu
Teraz polecę Wam kilkuminutowy film… Podobno zdjęcia przemawiają bardziej niż głosy… Nie dotyczy ściśle tematu dyskusji, ale ma wiele wspólnego:
http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx
Monika
marzec 11th, 2008
“Troszczył się o szczeniaczki a miał ich 13! Ojciec był silnym i zadbanym psem tak samo jak matka więc nie mam nic do zarzucenia. ”
“Moje psy są w bardzo dobrych warunkach i są karmione najlepszą karmą, mają stałą opiekę weterynarza i są szczepione regularnie, a szczeniąt nie oddaje przed ukończeniem 8 tygodnia życia, moje sunie są dopuszczane raz w roku.”
“moje psy maja lepsze warunki niz niektorzy ludzie,weterynarz oglada je dwa razy w tygodniu,jedza najlepsze karmy.”
Pseudohodowla to nie tylko tragiczne warunki. Nawet, jęsli Twoje psy sa wychuchane, to mimo wszystko odbierają dom psom w schroniskach. Nie widzisz związku? Jesli nie rozmnozysz swojej suki, to ok.6-10 osób, które wzięłyby psa od Ciebie, będa mogły wyrwać 6-10 psów ze schroniskowej rzeczywistości.
I druga sprawa (z tysiąca) - NIKT TU NIE MÓWI, ŻE NIE KOCHA KUNDLI - WRĘCZ PRZECIWNIE - AKCJA TA MA NA CELU POPRAWIENIE ICH LOSU, ZWŁASZCZA TYCH BEZDOMNYCH!
Monika
marzec 11th, 2008
witam,a moze zadal sobie ktos pytanie skad sie wziely te niby”kundelki”,chyba wiadomo ze jacys utytulowani wielcy hodowcy psow rodowodowych musieli cos wykombinowac,czemu sie ludzie najpierw nie wezma za tych rzekomo prawdziwych hodowcow psow rodowodowych,ktorzy podmieniaja i “uzupelniaja”sobie swe mioty.czemu wiec ci hodowcy rozmnazaja swe psy,jak nie dla zysku,a gdzie sprzedawac wogole te psy,mowicie ze psy bez rodowodu maja wady genetyczne,kiedys kupilem bokserke z rodowodem z rzekomo bardzo dobrym pochodzeniem za ok 3000zl,w wieku 6miesiecy zdechl na zawal,nastepnie kupilem yorka z rodowodem z powazanej hodowli,miala byc super miniaturka,urusl na ok 4kg.wiec skad takie psy sie biora,zgodze sie o pseudo hodowcach w zlych,strasznych warunkach,ale czemu stawiac wszystkich pod jedna kreska.a jesli ktos nie potrzebuje psa z rodowodem,albo go nie stac to co wtedy?zajmijcie sie lepiej sytuacja z przepelniajacymi schroniskami!!!!bez sensu jest eksploatowanie suczek co cieczke,ale znam wielu takich hodowcow ze zwiazku ze rowniez tak robia,jeden miot na rodowod,drogi na”lewo”,wiec znow problem korupcji.a czemu nikt nie mowi o warunkach hodowli rodowodowych,czy wszystkie te psy/koty sa w takich super warunkach?nie wydaje mi sie,powodzenia nad dalszym rozwazaniem
lutek
marzec 12th, 2008
Racją jest, żeby nie kupować psów z pseudohodowli, “fabryk” psów bez rodowodu. Nikt jednak nie wmówi mi, że takie rzeczy nie zdarzają się w legalnych, zarejestrowanych hodowlach! Z całą pewnością wiele jest nastawionych na zysk i fakt, że hodowla jest zarejestrowana wcale nie może być pewnościa, że psy nie przebywają w złych warunkach.
Ola
marzec 13th, 2008
Byłem hodowcą psów rasowych. Obecnie już się tym nie zajmuję, ale czuję się zobowiązany do wzięcia udziału w tej dyskusji. Dla mnie nie ma alternatywy. Rasowy = rodowodowy. Chcę podać przykład, który nie zostawia wg mnie żadnych wątpliwości. Pozwolę sobie przytoczyć fragment wzorca rasy “niebezpiecznej” Rottweiler: “Według wzorca jest to pies o doskonałej równowadze psychicznej, pokojowo nastawiony do świata, posłuszny.” i dalej “Nie jest on z natury agresywny”. Kto więc “zapracował na taką opinię o rottweilerach? Mieszańce!, oraz nieodpowiedzialni ludzie w ręce których dostały się te psy. Dlatego, gdyby to było możliwe, zabroniłbym hodowli innych psów niż rasowe = rodowodowe.
Paweł
marzec 17th, 2008
A co z tymi psiakami, ktore nie maja rodowodu?Albo co gorsza-sa mieszancami?One maja schronisko?!Dla mnie kazdy pies jest wspaniały, kazdego mozna pokochac i kazdy pokocha nas.I nie ma znaczenia, czy ma rodowod, czy nie.Mam owczarka bez rodowodu i jest wspanialym psem.Uwazam jednak, ze psow nie powinno sie tak krzyzowac z roznymi rasami, bo czasem zdarzy sie, ze taki mieszaniec nie znajdzie domu…
Kasia
marzec 18th, 2008
Witam jeszcze raz! Czytam wszystkie wypowiedzi i zgroza.Hodowcy się bronią,ludzie oszukani narzekają.Co do psów rodowodowych to też się rodzą z defektami i uchybieniami w psychice.Jakie mamy gwarancje ,że kupiony szczeniak będzie idealny? Na idealnego psa składa się nie tylko rodowód ale i wychowanie tego psa.Jeśli go nie wychowamy odpowiednio to on sam się tego nie nauczy. JEŚLI MÓWIMY STOP PSEUDO HODOWLOM TO MIEJMY NA CELU WSZYSTKICH ZŁYCH HODOWCÓW Jakie są kary dla hodowców psów rasowych za oszustwa??????????? Moim zdaniem kupujmy psy od miłośników rasy!!!!!!!!!!!!Po szczeniaka udajmy się nie jeden raz, poobserwujmy dłużej zachowanie jego pupili i jego wobec psów. Pseudo hodowcą jest każdy kto nie należycie dba o swoje stado!!!!!!!!!
Anna
marzec 21st, 2008
Ja widzę, że sporo ludzi nie potrafi czytać ze zrozumieniem.
MÓWIMY STOP PSEUDOHODOWCOM, wszystkim.
Chcesz kupić szczenię, sprawdź w jakich warunkach żyją jego rodzice! Jakie warunki ma hodowla-czy związkowa czy też nie!
Chcesz mieć rasowego psa-KUP GO Z DOBREJ HODOWLI! Nie zależy Ci na rasie-idź do schroniska i PRZYGARNIJ KUNDELKA!
Nie dajmy zarabiać rozmnażaczom bo oni robią to kosztem zwierząt!
PSY PRZYJĘTE DO SCHRONISK lata 2003-2006:
2003 r.-58.138
2004 r.-61.453
2005 r.-62.844
2006 r.-69.224
STRACIŁY ŻYCIE:
2003 r.-14.758
2004 r.-16.089
2005 r.-16.290
2006 r.-16.705
I to są fakty.
I właśnie dlatego walczymy o to, aby nie rozmnażać kundelków lub pseudorasowych psów.
Jest ich tak wiele bezdomnych, że zamiast produkować kolejne mioty, zaopiekujmy się tymi, które już teraz żyją i potrzebują domów!
moriaaa
marzec 24th, 2008
Też chciałabym wypowiedzieć się na dany temat, gdyż nie potrafię zrozumieć wypowiedzi niektórych osób. Zgadzam się za to z kilkoma osobami, które wypowiadały się przede mną, m.in z Anną i Kasią. Dziwi mnie strasznie agresywne ocenianie osób posiadających psy bez rodowodu przez hodowców lub osoby, które nigdy nimi nie były. Powiem tak, nie wierzę w tzw. rodowodowe hodowle, gdzie psy są krzyżowane z odpowiednimi partnerami i mają świetne warunki. Jesteśmy niestety tylko ludźmi, nie prowadzi się hodowli dla psów, lecz dla własnych korzyści i myślę, że wszyscy powinni otworzyć w końcu oczy. Sama mam Labradorki, są to psiaki bez papierów z hodowli, gdzie matka nie zaliczyła wystaw i nie dostała miana “suki hodowlanej”. Pierwsze pytanie: czemu taka hodowla rozmnaża i sprzedaje szczenięta, przecież wg tego co niejedna osoba obraźliwie pisze są to kundle (nie mają metryk), odpowiedź: dla pieniędzy. Latem tego roku urodziły się u mnie szczeniaczki po moich Labkach bez metryk. Jako, że za rodowodowe psiaki trzeba zapłacić ogromne kwoty i mało kto jest w stanie to zrobić, udało mi się je sprzedać moje do bardzo dobrych domów i wyrastaja na piękne psiaki (nikt nie jest w stanie powiedzieć, że są to psy bez papierów, a wręcz niektóre są piękniejsze od tych rodowodowych ) Nawet rodowód i pieniądze jakie trzeba zapłacić za opisanie miotu nie dają takich bajońskich sum, chociaż nie twierdzę, że to nic nie kosztuje.
Poza tym wszystkie wystawy, śmiech mnie nieraz ogarnia jak widzę psy, które zdobywają złoto, a psy, które są znacznie piękniejszymi i obiecującymi okazami dla spokoju mają tylko oceny celujące lub inne… Moim zdaniem nie jest ważne czy pies ma papiery czy nie, jeśli jest w normalny sposób, użyję słowa rozmnażany, bez krętactw, mieszania ras i różnych tego typu rzeczy. Są oczywiście pseudohodowle, które oszukują, trzymają psy w strasznych warunkach i rozmnażają je byle jak, aby tylko zarobić. Takimi ludźmi trzeba pogardzać, bo nikt, kto ma odrobinę serca i rozsądku nie zrobiłby tak. Poza tym jeśli kupuje się psa i jeśli osoba, która go sprzedaje nawet na ulicy jest w stanie podać do siebie kontakt bez zmieszania i kręcenia, uważam, że nie trzeba takiej osoby, ani jej szczeniaków od razu skreślać. Są przecież giełdy zwierząt, na których sprzedają również rodowodowe szczeniaki. Więc wszyscy tak negatywnie nastawieni do swoich nie rodowodowych „konkurentów” rzucajcie kamienie tylko wtedy jeśli sami jesteście bez skazy… Moriaaa te liczby świadczą tylko o nas ludziach, jak jesteśmy nieodpowiedzialni. Bierzemy pieska, bo jest sliczny i kochany jako szczeniak, a potem, cóż traci na urodzie, albo rozrabia i sio do schroniska lub na ulicę, albo jeszcze co gorsza przywiązać do drzewa, bo nie trzeba płacić w schronisku i jest pewność, że nie wróci…
Cytat Eweliny: ”Zwykle do miotu trzeba jeszcze dołożyć.
http://rrclub.pl/index.php?aid=150” Proszę Cię kto tak robi?! Owszem są hodowle, które trzymają się takich zasad i wtedy szczenię kosztuje nie 2000zł, ale ponad 2000 euro i więcej, ale u nas? Może wśród owczarków niemieckich zdarzy się coś podobnego. Nikt nie bada dni płodnych suki, hodowcy dobrze wiedzą kiedy należy je kryć. Mam psa reproduktora i w życiu nie dostałam za krycie 1000-1500euro Takie pieniądze płaci się psom wyjątkowym, interchampionom ze wspaniałych linii genealogicznych i na krycie u takiego psa można czekać baaaardzo długo, gdyż ma on ograniczoną liczbę rocznych kryć.
Do czego zmierzam i przed czym pragnę ostrzec. Pewnego pięknego dnia zadzwoniła do mnie pani, z pytaniem kiedy dokladnie oszczeniła się moja suka, ile ma suczek. Po moim pytaniu czemu akurat tak dokładny wiek ją interesuje usłyszałam, że potrzebuje 3 suk pod swoje papiery. Byłam w takim szoku, że mnie zatkało! Pani chyba zastanowiła się co powiedziała i się rozłączyła. No więc powiedzcie nam wszystkim moi drodzy “rodowodowi hodowcy” jak to wszystko naprawdę wygląda?! Moim zdaniem każdy psiak, za którego płaci się tak słone pieniądze powinien przy wyborze mieć zrobione dodatkowe badania, które poświadczą, że jest po danych rodzicach. Jak można w tak perfidny sposób oszukiwać ludzi??? Wierzę, że nie wszystkie hodowle tak robią, ale ten jeden telefon sprawił, że przestałam mieć wyrzuty sumienia przez to, że nie mam psów z papierami. Byłam również w wielu zarejestrowanych, rodowodowych hodowlach, gdy szukałam psów dla siebie i powiem szczerze, że w niejednej psy z super wystawowymi wynikami mają niezbyt fajne warunki. Jest tam spora ilość psów, które albo są w kojcach na zewnątrz, brudne i nieładnie pachnące, albo pochowane w komórkach lub innych pomieszczeniach i tylko na wystawy przypominają cudne psy. Rzadko które psy przebywają w domu. Widziałam też co przechodzą przed wystawami. Jeśli jest to pies szczególnie urodziwy, przechodzi katusze, bo wątpię czy np Yorki lubią chodzić w papilotach lub kołnierzach usztywniających tylko dlatego, żeby zdobyć dla właściciela złoto
Pozdrawiam wszystkich rozsądnych i uczciwych
Aga
marzec 24th, 2008
Całkowicie zgadzam się z organizatorami tej akcji! Ja mam osobiście labradora ,ma 1 rok i jest z pseudohodowli .Nie chciałam brać z tamtąd psa .Ale znajomi mojego taty wzięli labradora z takiej właśnie hodowli ,i nie zostali poinformowani o niczym : wadze ,charakterze itd. Pytali się ,a oni zbywali ich byle czym .Wzięli za psa okrągłą sumkę .Jednak psiak mieszkał sobie w bloku ,na 3 piętrze aż do wieku 5 miesięcy gdy okazało się ,iż pies jest za duży .A ,że poszukiwaliśmy psa ,gdy dowiedziałam się od taty ,że chcą go oddać do schroniska ,wzięliśmy go natychmiast .Teraz jest u nas już ponad pół roku ,kocham go i nie zamieniłabym na żadnego innego ale
MOWIE BEZWZGLEDNE STOP PSEUDOHODOWCOM!
Karina
marzec 28th, 2008
To nieprawda że pies bez papierów jest kundlem! Moje 3 psy są bez papierów i jeden mieszaniec zostały wszystkie przebadana przez weta osobiście nawet na moich oczach! I nie są żadnymi kundelkami jak wy uważacie!!!!!!!!!!!!!!!!
gosia1987
kwiecień 3rd, 2008
Walka powinna zacząć się od wprowadzenia w życie odpowiednich ustaw i paragrafów.Duże hodowle powinny być prowadzone tylko przez ludzi z odpowiednim wykształceniem np. zoologicznym.Osoby bez takiego wykształcenia nie powinny posiadać więcej niż dwie sunie zdolne do rozmnażania się.Hodowcy powinni być zmuszeni prawem do czipowania sprzedawanych zwierząt i sterylizacji nie nadających się do dalszej hodowli! /czipowanie w ogóle powinno być prawem nakazane pod karą grzywny/Hodowla nie powinna być źródłem utrzymania osób ją posiadających.I przy tym wszystkim powinna być jakaś komisja wydająca pozwolenia na hodowle aby bliżej się przyglądać osobom je zakładającym.Na pewno powinni zabraniać karą min od 2000 tys do odebrania zwierząt włącznie za pokrywanie suczek 2razy do roku, bo to o miłości do własnego zwierzęcia nie świadczy.Łamanie zakazów bezwzględnie karać horendalnymi kwotami.Od 20.000 tys+ więzienie za nielegalną hodowlę załatwilo by sprawę na cacy.Biorąc pod uwagę kwoty wydawane na ratowanie bezdomniaków jak i tych katowanych to i tak bardzo mało.Należy dodać do tego jeszcze zakaz posiadania zwierząt, tak jak na zachodzie.Przy tym można by dopisać zakaz świadomego rozmnażania kundelków i zbierać kasę na nieodpłatne sterylizację i czipowanie, bo ludzie często przy swojej miłości do zwierząt nie mają pieniędzy.Natomiast osoby którym udowadniało by się wywalenie zwierzaka na bruk powinno się prawem nakazywać utrzymywanie go w schronisku do czasu znalezienia nowego właściciela.I wszystkie schroniska z hodowcami z wetami powinni mieć wspólny system komputerowy. Odnalezienie właściciel zwierzęcia byłoby natychmiastowe jak i wykrywanie oszustów hodowlanych ,bo weterynarz wprowadzał by każdą ciąże w ogólnopolski system, a po czipie do wszystkiego można dojść. Dopiero wprowadzenie wszystkich tych elementów w życie przyniesie właściwy skutek.Niech prawnik w odpowiedni sposób sformułuje ćoś takiego, zróbcie ogólnokrajową akcje , zbierzcie się do kupy z innymi organizacjami ,ślijcie po forach apel o podpisanie w sprawie” wyślijcie ludzi na ulicę, niech się ludzie podpisują i zmieniajcie prawo ,bo bez takich posunięć niewiele się zmieni.Nie namówicie snoba bez kasy na ,nie kupienie albo nieroba na nie hodowanie ,bo to jest i tak długo będzie ,dopóki prawo się nie zmieni, baardzo opłacalny interes.I żeby nie było, moja sunia i kicia są ze schroniska.
Marcelina
kwiecień 4th, 2008
mam problem. Moja sąsiadaka od dwóch dni trzyma zamknięte psy w klatce i8 ich nie karmi. wcześiej jak były na wolności to wpadały do mnie na podwórko i dusiły kury teraz mi ich szkoda chociaż wyrządziły duże szkody ale to stworzenia. Gdzie mogę to zgłosić? błagam o pomoc.
Marta
kwiecień 10th, 2008
Ja w 100% zgadzam się z osoba wyżej! Jeżeli kochasz psy…nie kupuj z pseudohodowli! A jeżeli
masz pseudo psa i cholernie go kochasz, chcesz żeby miał szczeniaki to pomyśl najpierw w jakie ręce one trafią?! Znawców rasy? miłośników psów? Tacy ludzie kupują TYLKO rasowe=rodowodowe, a miłośnicy psów, którym na rasowości nie zależy biorą psy w typie rasy ze schronisk.
Twoje psy trafią w ręce całkowicie przypadkowych osób i w myśl zasady “łatwo przyszło łatwo poszło” po parunastu miesiącach, latach skończy w lesie przywiązany do drzewa! Poczytaj na “ale.gratce” i ilu ludzi wystawia ogłoszenia”oddam boksera” albo “oddam dalmatyńczyka”, albo miliony tym podobnych!
NIE rozmnażaj psów nierasowych jeżeli wogóle kochasz te zwierzęta…ponad 8mln psów bezdomnych to całkiem sporo, nie sądzisz?
Patrycja
kwiecień 10th, 2008
Również popieram w całości artykuł. Od około dwóch lat zamierzamy z mężem kupic owczarka niemieckiego. Jestem zach-pom i już wiele hodowli przejżeliśmy dość nie dawno dzwoniliśmy do hodowli w bydgoszczy gdzie “hodowca” po pewnym czasie przyznała sie do posiadania szczeniaków pozarodowodowych jak i również do tego że jego suczki są dopuszczane ile popadnie tzw.maszynki. Prosze podajcie nazwe jakies sprawdzonej hodowli owczarków niemieckich
Monika
kwiecień 17th, 2008
całkowicie sie z tym zgadzam!!! ciekawe jak by to oni byli tymi psami?! ja to tych ludzi z chęciol bym zabila i zeby sie meczyły jak te biedne pieski/kotki?!!
anuszkaaa
kwiecień 18th, 2008
Wogóle się z Wami nie zgadzam !!! Większość osób chcę mieć psa…Ale po co odrazu rodowód i płacić 2x więcej za psa. Stwierdzenia “Nie ma psa rasowego bez rodowodu” GŁUPOTA!!! Po prostu wtedy nie jest to napisane na dokumencie, ale pies może być rasowy!!! Tak wam zależy na tym że był dokumnt potwierdzający rasowość???
Bez tego pies też jest rasowy tylko nie ma tego bardzo jak potwierdzić bo bez dokumntu??? GŁUPOTY
Noob
kwiecień 19th, 2008
jak chcecie rasowego pieska kupcie takiego z rodowodem , a jesli uważacie to za zbedny wydadek , przygarnijcie pieska ze schroniska,moze byc przeciez w typie waszej ulubionej rasy
dominisia
kwiecień 25th, 2008
Popieram wasze opinie kupiłem 5 lat temu psa od pseudo chodowcy z Wrzesni k Poznania i musiałem go uspac ze względu iż byl obciązony genetycznie a poprostu zachorowal na raka kości.Uwaga neurologa; PSU SIĘ ROZMNARZA w bardzo małej grupie często zpokrewnionej .
Tomek
kwiecień 27th, 2008
Co do psow rodowodowych-mam wielkie ALE.Nalezalam do ZK i hodowalam psy(celowo nie podaje rasy).Przewodniczaca sekcji danej rasy miala rowniez pieska.Podczas spotkania towarzyskiego byl tam lek.wet. majacy uprawnienia badan w kierunku dysplazji.Po kilku glegszych zaczela sie szczera rozmowa-powiedz X ,czy moj pies naprawde ma dysplazje?X odpowiada-tak. Ale czy z nim naprawde zle? Tak,bardzo zle-nie wiadomo ile jeszcze pochodzi.Ten piesiu bral udzial w wystawach,zostal championem i kryl wiele suczek.Pozostawiam bez komentarza.Nastepna sprawa-zglosila sie do mnie dziewczyna ,ktora chce kupic rase ,ktora ja mam bez rodowodu.Chciala po prostu informacji n/t charakteru tego psa,odnoszenia sie do dzieci itp.Powiedziala,ze ma juz zamowionego szczeniaczka u hodowczyni,ktora ma duza ,znana hodowle ,ale tez miewa mioty bez metryczek.Wlasnie zamowila sobie pieska bez metryczki.I o co tu sie bic?
Izabela
maj 1st, 2008
Witam!
NABYŁAM SUCZKE PO RODOWODOWYCH RODZICACH,ALE NIESTETY BEZ METRYKI…SUCZKA MA TERAZ 4 MIESIACE JAK NA RAZIE ROZWIJA SIE PRAWIDŁOWO,WYGLADA JAK RODOWODOWY SZCZENIAK…ZAPEWNE NIE BEDE JEZDZIŁA Z NIĄ NA WYSTAWY ALE CZY TO TAKIE WAZNE..?NAJWAZNIEJSZA JEST MIŁOŚĆ DO ZWIERZECIA I PEWNOŚC ZE WZIEŁAM JĄ Z DOBREJ RENOMOWANEJ HODOWLI…jAK NE RAZIE JESTEM BARDZO ZADOWOLONA..!!!
POZDRAWIAM
Asia
maj 1st, 2008
Czytam “Pseudohodowcy to ludzie rozmnażający psy/koty wyłącznie dla zysku. Traktują oni szczenięta/kocięta jak zwykły towar. Im więcej uda się go „wyprodukować”, tym lepiej. ”
Czy mam eozumieć, ze wszyscy sprzedający zwierzęta to psrudohodowcy?
Nawet Ci, którzy należą do stowarzyszeń?
Najwieksza głupota pod słoncem, którą tu czytam czyli pseudohodowcy
Ania
maj 2nd, 2008
Nie do konca sie z gadzamz tym, nie kazdego jest stac na psa o wartosci nawet 2500zl,bo Polskie zarobki sa niskie. Owszem,jestem za tym,zeby nie kupywac psow na gieldach,rynkach itp.sama kupilam 6lat temu bokserka niby zdrowy, wszytsko dobrze, na drugi dzien okazalo sie ,ze pies jest chory i kolejna kasa poleciala na wterynarza i RACJA wyszedl pies jak za Boksera z rodowodem,ale jest naprwde kochany, i ciesze sie,ze ejst mądrym psem i nieagresywnym.widocznie ma deobre geny.Natomiast,ostatnio kupilam yorka z domowej pseudohodowli jesli t tak sie zwie,poniewaz pies nie mial rodowodu,ale pojechalam tam,zobaczylam,suczka jak i samczyk mialy idelane warunki,oboje po rodowodach,grzeczne,a najwazniejsze co to ,ze sa zdrowe.malutki takze zdrowy,grzeczny no i kosztowal polowe tyle co york z rodowodem.Uwazam ,ze za nim kupi sie psa trzeba zbadac z jakich zrodel pochodzi.Ja juz jedna taka ”gafe”popelnilam z Bokserem,ale najwazniejsze,ze juz jest zdrowy.Dlatego nie polecam nikomu kupywania psa na rynkach itp. Pozatym jest tyle psow w schronisku,ze az lza sie kreci w oku,jak bezmyslni KRETYNI bo ludzmi tego nie nazwe, wyzucaja psy.sama sie spotkalam z przypadkeim ,ze na moich oczach ok 23, wyzucona szczeniaka z samochodu,naszczescie szcezniak juz jest szcezsliwy z nowa rodzina,nie raz dzownialm do schroniska bo sie pies przyblakal,i nie zawsze byly to kundelki,nawet raz byl Delamtynczyk.az szkoda bylomi go oddac:(ale moj bokser nie akceptuje wyzszych psow od siebie;(ehh.marne zycie takich psow,one nie sa w stanie nic zrobic-to wina Ludzi ktorzy traktuja niektore psy jak przedmioty,ktore zawsze mozna wyzuic na smietnik.Powinna byc jakas kara za to,bo jak widac Polskie prawo nie zbyt przewiduje takie.Podam przyklad: Program ANIMAL PLANET-programy jak specjalna policja ratuje psy,czemu u nas tak nie ma?moze by tak jakies dzialania podjac.bo szkoda jest takich zwierzat.przeciez to tez,ma rozum,sercem,oczy i to czuje!nie mozemy byc obojetni.
marta
maj 9th, 2008
nigdy nie wolno się godzić na krzywdzenie jakiegokolwiek zwierzęcia, jednak nie wiem czy zawsze hodowcy są krystalicznie uczciwi a ludzie po prostu sprzedający rasowe szczeniaki wyzutymi z uczuć potworami…
jestem nie tyle za dbałością o interesy wszystkich żyjących z legalnej hodowli
ile za dobrem zwierzęcia, które nigdy nie zasługuje na cierpienie w przeciwieństwie do znęcających się nad nimi ludzi
iza
maj 15th, 2008
Ja kupiłam psa od pseudohodowcy. Zgodziłam się na to świadomie, bo nie stać mnie na rodowodowego a odkładanie po 100 zł rocznie pozwoliłoby mi na zakup psiaka po 15-20 latach :/. Moja suczka miała już szczepienia i własną książeczkę. Widziałam inne szczeniaczki oraz ich matkę wszystkie wyglądały na zdrowe i były bardzo żywe. Moja suczka jest całkowicie zdrowa, nie miałam z nią żadnych problemów jest zrównoważona i bardzo ruchliwa - jak na foksika przystało. Jest wspaniałą towarzyszką i nie zamieniłabym jej teraz na żadnego innego psiaka choćby nie wiem jakim był championem. Hodowle są oczywiście gwarancją tych wszystkich zalet (ja kupowałam w ciemno) ale także wśród nich zdarzają się paskudne sytuacje. Czytałam o zabiegach łamania chrząstki usznej u foksterierów, klejenia uszu, które nie chcą stać u owczarków itd. wszystko to by psiak zdobył wymarzony tytuł. Szukając informacji o foksikach widziałam absurdalne wypowiedzi hodowców (akurat nie w Polsce) jak zapobiegać stojącym uszkom - nie należy psa głaskać przez kilka miesięcy dopóki nie osiągnie on pewnego wieku… - już nie pamiętam jak ta pani uzasadniła swoją teorię ale brzmiała ona idiotycznie. Na zakończenie powiem tylko, że bardzo kocham mojego psiaka i chciałabym żeby był to piesek rodowodowy niestety ceny hodowców czasem zmuszają do szukania innych źródeł. Ja miałam szczęście i trafiłam na “dobrego pseudohodowcę” i mam wspaniałego psiaka.
dominika
maj 23rd, 2008
To co jest tu pokazane, to naprawde okropieństwo jak można takie małe, niewinne zwierzątka traktować? Wydaje mi sie że tacy ludzie powinni iść za to do więzienia. Za znęcanie się nad zwierzęciem!!! Sama w domy dwa psy i czasem nie moge patrzeć jak one cierpią, a co dopiero te maluchy? Jeżeli możecie to pomagajcie na tyle ile możecietakim biednym pieskom oni czekają na wasze wsparcie !!!
Anna
maj 29th, 2008
Boże ja na to nie mogę patrzec to starszne oglądać jak psy są traktowane trzeba im pomóc
Kinia
maj 31st, 2008
Ja bym im to samo zrobiła co oni tym nie winnym zwierzętom jak to można żeby np suka 4razy w roku ię szczeniła to jest poprostu okrucięnstwo!!!!Mam nadzięje że te wszystkie psy które są u tych chandlowców zostaną zabrane i za jakiś czas npza2,3miesiące będą mieć dom i kochających właśćcieli
patrycja
maj 31st, 2008
Popieram akcję! Traktowanie psów w tak bestialski sposób jest naganne. Przecież psiaki też mają uczucia, a po takich przeżyciach już nie potrafią się cieszyć życiem. Brak mi słów! Przykro mi, że ludzie są zdolni do takiego okrucieństwa. Mam nadzieję, że ta akcja zmnieni ten stan rzeczy na lepsze!
Sigune
maj 31st, 2008
Ja się w 100% nie zgodzę z wieloma komentarzami - Nie każdy kto sprzedaje szczeniaki bez rodowodu jest takim bydlakiem jak “producenci” psów
Mam labradorkę(i mimo braku papierka dla mnie jest to labradorka :P) którą kupiłem od hodowcy oferującego psy bez rodowodu.
Byłem u niego na miejscu - pomieszczenie dla psów zorganizowane w garażu (będącym częscią domu - ogrzewanym). Duże wygodne i czyste boxy dla 2 suk (labradorka i nowofunlandka) Psiska w każdej chwili mogą wyjść na spacer. Sunie wesołe i przyjaźnie nastawione Szczeniaki z resztą tez. Razem z psiaczkiem dostałem porcję karmy (Royal) i kompletna książeczkę zdrowia.
Nie można generalizować - Pewnie że handlarze i “fabrykanci” sprzedający psy na rynkach czy gdzieś pod płotem to po prostu bydlaki. Ale są też pasjonaci i nie wnikam dlaczego akurat tamte psiska były nierodowodowe. Podjąłem pewne ryzyko świadomie zwyczajnie na mając pieniędzy na wymarzonego rodowodowego labka. Tak że jeżeli już ktoś chce kupić psa bez papierów - proszę bardzo ale jedyna metoda to samodzielne odebranie psa od hodowcy z możliwością obejrzenia jak to wygląda.
Ale niestety tacy ludzie są wyjątkiem…..
Michal
maj 31st, 2008
. to jest poprostu straszne . ;( aż trudno uwiezyć w to jak ludzie potrafią być bezlitosni i okrutni. Mojej rodziny nie bylo stać na psa z hodowli , ale poszlismy to bardzo szanowanego schroniska skąd mamy naszą sliczną Kuleczkę (polski owczarek nizinny) przy “zakupie” dostalismy i metryke i kasiazeczke zdrowia z wykazem szczepien . Fakt, ze byla wychudzona, ale przy tej ilosci psów jakie tam sie znajdowaly to jestem w stanie zrozumiec ze ciazko dostac tyle pokamu . Z ciekawości jednak obeszlam cale schronisko… i sie zalamalam . Plakalam jak dziecko widzac te wszystkie psy.. Fakt ze byly zdrowe ..ale widac bylo cierpienie i glod w ich oczach po 3 duze dorosle psy np. boksery w 1 malej klitce .. to bylo straszne .. jeszcze takie wychudzone . Od tej pory regularnie robie zbiorki w szkole .. dary dla schroniska staram sie czesto zawozić aby choć troche ulżyć zwierzakom .:(
Elwira
maj 31st, 2008
STOP-dokladnie tak jak pisza-ludzie sa okrutni na maxa,ale ci co sie sugeruja cena tez sa niepowazni.zaoszczedza powiedzmy polowe a na leczenie wydadza pare razy wiecej:(oczywiscie jezeli maja sumienie i beda leczyc a nie wywala z domu…
Agnieszka
maj 31st, 2008
Popieram Czyz-a
Biedne zwierzaki.
ja sama mam psa bez rodowodu pomimo to uważam że on jest w typie rasy jest to cocker spaniel i nie mówię o nim mieszaniec tylko spaniel …
magda
czerwiec 3rd, 2008
Jestem jak najwieksza fanka tej akcji, ale mam tylko jedna uwage do tego tekstu powyzej. Mysle, ze nie nalezy wmawiac, ze rasowosc psa jest gwarantem, ze pies nie zachoruje na choroby genetyczne. Takiego prostego przelozenia nie ma niestety
Kasia
czerwiec 5th, 2008
Nie zgadzam się z tą opinia tak samo psy rodowodowe jak i nie rodowodowe chorują, mam koleżanke, która ma labradora po rodowodowych rodzicach pies ma metrykę i dysplazje mogłabym mnożyć wiele przykładów. Jestem dumną właścicielką suczki rasy shar pei bez rodowodu, i nie sterylizowałabym jej ze względu na to, że po sterylizacji często występują choroby nerek lub problemy z hormonami, skórą itd. Zamykanie ludzi w jednej puszcze jest nie sprawiedliwe, bo nie wszyscy posiadający psy nie rodowodowe mają pseudohodowle niektórzy bardzo kochają swoje psy i nie potrzebny im jest papierek tym bardziej, że kiedyś pierwsze szczenięta (nie wiem czy nie 5nie pamiętam) z miotu dostawały rodowód na szczęście to wycofali, ale żeby szczeniaki posiadały metrykę suka musi mieć status suki hodowlanej. Nie wszystkich stać na psa z papierami, bo to jest tylko papier, jeżeli się psa nie wystawia i ma się go tylko dla siebie to nie ma znaczenia czy pies rasowy z papierami czy bez czy zwykły kundelek.
Jeżeli ktoś kupuje psa nie obejrzawszy wcześniej warunków, w jakich przebywają szczenięta jest dla mnie absurdem a zarazem przykre, bo jednak poznanie warunków, w jakich przebywają szczenięta czy kocięta jest istotne, bo jeżeli z psem jest coś nie tak to można mieć tylko do siebie pretensje. A ludzi, którzy zarabiają pieniądze w tak bestialski sposób powinno karać się minimum 3 lata i odebraniem prawa do posiadania, jakich kolwiek żywych stworzeń. wszystkie zwierzęta po urodzeniu powinny być czipowne i zawarta umowa kupna sprzedaży by zawsze dotrzeć do aktualnego właściciela gdyby chciał pozbyć się psa w mało humanitarny sposób.
Aga
czerwiec 5th, 2008
Ja Kupiłam Suczkę Yorka Od Hodowli Domowej . Czy Taka Zwyczajna Hodowla Może Być PseudoHodowlą ???
Gośka
czerwiec 8th, 2008
Ta akcja to kompletna bzdura ,winę za obecny stan w jakim znajdują się zwierzęta ponoszą tylko i wyłącznie hodowcy rasowców. Było wiele lat na zainteresowanie się i przewidzenie że ktoś kiedyś zacznie sprzedawać zwierzęta bez papierów ale hodowcy jako grupa snobów miała to w du..e, a dziś jeszcze sieją wiochę tym nie kupuj ale co z tymi na targach się ma stać to jakoś nigdzie nie czytałam. Znikną za ruchem magicznej różdżki albo pozdychaja jak nikt nie kupi i problem z głowy w 40- milionowym państwie ŻENADA SNOBÓW.Zacznijcie tą wyhodowaną przez was nędzę sprzątać od kastrowania petów i miernych, bo to właśnie te zwierzęta są początkiem pseudohodowli i przestańcie ludziom wciskać kit, bo dziś wasze zainteresowanie zwierzętami na targach nie jest wynikiem EMPATII tyko pustawego portfela !! Jak się w waszych związkach nie zrobi porządku prawem to dalej będziecie przyczyną zwierzęcych tragedii.
Zyta
czerwiec 9th, 2008
Mam nadzieję, że ktoś przeczyta ten komentarz. Mam zamiar wytłumaczyć kilka kwestii.
1. Dlaczego nie powinno się kupować psów bez rodowodu?
a) Niestety - większość ludzi hodujących zwierzęta nierodowodowe robi to z premedytacją. Gdy kupujemy od nich szczenię, automatycznie ‘produkują’ nowe, żeby mieć pieniądze.
b) Rodowód jest dokumentem, który zapewnia nam, że rodzice byli także rodowodowi, a ich wzorcowość została zbadana na wystawach (co jest o tyle ważne, że psy rodowodowe bez uprawnień mogą być niewzorcowe, więc po kilku pokoleniach powstanie generacja kundelków zupełnie niepodobnych do rasy - a przecież nie o zanik ras chodzi…)
c) Rodowód jest gwarancją, że rodzice zostali przebadani. To daje przynajmniej ileś procent szans, że szczeniak będzie zdrowy.
d) Bez rodowodu nie mamy żadnej pewności, że przedstawiona suka/pies to rzeczywiście rodzic psa.
2. Dlaczego NIEPRAWDĄ jest, że pies bez rodowodu jest tańszy?
Nie jest pewne - ZAZNACZAM - nie jest pewne, że pies bez rodowodu będzie chorowity, ale są na to duże szanse (nie jest przebadany, nie ma żadnego potwierdzenia dot. rodziców itd.). Z tych problemów wynikać może wiele chorób genetycznych. W sumie za leczenie psa można zapłacić trzykrotną cenę psa z rodowodem.
3. Dlaczego nie powinno się rozmnażać psów bez uprawnień/rodowodu?
Wystarczy wybrać się do schroniska. Jest tam mnóstwo psów bez domu… Zamiast rozmnażać swojego psa, lepiej wziąć jakiegoś biedaka ze schroniska.
Raixly
czerwiec 9th, 2008
No niewiem co o tym myśleć.
Zakocona
czerwiec 16th, 2008
decyzje, decyzje, decyzje. Miałem psa, najpiękniejszego na świecie, uratowanego od niewiadomego losu Onufrego. Będę miał też kolejne, natomiast nigdy nie pozwoliłbym na bezmyślne rozmnażanie, z największej miłości mówiłem mu EJ KUNDEL, on zawsze czekał, pierwszy witał i nigdy nie miał pretensji, że nie został ojcem, choć miał wspaniałe cechy i był śliczny.
STOP wszelakiemu PSEUDO, zastanówmy się jak znaleźć dom tym, Które go potrzebują a nie produkować i napędzać. To właśnie są decyzje.
HIPERPODUKCJA powinna ustąpić miejsca HIPERDEBILOM, to zależy od NAS samych.
waldek
czerwiec 24th, 2008
zabrakło mi “STOP”
HIPERDEBILOM STOP
waldek
czerwiec 24th, 2008
Oczywiście zgadzam się z tym co jest napisane na tej stronie ale nie do końca. Moja koleżanka ma owczarka z rodowodem i pies ma dysplazje także to żadna pewność że pies z rodowodem będzie zdrowy jak ryba.
mala
czerwiec 25th, 2008
Dlaczego wszyscy mówią o zarobku na zwierzakach pseudohodowców? Czy mam wierzyć,że wszyscy “normalni”hodowcy rozmnażają swoje zwierzęta z miłości do nich i dla czystości rasy? Robią to tak samo dla kasy! Mało tego, rozmawiałam ostatnio z hodowcą kotów RASOWYCH, który w wieku 12 tygodni sterylizuje i kastruje kociaki. Robi to m.in. po to by nie mnożyć pseudohodowli, które zbijają cenę kotów. Wiadomo, że koty bez rodowodu są dużo tańsze. Miałam kota z rodowodem z prawdziwej hodowli. Już go nie mam bo miał FIP. Chcę kupić drugiego ale nie wydam 2000 złotych (tyle chciał hodowca ,z którym rozmawiałam). Chcę kota do kochania a nie rozmnażania. Jednakowoż sama chcę zdecydować, czy i kiedy go kastrować. Być może wezmę ze schroniska.
Bacha
czerwiec 25th, 2008
Dopóki w Polsce ludzie będą tak myśleć jak “Zyta” to ciągle będą cierpieć zwierzęta. Obudźcie się! Wystarczy wejść na Allegro i zobaczyć ONy lub husky za 400 zł niby po rodowodowych rodzicach. Albo dog niemiecki za 600zł! To wszystko pseudohodowle. Wiem ze powinno sie dac szanse tym szczeniakom ale dopóki bedziemy je kupowac to interes pseudohodowców będzie kwitł! Kupujmy albo psa z rodowodem albo przygarniajmy ze schroniska. A przede wszystkim kastrujmy nasze pupile!
Ania
czerwiec 27th, 2008
1. Dlaczego nie powinno się kupować psów bez rodowodu?
a) Niestety - większość ludzi hodujących zwierzęta nierodowodowe robi to z premedytacją. Gdy kupujemy od nich szczenię, automatycznie ‘produkują’ nowe, żeby mieć pieniądze.
b) Rodowód jest dokumentem, który zapewnia nam, że rodzice byli także rodowodowi, a ich wzorcowość została zbadana na wystawach (co jest o tyle ważne, że psy rodowodowe bez uprawnień mogą być niewzorcowe, więc po kilku pokoleniach powstanie generacja kundelków zupełnie niepodobnych do rasy - a przecież nie o zanik ras chodzi…)
c) Rodowód jest gwarancją, że rodzice zostali przebadani. To daje przynajmniej ileś procent szans, że szczeniak będzie zdrowy.
d) Bez rodowodu nie mamy żadnej pewności, że przedstawiona suka/pies to rzeczywiście rodzic psa.
TOTALNA BZDURA! JAK JUŻ WCZEŚNIEJ PISAŁAM W SWOIM POŚCIE HODOWLE PAPIEROWE OSZUKUJĄ BARDZIEJ JAK KTOKOLWIEK INNY, TU JEST STAWKĄ ZNACZNIE WIĘKSZY PIENIĄDZ! JA MAM PSY BEZ METRYK I JAK PISAŁAM KIEDYŚ ZGŁOSIŁA SIĘ DO MNIE PANI, W CELU KUPIENIA SZCZENIĄT POD SWOJE PAPIERY. JAK SZCZENIAK OPISANY ZDYCHA, TO SZYBCIUTKO SZUKAJĄ INNEGO W TO MIEJSCE. TEGO ILE PSÓW MA PODROBIONE TATUAŻE NIE JESTEŚMY W STANIE ZLICZYĆ. TO, CZY SZCZENIĘ Z TAKIEJ HODOWLI JEST ZDROWE, RÓWNIEŻ NIE JEST POWIEDZIANE, GDYŻ I TU NIE DO KOŃCA WIADOMO CZY JEST TO SZCZENIĘ DANEJ SUKI. ZGADZAM SIĘ Z ZYTĄ, TO TE SNOBY DOPROWADZIŁY DO TAKIEJ SYTUACJI I TO ONI SIEJĄ ZAMĘT ZE WZGLĘGU NA KONKURENCJĘ. ZNAM PANIĄ, KTÓRA KUPIŁA SUPER PSA, Z SUPER HODOWLI ZA BAGATELA 6TYS ZŁ I TEN OTO PIES W WIEKU 6 MIESIĘCY ZDECHŁ, WŁAŚNIE Z POWODU WAD GENETYCZNYCH. WIĘC JAK TO MOŻLIWE, ŻE TAKA HODOWLA, WYSELEKCJONOWANA, Z CHAMPIONAMI MIAŁA TAKI PRZYPADEK? CO SIĘ PO FAKCIE OKAZAŁO TAKICH SZCZENIĄT BYŁO WIĘCEJ. LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ!!!
3. Dlaczego nie powinno się rozmnażać psów bez uprawnień/rodowodu?
Wystarczy wybrać się do schroniska. Jest tam mnóstwo psów bez domu… Zamiast rozmnażać swojego psa, lepiej wziąć jakiegoś biedaka ze schroniska
CO DO TEJ SPRAWY. W KRAJACH CYWILIZOWANYCH JEST NORMALNOŚCIĄ, ŻE JEŚLI PIES JEST CHORY, NIEPEŁNOSPRAWNY, BEZ KOŃCZYN, ŚLEPY, WIEKOWY, NIE NADAJĄCY SIĘ DO ŻYCIA Z LUDŹMI I INNYMI ZWIERZĘTAMI JEST USYPIANY. JEST TO PRZYKRE, ALE NIESTETY CAŁKOWICIE NORMALNE. TYLKO U NAS DZIEJĄ SIĘ TAKIE SYTUACJE, SCHRONISKA BAZUJĄ NA LUDZKICH EMOCJACH, BO PAŃSTWO NIE INTERESUJE SIĘ TYM ZA BARDZO. TRAGICZNE DLA TYCH ZWIERZĄT JEST SPĘDZANIE CAŁEGO ŻYCIA W ZAMKNIĘCIU, ZA KRATAMI, CZEMU NA TO NIKT NIE ZWRÓCI UWAGI?! PSY SĄ TRZYMANE NA SZTUKĘ, ŻEBY CIĄGNĄĆ PIENIĄDZE. MAŁO RAZY BYŁY AFERY, ŻE GINĘŁY PIENIĄDZE,A PSY BYŁY W STRASZNYCH WARUNKACH I GŁODNE. ŻENADĄ JEST TO JAK WCHODZI SIĘ DO SCHRONISKA I W DRZWIACH WITA NAS PIES, KTÓRY, ABY PORUSZAĆ SIĘ MA PRZYWIĄZANE KÓŁKA OD WÓZKA DLA LALEK!!! BRAŁAM DO DOMU KOTY ZE SCHRONISKA, KICHAŁY, NIE ROSŁY, PO MIESIĄCU OKAZAŁO SIĘ, ŻE SĄ BARDZO CHORE, ZADZWONIŁAM SPYTAĆ CZY MOGĘ PRZYJECHAĆ NA KONTROLĘ I CO USŁYSZAŁAM, ŻE TO JUŻ MÓJ PROBLEM, BO ONI NIE SĄ KLINIKĄ WETERYNARYJNĄ, A CO DO TAKICH RZECZY TO DAJĄ 2 TYGODNIE “GWARANCJI” , SZOK!!! JAK TU BRAĆ ZWIERZĘ ZE SCHRONISKA, PO TO, ZEBY DOKŁADAĆ DO TEGO KUPĘ PIENIĘDZY??? NIESTETY UWAŻAM, ŻE JEŚLI ZWIERZĘ NIE POTRAFI ŻYĆ Z CZŁOWIEKIEM POWINNO NIESTETY BYĆ UŚPIONE. SCHRONISKA BYŁYBY O CO NAJMNIEJ POŁOWĘ PSÓW WOLNIEJSZE.
Aga
lipiec 1st, 2008
tak, to całkowita racja. Takie akcje są potrzebne. Pracuję jako wolontariuszka w schronisku i widzę, ile zwierząt trafia właśnie z niekontrolowanego rozrodu. A ile cierpi całe życie z powodu różnych chorób? ;((
wolontariuszka
lipiec 1st, 2008
Proponuje obnizyc cene, a wtedy “pseudohodowcy” umra smiercia naturalna
Szwadron
lipiec 3rd, 2008
Jestem zwolennikiem Waszego programu, na mojej stronie umieściłem link do Waszej strony, serdecznie pozdrawiam Robert Gwadera
Robert
lipiec 4th, 2008
Ogolnie artykul ok, ale to stwierdzenie ze rasowy= z rodowodem to smiechu warte
Czyli uwazacie, ze pieski ktore maja rodowodowych rodzicow, ale same nie sa z rodowodem nie sa rasowe tak? Przeciez to kpiny!!
Agucha
lipiec 10th, 2008
Ja kupilam owczarka niemieckiego bez rodowodu nie caly tydzien temu ze znanej mi hodowli. Na 2 dni po kupnie pies sie rozchorowal na parwowiroze. Jak sie okazalo hodowca nie zaszczepil go na parwowiroze (jedna dawke szczepienia dostal tylko) oraz nie odrobaczyl. Pies byl wychudzony i zapchlony.Psa oddałam temu oszustowi. Kasy natomiast nie odzyskalam poniewaz z umowie napisane bylo ze kupuje psa ze wszystkimi chorobami i wadami i nie moge go juz oddac. Hodowca zatail przede mna ze pies nie zostal wczesniej zaszczepiony bo byl chory oraz ze trzymal go w odosobnieniu aby nie zarazil innych. Z tego co mi wiadomo w odosobnieniu trzymal tez kilka innych psow ktore sa chore a wlasciciele mieli po nie przyjechac w tym samym dniu co ja kupowalam swojego. Biedni wlasciciele nie sa swiadomi ze kupili chore psy. Powiedzcie mi czy da sie zrobic cos takiemu glupiemu hodowcy ktory oszukuje ludzi i meczy zwierzeta. Kasy juz nie odzyskam ale chcialabym jakos przestrzec przyszlych kupujacych i uratowac inne psy. Z tego co mi wiadomo to ten koles juz wielokrotnie sprzedawal chore psy i ludzie je oddwali lub leczyli czy nawet usypiali bo nie dalo sie juz wyleczyc. Czy da sie cos zrobic takiemu hodowcy??
Luna22
lipiec 11th, 2008
KOLEDZY WETERYNARZE !!
Uważam, że minimum powodzenia w działaniu przeciw bezdomności zwierząt zależy od NAS - WETERYNARZY !.
DrKiller
lipiec 15th, 2008
Edukujcie właścicieli zwierząt( tak jak ja to robię ). Mówcie o strylizacji ! I “jak pragnę zdrowia” jeśli Kolego, nie umiesz lub boisz się wysterylizować pacjenta- NIE BÓJ SIE odesłać go do Kolegi, KTÓRY ZROBI TO W SPOSÓB FACHOWY I DLA ZDROWIA ZWIERZĘCIA ! Często też dla spokoju nieraz utrapionego właściciela psa czy kota>
DrKiller
lipiec 15th, 2008
Ja sie z tym zgadzam tylko że akurat mam yorka be rodowodu ale go dostałam od cioci która raz dopuściła sucze żeby nie było ciąży urojonej.I go dopuściła z reproduktorem z rodowodem.I chyba nie popełniłam ggrzechu ani nic takiego no nie ??? :-)Pozdrawiam miłośników zwierząt
Ewelina
lipiec 15th, 2008
moja koleżanka ma psa z Hodowli domowej. Pies ten to sznaucer miniaturka bez rodowodu. czy to oznacza że pies jest z pseudohodowli? pan od ktorego kupiła psa kocha zwierzeta nad życie i tylko raz były zapołodnione.
ola
lipiec 19th, 2008
Rasowy=rodowodowy HAHAHAHHAHa bzdura!!!
Wy chcecie żeby tak było!
Artykuł ok. Może być, ale tępicie tych “pseudohodowców”, a weźcie się może za naciągaczy z ZKwP i tych niby “prawdziwych” (czyli zarejestrowanych) hodowców co zwykłą rozmnażalnie prowadzą!!
Ja mam psa rodowodowego ze znanej i szanowanej hodowli, a pies jest ogólnie strasznie chorowity :/
Mam też trzy kundelki, które są bardzo odporne i całe dnie spędzają na dworze, natomiast rasowy pies gdy zostanie noc na dworzze to od razu katar czy zapalenie zatok
Gloosia
lipiec 20th, 2008
RASOWY = RODOWODOWY??? RACZEJ RODOWODOWY = SŁABY I CHORY!!!
Tak, wielki smutek został po rasowym, rodowodowym, championie national i super hiper. Kocur wystawowy z renomowanej hodowli…..bzdury, bzdury i jeszcze raz to samo. Kupiłam kocurka który przeżył u mnie 5 m-cy. Były to dla niego bardzo przyjemne i spokojne chwile - ostatnie chwile. Kupiłam kocurka dorosłego 3 letniego bo rzekomo pani likwidowała hodowle. Tylko jakoś dalej ją prowadzi. Ciekawe! Kocurek jak się okazało cierpiał na nowotwór krezki poprzeczny. Został uśpiony, to było jedyne humanitarne wyjście gdyż w chwili ostatniego badania przerzuty były już na wszystkich organach wewnętrznych.
Nie wiem do końca jak bardzo cierpiał bo nigdy tego nie okazywał. Był niesamowitym pieszczochem. Prawie miesiąc obserwował nas i wybierał opiekuna. To był dla niego stres chociaż okazywaliśmy mu dużo cierpliwości i miłości. Był traktowany jak równoprawny członek rodziny. Tak, chciałabym być kotem w moim domu - zawsze to powtarzam. Pani która sprzedała mi kocurka nie chciała pokazać mi pokoju czy miejsca w którym przebywał. Powiedziała żeby nie chodzić do weterynarza - tylko na szczepienia, bo kot sam się potrafi wylizać z choroby. Oto mała część historii o RASOWYM rodowodowym kocie z prestiżowej hodowli.
Nic nie zrobie w tej sprawie gdyż życia mu to nie przywróci. Może powinnam zgłosić do związku w którym kiedyś był zapisany – bo przecież materiał genetyczny który przekazywał swoim dzieciaczkom zawierał komórki rakowe. Te kotki nie powinny mieć rodowodu – chory ojciec. Pewnie zadyma by z tego była niezła, ale mój kocur i tak nie żyje i jemu nic to nie pomoże. Jedyne co mogłam dla niego a raczej dla siebie zrobić to pochowałam go w miejscu które zawsze będzie kojarzyło mi się z pięknem i wolnością – gdziekolwiek będę on zawsze TAM będzie.
MÓJ APEL TO TAKI – NIE KUPUJCIE KOTKÓW RODOWODOWYCH OD HODOWCÓW (wystawców) GDYŻ TO WYLĘGARNIA CHORÓB. Są teraz takie leki że w chwili zakupi kotka nie widać że jest chory a po kilku dniach kiedy lek przestaje działać kotek zaczyna chorować. I nic nie zrobicie, nie udowodnicie że to nie wasza wina bo od hodowcy rzekomo kupiliście zdrowego kotka. I tak oto koło „fortuny” kręcą hodowcy zrzeszeni w związkach. Pozdrawiam ze smutkiem.
Monia
lipiec 21st, 2008
Czy oficjalni hodowcy rodowodowi nie mogą być pseudohodowcami? Na ich stronach internetowych najbardziej rozbudowane działy to “mamy szczenięta”, “mamy kociaki”. Większość hoduje po kilka ras na raz. Na wystawy jeżdzą pewnie bo muszą sobie papiery wyrabiać. Czy takie coś też nie jest czasem pseudohodowlą?
Tom
lipiec 22nd, 2008
Witam. Jestem za edukowaniem zwykłych ludzi, takich miłośników, co to chcą kupić zwierzaka lub może już mają. I to nie musi być jakaś wielka edukacja, wystarczy czasem zwykła rozmowa, często przypadkowa, podczas spaceru z psiakiem. Ja mam od trzech miesięcy sunię w typie labradora - mówi się w typie, bo została znaleziona a rodziców nie znamy. Schronisko się nią zajęło, zaszczepiło i wysterylizowało. Chciałam ją wziąć bez sterylizacji, ale oni mądrze takich piesków nie oddają ludziom. No i słusznie. Mi się wydawało, że pies, który jest wysterylizowany/wykastrowany źle się z tym czuje, jest niepełnowartościowy - totalna bzdura. One nie myślą tak jak ludzie. Cieszę się, że Kenia jest wysterylizowana. Z jakiegoś powodu ktoś ją wyrzucił. Wygląda jak czysty labek, ale jest bardzo płochliwa. Nie można takich genów przekazywać dalej. Jednak nie jastem taka znów hura za psiakami ze schroniska. Trzeba się naprawdę zastanowić, bo te pieski mają zwykle różne zahamowania spowodowane nieznanymi nam przejściami. Wiele bym dała żeby się dowiedzieć co przeżyła nasza sunia w przeszłości- wtedy wiedziałabym jak jej skuteczniej pomóc. Wzięcie zwierzaka po przejściach wymaga namysłu. Jedne za miskę strawy od razu nas pokochają, inne będą nieufne, będą wyć w nocy lub uciekać do lasu. Trzeba znaleźć do nich klucz i mieć wiele cierpliwości.
A sterylizację doradzam napotkanym ludziom, ostatnio przekonałam do tego właścicielkę kotki, która i tak nie chciała jej rozmnażać. Powodzenia. Ewa
Ewa
lipiec 22nd, 2008
Zapominamy w tej dłuugiej dyskusji o wielu faktach. Psy rasowe to wymysł człowieka. Hodujemy psy o istotnych dla nas cechach od zarania dziejów. Początkowo miały nas bronić i między innymi robić wiele hałasu. Później nasze oczekiwania stawały się bardziej zróżnicowane. W naturze ani wilki nie krzyżują się ciemne z ciemnymi, a albinosy tylko z albinosami (fakt ten dotyczy również innych psowatych)…
Nie ma znaczenia, jakiego kupisz psa rasowego czy nie. Ważne jest, od kogo kupujesz psa – czy będzie to osoba na tyle wyedukowana i rozsądna, że nie kontynuuje hodowli wiedząc o już występujących błędach genetycznych…
Szczerze uważam, że mieszańce mają z reguły lepszą pulę genetyczną – właśnie dlatego, że rzadziej występuje hodowla wsobna. Chcąc zachować cechy rasy – musimy krzyżować psiaki w obszarze danej puli genowej. Zdecydowanie jestem przeciwnikiem – teorii czystości rasowej (nawet w odniesieniu do zwierząt, a może tym bardziej, bo nie mogą się bronić) – niedaleko stąd do faszyzmu kochani…
Właściciele psów rasowych tak samo jak nierasowych dzielą się na tych normalnych i na tych nienormalnych (farbujących swoje pociechy na wystawy, tapirujących włoski, decydujących się na operacje plastyczne – wszystko by zdobyć medal). Jednak potomstwo to tym niezasłużonym championie – będzie repliką szkarady
Luiza
lipiec 25th, 2008
Uwazam ze to czy kupujesz psa rasowego z rodowodem czy nie ma akurat duze znaczenie chciazby ze wzgledu na to ze wiesz co z psa wyrosnie. Wyobraz sobie babcie kupujaca szczeniaczka kundelka z ktorego wyrasta duzy, zywy pies z ktorym ona potem nie potrafi sobie poradzic. Psy w schroniskach to wlasnie kundle albo psy niby “rasowe” z pseudohodowli.
Kupienie psa z rodowodem wiaze sie z dosc duzym wydatkiem dlatego zanim ktos sie zdecyduje na pewno to przemysli. Ktos tam napisal ze psy z rodowodem sa dla snobow a niby czemu? Bo kosztuja 2 tysiace? Jesli ktos nie jest w stanie tyle wydac na psa to za co chce go utrzymac? Czym bedzie go karmil? Moze tania karma z supermarketu ktora zawiera 4% miesa (chyba nie musze wspominac ze psy zywia sie glownie miesem). A szczepienia, odrobaczenia, preparaty na kleszcze, akcesoria a jesli pies zachoruje? Jak zniszczy cos w domu albo bedzie konieczne pojscie na szkolenie? To co wtedy? No wlasnie odda psa do schroniska bo tak jest prosciej tak samo jak kupic psa za kilkaset zloty z pseudohodowli niz z rodowodem. Jesli komus naprawde zalezy na psie to bedzie odkladal pieniadze a nie zalowal i nie kupi z pseudohodowli bo wiadomo jakie sa tam warunki. Oczywiscie nie wszyscy ktorzy kupuja psy bez rodowodu sa nieodpowiedzialni i nie kochaja swoich zwierzat!
A co do hodowli - rzeczywiscie czasem tez zdazaja sie nieuczciwe, nastawione tylko na zysk i takie trzeba omijac szerokim lukiem! Zdecydowana wiekszosc hodowli naprawde dba o swoje zwierzeta i nie zalezy im tylko i wylacznie na zysku, tacy hodowcy zanim wydaja szczenie do nowego domu przeprowadzaja rozmowe z nabywca i nie kazdemu sprzedaja szczeniaka, zalezy im aby trafily w dobre rece. Ja do tej pory mam kontakt z hodowca i wiem ze jest to jego pasja a nie zrodlo utrzymania! Najlatwiej krytykowac od razu wszystkie hodowle bo gdzies tam sie uslyszalo ze podkladaja szczenieta. Naprawde radze doksztalcic sie w tym temacie a nie wypisywac bzdury.
Rasy psow to nie do konca wymysl czlowieka bo od dawna w okreslonych regionach wystepuja psy podobne do siebie ktore aby przystosowac sie do srodowiska wyksztalcily okreslone cechy np. dluga gesta siersc, niski wzrost.
hwn
lipiec 27th, 2008
Jak czytam te komentarze to …!! Ktos pisze ze jak jego rodowodowy pies spi na dworze to ma katar a kundle nie! No nic dziwnego jesli jest zimno a pies od malego pewnie trzymany w domu to nieprzyzwyczajony! Moze pan sam by poszedl spac na dwor? Ktos inny ze szczenie bylo chore to je oddal do hodowcy. Jak mozna oddac psa tym bardziej jak byl chory i to jeszcze takiemu okrutnemu hodowcy? Trzeba byc chyba bez serca zeby zostawic przyjaciela w potrzebie! To wlasnie przez takich ludzi zapelniaja sie schroniska! Biora psa a jak problem to trzeba oddac! jesli to byla wina hodowcy to trzeba bylo sie zastanowic wczesniej nad hodowla a nie brac z pierwszej lepszej. Wystarczy popytac ludzi ktorzy znaja sie na rasie i wiedza ktore sa dobre, poczytac troche.
A pieskow bez rodowodu po rodowodowych rodzicach nie mozna uznac za rasowe dlatego ze rodzice nie byli wystawiani i nie wiadomo czy odpowiadaja wzorcowi, tym bardziej szczeniak po skojarzeniu 2 osobnikow z powaznymi wadami moze znacznie odbiegac od wzorca i jedynie przypominac rase. Patrzac na psy z pseudohodowli i na takie z rodowodem naprawde widac roznice w wygladzie nie mowiac juz o problemach zdrowotnych. Ostatnio zobaczylam ogloszenie pseudohodowcy na alegratka - sprzedaje on szczeniaka doga niemieckiego, bialego bez oka. Takie szczeniaki (slepe lub gluche) moga urodzic sie po skrzyzowaniu dwoch arlekinow czego nie powinno sie robic ale widac on o tym nie wiedzial:(
hwn
lipiec 27th, 2008
Zanim moja przyjaciółka kupiła psa rasy husky nic nie wiedzialam o rasowych psach, myślałam, że wystarczy jak pies spełnia “warunki wygladu” i uznaje sie jego jako rasowego. Dzisiaj wiem jak to wygląda, mam cztery siberian husky i jednego psa grenlandzkiego wszystkie z rodowodem. Gdy miałam 17 lat dostałam psa niby rasowego rottweilera teraz wiem, że to niestety kochany kundelek. Jest to mój jedyny pies bez rodowodu. Razem z moim chłopakiem zakładamy hodowle Huskich, działamy ochotniczo w związku kynologicznym w Bydgoszczy i wiem, że nie wystarczy mieć tylko suczke rasową i dopuścić ją do psa z rodowodem ale, że suczka i pies muszą mieć zaliczone wystawy. Dopiero wtedy szczeniaki są rasowe i dostają metrykę. Radzę też nie kupować szczeniaka bez zobaczenia jak żyją rodzice przyszłego pupila. Każdy porządny i szanujący się hodowca nie ma nic do ukrycia i sam zaprosi do siebie aby obejrzeć jak żyja psiaki z jego hodowli. Uważam, że chęć kupienia psa z rodowodem to nie snobizm ale pewność, że nie wyrośnie nam jakaś niebezpieczna mieszanka oraz to, że mam prawdziwego np: huskiego a nie kundelka z wyglądem huskiego. I tak jeszcze co do oczu tej rasy to nie prawda, że husky musi mieć niebieskie oczy albo, że musi mieć je dwu kolorowe u tej rasy kazdy odcień oczu jest dopuszczalny ważny jest tatuaż w uchu bądź pachwinie i METRYKA bez tegp nie jest to psiak rasowy.
Diego
sierpień 6th, 2008
W koncu bardzo mądry komentarz!! Oby jak najwięcej ludzi myslało tak jak hwn!!! Gorąco Cię pozdrawiam!!
Anula
sierpień 6th, 2008
Czy moze ktos z hodowcow,wystawcow itp. odpowiedziec mi na proste pytanie ,dlaczego pozbywacie sie suk rodowodowych po kilkakrotnym szczenieniu sie? Chcialam swego czasu kupic maltanczyka ,napisalam do hodowli maltanow (znanej a jakze)i dostalam oferte od hodowcy czy nie chcialabym doroslej 3 letniej suczki .Na pytanie dlaczego chce sie pozbyc swojego championa odpowiedzi nie otrzymalam,czesto tak sie zdarza ,ze hodowcy wychowuja mlode pokolenie a wyeksploatowane sunie juz niepotrzebuja wiec oferuja je za grosze.Pozdrawiam
zolza
sierpień 9th, 2008
moim zdaniem kupno nierodowodowego ale od dobrego chodowcy jest ok
ada
sierpień 10th, 2008
W pełni popieram, a zwłaszcza że w polsce nikt tego wszystkiego nie pilnuje ; ( Zapraszam na www.vonsorau.pl
Von Sorau
sierpień 10th, 2008
Zgadzam się z tym, że powinno się kupować psy z rodowodem - ale czy to znaczy że jeśli
mój pies nie ma rodowou to nie ma być kochany? Właśnie powinno się coraz częściej brać psy bez rodowodu aby nie przebywały w męczarni u pseudohodowców. Ja mam Golden Retriever’a bez rodowodu- kocham go bardzo mocno! Jeśli pies nie ma rodowodu to nie znaczy że nie może być wiernym przyjacielem człowieka. Prawda że powinno się w jakikolwiek sposób zapobiegać takiemu handlu zwierzętami, ale każdy pies jest psem i jego los zależy od człowieka - więc jeśli chcemy ratować psy bez rodowodu to kupujmy je jak najszybciej od tych pseudohodowców - takie jest moje zdanie.
Maggie
sierpień 19th, 2008
A ja się nie zgodzę. Dlaczego bez rodowodu znaczy nie rasowy? Bez przesady… Moim zdaniem rodowód potrzebny jest tylko na wystawy, a nie dla pieska, króry będzie tylko biegał po ogródku. I jest tańszy
Asia
sierpień 19th, 2008
a ja się wcale nie zgadzam ! większej durnoty nie czytałam wyjdzcie wreszcie z jaskini
monika
sierpień 19th, 2008
problem z psami i kotami się robi a ile jest biednych głodnych zaniedbanych i opuszczonych dzieci…..
Ola
sierpień 20th, 2008
Mam dwa psy z metrykami kupione od hodowcy. Pierwszy, co do nas bardzo przemawiało był nawet hodowcą roku. Nie sądzę jednak, aby psy miały tam luksusy i odpowiednie socjalizację z człowiekiem skoro była ich tam cała masa. Drugi piesek przybył od też cenionego hodowcy i znów powtórka rozrywki, ten sam scenariusz. wiecie jednak co mnie bardzo uderzyło, oba szczeniaczki nie miały już kontaktu z matką. Owszem były samodzielne, wiek na oddanie ok, ale mleka matki już nie piły dawno i nie przebywały z nią. Podejrzewam, że to po to, aby suka przez karmienie nie straciła na atrakcyjności na późniejszych wystawach. masakra. Myślę, że takie postępowanie ze zwierzaczkami też do końca nie jest w porządku i widać, że jest to nastawione tylko na zysk. Hodowcy posiadający dużą liczbę psów choćby były z największymi sukcesami na wystawach, moim zdaniem są tylko o szczebelek wyżej od psełdohodowców. Rozumiem, jeżeli ktoś ma 2-3 psy, poświęca im czas i traktuje to tylko jako hobby a przy okazji raz do roku jest kontrolowany miot i suka należycie może wychować swoje młode i przez taki czas jak tego potrzebują, niech właściciel dumnie się nazywa hodowcą.
Pozdrawiam
Renia
sierpień 21st, 2008
I jeszcze jedno: moje psy będą miały kiedyś potomstwo, kiedy? Zdecydujemy sami, szczeniaczki nie będą miały rodowodu ponieważ psy nie są wystawiane, czyli stanę się pseudohodowcą? Jedno wiem na pewno:nie zrobię z moich psów kukły, która bez sensu daje każdemu zaglądać w zęby, stoi odstrojona, wypudrowana, szorowana bez umiaru by pięknie wyglądać. Moje psy wyglądają pięknie jak są szczęśliwe i wolne na swoim terytorium, lub są na spacerze i biegają po łące, polu czy lesie. Nie z mojej strony sztucznym wystawom, tak ich badaniu i przeprowadzaniu przeglądów u hodowców.
Renia
sierpień 21st, 2008
Wiecie co… Można walczyć z psełdohodowcami ale przecierz nie wszysce ludzie chodujący np psy ktozy sa nie zapisani w ZKwP są pseudo! No ludzie..!
I co się stanie z tymi psami jeśli nie będa kupowane na giełdach? Uciąć im główki i po krzyku tak? Wielkiej straty nie będzie przecierz te psy nie mają rodowodów! Prawda… Ludzi nie stać na psy z rodowodem, a kiedy nie będa psy kupowane to będzie ich za dużo w hodowlach.
Jednym słowem:
NIE POPIERAM TEJ AKCJI!
Mimihopps
sierpień 21st, 2008
Myślę, że rodowód nie jest gwarantem zwierzęcia zdrowego i “w typie”. Znam 2 ONki z rodowodem,klapniętymi uszami i powyginanym zadem,bo hodowca krzyżował spokrewnione osobniki. Hodowcy po rodowodzie zorientują się co jest grane,ale nie ktoś kto chce mieć tylko ładnego owczarka.Trochę się zdziwił i to za duże pieniądze. A hodowla “Stary Koń” w której nierodowodowa suka rodziła “rodowodowe” szczeniaki? To też była renomowana hodowla z pięknymi rodzicami,a co się działo za kuluarami,tego niestety nabywca nie wie i ma sobie “rodowodowego” pieska w typie jamnika. Ciekawa jestem ile tym sposobem wyprodukowano beagli,czy yorków,które są teraz na topie? A ile rodowodowych medalistów ubliża swojej rasie,tylko dzięki dobrej znajomości właścicieli z sędziami,którzy często sami są hodowcami,oceniającymi swoje rosłe szczenięta?
Oczywiście wszędzie są wyjątki i Ci hodowcy nie muszą bronić swojego dobrego imienia.Robią to ich piękne zwierzęta,których szczenięta pięknie kosztują :-)A resztę dopowiedziała przede mną Zola.
Reasumując:nie zgadzam się z twierdzeniem,że pies z rodowodem jest lepszy.Oczywiście bywa,ale niestety nie zawsze.Zawsze jednak bywa dobrym biznesem.
Basia
sierpień 24th, 2008
Jeżeli dla kogoś 400zł różnicy między psem(lub kotem) rodowodowym a nierodowodowym jest nie do przeskoczenia, to niech poczeka rok i w tym czasie odłoży to 400zł, które byłoby przeznaczone na jedzenie dla psa (kota) przez ten rok. Następnie mając już zaoszczędzone 400zł + te pieniądze, który były przeznaczone na zakup zwierzaka + rok czasu kiedy to mozna poczytać dokładnie czego zwierzęciu potrzeba, znaleźć odpowiednią hodowlę, wyczekać na miot.
Czy nie wydaje wam się, że w ten sposób, piesek (lub kotek), który jest tak wyczekany będzie miał z wami lepiej niż gdyby kupić go bez rodowodu “w promocji” u pseudohowcy, na szybko, bez przemyślenia?
Magda
sierpień 26th, 2008
to dlaczego psy z rodowodem sa takie drogie?? a co bez rodowodu to też psy ! wam chyba tylko zależy by się chwalić na wystawach i robić z psa modelarza. Pies to przyjaciel rodziny nieważne czy z rodowodem czy bez… Ci co sprzedają psy za 2000zł z rodowodem to co?? wy myślicie że macie po 1 psie?? mają z 8 suk i kiedy moża to kryją byle mieć papiery i sprzedać i mieć kase!!! żal!! hodowcy więcej biora za szczeniaka od pseudochodowców!!! dlaczego?? chcą więcej zarobić!!
heheh
sierpień 29th, 2008
Basia po co ktoś miałby krzyżować spokrewnione osobniki? Chyba nie w tajemnicy skoro młode mają dostać rodowód w którym wszytsko będzie czarno na białym ???
Kto w ogóle wyda taki rodowód ??? Jaki związek jaka organizacja??
BTW:
Masz bardzo szczegółowe informacje pozwalające Ci nie tylko pisać tutaj anonimowo o “jakiejś” hodowli ale możesz także zgłosić to do związku albo bynajmniej poinformować tutejsze SOS dla zwierząt która postara się to wyjaśnić.
Zkoro wiesz kto to jest, znasz jego dane i na własne oczy widziałaś te psy i te rodowody to dlaczego nic nie robisz?
Gorzka M
sierpień 30th, 2008
No nie pieprzcie pies bez roidowodu to zwykły kundel, np taki dalmatyńczyk to zwykły kundel bez rodowodu. To jest dla mnie ok, ale jak h…m przeszkadza jak nszczeka to niech sie przeprowadzą a nie straszą zwykłych ludzi (prawo jest po naszej stronie
Ania
sierpień 30th, 2008
Taka sama sytuacja jest ze wszystkimi zwierzetami bez papierow.. psy i koty to tylko maly wycinek.. myszy, szczury i swinki rasowe sa trzymane czasem w jeszcze gorszych warunkach.. co sie nie sprzeda to do weza i po problemie..
sachma
wrzesień 2nd, 2008
Taka sama sytuacja jest ze wszystkimi zwierzetami bez papierow.. psy i koty to tylko maly wycinek.. myszy, szczury i swinki rasowe sa trzymane czasem w jeszcze gorszych warunkach.. co sie nie sprzeda to do weza i po problemie..to chmstwo i okrucieństwo
karolina
wrzesień 4th, 2008
Macie racje<pseudohodowcow jest mnustwo! ale i w hodowlach Zwiazkowych psy niemaja lepiej.
Przeciez Te basety na fotce powyzej to Chempionki Trzymena w piwnicy.Hodowla zarejestrowan w ZK
jola
wrzesień 8th, 2008
Ja mam psa z pseudo hodowli … Niektóre psy z pseudo są agresywne , ale mój pies jest można powiedzieć idelany… Wiem czemu ta akcja…I jest przydatna
Ale kiedy ja kupywałam Czikę nawet nie wiedziałam co to pseudo hodowla…
Misia
wrzesień 12th, 2008
oskar
wrzesień 14th, 2008
Do dupy z rowodami. Szlachcice dobrej krwi się znaleźli. Precz z nazistami!
e.
wrzesień 14th, 2008
poprawka: z rodowodami
e.
wrzesień 14th, 2008
wydawać 2000zł bo pies ma dobre urodzenie. Przejdzcie się lepiej do schroniska
e.
wrzesień 14th, 2008
Osobiście mam wrażenie, że pewnym osobom program R=R wytłumaczyć trzeba jeszcze prościej, żeby nie napisać OBRAZKOWO. Ja wiem, że nie każdy jest w stanie zrozumieć wszystko natychmiast.
Po pierwsze program R=R w żaden możliwy sposób nie uderza w kundelki, a wręcz ma za zadanie wspierać ADOPCJE schroniskowe.
Program R=R nie wywyższa psów rodowodowych! Mówi tylko, że jeśli Pan X chce zostać szczęśliwym posiadaczem np.Labradora, to aby być w pełni usatysfakcjonowany MUSI kupić psa z rodowodem, który jest podstawą do stwierdzenia, że jest właścicielem Labradora.
Jeśli natomiast Pan X nie chce psa z pochodzeniem (czyt. np.Labradora) niech pójdzie do schroniska, ew. do organizacji zajmującej się adopcjami i da szczęśliwe życie psiakowi, który tego potrzebuje…a potrzebujących są tysiące:
PSY PRZYJĘTE DO SCHRONISK lata 2003-2006:
2003 r.-58.138
2004 r.-61.453
2005 r.-62.844
2006 r.-69.224
STRACIŁY ŻYCIE:
2003 r.-14.758
2004 r.-16.089
2005 r.-16.290
2006 r.-16.705
Program R=R mówi, aby nie rozmnażać kundelków, a dlaczego? Powyższe dane odpowiadają na to pytanie w sposób jednoznaczny.
Program R=R nie mówi, że pies z rodowodem daje gwarancję. W ZK również jest masa pseudohodowców (czy jesteście w stanie zrozumieć słowo “pseudo”? żeby było prościej:
PSEUDO- w złożeniach: fałszywy; udany; rzekomy; symulowany; zmyślony; podrobiony; szarlatan; fikcyjny; złudny, nierzeczywisty; łudząco podobny (do); nienormalny; forma zastępcza, podobna (do).)
Aby mieć PEWNOŚĆ i nie kupować “kota w worku” trzeba sprawdzać hodowle z jakich masz ochotę nabyć szczenię. Sprawdzać warunki życia psów, kontakt z człowiekiem, SPRAWDZAĆ!
(zapraszam do działu ” Pseudohodowca a Hodowca-różnice”)
I czy jest to hodowla związkowa czy “hodowla” należy SPRAWDZIĆ!
Program R=R mówi, że w sytuacji kiedy hodowla (czy związkowa czy też nie) łamię Ustawę o Ochronie Zwierząt, nie należy wspierać takich ludzi , kupując od nich szczenięta. Dla dobra zwierząt takie miejsca należy piętnować!!!!
Prościej nie potrafię, jeśli nie trafi pozostaje mi jeszcze wyrysować wszytsko
moriaaa
wrzesień 18th, 2008
Mnie się słabo robi jak widzę na niedzielnej giełdzie ludzi ze szczeniętami i kociętami w tekturowych pudełkach…I chcą wszystkich wziąść na litość…To powinno być karane!!!
Lila20
wrzesień 21st, 2008
Jak oni tak mogą ;( Widziałam przed chwilą filmik ja pitole co to są za ludzie tam powinna jeździć straż miejska i ich karać a zwierzętom szukać kochających domków ;(
Kludia
październik 1st, 2008
fakt złe jest cos takiego. Ale ja przymierzam sie do kupna chułały. Z rodowodem kosztuje 2000zł nie stać mnie. a jak kupie psa z giełdy to moze uratuje mu zycie i zapewnie godziwe warunki
eMia
październik 4th, 2008
zgadzam sie z tym a zwaszcza e bat=rdzon koffam psy
emila
październik 4th, 2008
eMia…tak, uratujesz mu życie, a jednocześnie napędzisz machinę pseudohodowli! Popyt napędza podaż! Przed zakupem sprawdź warunki w jakich hodowane są zwierzęta, sprawdź czy matka Twojego szczenięcia nie żyje w skandalicznych warunkach, czy przypadkiem Twoj upragniony szczeniak nie jest owocem okrucieństwa.
moriaaa
październik 5th, 2008
Yyyy słuchajcie jak można się z tym nie zgadzac!!! to świństwo ! spotkałam sie z tym ale nie z taki sposub tylko jak w lato kupywalam psa to te wszystkie boksy pomieszczenia dla zwierzat tak CAPIłY jejku …. jak dali mi mojego pupila na rece od tego odoru wymiotowac mi sie chcialo tak smierdzial i to nie tylko byl zaglodzony kosci mu sterczaly … ale teraz ma sie dobrze …
Weronika
październik 7th, 2008
a mój pies jest z pseodo hodowli
sx
październik 11th, 2008
W internecie znalazłam ofertę psów po 650 złotych. Były tam też zdjęcia rodziców tych szczeniaków. Do zdjęcia (mama )suczka miała przytrzymywaną głowę bo chyba sama nie potrafiła już o własnych siłach, była chuda i miała rany na pyszczku.
Pies(ojciec) nie wyglądał lepiej.
Zadzwoniłam tam ale nie pytałam o szczeniaki tylko chciałam wykupić te dorosłe psy. W słuchawce usłyszałam, że właściwie ta Kobieta może je sprzedać bo ma już kolejne na ich miejsce.
Bardzo chciałam je wykupić, ocalić, ale gdy pomyślałam o tych “następnych na ich miejsce” uznałam że to walka z wiatrakami.
Było mi smutno, właściwie byłam wściekła z bezsilności.
Małgosia śląsk
październik 15th, 2008
Od zawsze mialem taka sama rase psow - COLLIE. kocham te psy i wszystkie byly rodowodowe. nigdy nie mialem pary, ale jakis czas temu sprawilem sobie wlasnie parke. pierwszy miot i od razu 6 malych. wszystkie trafily do dobrych ludzi, do moich przyjaciol, ktorzy wiedzialem,ze beda w stanie sie nimi zajac. kocham te psy i chce, by bylo ich jak najwiecej. to ja wybieralem dla nich wlascicieli. oddalem je wszystkie po zlotowce. teraz moge obserwowac jak rosna i cieszyc sie z ich szczescia. wszystkie sa kochane i kochaja. jestem dumny, ze moglem sie do tego przyczynic. i kiedy trafia mi sie kolejne maluchy, ponownie to JA wybiore im wlascicieli i dalej osobiscie bede ich dogladal.:)
Pozdrawiam wszystkich kochajacych zwierzeta!!!
Hubert
październik 18th, 2008
Mojego charta kupiłam w 2005 roku, nigdy nie mając do czynienia z psami. Miał metryczkę, ale był sprzedany po “promocyjnej” cenie, pod płotem. Nie dostałam jego rodowodu o ile się nie mylę, nie mam też pojęcia, jak był wychowany i jak doszło do tego, ze wszystkiego się boi, jest agresywny do mnie i innych psów.
No cóż…Następnym razem przemyslę swój wybór.
Nie oddam psa, z którym związałam się na całe życie, Borys ma już prawie cztery lata i kocham go nad zycie, czasem coś mu wpadnie do głowy, ale da się z tym zyć, nie jest nieobliczalny.
Surykatka
październik 19th, 2008
Wiecie,tu nie chodzi o zarejestrowaną hodowlę czy o pseudohodowlę,ale o bezlitosnych ludzi i luki w prawie.Kto powiedział,że w zarejestrowanej hodowli jest wszystko OK.To totalna bzdura!Wszystko zależy od człowieka,który trudni się hodowaniem psów.Od niego zależy w jakich warunkach te psy żyją,jaką karmę jedzą i czy mają zapewnioną opiekę weterynaryjną.A rodowód niczego nie zapewnia!!!Rodowód nie powie nam jak psy były traktowane przez hodowcę.Jedynie zapewni Wam kwotę np.3 tysięcy złotych za Szpica Niemieckiego Miniaturowego:/,który potem okaze się chory,bo był to miot WSOBNY!!!Po prostu szok!Moim zdaniem właściciele psów oraz hodowcy powinni być kontrolowani,sprawdzani przez POLICJĘ DLA ZWIERZĄT.A nabywając psa,właściciel powinien zarejestrowąć pupila i zaczipować go.Ale przecierz nikt nie pomyśli w tym kraju żeby stwortzyc taki organ,który by się zajmował takimi sprawami i żeby czipowanie było przymusowe!Bo to by umożliwiło stworzenie bazy danych oraz możliwość sprawdzania warunków życia psów!I żeby za znęcanie się nad zwierzętami były srogie kary!!!Na początku stycznia tego roku przeczytałam ogłoszenie w sprawie sprzedazy psów.Pojechałam tam z czystej ciekawości.Okazało się,że ten starszy pan ma do sprzedania Szpice Niemiecki Wilcze i jest chorobliwie w nich zakochany:)Mowił o nich jak o własnych dzieciach!Psiaki,matka i ojciec przebywali w domu.W wielkim wiklinowym kojcu ukazała się piękna srebrna sunia i 6 szczeniąt:)I doznałam totalnego zauroczenia,tym bardziej,że już wcześniej miałam Szpica Niemieckiego.Więc zdecydowałam się na następnego.Psiak otrzymał wyprawkę(karma Royal Canin,szelki,smycz,zabawki)Zapłaciłam tylko 500zł.A starszy pan wydzwania do mnie co miesiąc,pytając o sunie,hehe.Sunia nie posiadała rodowodu ani metryki.Ale jest to okaz zdrowia,bardzo szybko się uczy,no i nie odstępuje mnie na krok.Wystąpiłam do PZK o założenie Księgi Wstępnej i moja sunia z powodzeniem zgadza się z wzorcem rasy.A zrobiłam to,bo chcę aby szczeniaki mojej suni miały rodowód i mogły brać udział w wystawach.I tyle.Ludzie,kochajcie SZPICE Niemieckie,Japońskie(Akita Inu),Alaskany Malamuty,Syberiany Husky i całą reszte innych psiaków!!!Czy one tak wiele od nas chcą?Ciepły kąt,pełna miska no i miejsce w NASZYCH SERCACH!Pozdrowionka;)
Mona
październik 24th, 2008
Zakupiłem rasową sunię -jest prześliczna. Nie ukrywam , że chciałbym się nią pochwalić na wystawach ale jak przeczytałem w kilku komentarzach, że w ZKwP jest także krupcja to mi się wszystkiego odechciało. Prosze napiszcie , że to nieprawda !!! Że ktoś się pomylił.
Jan
październik 27th, 2008
Myślę , że gdyby był zakaz używania nazwy rasy dla psów bez rodowodu problem zlikwidował by się sam. No bo kto chciałby kupić pieska z ogłoszenia które brzmiałoby np.” podobny do yorka” ??? albo ” identyczny jak owczarek”??? Myślę , że warto wiercić w tej kwestii dziurę w brzuchu naszym posłom.
Jan
październik 27th, 2008
Ta akcja to jedna wielka ściema !!! Nie wiem kto wymyślił taką bzdurę,ale na pewno celem tej akcji jest nakłanianie ludzi do kupna psów z rodowodami np. Akita Inu-2500zł,owczarek niemiecki-od 2000 do 3500zł itd.I zastanawiam się kogo na to stać i co da Wam ten posrany rodowód:/Jedynie bedziecie wiedziec kiedy psiak się urodził i bedziecie znali imiona rodziców,nic więcej!A to nam nie powie jak te psy były traktowane i w jakich warunkach żyły.Więc dla mnie jest to totalna bzdura!!!Rodowód niczego Wam nie zagwarantuje!Ludzie są fałszywi,podli,robią różne przekręty żeby sie tylko wzbogacic i to się nigdy nie zmieni.Więc wychodzi na to,że ja też jestem pseudo hodowcą:/bo moja sunia i psiak nie posiadają rodowodu.Po prostu żal…Jeśli jakis jełop ma problem to zapraszam do mnie i niech zobaczy jak żyją,wygladają i co jedza moje psy!!!
Ada
październik 29th, 2008
A odnośnie “zakazu używania nazwy rasy dla psów bez rodowodu”- ty chyba na głowe upadłaś:/Tu trzeba działań z rozmachem,trzeba stworzyc organ zajmujący się sprawdzaniem warunków życia psów!I wtedy wszyscy hodowcy(nie zarejestrowani i ci zarejestrowani)będą czuli respekt i zastanowią się nad sobą,będą dbali o swoje psy.A ten “podobny do yorka” bedzie kosztował tylko 500zł,a z rodowodem 3000zł a nie będą się niczym różnic,oba będą zdrowe i dobrze traktowane:/zastanow się dziewczyno o czym ty mowisz:/
Ada
październik 30th, 2008
Po pierwsze jestem Jan !!! Nie Janina !!! Czytać i się wgłębiać proszę w to co pisze ktoś! Przez takich hodowców jak ty dochodzi do zaniku rasy.Krzyżujecie te psy z podrzędnymi kundlami a potem chcecie kupić psa z rodowodem za 500 złotych. Puknij sie w głowę . Przeczytaj jaki jest cel Związku Kynologicznego !!! A cel jest taki: utrzymć ,kształtować i doskonalić rasę. Przez te twoje produkcje kundli ceny są takie a nie inne.Wiesz ile kosztuje utrzymanie psa rasowego? Jedna wystawa to koszt około 100 złotych. Jeszcze dojazd i hotel to jakieś 400 zł.A wisz ile wystaw zaliczamy??? 3 to są tylko do uprawnień a jak spojrzysz w hodowle to tych tytułów się tam mnóstwo pojawia. Ale ty byś pewnie chciała interchampiona za 500 złotych. To idz z twoimi mieszańcami na wystawę i załatw im. Dopuki takie osoby jak Pani będą produkowały kundelki doputy schroniska będą pełne. Jak ktoś zapłaci 3000 złotych za pieska to go nie bedzie wiązał do drzewa i zostawiał na pastwę losu.Powinni wam psy sterylizować !!!! dla ich dobra.Błagam was nie produkujcie tak tych psiaków -robicie im tylko krzywdę , nie zatracajcie ras już wyhodowanych. wiem ze to wołanie na puszczy…ale trudno z pseudohodowcami bedziemy nadal walczyć i uświadamiać naród ŻE : RASOWY=RODOWODOWY
Jan
październik 30th, 2008
ZAPOMNIAŁEM ZAPYTAĆ PO CO KUPUJECIE KUNDELKA ZA 500 CZY 800 ZŁOTYCH SKORO MOŻECIE W SCHRONISKU CZASAMI ZA DARMO GO OTRZYMAĆ?
Jan
październik 30th, 2008
Ale czy ja powiedzialam ze hoduje kundelki?Moje Psy nie są KUNDLAMI ani żadnymi MIESZAŃCAMI!Są to Szpice Niemieckie Wilcze i posiadają rejestr w Księdze Wstępnej,bo zgadzają się z wzorcem rasy!To nie są żadne kundle i nie krzyzuje ich z podrzędnymi kundlami!I zrozum to,że kupiłam je z dwoch roznych hodowli od normalnych,uczciwych ludzi,ktorych nie interesują zyski rzędu kilku tysięcy za psa!Widziałam te hodowle,warunki w ktorych żyją itd.I jeśli chcesz wiedzieć to w schroniskach są psy z rodowodami!Moja kuzynka wzieła psiaka ze schroniska z rodowodem-Akita Inu.Bo Starszemu małżeństwu spdobała się “mała puchata kuleczka”.A pozniej nie mogli sobie z nim poradzic(bo jest to pies północy i mają one swoj charakte).Przeprowadzili sie na wieś i juz nie znalezli dla niego miejsca.Po prostu żal.Więc mi nie mow,że ludzie nie oddają psów za 3000 zł do schroniska!Rozejrzyj sie!Więc nikt nikogo nie zmusi do kupna psa za kilka tysięcy.I nie wiadomo jak on był traktowany,bo w rodowodzie tego nie znajdziesz!!!Dla mnie jest to błędne koło.Ludzie są podli i to się nigdy nie zmieni.Psiak może miec rodowód a potem okaże się chory,bo doszło do krycia wsobnego.Więc nie widze sensu tek akcji,puki ludzie nie zmienią podejscia do zwierząt!!!
Ada
październik 31st, 2008
Apropo wystwa-moje psiaki nie będą stały jak jakies bezmyślne kukły.To mnie nie kręci,a tm bardziej zwierząt:/Wole gdy swobodnie biegają po łąkach,bawią się beztrosko.A ja z utęsknieniem czekam aż moja kochana A-Nuk urodzi pierwsze szczeniaki.Nie moge się doczekać,żeby je wziąć na ręce,przytulic,całowac.I od takich samych ludzi kupiłam moje Szpice-od ludzi bezinteresownych,którzy wręcz miłują sie w tej rasie.I sprzedam je z metrykami po 500 zł a nie za 3000zł i to nie byle komu!
Ada
październik 31st, 2008
No i kto komu kaze jezdzic na jakies posrane wystawy,męczyc te biedne psy!Wytłumacz mi jaki jest tego cel!? PIENIADZE!Wielcy mi hodowcy.Trzyma jeden z drugim małe szczeniaki w piwnicach a potem sprzedaje po 3000zł bo po interchampionie!Ale nikt nie wiem o tym ze siedziały głodne,zmarznięte w ciemnej piwnicy!Zrozum w końcu ze rodowód niczego ci nie zapewni!Gdzie jest napisane i kto powiedział,ze w kazdej nie zarejestrowanej hodowli zle sie dzieje!?Już mowiłam-wszystko zalezy od człowieka,od tego czy robi to dla kasy czy z zamiłowania do zwierząt!
Ada
październik 31st, 2008
I jak smiesz nazywac mnie pseudohodowcą!!!!!!???Nie byłes u mnie i nie widziałes moich psiaków ani warunkow w jakich zyją,ani tego jak ja je traktuje!!!Ja czekam na pierwsze szczeniaki A-Nuk jak na wlasne dzieci,a ty mnie nazywasz pseudohodowcą!!!?Bo nie maja rodowodu moje psiaki,tylko wyciąg z księgi wstepnej!!!Nawet mnie nie znasz!!!Posrane snoby wymyslili sobie akce,bo nikt psów po 3000zł nie chce kupowac-ktore pozniej zdychają z powodu chrub genetycznych lub wsobnego krycia!!!Myślisz ze PZK jest taki wspaniały?To sie grubo mylisz!To tez są ludzie i tez robia przekręty!A na wystawach sklejają owczarkom niemieckim uszy,zeby nie były klapnięte,a nawet posuwają sie do operacji plastycznych psów,zeby tylko zdobyc medal!I po co to wszystko?DLA PIENIĘDZY!Lepiej nie bądz taki mądry i rozgladnij sie!A tu daje ci stronke z bezdomnymi rodowodowymi psami do adopci!I tu upada twoja teoria- www.akity.pl
Ada
październik 31st, 2008
Jak podasz adres hodowcy zarejestrowanego w ZKwP który trzyma psiaki w piwnicy i są głodne (tak jak napisałaś wyżej) to przyczynisz się do poprawy tej sytuacji o której piszesz.Jeżeli mi napiszesz , że tylko słyszałaś i czytałś to znaczy że jesteś plotkara. Ot i wszystko. Rzucać kamieniem to każdy potrafi. I pamiętaj Rasowy=Rodowodowy. Reszta to kundle nota bene bardzo słodkie i mądrea ich właściciele często nie dorastają im do pięt.
Jan
październik 31st, 2008
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1731602_uwaga_nieuczciwy_hodowca.html
Zobaczcie jak wygląda ta meleńka psinka po 5 dniach od odebrania go od “hodowcy”.Sprzedał psa jako zdrowego…tak twierdzi i umywa ręce.
Pies po 4 dniach u nas miał stwierdzona pełnoobjawowa parwowirozę z pozytywnym testem, przed chwilą wykaszlała jakiegos robala !!!!
To jest karygodne i powinno być tak samo karane jak nieumyślne spowodowanie zgonu!
A my walczymy o jej życie i nie mamy co mysleć o odzyskaniu pieniędzy!
tak więc uważajcie ludzie na HODOWLE MALTAŃCZYKÓW Z WROCŁAWIA w domu pod numerem 29 (ulicy nie moge podać…bo tych handlowców prawo chroni!)
Mimo, że wiedzą co się dzieje z naszym szczeniakiem to dalej sprzedają jego rodzeństwo tyle, że cenę obniżyli o 200 zl!!!!!
A nasz pies pewnie nie dożyje rana….
Kasia
listopad 1st, 2008
Ale ja nie musze ci niczego udowadniac.I teraz moja mama ma kłopoty przez hodowce z ZKwP,bo sie sprzeciwiła bydlakowi!Wiec sie nie dziw ze jestem na nich taka wsciekła!I nie mam zamiaru tym snobom napychac kieszeni kasą!Pozdrowionka.
Ada
listopad 1st, 2008
To są efekty kupowania psow u pseudohodowców. Strasznie mi żal tego maltanczyka. Nie wiem skąd oni zdobywają te naklejki z tych szczepionek i potem je wlepiają do książeczek zdrowia. Piesiunio pewnie nie był w ogole szczepiony. Ah pisać mi się odechciało . Napisz prosze Kasiu czy piesek odszedł za tęczowy most czy przezył.Prosze.
Jan
listopad 1st, 2008
Nasze maleństwo jeszcze walczy !Dzisiaj minęła 3 doba ciężkiego stanu.Wczoraj okazało się, że do tego jeszcze ma glisty.A te bezduszne chamy wciskają nam, że piesek u nich był zdrowy i u nas się zaraził.A ten robal to ponad 10,5 cm glista..czyli ma jakieś 3 tyg!To jest piesek mojej Szwagierki i od wczoraj mój pies jest dawcą krwi dla niej i przetaczamy jej jego krew.Żyjemy nadzieją, że cud się zdarzy i przeżyje.Moj piesek został wyrzucony jak miał 3 miesiące, sam znalazł nas i przetrwał.Może jego siła jej pomoże, serce i wiedza lekarza, który robi co może!
Pseudohodowców będzie coraz więcej tylko jak ich rozpoznawać….!?!Ci reklamują się, że od 10 lat hodują psy…dzis wiemy, że prawda jest , że nimi handlują nic więcej.”Hodowla” maltańczyków z Wrocławia….hodowla wirusów i zagrożenie życia dla otaczającego świata!
walczymy dalej!!!!
Kasia
listopad 1st, 2008
Taaa jasne,ale Janie nie widzisz komentarzy,w ktorych są opisani ludzie z ZKwP oraz ich niby wspaniałe hodowle i nie znasz doswiadczen mojej mamy z takim hodowcą.I to własnie tobie łatwo jest rzucic kamieniem w kogoś kogo w ogóle nie znasz!Idziecie wszyscy jak bezmyślne cielęta za tym co wam się powie.Nie pomyślicie,nie zastanowicie sie.Zastanow się nad sobą.I nie wrzucaj wszystkich ludzi do jednego worka!Myślisz,że oni wszyscy są tacy wspaniali?Za kogo oni się uważają, za wybrańcow!!!???Mowie juz kolejny raz!-ludzie są ludzmi i zawsze będą robic złe rzeczy a rodowód nie zagwarantuje nam,że nasz wymarzony szczeniak oraz jego rodzice byli traktowani z szacunkiem,jak przystało na żywe stworzenie.Niestety,takie są realia:(
Ada
listopad 4th, 2008
Widzę że muszę Cię doedukować.I niniejszym to czynię.Zacznijmy od tego dlaczego rasowy=rodowodowy.Rasy psów zostały wyhodowane przez ludzi w różnych konkretnych celach .Ludzie utrwalali wygląd ,charakter i te cechy użytkowe zwierząt, które najlepiej nadawały się do pełnienia określonych funkcji ,np.; pilnowania stad ,zaganiania owiec ,pilnowania terenu ,towarzyszenia wojsku, pomagania myśliwym ,czy wreszcie bycia ozdobnym pieskiem do towarzystwa .
A teraz “Czemu z Rodowodem”-
Tylko u psów z rodowodem można być pewnym ,że spełni on oczekiwane funkcje , gdyż ma on określone cechy wrodzone ,utrwalane od pokoleń .Rodowód jest potwierdzeniem , urzędowym zapisaniem kim byli przodkowie psa .Dowodem ,że były to psy tej samej rasy ,a nie jej udane mieszańce , z których wyrośnie niewiadomo co .Rodowód zawiera również informacje o charakterze rodziców szczenięcia .
I na koniec “co rodowód gwarantuje”- Kupując szczeniaka rodowodowego mamy pewność ,że szczeniak wyrośnie na psa konkretnej rasy ,został należycie odchowany i zadbany .Otrzymujemy pewne informacje o jego pochodzeniu ,dacie urodzenia ,szczepieniach ,odrobaczeniu .Można zwracać się do hodowców o porady dotyczące karmienia ,wychowania ,zdrowia i inne.
TANI SZCZENIAK NIERODOWODOWY?
Może okazać się bardzo drogi ,kłopotliwy i niekoniecznie będzie spełniał nasze oczekiwania . Można kupić szczenię chore ,w złej kondycji ,zarobaczone ,zapchlone ,co wiąże się z bardzo drogimi kosztami leczenia .Tacy “hodowcy” często mają dwa mioty w roku ,co bardzo osłabia miot i sunię .Podawana data urodzenia psa nie zawsze jest prawdziwa .Sprzedawane psy są zbyt młode ,co może powodować kłopoty ze zdrowiem i psychiką .Może się też zdarzyć ,że kupując miniaturowego pieska wyrośnie nam pięćdziesięciokilogramowe stworzenie .
Jeżeli tego nie zrozumiesz to nie jestem w stanie Ci pomóc.Nie powinnaś niszczyć hodowców z ZKwP gdy nie masz racji.A jeżeli ją masz w co jestem w stanie uwierzyć-bo zdażają się czarne owce to powinnaś to jak najszybciej zgłosić do związku.My tylko błagamy o nie produkowanie zwierząt bez metryk. U mnie na osiedlu są dwa psy z grupy ras agresywnych-wyglądem przypominają rotwajlera. Jeżeli się rozmawia z tym właścicielem to on mówi , że posiada psa tej właśnie rasy ale jak go Strażnik Miejski zapytał czy posiada zezwolenie z Urzędu Miasta na posiadanie tak agresywnego psa to odpowiedział mu że nie potrzebuje takiego zaświadczenia bo to jest kundel. Wszystkie nagłośnione przypadki pogryzienia przez psa były z udziałem kundli rasopodobnych -nie rasowych psów.Te są poddawane szkoleniom i z nimi bawi się mój piesek -który waży 4 kilo. Już rozumisz jaką krzywdę wyrządza się i psom i ludziom którzy hodują psy bez rodowodu? Zanim odpiszesz znów “pod sztorc” zastanów się. My naprawdę kochamy zwierzaki .Ale te wymyślone przez nas przez ludzi chcemy rozmnarzać w czystości rasy. Pozdrawiam.
Jan
listopad 4th, 2008
Aha -i jeszcze jedna informacja dla Kasi.Twój wpis na allegratce nie był bez echa -juz wczoraj słyszałem krytyczne opinie na temat tych pseudohodowców z Wrocławia.Brawo za ogłoszenie. Z pewnością dzieki temu ktoś w podobnej sytuacji do Ciebie nie zakupił od nich pieska. takie ogłoszenie o tym pseudohodowcy-Mały kroczek ale jednak jaki DDDDDuży!!!! Dziękuję.Mam ciągle nadzieję że piesek wykaraska się z tych zaniedbań poprzednich właścicieli.Pozdrawiam.
Jan
listopad 4th, 2008
Edukowac mnie nie musisz,naprawde.Wiem jaki jest cel istnienia ZKwP.I tu juz nie chodzi o czystość rasy,tylko o to jak ten psiak zostanie wychowany.Nic nie rodzi się złe,tylko z pewnymi predyspozycjami.Należy poznać psychike psa.Bo to od nas zalezy jaki on będzie.To zła socjalizacja i podli ludzie doprowadzają do tego,że psy są agresywne.I nie ma tu nic do rzeczy,czy rasowy czy kundel.Tu chodzi o warunki w jakich zwierzęta żyją,ale w tym kraju nikt nie pomysli,żeby był przymus czipowania swoich pupili,a to dałoby możliwość sprawdzania warunkow życia psów.Z tym,że nasze prawo na to nie pozwala.Po prostu paranoja.Niestety nie ma jak sprawdzac i to jest w tym najgorsze.Więc poki co,nic nie wskoramy,az ktos sie tym nie zainteresuje i nie wejdą jakies ustawy-konkretne.Ja i moj kochany Dinuś(Szpic Niemiecki Średni Biały-biała kulka i zero agresji-bez rodowodu) chodzilismy do przedszkola,szkoły podstawowej z innymi wolontariuszami,żeby pokazac dzieciom jak postepowac z psem i że nie ma sie czego bać.Dzieciaki były w siodmym niebie:)I tu trzeba zapobiegać okrucieństwu od najmłodszych lat.Należy wytłumaczyć,że to jest żywe stworzenie(a nie jakis mebelek) i ono też czuje,jest smutne,wesołe i ma swoje potrzeby.Bo to, jaki stosunek mamy do zwierząt wynosimy z domu-od naszych rodziców.Ja nie wyobrażam sobie życie bez zwierzaka-jakiego kolwiek.Moja mama jest taka sama.Zawsze znosiła do domu jakies przybłędy.Teraz ma 2 psy i kocura,prawdopodobnie Main Coon.Ktos go wyrzucił i spał u nas pod schodami i mama go przygarneła.Naprawde,LUDZIE wszystko zależy od WAS!!!Nie patrzcie bezczynnie na cierpienie zwierząt!Bo nie reagując, jesteście tak samo winni jak sam oprawca!
Ada
listopad 4th, 2008
Janie,nie obraz sie ale mnie nie obchodzą jakies regułki.Bo one mają się nijak do rzeczywistości.Moja mama do dzis ponosi konsekwencje tego,że się sprzeciwiła zarejestrowanemu hodowcy i my się go po prostu boimy!Dobrze,zgadzam się z czystościa ras i w ogole itp. ale nie wmawiaj mi,że zarejestrowani hodowcy sa tacy wspaniali,bo się mylisz.I nie osądzaj wszystkich ludzi jedną miarką!Jesli ty bys miał do czynienia z tym psychopata,to tez bys zmienił zdanie.I nie zasłaniaj się regułkami,bo tu chodzi o godne życie zwierząt a nie o papierek.pozdrowionka
Ada
listopad 4th, 2008
No tak,wszystko może,może,może….Janie dysponuj faktami a nie przypuszczeniami.Ja moge to odwrocic w drugą stronę,bo rzeczywiscie tak się dzieje na swiecie.Sprawdziłam to na sobie i moja mama też.Nie wiem dlaczego nie możesz zrozumiec,że w hodowlach zarejestrowanych też zle się dzieje.Jedynym wyjściem z sytuacji jest umowienie się z hodowcą u niego,obejrzenie całej hodowli,sprawdzic warunki itd.Jeśli jest coś nie tak,to trzeba to zgłosic!A przed kupnem jakiego kolwiek psa,przyszły własciciel powinien się zapoznać z rasa,poczytać,popytac ludzi,ktorzy sie znają.A nie tak w ciemno brac psiaka,a pozniej biedula pałeta sie po schronisku,bo nie dajemy sobie z psem rady(i tu rodowód nie pomoze)!
Ada
listopad 4th, 2008
Napisałaś tak : cytuję “w hodowlach zarejestrowanych też zle się dzieje”. Co to jest za zdanie ? Czym poparte?. Już mówiłem powedz gdzie i u kogo się źle dzieje.Widziałś? Czy słyszalś? Bo to jest różnica. Powiedz to nam wreszcie gdzie się źle dzieje??? Bo nadal nie wiem??? No jaka to hodowla jest? Która? Gdzie ? Może chociaż w jakim mieście. No cokolwiek powiedz -daj jakiś fakt. Tylko nie pisz słyszalam! Albo -mówiono mi albo prawdopodobnie.. itp. Takie podejście do sprawy jest nie uczciwe. Ja piszę uczciwie -nie widziałem hodowli gdzie jest żle. Ty napisz uczciwie.Są hodowle z fatalnymi warunkkami dla psów gdzie się je produkuje masowo ,podmienia itp itp. To będzie uczciwe. Obal moją teorię , że są złe hodowle ale poparte faktami.Proszę. Nawet błagam. Podaj chociaż jedną gdzie masz wątpliwości .
Jan
listopad 4th, 2008
Ale ty naprawde nie czytasz tego co pisze!!!Widze,że skonczyły ci się argumenty!Cały czas pisze,że moja mama miała do czynienia z takim hodowcą i teraz ma kłopoty!I nie mam zamiaru publikować jego nazwiska,miejsca zamieszkania,bo sprawa jest w toku,a sąd uzał by to za wywieranie nacisku na wyrok,idioto!Wyraznie zostalismy pouczeni!I nie chce żeby ten psychopata podpalił nam dom!Więc mnie już nie wku..wiaj,bo mnie siły opuszczają przez takich debili!Mam dość twoich posranych teorii!Znalazł sie wybraniec posrany i wierci człowiekowi dziure w brzuchu,czep się lepiej swojej baby,bo widze że czujesz się niedowartosciowany!Zachowujesz się jak idiota!Nie czytasz poprzednich komentarzy!!??Nie widzisz tego,co piszą inni ludzie?Nie możesz tego pojąć,że niestety tak się dzieje w zarejestrowanych hodowlach!?Odwal się ode mnie w końcu i tyle!!!Taka jest moja opinia w tej bezsensownej akcji i to się nie zmieni!Ja mam dość swoich problemów,sądów i nie mam zamiaru się uzerać jeszcze z tobą!Nawet mnie nie znasz,nie wiesz co my teraz przechodzimy!Myślisz,że tak łatwo jest patrzec na zdjęcia tych zaniedbanych psiakow!?
Ada
listopad 4th, 2008
Ada,wspołczuje Ci.I zgadzam się z toba w stu procentach!Nie dość,że dziewczyna ma problemy,to jeszcze jakis Jan szuka dziury w całym…żal.Uczepił się wielki mecenas jednego zdania,żałosne.Po prostu szok,co tu przeczytałam.Ada ma racje-nie chodzi o papierek,ale o godne życie zwierząt.A nawet pod tym pięknym papierem kryją się mroczne tajemnice hodowców,niestety.I nie zapobiegniemy temu,bo nasze prawo jest uposledzone jeśli chodzi o ochrone zwierzaków domowych.I już mowie tak na zaś-Janie nie pisz komentarzy skierowanych do mnie,bo mnie przerazasz człowieku.Skoro dziewczyna ma swoje zdanie,to niech je ma i daj spokoj!Bez przesady!Miej troche ambicji i honoru!Skoro jesteś takim zaciekłym obrońcą ZKwP to dołącz do nich i zobaczysz od środka co tam się dzieje.A sadyści są w hodowlach zarejestrowanych i niezarejestrowanych.Niestety,tak ten świat jest urządzony.Pogodz się z tym.
Mona
listopad 4th, 2008
Janie,dlaczego jej się uczepiłeś?Przecierz wiele ludzi żle się wypowiada o hodowcach zarejestrowanych,niektorzy pisali o tym,że zostali wyrzuceni z ZKwP,bo za dużo wiedzieli i widzieli.Nie wiem o co ci chodzi.Napisała swoje i tyle- zresztą jak każdy,ma swoje zdanie.Tak trudno ci to przyjąc do wiadomości?Pewna dziewczyna tez tam pisała o hodowli zarejestrowanej,że jej psiak zachorował chyba po 4 dniach i zmarł,ale nie podawała nazwiska,nazwy hodowli.I do niej nie masz pretensji.Opanuj sie,człowieku!Skąd ty sie urwałes!?Cos ty sie tak przyczepił?A jeszcze inna osoba podała nazwisko pani,która należała do PZK i jej psy były w tragicznym stanie,ale tego nie widzisz!Więc nie wiem człowieku o co ci chodzi!!!
Mona
listopad 4th, 2008
Następna się znalazła. Mona ! Nie dziwota że w sądzie ma sprawy jak do ludzi się zwraca per idiota.Ty się naucz najpierw do ludzi porządnie zwracac ,z jakimś szacunkiem a potem dopiero zamartwiaj się psami.Przy okazji zapytaj się w Sądzie jak będziesz miała taka możliwośc czy w necie do ludzi których w ogóle nie znasz możesz się zwracać idiota,debil,posraniec.Jeżeli ty się tak zwracasz do wszystkich ludzi ktorych nie znasz to wspólczuję im.Nie szanujesz człowieka to jak ty chcesz szanować zwierzęta.
Jan
listopad 4th, 2008
I nie wtracaj się człowieku do cudzych spraw,nie naciskaj innych ludzi,bo ty koniecznie chcesz czemuś zaprzeczyć!Jesteś żałosny!To ona i jej rodzina widocznie przechodzą to wszystko,a nie ty,poniewaz mieli odwage się sprzeciwic okrucienstwu!I za to ich popieram!Nie znasz tych ludzi,nie wiesz jacy są,mają swoje zdanie i daj spokoj!I dlaczego nie widzisz tych komentarzy,gdzie opisywane są oferty suk czampionów za grosze,bo sunie wyeksploatowane przez kilka miotów w roku i złą karmę przez twoich wspaniałych zarejestrowanych hodowców!A,że podkładają szczeniaki od zwykłych hodowców i sprzedają jako swoje z rodowodem,to tez nie widzisz.Jestes naprawde straszny!Po prostu odpuść!
Mona
listopad 4th, 2008
Ale ile można wiercic człowiekowi dziure w brzuchu i drążyć tą sprawe!Czepisz sie niewiadomo dlaczego!!!!!!Opanuj sie w końcu i odbij!!!!A ty gdybys miał szacunek do kogos,to bys mnie nie wyzywał bezpodstawnie od “pseudohodowców”!!!!
Ada
listopad 4th, 2008
A w sądzie mama ma sprawe,bo oskarżyła zarejestrowanego hodowce o znęcanie się!!! I ty chyba dalej tego nie rozumiesz,że to jest poważna sprawa!!!
Ada
listopad 4th, 2008
Nie wierć mi juz dziury w brzuch.Odczep się!
Jan
listopad 4th, 2008
Ale Janie! Co ty ode mnie chcesz!Demokracja nastała!Nie moge wyrazic swojego zdania!?Ty chyba masz jakis problem ze sobą.Żal mi ciebie:/A z tobą sąsiedzi napewno problemy mają,bo zieje od ciebie nienawiścią do ludzi,gdy cos jest nie po twojej myśli.Ja się nie dziwie,że dziewczynie nerwy pusciły.
Mona
listopad 4th, 2008
Dajcie juz spokoj,bo to naprawde sensu nie ma:/
Mona
listopad 4th, 2008
Wiesz,jak do tej pory byłam w porządku,ale ty nie wiesz kiedy skonczyc.Więc sie nie dziw,że sie w koncu wkurzyłam.I to ty obrazasz ludzi w necie,ktorych nie znasz,nie umiesz uszanowac cudzych decyzji,wypowiedzi.Bez przesady!Co,teraz na Mone najezdzasz?
Ada
listopad 4th, 2008
I juz nie udawaj takiego swiętego, i nie pouczaj mnie lepiej,bo ty napewno od tego nie jestes.I lepiej powiedz w jakiej hodowli kupiłes swoja piękną sunie…Adres,nazwa hodowli,nazwisko,rasa psa.
Ada
listopad 4th, 2008
Dobra,zabieram się stąd,bo widze,że nie ma co sie wychylac,bo Pan Jan ma okropny problem.
Ada
listopad 4th, 2008
Strona zaczyna się od słów”Rasowy =rodowodowy.Masz inne zdanie proszę bardzo. Ja wyznaję powyzszą zasadę i tego będę sie trzymał. Stop pseudohodowcom!Amen
Jan
listopad 4th, 2008
Więc niech tak będzie i sprawa załatwiona.To chyba tyle w tym temacie.Pozdrowionka dla wszystkich.
Ada
listopad 4th, 2008
Do Jana i wszystkich ludzi, którzy mają uczucia!
Tydzien milczałam i to nie dlatego, ze bawilam sie z naszym pieskiem…nasz mały Maltańczyk odszedł w zeszłą niedzielę!!! To jak cierpiał nie jest do opisania i cała nasza walka okazała sie nic nie warta
Mała odeszła, sekcja zwłok wykonana,zdjęcia i opinie lekarzy są … i na nic sie to nie przyda !!! Jan napisał, że głośno o pseudo-hodowcach z Wrocławia z ul.Kołodziejskiej.No głośno było na forum,odezwali sie ludzie, którym psy zakupione z tej hodowli tez pozdychały… i co z tego. Ci pseudo-hodowcy smieją nam sie w twarz bo wiedza, że nic im nie zrobimy ! Nasze ogłoszenie kazano nam usunąc, żaden prawnik nam nie pomoże, oni dalej sprzedają chore psy,lewe pieczątki lekarskie, straszenie wrcławską mafią, i wszyscy mają to gdzieś !!!
Jeśli ktos był w podobnej sytuacji i podjął walkę w sądzie to proszę o kontakt i pomoc. Bo zaczynamy opadać z sił bo nie wiemy co robić a te bandziory dalej beda zarabiać 200tys rocznie i smiać się wszystkim w twarz!
Z góry bardzo dziękuję!!!
Kasia
Kasia
listopad 10th, 2008
Kasiu ! Strasznie mi przykro.Słowa tego nie wyrażą.Nie mam dobrych rad.Mam nadzieję że ból minie po utracie pieska.Ja Cię doskonale rozumiem. Kilka lat temu kupiłem pieska z pseudohodowli bo nie byłem wyedukowany. Piesek umierał w męczarniach przez 3 dni. Żałowałem że rozpocząłem kłopty. Zostaw to .Wystarczy że przyszłym nabywcom piesków będziesz radziła gdy chcą kundelka to do schroniska gdy rasowego to z dobrej poleconej hodowli z rodowodem.
Jan
listopad 10th, 2008
Dlaczego piszesz, że to byly klopoty i mamy to zostawić?fakt,że po mału widzę, że handel psami to mafijny psi świat, ale dlaczego my mamy przez to cierpieć….My kupowaliśmy psa z “hodowli” z 10-letnim stażem,hodowla madame betty…więc raczej nie myśleliśmy, że to jakieś podejrzane jest.Teraz to już nie wiadomo komu wierzyć.A na psa za 4tyś to nie każdego stać….
dzięki wielkie za słowa wsparcia!I na pewno będziemy informować gdzie się tylko daa co to za oszuści!!!
Pozdrawiam
Kasia
listopad 11th, 2008
Co za bezsens tych wszystkich wypowiedzi! Przecież powszechnie wiadomo, że są uczciwi księża i nieuczciwi, dobrzy policjanci i źli. Hodowcy i pseudohodowcy itd. i itd Cała ta historia to walka z wiatrakami. Nasze prawodawstwo jest do bani i do póki tak będzie to tylko bezowocne dyskusje na forach internetowych rozniecać będą słomiany płomień. To tyle co miałem w tym temacie
jawa
listopad 14th, 2008
Nie całkiem zgadzam sie z tym.
Ostatnio wielkie panie hodowlanki zaczely mnie oskarzac o to że jestem pseudohodowca bo pokrylem moja suczke (z metryczka, rodzice z rodowodem) psem z papierami. Nazwali maja suczke ktora moze za tydzien ejchac do Zwiazku i zalatwic sobie rodowod z metryki-kundlem. Moja suczka jest w ciazy niedlugo urodzi, wg mnie rasowe szczeniaki. I co? nazywam sie pseudohodowca bo moja suczka ma zapewnione b.dobre warunki, ‘zyje w luksusie’codziennie gotuje jej specjalna karme z meisem gotowanym, poniewaz sa to ostatnie dni ciazy, to czuwam nad nia kiedy spi. Popatrzylem sobie na zdjecia pan z hodowlii i one maja gorsze warunki ode mnie!
A szczeniaki sprzedam po godnej cenie, pokaze ludziom mieszkanie, dam wyprawke, ksiazeczke zdrowia, pokaze rodowody rodzicow moejj suczki i jej metryke, oraz rodowod ojca.
Gdyby nie brak rodowodu mojej suczki, wszystko byloby wspaniale.
Niestety chodzi tylko o kase…
Marcin
listopad 15th, 2008
Marcin,zgadzam się z Tobą!Tu chodzi o kase i o złych oraz dobrych ludzi,a nie o jakis papierek,który nam niczego nie zapewnia!Rodowód nie zapewni nam,że nasz wymarzony szczeniak z rodowodem i jego rodzice także z tym papierkiem,żyły w godziwych warunkach. Ale niestety nie wszyscy mogą to zrozumieć:/Sam wiesz to po sobie.Ty nie jestes zarejestrowanym hodowcą,a Twoja sunia żyje w luksusach,zapewne je co najlepsze,zajmujesz się nią jak własnym dzieckiem- i to wszystko nie dla zysku,tylko z miłości!I ja czekam z utęsknieniem na pierwsze szczeniaki mojej suni:)Jakiej rasy jest twoja sunia?Bo ja mam Szpica Niemieckiego Wilczego;)Pozdrowionka!
Mona
listopad 16th, 2008
Ileż można tłumaczyć że pies bez rodowodu jest kundelkiem ! No ile? Bo ja już nie mam argumentów. Przecież to nie trzeba Oxfordu kończyć żeby to zrozumieć!!!
Jan
listopad 17th, 2008
Jak ktoś chce chodowac psy albo chce zeby jego szczeniaki miały rodowód to zrobcie cos w tym kierunku.Idźcie na przynajmniej 3 wystawy i zdąbądźcie dla swoich pupili stosowne noty i po sprawie. Będą miały szczeniaczki rodowód wtedy i nik nie będzie sie czepiał.
Jan
listopad 17th, 2008
aha i sprzedajcie wtedy szczeniaki po “godnej cenie”.Nie widzę problemu w tym .Dlaczego chcecie udowadniac wszystkim ze macie rasowego psa ktory rodzi rasowe szczeniaki jak nie chcecie nic w tym kierunku zrobić. Albo wam nie zależy na tym .Ale wtedy nie mowcie ze macie pieski rasowe. Rasowy = Rodowodowy.
Jan
listopad 17th, 2008
hodowac miało być przez samo h -przepraszam
Jan
listopad 17th, 2008
Ale Janie,ja nie wiem dlaczego ty się tak wsciekasz!!!?Zapamiętaj sobie to,że matryka jest rownoznaczna z rodowodem!!I skoro sunia Marcina ją posiada,to ten psiak nie jest żadnym kundlem!!!A,że Marcin nie jest zarejestrowanym hodowcą,to nie oznacza,że jest “pseudohodowcą” ani złym człowiekiem!!Troszczy się o nią jak o dziecko!I przestań w końcu obrazac ludzi,ktorych nie znasz i juz daj spokoj,bo jesteś żałosny.To zaczyna robić się meczące:/A dlaczego ty chcesz koniecznie udowodnic,że hodowcy nie zarejestrowani są żli??!!O co ci chodzi?!
Mona
listopad 17th, 2008
Już mowiłam-są ludzie i ludzie.Są sadyści w hodowlach zarejestrowanych i nie zarejestrowanych i nic na to nie poradzimy,niestety:/Tego nie da się ot tak wyeliminować kupując psa z rodowodem.Bo możemy się rozczarować,kupując psa z rodowodem czy bez niego.I tu tkwi problem.I jeśli nasze prawo nie zmieni się,to sami będziemy musieli jechać do hodowli,zobaczyc ją,rodzicow i ich szczeniaki.Upewnic się,czy żyją w godnych warunkach.
Mona
listopad 17th, 2008
Karta krycia,karta miotu,protokół przeglądu miotu oraz potwierdzenie wydania tatuażu są PODSTAWĄ DO WYSTAWIENIA METRYK,który wydaje zarząd oddziału,w którym jest zarejestrowana suka.Więc psiak Marcina nie jest kundlem.A METRYKA upowaznia do zarejestrowania psa w jednym z Oddziałów Związku,wpisania go do Polskiej Księgi Rodowodowej lub Księgi Wstępnej(jak mój psiak)i wydania Rodowodu lub wyciągu z KW.Więc ani mój psiak ani Marcina nie są kundlami!!!A,że nie jesteśmy zarejestrowanymi hodowcami nie oznacza,że hodujemy kundle i nie znęcamy się nad nimi i nie hodujemy ich dla kasy!!!Zrozum w końcu.
Mona
listopad 17th, 2008
Aha, i bez rodowodu nie można jezdzic na wystawy panie mecenasie:/A żeby szczeniaki miały rodowód sunia musi otrzymać 2 pozytywne oceny od dwoch rożnych sędziów.I wystarczy tylko jedna wystawa z pozytywnymi notami(koszt niech nawet 500-700zł),żeby sunia mogła figurować jako “suka hodowlana”.I szczeniaki będą miały rodowód.Moja psina ma tylko wyciąg z Księgi Wstępnej,bo kupiłam ją od nie zarejestrowanego hodowcy.I po przeglądzie okazało sie,że jest doskonałym przedstawicielem swojej rasy!I jej szczeniaki będą miały metryki:)
Mona
listopad 17th, 2008
A powiedz nam Janie,czy ty zrobiłeś coś w tym kierunku,bo pisałeś,że chcesz się pochwalić swoim psem??Ma metryke lub rodowód?Podaj choć przydomek hodowli,z ktorej pochodzi twoja sunia.A może kupiłeś ją od zwykłego hodowcy.Jeśli tak i były tam normalne warunki bytowania tych psów,to nic się przeciez nie stało.No a jak narazie rodowód nie jest przymusem,więc na darmo twoje czcze gadanie i teorie oraz ta cała nagonka na kupowanie “psow z rodowodem”.Dołącz do ZKwP skoro tak zaciekle ich bronisz i zobacz od środka co tam się dzieje,jacy są tam ludzie.I jaki oni mają hodowle…
Mona
listopad 17th, 2008
No,myśle że cie troche wyedukowałam.I nie martw się,ja swoje Szpice będe sprzedawała po 500zł a nie po 3000zł.Oczywiście z metrykami,szczepieniami,odrobaczone.Pozdrowionka dla wszystkich miłośnikow psów północy,zaprzęgowych,psów pierwotnych
Mona
listopad 17th, 2008
Aleś sie dziołcha rozpisała ino niy wjym po co?
Jan
listopad 17th, 2008
i nie wprowadzaj ludzi w błąd-nie 2 lecz 3 wystawy do howolanej w tym jedna miedzynarodowa lub klubowa
Jan
listopad 17th, 2008
Ludzie powijym tak jak nie chcecie problymów to sie kupcie psa z rodowodym a jak kundla idzicie do schroniska.No tosz pyrsk ludkowie!
Jan
listopad 17th, 2008
Pies z rodowodem niczego nie zapewnia!!!Jedynie wydatek 4000zł:/A pozniej psina umiera w meczarniach,bo wielki “zarejestrowany hodowca” dopuścił do krycia wsobnego,albo podstawił szczeniaki od innej suni(bez rodowodu),bo jego urodziła za mało sztuk,a i tak się godnie nimi nie zajmował.Psiny zarobaczone,z robaczycą serca i innymi schorzeniami np. genetycznymi-po prostu żałosne.Umierają pozniej w rękach nowych właścicieli.I powiedz jak nazwac takich zarejestrowanych hodowców,którzy na wielką skale rozmnażają psy,mają multum roznych ras?To też są pseudohodowcy!!!Tylko głupi papierek dostajesz:/A odnośnie wystaw-hodowca nie musi na okragło jezdzic na wystawy.Pojedzie 3 razy i tyle-koszt niech nawet 1500-2000zł.Wroci mu sie za jednego szczeniaka.Więc niech nie ściemniają,że to jest taki nie opłacalny interes.Rzuci suni byle co,aby szczeniakow było duzo.A co z tymi psiakami bez rodowodu?Łepki im poucinasz i tyle!!??Zrozum w koncu,że źle się dzieje w hodowlach zrejestrowanych i nie zarejestrowanych!!Na to nie ma reguły.I nie mierz wszystkich ludzi i hodowli jedną miarką!!!!!!!!!!!Jeśli masz problem,to zapraszam do mojej jak narazie nie zarejestrowanej hodowli!!!!!
Mona
listopad 21st, 2008
Ludzie,nie kupujcie psów z rodowodami!!!To jest zwykła nagonka w żywe oczy na kupowanie takich psów!!!Za te 4 tysiące zł wykarmicie rodowodowego psa(jak juz tak bardzo chcecie) ze schroniska!!!A psina bedzie Wam wdzięczna do konca zycia,że go stamtąd zabraliscie. www.adopcjemalamutow.pl www.akity.pl Takich stron z rodowodowymi psami jest bardzo wiele.A pieniądze za opłacenie Hostu strony wykarmiłoby wiele głodnych psiaków.A dlaczego nie zrobicie strony pt. “Psiaki do adopcji” z całej Polski??? Szkoda gadać…..
Mona
listopad 21st, 2008
Słabo czytałaś tą stronę - www.niechcianeizapomniane.org to strona fundacji.
I jak najbardziej jesteśmy za adopcją psów ze schronisk czy innych organizacji, natomiast jeśli ktoś koniecznie chce psiaka rasowego to mówimy stanowcze NIE rozmnażaczom i ludziom dorabiających się kosztem życia i zdrowia zwierząt. Jeśli już kupić rasowca, to z dobrej hodowli, gdzie hodowane zwierzęta są zdrowe i szczęśliwe.
katya
listopad 21st, 2008
Do qrwy nędzy czemu nie chcecie psa z rodowodem ze sprawdzonej profesjonalnej hodowli? Jak bez rodowodu chcecie to zapraszamy do schronisk .Tam są wspaniałe kundelki .Pokochają was za darmo ,za nic. Są cudowne !!!! Jak macie ochotę na psa konkretnej rasy to kupujcie z rodowodem a nie z pseudohodowli.Te psy sie rozmnażają bez kontroli .Czyli smiało ojciec może zostać bratem matka z synem itp itp. no ja już nie mam siły i słów do tłumaczenia. Coś sie tak mona uparła na mnie. No przexcież rasowy to tylko i wyłącznie rodowodowy.
Jan
listopad 22nd, 2008
Laska ! a wiesz ile płacimy za kosmetyki żeby włos był zdrowy i lśniący za pokarm z najwyższej pólki,za grzebienie ,szczotki ,odżywki szampony, ubranka,dojazdy na wystawy ,hotele, poidełka ,i wiele wiele innych rzeczy aby piesek był jak najbardziej eksterierowy ,zgodny z wzorce rasy????? A wiesz w ogole ile kosztuje krycie . To ci powiem :3000 tys. euro za shih tzu sprowadzone z brazyli !!!!Bo dbamy o to aby nie zaistniała obawa krycia wsobnego. I odwal sie wreszcie ode mnie .Chcesz kundla to oki ,chcesz rasowego to do dobrej hodowli!!!!
Jan
listopad 22nd, 2008
Bzdury i tyle!!!To bardzo ciekawa sprawa,że fundacja wykłada tak ciężkie pieniądze za host na takie czcze gadanie,zamiast pomagac schroniskom np.robić dni otwarte w schroniskach i nakarmic te psiny!Napędzacie tą całą machine,nakłaniacie ludzi do kupna drogich psów,zamiast zwrocic uwage ludzi na problem przepełnionych schronisk.Ja odmowiłam sobie wielu rzeczy,żeby kupic karme,chodze z siostra do schroniska i wyprowadzamy psiaki na spacery.Obie pełnimy funkce domow zastepczych,żeby fizycznie i psychicznie doprowadzic psa do ładu(także rodowodowe).Więc nie zmuszajcie nikogo do niczego,bo jak narazie ten wasz rodowud nie jest zadnym przymusem!!!A nawet pod tym pieknym papierkiem kryją sie mroczne tajemnice hodowców-nie mowie,że wszystkich,bo nie wolno tak powiedziec.Bo są rozni ludzie.I nie mierzcie wszystkich ludzi i hodowli jedną miarką!!!!!Więc moim zdaniem,ta cała akcja jest bez sensu.To wszystko mija się z celem.
Mona
listopad 22nd, 2008
Aha,nie mow mi ile kosztuje utrzymanie psa,bo doskonale wiem.I jeśli wg.ciebie te psy wspaniale sie czują z pudrem na pyszczku i innymi chemikaliami na sobie-żeby ukryc niedoskonałości w umaszczenie-to wspolczucia dla psiaka:/A żeby włos i kościec były zdrowe,kupuje sie psiakowi karme za 115 zł 5 kg jak ja i mięsną karme.I nie potrzeba zadnych kosmetykow.Odnośnie wystaw-tylko trzy razy jedzie sie z sunią lub psiakiem,nie na okraglo.Więc skoncz juz sciemniac. i ty nie wprowadzaj ludzi w błąd!!!
Mona
listopad 22nd, 2008
Wiecie co,ja nie wiem kto Wam powiedział,że w każdej nie zarejestrowanej hodowli źle sie dzieje,a w zarejestrowanej jest wszystko ok.Bo moim zdaniem jest to nie sprawiedliwe.Oskarzacie wszystkich ludzi,ktorzy nie maja zarejestrowanej hodowli,a nic o nich nie wiecie!!!Bo ja to robie z zamiłowania do pewnej rasy i moja sunia urodzi tylko raz.Nie widzicie innych komentarzy,doświadczen innych ludzi z zarejestrowanymi hodowlami.Czrne owce zdarzają się w takich i takich hodowlach,ale wy nie możecie tego pojąć.Niestety,tak ten świat jest urzadzony.Jesteście egoistami!Moim zdaniem kupno psa z rodowodem nie jest lekarstwem na całe zło.A jeśli popieracie adopcje psiaków z przepełnionych schronisk,to lepiej nimi sie zajmijcie,bo wiele psiakow spedzi swięta w zimnym boksie!!!
Mona
listopad 22nd, 2008
No Janie,ale jak ty sie wyrazasz…? Najpierw zacznij sie dobrze wyrazac do ludzi a pozniej mozesz martwic sie o psy z rodowodem i ze schroniska.I zrozum,że kazdy ma swoje zdanie i naucz sie to szanowac!!!! I nie zmuszaj nikogo do kupowania psów po 4 tys.zł Ciekawe gdzie ty kupiłes swojego psa….:/Aha,koszt krycia to rownowartość szczeniaka danej rasy,a ty mi podajesz jakis ekstremalny przypadek-zalosne.Nie wprowadzaj ludzi w błąd i skoncz napędzac tą bezmyslną machine!Lepiej zrobisz,jesli bedziesz pomagal w schronisku niz napychał kieszenie kasą tym snobom.Powodzenia.
Mona
listopad 22nd, 2008
A kto doprowadza do tego że schroniska są pełne?.Produkujecie rasopodobne psy za 500 z łotych .Dostaje taki brzdąc na gwiazdkę takiego psiaka a w lutym lub marcu już jest w schronisku. Nie produkujcie tak masowo ich to i schroniska nie będą pełne. Zobacz przykład niemców. Wszystkie kundelki sterylizowane.Ba nawet rasowe. Moze byście sterylizowali te pieski? Pomyśl nad tym.Tam nie ma problemów z bezpańskimi psami a wiem bo tam często przebywam.
Jan
listopad 22nd, 2008
Ja chyba napisałam,że moja sunia urodzi szczeniaki tylko raz,prawda??I moj pies nie jest zadnym kundlem-zapamietaj to sobie!!!Posiada wyciąg z Księgi Wstępnej.Lepiej powiedz gdzie ty kupiłes swojego psa…pod płotem??Tak,w Niemczech nie ma tego problemu.I dlatego Szpic Niemiecki Wilczy jest bardzo rzadko spotykany w Niemczech,kynolodzy biją na alarm,bo Szpic jest na czerwonej liście garunkow zagrozonych-co za ironia,prawda.I dlatego tam je sprzedam.Tam napewno nie bedą siedziały w schronisku.A,że schroniska w Polsce są pełne doprowadzają do tego wszyscy ludzie!!Psy z rodowodami czy bez trafiają do schroniska,niestety.No i lepiej powiedz hodowcom zarejestrowanym,żeby wstrzymali sie na kilka lat z masową produkcją psów,a napewno będą efekty.Bo oni też się dorabiają na cierpieniu psów,a wszystko to pod osłoną papierka.Jesli chcesz,to swojego kundla wykastruj.A nie bedziesz mi tu jakies wywody prawił o kastracji-SZOK!!!Powodzonka.
Mona
listopad 22nd, 2008
księga wstępna to tylko zgłoszenie własciciela że jego pies jest zgodny ze wzorcem.Do rodowodu jeszcze daleka droga. Narazie to kundelek i produkowac bedzie kundle.a tak nawiasem mówiąc to pewnie zgłosiłaś go w Polskim Związku Kynologicznym do księgi wstępnej? nieprawdarz.I nie kąsaj ręki co ci jeśc daje. Rozumiem dlaczego za psa chcesz 5 stowek.Trzeba było od razu mowić że o euro chodzi!!! a nie nas nabierać hehehhe znalazła się altruistka!!!! Tylko nie mow mi że euro przeliczyłas na złotówki i ci wyszło 500 złotych!!! śmiechu warte te twoje wywody. Chciałaby miec psa rasowego nie należąc do żwiązku .No juz sie zsikałem .Weź sie zastanow co nam za kity pociskasz tutaj a potem dopiero komentuj mnie. I dlaczego mam wykastrować moją sunię? Jeszcze nie rodziła .A jak urodzi to nie zostaną sprzedane bo od najbliższych mi osób mam zamowienia więć chyba nie myślisz że za te cuda wezmę kasę? Ale ja dbam o zgodnośc rasy .będzie pokryta reproduktorem ze Szwecji. I nie martw się o mnie i moją sunie.
Jan
listopad 23rd, 2008
Wiecie co słabi mnie juz ta przepychanka słowna. Dobrze przynajmniej ze Ada dała sobie spokój bo jej głupich wywodów nie dało sie czytac. Ale jak nie Ada to znowu Mona. Zawsze jakis “mądry” sie znajdzie. Jak mozna dążyć do rozmnazania swojego pupila skoro mamy przepelnienie schronisk? Tyle bezdomnych psow i kotow. A tu taka Mona czy Ada bawi sie w wielkiego hodowce. Moze i wasze szczenieta znajda dom ale tym samym psy ze schroniska stracą tę szansę.Jak patrze na allegro to 3/4 ogloszen to psy bez rodowodu po 400zł. To wszyscy pieprzeni pseudohodowcy! Nie mogą sprzedac szczeniaka za 2000zł, ale nadrabiają to ilością, produkując rocznie kilka miotów.I ciągle znajdują się chętne matoły na te psy, nakrecając pseudohodowcom biznes! I nie pieprzecie ze kogos nie stac na psa z rodowodem.Bo są jeszcze schroniska, gdzie dostaniecie psa ze free!! Podumowując nalezy kupowac psa z rodowodem od sprawdzonego hodowcy, ktory kocha zwierzeta lub najlepiej dac dom zwierzakowi ze schroniska.
Anula
listopad 23rd, 2008
Już to próbowałem i po dobroci i w nerwach tłumaczyć osobnikom typu Mona .Nie da rady .Produkcja na całego. Mona po co twojemu psu szczeniaki? jak pełne są schroniska.No po co?
Jan
listopad 23rd, 2008
A czy ja powiedziałam,że moja sunia jest w ciązy??Powiedziałam,że bedzie miała szczeniaki,i tylko raz!!!Janie,skąd ty mozesz wiedziec na jakim etapie ja jestem?Co zrobiłam w ZKwP??Całe g..no wiesz!!!Chyba ci napisałam,że szpic jest na czerwonej liście!!!Wiesz co to oznacza?!!!Pewne domy dla szczeniakow w Niemczech,idioto!!!!!!Więc nie zmuszaj mnie,żebym kupowała kundla z papierkiem za 4 tysiące zł.bo jestes załosny.No zobaczymy jakie ty kundle naprodukujesz i po co tobie szczeniaki!!!??Sami sobie zaprzeczacie!!!I Anulo,zapamietaj sobie-ja mam swoje zdanie i moge je wyrazic,więc zejdzcie ze mnie egoiści!!!I odnośnie szczeniakow-bede mogla sprzedac je gdzie chce,w kazdej chwili moge zmienic zdanie!!!!Nie mierzcie wszystkich ludzi i hodowli jedną miarką!!!!!!
Mona
listopad 23rd, 2008
I dopoki wasi zarejestrowani zarejestrowani hodowcy będą produkować psy na ogromną skale,dotąd psy ze schroniska nie będą miały domów!!!I tak samo moge powiedziec,żeby przestali produkowac szczeniaki!!!Ale nie,bo po co?!Muszą sie nachapać kasy snoby.Skoro jestescie tacy wspaniali,to zrobcie coś w tym celu,a nie gadacie pierdoły,bo tylko to potraficie!!!Naskakiwac na innych,jak ktos ma inne zdanie!!!I nie zarzucajcie mi tego,że nie kocham swojej sunki,bo nie mam rodowodu!!!!Jak smiesz jedno z drugim?!!Co wy o mnie wiecie??!!!!Nara…..
Mona
listopad 23rd, 2008
Załóż sobie osobne forum: rasowy = nierodowodowy i bedzie po krzyku. Ta strona ma uswiadamiac ludziom ze pseudohodowla jest zla, a Ty siejesz tu zamieszanie! Nie interesuje nas Twoja opinia!
Anula
listopad 23rd, 2008
Dotarło Szanowna Pani Mono Lizo!!!!.Dyskusja z tobą jest zakończona. Odchodzę z dyskusją z tobą w przeświadczeniu że są głąby na tym świecie które twierdzą że RASOWY=NIERODOWODOWY. Tylko że to jest posrane myślenie. Myslałem że tylko pisenkarki niektóre(w polsce jedna)mają taką życiową pustkę we łbie. Myliłem się!!!Pamiętajcie ludzie że każdy kto produkuje psy bez rodowodu przyczynia się do ich ciepienia.Mona -pa pa .
Jan
listopad 23rd, 2008
Nie wyzywaj mnie od głąbow,bo widze,że nie mozecie sie z tym pogodzic ani uszanowac ze ktos ma swoje zdanie!!!!I jesli juz to ty masz pustke we łbie i jestes HAMEM!!!!Najpierw naucz sie szanowac ludzi,ich poglądy,decyzje zamiast wyzywac!!!!A pozniej zajmij sie schroniskami itp.!!!Nie mozecie sie pogodzic z tym,że wszedzie źle sie dzieje-czy hodowla zarejestrowana czy nie!!!To jest egoistyczne podejscie!!!I zamiast zakładac jakies smieszne fora,wole przeznaczyc kase na rehabilitacje psów i karme!!!I ty masz Janeczku posrane myślenie!!!I ja koncze z wami dyskusje,bo jestescie załosnymi snobami,dla ktorych jak widze liczy sie kasa!!!Anulo,jesli tak cie wkurzają te oferty z internetu,to jedz do jednej,drugiej hodowli-sprawdzaj warunki-działaj a nie gadaj i nie wyzywaj i nie ponizaj ludzi jedno z drugim!!!TA AKCJA JEST BEZ SENSU!!!NABIJANIE Snobom KASĄ KIESZENI i tyle.I nie wmawiajcie ludziom takich pierdół,bo sami przyczyniacie sie do tego,że schroniska dalej są pełne egoiście!!!!NARA EGOIŚCI….
Mona
listopad 23rd, 2008
Doda nie ma racji mówiąć że “królowa jest tylko jedna”.Absolutnie KRÓLOWE są DWIE !!!!!!!!!! Doda i Mona
Jan
listopad 23rd, 2008
Puto we łbie jak u konia
Książę z Bonczyka
listopad 23rd, 2008
Odpowiesz za te obelgi prymitywie.
Mona
listopad 23rd, 2008
Niech cie mama nauczy szanowac ludzi i cudze poglądy,a pozniej mozesz sie zajmowac psami.A myslalam,że jestes dorosły,stanowczym facetem,ktory po prostu ma swoje zdanie,ale widocznie sie pomylilam,bo zachowujesz sie jak dziecko w przedszkolu,ktore dokucza innym dzieciom.Ty nawet nie zdajesz sobie sprawy ile ludzi popełniło samobojstwo przez takich bezmyśnych głąbow jak ty,ktorzy wyzywają ludzi jesli cos jest nie po ich myśli!!!Zastanow sie co piszesz i do kogo!!!Powodzenia i żegnam:/
Mona
listopad 23rd, 2008
Wara ode mnie !!!powiedziałem wyraźnie??????
Jan
listopad 23rd, 2008
Ja nabyłam sukę husky z hodowli gdzie facet miał 4 suki i psa plus rozmnażał na potęgę labradory
Moja sunia była jednym z 23 szczeniaków jest zdrowa ale jej nadpobudliwość i złośliwość jest wzmożona. Pies ma 7 miesięcy i bez powodu pogryzł mnie bardzo dotkliwie trzy razy, męża dwa. Jeśli miałabym cofnąć czas i mimo wszystko posiadać tą wiedzę którą mam teraz wolałabym psa ze 100% legalnej i “zdrowej” hodowli.
Powód? Jestem w ciąży co jeśli pies zaatakuje niemowlę?
Mi pogryzła tak ręce że poprzecinała mi mięśnie…dziecko może zabić.
Sylwia
listopad 24th, 2008
Jestem wolontariuszką w schronisku i codziennie widze setki smutnych oczu. Są to w przewadze zwykle kundelki,a takze coraz czesciej mieszance husky, boksery, owczarki niemieckie czy nawet dogi niemieckie! Pies z rodowodem zdarza sie bardzo rzadko. Ale na takiego psa zaraz jest pełno chetnych dopóki nie dowiedzą sie ze pies czy suka jest wykastrowana. Po tej informacji wszyscy jakos dziwnie sie rozmyslają. Mozna latwo sie domyslic ze chcieli go tylko do rozrodu! Tak wiec nikt mi nie powie ze to hodowcy psow rasowych przyczyniają sie do przepelnionych schronisk!! Jest to wina tych okrutnych pseudohodowców oraz ludzi rozmnazających kundelki w nadzieji ze znajdą im dom, którego niestety potem nie ma i pies laduje w schronisku.
Ola22
listopad 27th, 2008
Dlatego też będę namawiał aby nie kupowac za grube pieniądze psa rasopodobnego tylko jak ktoś nie chce psa z rodowodem zapraszć będę do Schronisk.Tam czeka wiele piesków które w takim samym stpniu jak te rasowe i rasopodobne ofiarują swoją wielką miłość.Pozdrawiam cię Olu i wiedz że właściciele psów rasowych,hodowcy naprawdę doceniają to co robisz.Jesteś Wielka !
Jan
grudzień 4th, 2008
zgadzam sie trzeba tepic tych ludzi!!Moim zdaniem powinny byc reklamy ostrzegajacy przed pseudohodowcami oraz przed kupnem produktow ktore testuja na zwierzetach…Napewno ludzie zwrociliby wtedy na to uwage…Tylko musi sie tym ktos zajac.Ktos kto wypromuje taka reklame…:/ nic nie jest tak prosto a ludzi bez serca nie braknie
Kasia
grudzień 4th, 2008
A ja mam mieszańca (kundelek 40 kg) dlatego wolę nazywać go wielokrwistym oczarkopodobnym
i psiak jest super. Piszę, bo chcę zachęcić do kastracji wahających się właścicieli psów. Nieprawdą jest, że pies tracj “charakter”, jest senny itp. bzdety. Ma większe skłonności do tycia i to wszystko. A, jeszcze jedno - nie będzie miał potomstwa - które na jego podobieństwo trzeba będzie uratować przed utopieniem w worku…. ODPOWIEDZIALNOŚĆ = świadomość posiadania psa.
Janek
grudzień 9th, 2008
Zgadzam sie w 100% z Jankiem!! Szlag mnie trafia jak ktoś rozmnaza niepotrzebnie swojego psa czy kota. Niedaleko mnie mieszkają ludzie którzy mają suczke podobną do husky.Ma dopiero rok i już miala młode na wiosne. Teraz ma drugi miot (8 szczeniąt). I szukają niby dobrych domów na allegro dla nich. Moze nie są to jacys pseudohodowcy bo na kasie im nie zalezy, ale nie potrafią upilnowac suszki. Tak jakby nie mogli ją wykastrowac.Wkurza mnie to bo te szczeniaki ktore przyszly na swiat przez ich głupote i nieodpowiedzialność zabierają szanse na dom psom ze schroniska. Zresztą nie wiadomo czy one tez tam nie trafią jak sie znudzą nowym kochającym wlascicielom!
Psiara
grudzień 10th, 2008
Dzieki takim osobom jak ‘Psiara” czy Kasia a właściwie ICH wiedzy w temacie pseudohodowli pieski ze schronisk maja dużo większe szanse na znalezienie domu.Wielki szacun dla WAS !!! Ja ich palcem wytykam na targowiskach,wywołuję w śród oglądających dyskusję.I wiem ,że wielu odchodzi z kwitkiem. Bez szczeniaczka.Z drugiej strony to mi potem strasznie żal tych małych piesków bo być może by znależli dobry dom ale jak sobie pomyślę ze za pol roku znowu przyjdą z kolejnymi to mi zaraz przechodzi ten smutek. Zauważcie co ci pseudohodowcy zrobili z Yorkami. Pełno ogłoszeń typu mini York waga 1,7 kg. Nigdzie na wystawie nie znajdziecie Yorka z taką wagą!!! To nie dopuszczalen.Prawidłowa waga Yorka to ponad 3 kg. Pokrzyżowali je w okrutny sposób.A przecież York nie jest psem ozdobnym do towarzystwa tylko to piesek z grypy terierów!!! No masakra mówię wam.Teraz się wzieli za Shih tzu. Już są ogłoszenia w typie mini Shih Tzu. Strasznie eksploatują te suki.Mioty mają co pół roku-przy każdej cieczce. Ale fajnie że coraz więcej ludzi jest uświadomionych. Dzięki za to. Pozdrawiam.
Jan
grudzień 11th, 2008
Dla Janka za tą mądrą wypowiedź i postępowanie też szacunek i serdeczne pozdrowienia.
Jan
grudzień 11th, 2008
Chciałem jeszcze dopisać ,że wczoraj spotkałem pewną znajomą (na wysokim stanowisku pracownik Sądu)gdy kroczyła do swojego wielkiego nowego samochodu. Gdy zobaczyłem na jej przednim siedzeniu pieska odrzekłą z dumą że zabrała go ze schroniska. I była bardzo dumna z tego ! A nie musze dodawać ,że stać ją na zakup nie jednego championa. Gdy spojrzałem w oczy temu pieskowi to zobaczyłem tyle radości i ciepła w nich , że sam bym go zabrał a to był zwykły kundelek.Mam nadzieję ,że doczekam czasów gdy posiadanie pieska ze schroniska bedzie duma taką samą jak posiadanie interchampiona .
Jan
grudzień 11th, 2008
Witam. Na pewno za chwile zostane tu zlinczowana, ale jestem szczesliwa posiadaczka pieska rasy Cavalier z tego co tu mowicie musze napisac pseudohodowli. Na posiadanie pieska tej rasy bylam zdecydowana od ponad roku, zjezdzilam kilka zarejestrowanych hodowli w moim województwie wlasnie ze wzgledu na akcje ze rasowy to tylko rodowodowy. Ostatecznie wzielam pieska bez rodowodu, nie ze wzgledu na pieniazki to nie gralo roli, ale ze wzgledu na warunki w jakich byl chowany on, jego mama oraz rodzenstwo. Warunki te byly o niebo lepsze niz w wielu zarejestreowanych hodowlach. Pani, która sprzedala mi pieska przyjela nas (mnie i narzeczonego) w swoim domu gdzie moglismy zapoznac sie w jakich warunkach zyja pieski. Zaznacze, ze nie byla przygotowana na nasza wizyte, gdyz zajechalismy do niej z polecenia bez uprzedzenia. Nasz 8 tygodniowy szczeniak posiadal wymagane szczepienia, zostal odrobaczony, karmiony byl porzadna karma royal canin, byl zadowolony i bardzo zadbany. Gdy zabieralismy szczeniaka dotychczasowa wlascicielka wreczyla nam mala wyprawke, wpisala do ksiazeczki swoje dokladne dane, oznajmila ze mozemy dzwonic o kazdej porze dnia i nocy. Weterynarz stwierdzil, ze z naszego malucha prawdziwy okaz zdrowia. Przyznam, ze wielu wlascicieli zrejestrowanych hodowli moglo by sie wiele nauczycod tej Pani przede wszytskim podejscia, opieki i milosci dla zwierzaków.
Agnes
grudzień 12th, 2008
Nie mam zamiaru nikogo linczować …. hehehe… mam tylko dwa pytania:
1. po co ta pseudochodowczyni dopuszcza do rozrodu suczkę? Jeżeli nie dla kasy ?to na pewno nie dla rozwoju rasy?
2.mam nadzieję że wysterylizujesz pieska???
Zyczę mu dużo zdrowia a Tobie wielu radosnych chwil spędzonych z pieskiem.
Jan
grudzień 13th, 2008
Szkoda że kupiłaś kundelka. A tak marzyłaś o Cavalier King. No cóz może nastepnym razem…. się uda …
Gretka
grudzień 13th, 2008
Oprócz tego, że piesek miał świetne warunki to musisz wziąś pod uwagę następujący fakt.Matka Twojego pieska prawdopodobie jest eksploatowana pod względem ciąży co pól roku gdyż hodowla jest nie rejestrowana. Ja osobiście wolałabym pieska z rodowodem z hodowli która luksusow nie ma ale muszę mieć pewność że suka nie zachodzi w ciążę cześciej niż co dwa trzy lata. Twój piesek nigdy nie będzie Cavalie .Zawsze to kundelek ale zapewne bardzo słodki.
Anka
grudzień 13th, 2008
Marzylam i mam. Klocic sie nie bede, kundelek hehe. Znam sie na wzorcach rasy Cavalier i moze zakrawa to o pyche z mojej strony, ale mój Cavalier to idealny piesek masci tricolor. Jest ze mna juz prawie miesiac i nie widze zadnych odchylen charakteru, jest bardzo pojetny, opanowal juz sporo komend, jest tez odpukac okazem zdrowia. Gretko mimo na pewno Twojej szerokiej wiedzy, gdybys zobaczyla mojego psiaka stwierdzilabys ze to piekny cavalier, no pewnie zapytalabys sie o swistek a gdybym ja odpowiedziala ze nie mam to pewnie stwierdzilabys ojej a taki ten kundel podobny do cavaliera, smiechu warte. Widzialam rodzicow psiaka hmmm do kundelków to im daleko. A co do hodowczyni, to prosze mi powiedziec czy jesli dwoje ludzi prowadzi hodowle trzech roznych ras psów, z czego posiada 5 suczek rasy cavalier ani jednego samca, no dobrze psy posiadaja rodowody, to nie robia tego dla pieniedzy tylko dla jak to ladnie sie pozywa przedluzenia rozwoju rasy, bzdura totalna. Podalam taki przyklad bo wlasnie z takiej hodowli zrezygnowalam.
Agnes
grudzień 14th, 2008
Rasowy = Rodowodowy. Pozostałe pieski, nawet te najśliczniejsze to kundelki. Kupując pieska bez rodowodu tżeba się z tym liczyć. Ale to nic złego posiadać kundelka .Tylko po co kupowac je jak za darmo w schroniskach jest ich tak dużo. One tak czekają na miłość. “Za pieniądze można kupić psa -jego machania ogonem nigdy”
Jan
grudzień 15th, 2008
Jeżeli piesek nie odbiega od wzorca rasy można jeszcze spróbować z księgą wstępną.
Jan
grudzień 15th, 2008
Wlasnie mam taki zamiar bo piesek naprawde nie odbiega od wzorca.
Choc nie zgadzam sie z pewnymi aspektami (uwazam ze nie we wszystkich hodowlach niezarejestrowanych zle sie dzieje a takze nie we wszystkich zarejestrowanych dzieje sie dobrze) to mimo wszystko dziekuje za zyczenia zdrowia dla mojego malucha, bo tego zycze sobie i jemu najbardziej. Pozdrawiam.
Agnes
grudzień 15th, 2008
Widzisz droga Agnes,szkoda ,że mnie zlinczowali i zwyzywali od najgorszych:/ Choć mysle tak samo jak Ty i moją sunie kupiłam bez rodowodu-postarałam się o założenie księgi wstępnej i mój psiak jest doskonałym przedstawicielem swojej rasy.I zgadzam się z Tobą w każdej kwesti i z tym,że ten świstek niczego nie gwarantuje oraz,że nie we wszystkich nie zarejestrowanych hodowlach źle się dzieje a w zarejestrowanych jest wszystko cacy.Bo niektorzy nie mogą zrozumieć,że są źli i dobrzy ludzie.Rodowód to tylko nie istotny szczegol,ktory nie jest lekarstwem na całe zło.Agnes,zycze Tobie i twojemu psiakowi przede wszystkim zdrowia i niezapomnianych chwil z pupilem.Pozdrawiam wszystkich miłosnikow Akita Inu,Alaskan Malamute,Syberian Husky i Szpicow Niemieckich
Mona
grudzień 15th, 2008
Dziekuje Mona. Dobrze wiedziec, ze jest wiecej takich ludzi jak hodowczyni od której mam psiaka. Jestem przekonana, ze Twoje pupile sa zadbane, wypielegnowane
i niczego im nie brakuje. Rodowód nie gwarantuje nam, ze nasz psiak bedzie na pewno zdrowy. Moja kuzynka kupila bernenskiego psa pasterskiego z rodowodem posiada skaze bialkowa, kolezanka kupila shar peia rowniez z rodowodem i weterynarz jest wpisany praktycznie w jej codzienny grafik, piesek jest bardzo chorowity. No coz, ciesze sie, ze dzieki zamilowaniu i milosci do zwierzat udalo nam sie znalezc piekne, zdrowe psiaki o idealnych wzorchac. Caluje i pozdrawiam Twoje “kundelki”
Agnes
grudzień 15th, 2008
Jak się nie zgadzacie z tą akcją tego portalu to takie rozmowy prosze toczyć na portalu rasowy=nierodowodowy bo inaczej siejecie Panie zamęt tutaj.
Jan
grudzień 16th, 2008
Nie każdy rasowy piesma radowód. Mam Cocker spaniela po Championacg ale nie ma on rodowodu.Jak wiadomo tylko 4 pierwsze szczeniaki z miotu mają rodowód… A tak sie złożyło, że mój był 5 a było ich 6. Tutaj, na tej stronie jest sporo prawdy. Najlepiej jest kupowiać psy ze sprawdzonej hodowli, sprawdzac pochodzenie rodziców szczeniaczków. Mój nie ma rodowodu ale jest zdrowy i pełen energii…
KamĆ
grudzień 18th, 2008
Czy to, że pies nie ma rodowodu to oznacza, że jest Kundlem?!!!!!
KamĆ
grudzień 18th, 2008
Nie siejemy zadnego zametu,tylko wyrazamy swoje zdanie!Co nam zrobisz? Może znowu zaczniesz wyzywać i ponizać ludzi?Bo chyba najlepiej to potrafisz.Niestety zarejestrowani hodowcy(nie mowie,że wszyscy,bo byłoby to niesprawiedliwe)będą robić przekręty,żeby zarobić.I jak nazwac takich zarejestrowanych hodowców,ktorzy posiadają kilka ras i rozmnazają je na potęge,trzymane w klatkach,brudne,zawszone? To tez SĄ PSEUDOHODOWCY!!!Więc najpier zrob porządek z hodowcami zarejestrowanymi oraz ZKwP i popatrz na inne komentarze(np. o Pani Ciapuli z ZKwP,ktora trzyma i rozmnaza swoje “rodowodowe” psy w szopie,pozamykane w klatkach),a pozniej zajmij się hodowlami nie zarejestrowanymi.I nie mierz wszystkich ludzi oraz hodowli jedną miarką !!! powodzenia i żegnam.
Mona
grudzień 18th, 2008
Acha,bym zapomniała-jutro jade do schroniska w swoim mieście i zabieram na okres swiąt do ferii psiaka o imieniu Dino-rodowodowy Akita Inu.Będziemy się starali doprowadzić psiaka do ładu,jestem dobrej myśli
pozdrowionka 
Mona
grudzień 18th, 2008
na stałe sie zabiera pieska ze schroniska a nie daje mu sie czasowo dom bo sa święta i masz lepsze samopoczucie wtedy? Zastanów się co robisz. Dziecko też byś wzieła z domu dziecka na święta a potem podrzuciła z powrotem???
Piesek ma nadzieję ze mu sie poprawił los a potem ciach spowrotem do klatki. Bez serca jesteści wszyscy .To jest oburzające jak można tak robi ć.Na kilka dni dać tylko miłość !!!!!!
Jan
grudzień 19th, 2008
Jaki ty jesteś za przeproszeniem…… :/ W całej Polsce wolontariusze zabierają psy do siebie lub wysyłają do domow zastepczych po to,aby doprowadzic psa do ładu psychicznie i fizycznie i zeby na nowo mogł zaufac człowiekowi !!! I prosto z domu zastepczego psiak ląduje w nowej rodzinie.I to nie jest pierwszy psiak,ktory trafi do mnie na domową rehabilitacje!!!Idz do pierwszego,lepszego schroniska a oni tam wytłumaczą ci jak to wygląda.Tylko najpierw trzeba popracowac nad psiakiem,wykastrowac,pokazac mu ze nie wszyscy ludzie są zli.Niektore psy są w tak strasznym stanie-czy to fizycznym czy psychicznym,że w schronisku nie miały by szans dojąć do siebie.A Dino zostaje u nas tylko do ferii,bo czeka na niego nowa rodzina
Mam nadzieje,że się psina wykaraska-jestesmy dobrej mysli
Jest uparty-jak to Akita,troche bojazliwy(bo nie wiadomo po jakich przejsciach jest psiak),ale moja sunia wziela go pod swoje skrzydła
pozdrowionka.
Mona
grudzień 19th, 2008
Tak krzyczysz - bierzcie psy ze schroniska- a sam nawet tam nie byłeś,nic nie zrobiłeś zeby im pomoc i co najgorsze- nie masz pojecia co to jest dom zastepczy!!!I jaka to jest ciezka praca,poswiecony czas,oddanie,zamartwianie sie czy psina sie otrząśnie z tego wszystkiego.Ale ty nie zdajesz sobie z tego sprawy i z nienawiścią do mnie,co nie znasz mnie-żałosne!Tylko naskakujesz na mnie,na innych ludzi,wyzywasz,ponizasz,narzucasz innym swoje poglądy-opanuj sie człowieku!!! I ty sie uwazasz za dobrego człowieka i miłośnika zwierząt??!! Jakim cudem,skoro ty ludzi nie szanujesz i zieje od ciebie nienawiścią jak jest cos nie po twojej mysli- po prostu straszne.Altruista sie wielki znalazł-miele ozorem,miesza ludzi z błotem zamiast zająć sie stworzeniem.Człowieku,skąd ty sie urwałeś,uszanuj czyjas prace,zaangazowanie oraz poglądy,a nie bedziesz sie tu wygrażał,przepedzał innych,bo mają odmienne zdanie-SZOK!!!I pamietaj-nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.powodzenia życze(bo przyda ci sie) i żegnam.
Mona
grudzień 19th, 2008
Uparłaś się na ten portal ? Czego ty chcesz na tym portalu? Udowadniać że rasowy równia się nierodowodowy. Wiele szkody tutaj czynisz.To moja ostatnia dyskusja z tobą. Mie dam się nabrać na dalsze prowokacje. Od teraz pełny ignor. Życzę powodzenia.
Jan
grudzień 21st, 2008
Pies bez rodowodu jest kundlem,a ludzie rozmnazajacy te psy nie sa hodowcami!To do niektorych komentujacych ;)musicie sobie uswiadomic ,ze wasz sliczny piesek podobny do jakiejs rasy,ale nie majacy rodowodu to koffany kundelek.jezeli “hodoffffca”wam powiedzial ,ze jest inaczej to zostaliscie oszukani.Od lat 70nie ma juz czegos takiego jak przepis ,ze ktores z kolei szczenia nie dostaje metryki-WSZYSTKIE pieski rasowe maja rodowod!!pozdrawiam
zosia
grudzień 31st, 2008
Witam,
Zgadzam się w 100% z tą akcją.
Uważam, że wszyscy rozmnażający psy bez uprawnień(suka hodowlana, reproduktor) są pseudohodowcami !!!
Po co to robić?? Przecież w schronisku roi się od takich - tyle, że biorąc je do siebie bardzo się pomaga!!
Rozmnażając kolejne niehodowlane psy tylko powiększa się ich grono!!
Psy bez rodowodu to kundelki!! Jezeli już to psy w typie rasy!!
Pisząc to wcale nie chcę obazić żadnego właściciela kundelka lub psa w typie.
One są tak samo kochane i piękne jak rasowe (czyt. rodowodowe) psy.
A wyobrarzenie o hodowlach niektórych mnie przerarza…
W hodowli najczęściej jest do 7 psów. Najczęściej trzymanych w domu, razem z ludźmi. Owszem są też takie jak opisujecie, ale nie jest ich duzo.
Wystawy to nie jest dla psa żadna meczarnia!! Mój pies przynajmniej bardzo je lubi.
Pozdrawiam.
Kaja
styczeń 1st, 2009
KamĆ.
Tak, to, że pies nie ma rodowodu oznacza, że jest kundelkiem lub jeśli woliś psem w typie rasy.
Kaja
styczeń 1st, 2009
KamĆ osłabiasz mnie…
Wszystkie szczenięta w miocie dostają metryczkę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kaja
styczeń 1st, 2009
Wreszcie jakieś wsparcie bo już myslałem ,że zostałem sam w przekonaniu ,że rasowy=rodowodowy ! A KamĆ ma o tyle rację,że posiada psa ktory liczy ponad 30 lat i dlatego ma nierodowodowego bo był 6 w miocie .
Jan
styczeń 2nd, 2009
Macie wielką rację.!.Kocham psy i koty i niemoge pozwolić na takie traktowanie tych zwierząt.!!!
Weronika
styczeń 2nd, 2009
Kaja
styczeń 3rd, 2009
Najgorsze jest, że większość ludzi rozmnaża swoje sunie bez uprawniej, albo nawet bez rodowodu.
Moja Saba szybciutko zrobiłaby uprawnienia, ale po co ją rozmnażać??
Nie jest Championem i wiem, że nie jest wybitną sunią. Są ładniejsze przedstawicielki rasy.
Psychika tez nie jest idealna.
Dlatego dałam sobie spokój z hodowlą.
Kaja
styczeń 3rd, 2009
ja mam suczkę z giełdy i nie ma rodowodu napewno nie kocham jej mniej z tego powodu,dla mnie to głupota wszystko zależy od nas właścicieli.
dagmara
styczeń 3rd, 2009
To bardzo rozsądne co przeczytałem powyżej.Mało kto potrafi wyrazić swoje racjonalne zdane w ten sposób. Pomyślcie-Kaja ma możliwości-psa z rodowodem-i nie rozmnaża a wy chcecie kundle rozmnażać! Litości !!!
Jan
styczeń 3rd, 2009
A co powiecie o tej hodowli? To hodowla od lat zarejestrowana w poznańskim ZK:
http://www.wrzuta.pl/film/cl40JywthS/film_poznan
zapraszam do obejrzenia i zastanowienia się, czy rozmnażanie zwierząt w obecnej sytuacji w Polsce, psów rasowych/nierasowych jest w porządku.
Setki tysięcy psów czeka na nowe domy w schroniskach. Przez co one się tam znalazły???
Przez hodowców! Którzy rozmnażają psy nierodowodowe/rodowodowe!
Zaraz pewnie podniosą się głosy, że hodowcy “normalni, zarejestrowani” zawsze sprzedają psy sprawdzonym ludziom i mają z nimi kontakt..
Na co już teraz odpowiadam: Gów.o prawda !!!!
Elwira
styczeń 5th, 2009
Nawet niedawno chciałam mieć hodowle, ale zrezygnowałam. Powód napisałam w poprzednim komentarzu.
Hmm…
Wszyscy uwazający, że rasowy=nierodowodowy sobie poszli??
To dobrze, może zrozumieli….
Pozdrawiam
Kaja
styczeń 6th, 2009
Obejrzałem film. Jedno co mi się nasuwa po oglądnięciu to to,że pani właścicielka tego szamba to osoba mocno zaburzona. Wcześniej czy później tak się kończy pseudohodowla. Ktoś to wreszcie zgłosił i się skończyło. Mam nadzieję ,że pieski o ile wyzdrowieją to znajdą nowy dom bo ze schroniska zabierane są przeważnie te rasopodobne.
Jan
styczeń 8th, 2009
Ja bardzo bym chciała obejrzeć, ale trzeba mieć ukończone 18 lat…
Ja mam 11…
Kaja
styczeń 9th, 2009
Śmieszą mnie głosy że pieski, które nie są rasowe koniecznie muszą być kastrowane. Niby dlaczego? A jeśli ktoś ma pieska, kundelka i nie poddaje go kastracji to pies przez to cierpi?Bzdura!
głos_rozsądku
styczeń 9th, 2009
Szczeniak ,,rasowy” powinien kosztować 10000 zł a po drugiej sztuce suka powinna być kastrowana wtedy nie byłoby bezdomnych psów. Przez tych rasowych hodowców (producentów psów)inne unikalne rasy bezczelnie nazywane kundlami są mordowane masowo.
waldi888231200
styczeń 11th, 2009
Nie wykastrowany kundelek, lub w typie rasy może uciec właścicielowi i przyczynić się do urodzenia wielu następnych kundelków.
A gdy będzie wykastrowany lub wysterylizowana nie urodzą się nowe, bezdomne szczenięta.
Kaja
styczeń 11th, 2009
Ja powiem tak:
Jeśli nikt nie kupi psiaka z bazarku przykładowo co się z takim psiakiem stanie? Zawiśnie przy budzie, lub jego właściciel go zabije bo nie będzie miał co z nim zrobić… Nie każdy chce rasowego psa, jedni wolą psy rasowe drudzy kundelki…
agata
styczeń 15th, 2009
Kaja -11 lat !!! a przewyższa wiedzą o niebo nie ktorych !
Jan
styczeń 16th, 2009
Agata!
A jeśli kupi psiaka z bazarku, napędzi się machinę pseudohodowli. Sprzedający dostanie kase, więc rozmnoży swoją wyeksploatowaną sunię po raz kolejny, aby znowu ktoś się zlitował, kupił “szczeniaczka z bazarku” a jemu napchał kieszeń….i tak dalej i tak dalej…A myślisz o tej biednej mamie szczeniąt traktowanej jak fabryczka do rozrodu?
Gdyby nikt nie kupował, tacy ludzie nie mieliby po co rozmnażać. To naprawdę nie jest trudne do zrozumienia. Tak jak to, że nikt z nas nie jest tutaj rasistą! Nie głosimy haseł o wyższości psów rasowych nad kundelkami! Mieszają się Państwu pojęcia.
Jeśli ktoś chce być hodowcą i rozmnażać swoje psy ok! Ale niech będzie hodowcą! a nie rozmnażaczem..hodowlę buduję się na znajomości genetyki, na uszlachetnianiu hodowanej rasy! Kierunkowo stworzenie/wyhodowanie zwierzęcia genetycznie, eksterierowo, psychicznie lepszego od rodzica w danej rasie…powtarzam RASIE!
Jak możemy mówić o hodowli, rozmnażając zwierzęta nie mające pochodzenia? Gdzie tu genetyka? Gdzie znajomość przodków? Jak w takim procederze dobrać do siebie odpowiednie osobniki aby udoskonalić rasę?
A rozmnażanie dla samego rozmnażania…może mi ktoś wytłumaczy, jaki ono ma sens? Produkcja kolejnych psów, w kraju który od lat nie może sobie poradzić z bezdomnością zwierząt? W kraju w którym właśnie te, zakupione na bazarkach, zapełniają schroniska…bo przecież jakoś te schroniska są zapełniane? W 99,9 % są to kundelki, zwierzęta nie posiadające rodowodów!
Gdyby tak każdy chętny na szczeniaczka z bazarku, zamiast kupować go, adoptował psa ze schroniska, schroniska stały by puste! I zwierzęta już istniejące nie musiały by umierać w męczarniach czekając na szanse na dom!
moriaaa
styczeń 16th, 2009
@ moriaaa - święte słowa!!
Kaja
styczeń 17th, 2009
a mnie jest żal tych psiaków, wiem że nie można napędzać machiny pseudo.ale mnie jest ich żal dodam że nie mam psa ale kocham je. kiedyś miałam psiaka ze schroniska Ciapka był z nami przez 14 lat i jak odszedł to wyłam jak dzieciak, popieram komentarze na nie dla hodowli tyle psin czeka w schronisku! niech każdy co chce pieska tam zajrzy i zakocha się w jednym lub więcej, na pewno nie wyjdzie obojętny na ich los
kasia
styczeń 18th, 2009
Wkurzyłam się dziś gdy zobaczyłam tę stronę
http://www.beagle-lublin.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=3
nawet tego nie skomentuję bo to co napisał autor określa tylko jego stopień głupoty
Beata
styczeń 19th, 2009
Ten beagle pochodzi z hodowli, ale nie posiada metryki….(?)
No coments…
I jeszcze jeden “reproduktor” bez rodowodu:…
http://www.allegro.pl/item524421994_reproduktor_rasy_bernenski_pies_pasterski.html
Ehh….
Kaja
styczeń 19th, 2009
Pisalam 10 grudnia o rozmnazanej suczce husky. Otóż juz biedna wyladowala w schronisku w Bielsku. Szybko sie znudzila wlascicielom nie? Takich ludzi to tylko powystrzelac!!
Psiara
styczeń 21st, 2009
Mam do was pytanie. “Kupując szczenię w hodowli psów rasowych zrzeszonej w Związku Kynologicznym w Polsce otrzymujemy razem z nim dokument zwany „metryką”. ”
A co jeśli kupi się psa
z niezarejestrowanej hodowli (np. para znajomych z psami się dogaduje, psy z rodowodami) oraz zakładając, że szczenię wykastrujemy.(by nie “tworzyć” więcej “kundli”) Wtedy nie będzie miało ono metryki i nie da się wyrobić mu rodowodu, ale będzie przez to złym psem, którego nie da się pokochać?
Wizard
styczeń 22nd, 2009
OCZYWISCIE JESTEM ZA TYM BY TAKIE PSEUDO HODOWLE LIKWIDOWAC O NIE DOPUSZCZEAC DO ROZMNAZANIA KUNDELKÓW,KOLEJNA RZECZA JEST TO IZ UDOWODNIONE ZOSTALO ZE WIEKSZOSC PORZUCONYCH PSOW I ZLE TRAKTOWANYCH POCHODZI Z WŁASNIE TAKICH ROZMNAZALNI,LUDZIE KTORZY TO ROBIA TO TYPOWI MATERIALISCI I EGOISCI!!!!!!!!!!!! POWIEDZMY IM WKONCU STOP!!!!!!!!
Bartek
styczeń 22nd, 2009
Wizard…przeczytaj proszę całą zawartość tej strony.
I z czyjej inicjatywy powstał program STOPPSEUDOHODOWCOM.
Stronę tą stworzyła łódzka Fundacja Niechciane i Zapomniane-SOS dla Zwierząt…zajmująca się ratowaniem tych zwierząt, które ludzie bezmyślnie powołali na świat, a teraz w głodzie, chorobach umierają. Ktoś zdecydował się rozmnożyć, ktoś był chętny na szczeniaki…tylko powiedzcie mi ludzie..skąd te przepełnione schroniska????
moriaaa
styczeń 22nd, 2009
Wizzard …a po co tak komplikować życie pieskom i ludziom ? Nie można to kupić psa z dobrej renomowanej hodowli takiej rasy jaką się poszukuje ? A jak chcesz bez rodowodu to w schronisku czekają miliony tych piesków .I zaręczam ,że kochają jeszcze mocniej niż te z “papierami”. Fani tej strony do ktorych także ja się zaliczam mówią STOP PSEUDOHODOWLI !!!! RASOWY = RODOWODOWY. Wybór należy do Ciebie .My mamy tylko uświadamiać jaki straszny los zgotowują ludzie psom kupowanym na bazarach w typie rasy. Pies który nie posiada rodowodu jest kundlem.Chcesz kundla nie kupuj go tylko weź za darmo ze schroniska .Chcesz rasowego musisz zapłacić i kupić z dobrej hodowli. Ja mam trzeciego pieska w swoim życiu jak chciałem kundelka to zabrałem z ulicy wałęsającego się psiaczka po śmietnikach. Był ze mną 14 lat. Teraz mam Shih Tzu bo bardzo kocham tą rasę ale musiałem słono zapłacić za niego ale …cóż taki był mój wybór. Generalnie uważam ,że cena psa rasowego powinna się zaczynać od 4000 lub 5 tys. zł.
Jan
styczeń 23rd, 2009
Z tego co widzę, to większość was sądzi, że schroniska są przepełnione tylko i wyłącznie dlatego, że ludzie kupują lub dostają psy nie po championach i bez rodowodu. Otóż moje zdanie na ten temat jest całkiem inne. Schroniska są przepełnione tylko i wyłącznie dlatego, że ludzie kupują psy bez większego namysłu. Dobrym tego przykładem jest rasa Husky, która to jest piękna lecz wymaga wiele poświęcenia. Winę za to ponoszą oczywiście i ci pseudo sprzedawcy, którzy nie poinformują przyszłego właściciela o wymaganiach co do tej rasy oraz nie sprawdzą czy przyszły właściciel te wymagania spełni. Po jakimś czasie pies ląduje w schronisku. Uważam jednak, że jeśli dwoje ludzi z głową na karku, dogada się i dopuści swoje psy, oba z rodowodem, mając zapewnienie, że szczeniaki znajdą nowych właścicieli, choćby wśród znajomych oddane nawet za darmo, to nie ma w tym nic złego, mają w końcu do tego prawo. Wszystko tylko trzeba robić z głową ! To tylko moje skromne zdanie. Dbajcie o siebie i innych.
Wizard
styczeń 23rd, 2009
Z tego co widzę, to większość was sądzi, że schroniska są przepełnione tylko i wyłącznie dlatego, że ludzie kupują lub dostają psy nie po championach i bez rodowodu. Otóż moje zdanie na ten temat jest całkiem inne. Schroniska są przepełnione tylko i wyłącznie dlatego, że ludzie kupują psy bez większego namysłu. Dobrym tego przykładem jest rasa Husky, która to jest piękna lecz wymaga wiele poświęcenia. Winę za to ponoszą oczywiście i ci pseudo sprzedawcy, którzy nie poinformują przyszłego właściciela o wymaganiach co do tej rasy oraz nie sprawdzą czy przyszły właściciel te wymagania spełni. Po jakimś czasie pies ląduje w schronisku. Uważam jednak, że jeśli dwoje ludzi z głową na karku, dogada się i dopuści swoje psy, oba z rodowodem, mając zapewnienie, że szczeniaki znajdą nowych właścicieli, choćby wśród znajomych oddane nawet za darmo, to nie ma w tym nic złego, mają w końcu do tego prawo. Wszystko tylko trzeba robić z głową ! To tylko moje skromne zdanie. Dbajcie o siebie i innych.
O i jeszcze jedno, 5 tys za psiaka? Świetny pomysł, jeszcze lepiej 10 albo 15…
Wizard
styczeń 23rd, 2009
20 też by mi nie przeszkadzało !!!
Jan
styczeń 24th, 2009
Patrzcie, 20 tys za psa daje. Wymarzony nabywca. Czyżby wypowiadał się tutaj sam pan Jan K. ?
Wizard
styczeń 24th, 2009
nie znam jana k. ale … wymarzony nabywca ? jak najbardziej !!! hehehehe
Jan
styczeń 25th, 2009
Mam psa bez rodowodu i jest kochany i wspaniały zdrowy i piękny!
adula
styczeń 28th, 2009
Wizzard …a po co tak komplikować życie pieskom i ludziom ? Nie można to kupić psa z dobrej renomowanej hodowli takiej rasy jaką się poszukuje ? A jak chcesz bez rodowodu to w schronisku czekają miliony tych piesków .I zaręczam ,że kochają jeszcze mocniej niż te z “papierami”. Fani tej strony do ktorych także ja się zaliczam mówią STOP PSEUDOHODOWLI !!!! RASOWY = RODOWODOWY. Wybór należy do Ciebie .My mamy tylko uświadamiać jaki straszny los zgotowują ludzie psom kupowanym na bazarach w typie rasy. Pies który nie posiada rodowodu jest kundlem.Chcesz kundla nie kupuj go tylko weź za darmo ze schroniska .Chcesz rasowego musisz zapłacić i kupić z dobrej hodowli. Ja mam trzeciego pieska w swoim życiu jak chciałem kundelka to zabrałem z ulicy wałęsającego się psiaczka po śmietnikach. Był ze mną 14 lat. Teraz mam Shih Tzu bo bardzo kocham tą rasę ale musiałem słono zapłacić za niego ale …cóż taki był mój wybór. Generalnie uważam ,że cena psa rasowego powinna się zaczynać od 4000 lub 5 tys. zł.
—————————-
no ok ale dlaczego te pieski które są od pseudo hodowców mają z tymi ludźmi cierpiec przecież im się pomaga kupując je
adula
styczeń 28th, 2009
Moi Drodzy wypisujecie bzdury jak dzieci z przedszkola.Jak już ktoś mądrze wcześniej napisał nie jest ważne czy Hodowca czy Pseudohodowca tylko to,w jakich warunkach pies żyje i jak jest traktowany.I w jednym i drugim przypadku ewenementy się zdarzają.Podam Wam prosty przykład do sprawdzenia w tej chwili bo niedługo może to zostac usunięte. Uznana i renomowana hodowla Airedale terrierów o nazwie RAMIR kryje sukę dwukrotnie w ciągu roku pierwszy miot 24 04 2008 i drugi 24.12 2008.Chodzi tu o sukę Korina RAMIR co umieszczone jest na stronie internetowej tejże hodowli.Takich przykładów znalazłabym jeszcze przynajmniej ze 3 z podobnych zarejestrowanych hodowli.No i co Wielcy
Hodowcy?Kolejny przykład-niedawno spotkałam u weterynarza panią z yorkiem-szczeniakiem 3,5 miesięcznym z rodowodem po 3-kilogramowych rodzicach,weterynarz kładzie na wagę a tu 38oo g.Ciekawa jestem ile będzie ważył jak będzie miał rok??Pozdrawiam
Ewa
styczeń 28th, 2009
a tak poważnie to gdyby pieski z rodowodem były bardzo drogie to myślę ze los psiaków ze schroniska uległby znacznej poprawie.
Jan
styczeń 30th, 2009
http://www.wrzuta.pl/film/cl40JywthS/film_poznan
kupcie sobie pieska z rodowodem od tej pani !!!!
bartek
styczeń 30th, 2009
Zasady tej akcji mają szczytne cele, ale w mojej ocenie oparte są na fałszywych założeniach
W szczególności fałszywe jest moim zdaniem głowne, nośne hasło RASOWY = RODOWODOWY
To czy pies jest rasowy, czy też nie uzależnione jest przede wszystkim tym, czy spełnia cechy właściwe dla danej rasy. Rodowód stanowi udokumentowanie pochodzenia psa. Konsekwentnie -szczenię po rodzicach z rodowodem, ale bez kwalifikacji hodowlanej będzie rasowe jeżeli będzie spełniać cechy tej rasy, niezależnie od tego, że nie otrzyma metryki. Na pewno nie będzie mieszańcem. A to czy takie działania wzmacniają rasę czy osłabiają zależy od odpowiedzialności właścicieli. Zwracam uwagę, iż wiele ras powstało i wykształciło się na wiele lat zanim powstały gdziekolwiek na świecie Związki Kynologiczne. Gdyby definicja rasowy=rodowodowy była akceptowana w przeszłości, to zapewne nigdy nie doszło by do wychodowania np. rasy dobermana.
W jednym z powyższych postaów padło hasło, iż “UDOWODNIONE ZOSTALO ZE WIEKSZOSC PORZUCONYCH PSOW I ZLE TRAKTOWANYCH POCHODZI Z WŁASNIE TAKICH ROZMNAZALNI”
To zdanie również jest fałszywe - przecież skoro zarzuca się pseudohodowcom działanie wyłącznie z pobudek osiągnięcia zysku to nie będą oni porzucać psów,bo to dla nich stracone pieniądze. Kolejna sprawa - ludzie pragnący kupić psa, a nie zamierzający wydać na ten cel tysięcy złotych - wcale nie koniecznie muszą chcieć adoptować psa ze schroniska- tym samym, że często psy tam przebywające mają różnego rodzaju choroby, albo wymagają specjalnego podejścia. Proszę mnie zrozumieć - nie jestem przeciwny adopcjom psów ze schroniska - uważam jedynie, że każdy powinien mieć wolną wolę w tym co robi. Generalnie popieram stanowisko wyrażone dużo wcześniej, że dużo bardziej pożyteczne niż bicie piany, czy pies rasowy = rodowodowy, jest edukacja zarówno potencjalnych nabywców jak i osób pragnacych rozmnażać swoje pociechy. A dodatkowo, mobbing na ustawodawców (zarówno posłów jak i ustawodawców lokalnych) o tworzenie takich przepisów, które pozwolą na skuteczniejsze wykrywanie i karanie osób które przetrzymują psy w urągających warunkach.
Z poważaniem
Adriano
styczeń 30th, 2009
Ewa,Bartek zgadzam sie z Wami.Wszystko zalezy od człowieka,a nie od tego czy pies ma papierek czy nie.Ja swojego psa kupiłam od nie zarejestrowanego hodowcy.Sunia,szczeniaki oraz ich tata przebywali w domu.Warunki były wrecz doskonałe,psiaki czyste i najedzone(dostałam nawet małą wyprawke
Teraz moja sunia posiada wyciąg z księgi wstępnej-co jest rownoznaczne z tym,ze nie jest zadnym kundlem tylko doskonałym przedstawicielem swojej rasy !!!Ja nie rozumiem takiego egoistycznego podejscia!?Gdzie jest napisane ze w kazdej nie zarejestrowanej hodowli zle sie dzieje??To totalna bzdura!!!Nie wolno osądzac ludzi ani hodowli jedną miarką!!!A rodowód niczego nie zapewnia i nie jest lekarstwem na całe zło!!!Niech ci wielcy hodowcy wstrzymają sie z masową “produkcją” swoich psów z rodowodem,to schroniska wtedy beda puste!!I wlasnie dlatego Dino-rodowodowy Akita Inu w tej chwili jest u mnie na domowej rehabilitacji,bo wielki pan hodowca nie poinformował nabywcow o specyfice tej rasy,potrzebach,charakterze.Własciciele nie dawali sobie z nim rady i psina wyladawała w schronisku!!!Acha,Ewa,Bartek uwazajcie,bo zaraz zostaniecie zlinczowani przez pana Jana… zal po prostu…eehhhh
Mona
styczeń 30th, 2009
Acha,jesli ktos jest ciekaw tego czy rzeczywiscie moja sunia zgadza sie ze wzorcem rasy i czy ma dobre warunki bytowania,to z checią przesle zdjęcia oraz krotkie filmy za mail-a.Serdecznie pozdrawiam
Mona
styczeń 30th, 2009
Krzykacze typu Pan Jan nie robią na mnie wrażenia jak również burza w szklance wody.
Sprowadza się to wszystko do jednego stwierdzenia,że trzeba umiec byc człowiekiem i miec rozum w głowie.Uważam że każdy człowiek powinien miec prawo wyboru.Jeżeli ktoś chce miec psa z rodowodem,jezdzic na wystawy i stac go na to to takiego psa kupuje a jeżeli ktoś zakłada na początku,że na wystawy jeżdził nie będzie a psa chce miec dla siebie przy domu to jego prawo żeby kupic sobie tego psa taniej,nie piszę tu o tzw mordowniach,tylko np u znajomego.Ja założyłam od początku,że na wystawy jezdzic nie będę i nikt nie jest mnie w stanie zmusic do kupna psa z rodowodem lub wzięcie psa ze schroniska.Kupiłam suczkę bez papierów taniej,która nie odbiega wyglądem oraz zachowaniem od innych przedstawicieli tej RASY i nie żałuję.drażni mnie również stwierdzenie,że jak ktoś kupuje psa taniej to napewno oszczędza na jego żywieniu i szczepieniach-nieprawda,nic bardziej mylnego.Może ktoś mówic,że mam kundla,nie przeszkadza mi to ,ja i tak wiem swoje.MIAŁAM PRAWO WYBORU!!!
Ewa
styczeń 31st, 2009
Jeśli ktoś nie chce jeżdzić na wystawy, a pies rodowodowy jest dla niego za drogi niech bierze ze schroniska!!
Jest też bardzo dużo szczeniąt NIEWYSTAWOWYCH, ale RODOWODOWYCH które niewiele różnią sie od swojego wystawowego rodzeństwa np. nie są prawidłowo umaszczone. Mają one rodowody, sprawdzone pochodzenie, ale są o wiele tańsze!!!!!
Kaja
styczeń 31st, 2009
Ewo,zgadzam sie z Tobą.Jakim prawem,ktos obcy moze nam mowic,że zaoszczedzamy na jedzeniu i szczepieniach,bo nasze psy nie maja rodowodów ?!!Szczyt hamstwa!!!Są tak samo kochane,rozpieszczane i maja opieke weterynaryjną jak i te z rodowodem!Ja nie rozumiem takiego podejscia.Jeśli ktos ma jakies wątpliwosci,to zapraszam do mnie.Bo nikt nie bedzie mnie bezpodstawnie oskarzał,ze jestem “pseudohodowcą” i ze nie dbam o moja sunie!!I nikt mnie nie zmusi do zakupu psa za 4 tys.zł bo jest to totalna bzdura!Wole za te pieniądze kupic karme i leki dla psiaków ze schroniska.Acha,jutro rano ja i Dino jedziemy do jego nowej rodziny
Mona
styczeń 31st, 2009
Zgadzam sie z wami lecz wiekszosc ludzi kupujacych psy z rozmnazalni kieruje sie tym ze za małe pieniadze moga kupic “rasowego” psa a to ze puzniej jak szczeniak dorasta wychodza wady genetyczne i nietylko to juz jest inna sprawa…. niestety Ci tak zwani “hodowcy” sprzedaja maluchy z howu wsobnego…co jest straszne dla szczeniaka i puzniej ich własciciela….. nasz kochany zkwp a przynajmiej oddał w poznaniu nierobi absolutnie nic zeby sie tym zajac co prawda zabronili sprzedazy szczeniat przed targami w trakcie wystaw ale oni znalezli sobie miejsce 100 metrów dalej na parkingu wiec teoretycznie nic to niedało….
Mateusz
luty 1st, 2009
Adriano!!!Super podejscie do sprawy-POPIERAM CIĘ!!!
Mona
luty 1st, 2009
Witam !
Pojawiła się Mona ponownie, która zawszę mąci i wprowadza ludzi w błąd proponując zakup psa rasowego bez rodowodu. TO BZDURA TOTALNA .NIE MA PSA RASOWEGO KTORY NIE POSIADA RODOWODU. KAŻDY PIES BEZ RODOWODU JEST KUNDELKIEM !!! TO JEST PRAWDA OCZYWISTA I NIEPODWAŻALNA !!!
Ta strona ma uświadamiać ludziom , że :
1) chcesz psa rasowego kup go ze sprawdzonej hodowli- sprawdzonej -nie z każdej zarejestrowanej !!!! sprawdzonej !!!!!!
2) chcesz psa bez rodowodu weź ze schroniska - no bo jak nie masz zamiaru mieć psa o konkretnym wzorcu to po co przepłacać i wydawać pieniądze ? weź ze schroniska a piesek pokocha cię na 100%
3) psy bez metryk w “typie rasy” są kryte wsobnie !!! to znaczy psedohodowcy mają suke i psa i kryją przy każdej cieczce z bratem matką siostrą i innym najbliższym spowinowaceniem- to jest okrutne gdyz wady te wychodzą na jaw po kilku miesiącach gdy piesek już jest w nowej rodzinie
4) kupując psa na bazarze czy gdzieś tam przyczyniamy się do tego procederu znęcania nad tymi stworzeniami.I ROZWIJAMY ICH DZIAŁALNOŚĆ !!!!
BARDZO PROSZE POWIEDZIEĆ MI CO TAK TRUDNEGO JEST W ROZUMOWANIU RASOWY=RODOWODOWY????
Czemu ludzie chcą posiadać psa w typie rasy a nie rasowego? No czemu???? Po co??? Chcesz psa konkretnej rasy to sobie go kup z dobrej sprawdzonej hodowli !!!! Chcesz kundelka ??? to sobie go weź za friko lub 20 zł ze schroniska .Jak mam jeszcze uświadamiać ludzi ? Jestem bezsilny już powoli tracę nadzieję.Błagam nie kupujcie psów w typie rasy. Ci zwyrodnialcy już nie wiedzą jak zareklamowac te swoje hodowle i ostanio pojawiają się ogłoszenia typu mini York, mini shih tzu itp. A nie ma czegoś takiego jak mini !!! Wyobrażacie sobie yorka który waży 1,8 kg???? a takie produkują- to zwyrodnialcy. Nie przykłądajcie ręki do tego procederu.
Jan
luty 1st, 2009
Może znowu zaczniesz mnie wyzywać i przeganiać?eeehhhh szkoda gadac.Nie osądzaj wszystkich ludzi i hodowli jedną miarką!!!Jesli ktoś chce psa za mniejsze pieniądze,to niech poczyta ogłoszenia,pojedzie i sprawdzi każdą hodowle,tak jak ja to zrobiłam.Kupiłam szpica niemieckiego bez rodowodu po rodzicach z papierami(ktore widziałam) i jestem zadowolona!!!Była to para starszych ludzi(niestety bezdzietnych),ktorzy sie lubuja w tej rasie!Wiec nie zarzucaj im ani mnie,że jestesmy zwyrodnialcami!!!Nie zmuszaj nikogo do kupna psa za kilka tys.zł!Lepiej zobacz te filmy,na ktorych jest pokazane jak twoi koledzy i kolezanki z zkwp “produkują” rodowodowe psy.A jesli widzisz takie ogłoszenia,to pojedz tam,zobacz,jesli bedzie cos nie tak,to dzwon na policje!Krotka piłka!Altruista sie znalazł-miele ozorem zamiast działac eeehhhhh…żal po prostu…
Mona
luty 1st, 2009
Przestan mydlic ludziom oczy oraz pouczac,bo sam sobie zaprzeczasz!Najpierw zrob porządek z zkwp,a pozniej mozesz proponowac psa za kilka tysi.Cholender,jedz w plener,sprawdzaj hodowle,że niby jestes zainteresowany,jesli bedzie cos niepokojacego to dzwon na policje!I dawaj namiary na sprawdzone hodowle-nie ma sprawy,wtedy sama kupie takiego pieska :)Bo moim zdaniem jestes nie sprawiedliwy,mowiąc ze kazdy pies z rodowodem jest pewny.A zabranie psa ze schroniska wiąze sie z ogromem pracy nad tym psiakem,poswiecony czas,odpowiednie podejscie,a nie kazdy potrafi tak łatwo zrozumiac psią psychike-wiem z doswiadczenia.
Mona
luty 1st, 2009
Widziałem te filmy. I jak tak wygląda w zarejestrowanej hodowli to jak wyglądają te pseudohodowle ? To rzeźnie a nie hodowle-dlatego kupując psa bez rodowodu w typie rasy przyczyniasz sie do fabryk rzeźni. Napisałem wyzej wyraźnie “ze sprawdzonej hodowli”.
Rasowy=rodowodowy .amen
Jan
luty 1st, 2009
Acha,jesli chcesz to z wielką chęcia wysle ci na mail-a zdjecia i krotkie filmy z moja Czi-Nuk
sam zobacz,jak wyglada moja sunia,jak sie zachowuje,w jakiej jest kondycji,co je itd. pozdrawiam 
Mona
luty 1st, 2009
Będę wdzięczny gdybyś postarała się o stworzenie portalu Rasowy=Nierodowodowy. I sprawa będzie zamknięta. Tam sobie takie dyrdymały możesz wtedy do woli wypisywać. Coś się tak uparła na te biedne stworzonka masowo produkowane dla zysku???? a sprzedawane w warunkach pożal się Boże. Daj im szansę aby się nie rodziły i rozmanżały dla zysku.Bardzo cię proszę a nawet błagam. Uświadamiaj ludziom że rasowy =rodsowodowy a to więcej dobrego uczyni niż później dokarmianie i dbanie o zwierzaczki ze schroniska. Proszę błagam !!!!
Jan
luty 1st, 2009
Zamiast zakładac jakies glupie portale,wole pieniądze przeznaczyc na schronisko.Ale ja sie na nic nie uparłam!!!Jesli ktos hoduje psy w normalnych warunkach(czy to hodowca zarejestrowany czy nie)to niech hoduje.chodzi o to ze hodowle zarejestrowane tez nie sa takie wspaniałe i rodowód niczego nie zapewnia!Czy to tak trudno zrozumiec?
Mona
luty 1st, 2009
Mamy wybor,wolna wole!Jesli nie zarejestowana hodowla proponuje szczeniaki i wszystko jest OK to dlaczego nie mozemy kupic takiego psa???Nie zmuszaj nikogo do niczego!
Mona
luty 1st, 2009
Przeciez miales podane wyzej tyle przykładow,dowodow w postaci filmow o hodowlach zarejestrowanych i nic o tym nie mowisz!Dlaczego??Jak juz wczesniej pisałam-nie osadzaj ludzi ani hodowli tą samą miarką!Ja sie zgadzam z tym,ze w hodowlach zarejestrowanych i nie zarejestrowanych zle sie dzieje i trzeba z tym walczyc,a ty bezmyslnie upierasz sie przy tym samym!Dyskryminujesz hodowcow nie zarejestrowanych,co jest nie sprawiedliwe!Nie zabronisz nikomu kupowania psow bez rodowodu!A ja bede zachecac ludzi do kupna psa bez rodowodu,ale tylko wtedy jesli sie upewnimy,że wszystko jest jak nalezy! finito żegnam
Mona
luty 1st, 2009
Mona zgadzam się z twoim stanowiskiem, nie ma nic złego, jesli odpowiedzialny właściciel chce rozmnożyć posiadane przez siebie psy. Odpowiedzialny, tzn. posiada odpowiednie ku temu warunki lokalowe i jest w stanie poświęcić na to czas i pieniądze, tak aby szczeniaki wychowywały się w odpowiednim środowisku. A co do rozróżnienia rasowy = rodowodowy to możemy się spierać bez końca. W mojej ocenie Związek kynologiczny jest jedynie dobrowolną organizacją, która może i jest władna do stanowienia przepisów obowiązujących swoich członków, ale z pewnością nie posiada monopolu poprzez nadawanie rodowodów co do ustalania czy dane psy są rasowe, czy też nie. Związek posiada natomiast opracowane wzorce danych ras i zgodnie z nimi może dokonywać oceny. Pies który posiada cechy charakterystyczne dla wzorca danej rasy jest psem rasowym, a nie kundlem (psem wielorasowym, jak próbują twierdzić co poniektórzy przedmówcy.
Adriano
luty 1st, 2009
Jakie można mieć dowody posiadając psa w typie, że jest on rasowy?!
Rzadne!!! Pies rasowy musi mieć rodowód, czyli potwierdzenie swojej rasowości!!!
A co do zakupu szczenięcia taniej (już to pisałam, ale chyba nikt nie wziął sobie do serca) - Przecież często rodzą się szczenięta NIEWYSTAWOWE, czyli takie które posiadają metryczki, ale mają wady w umaszczeniu, budowie ect.
Np.
Cena wystawowego berneńczyka to mniej więcej od 2000 tys. do 4000 tys.
Cena niewystawowego (rodowodowego oczywiście!) może wynosić nawet 800 zł.
Pozdrawiam
Kaja
luty 1st, 2009
To znaczy od 2 tys. do 4 tys.
Przepraszam za pomyłkę
Kaja
luty 1st, 2009
Kaja,po to sie zapisuje swojego psa bez papierów na przegląd i na tym przegladzie sedziowie stwierdzają,czy pies jest zgodny z wzorcem danej rasy!!!Jesli tak,to zakładana jest ksiega wstępna a własciciel otrzymuje wyciąg z księgi wstepnej.I nie trzeba miec zadnych dowodów!!! ADRIANO ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ,POPIERAM I POZDRAWIAM
Mona
luty 1st, 2009
Acha, Kaja jesli bys mogła znalezc dla mnie szpica niemieckiego wilczego lub średniego białego z rodowodem,ktory kosztuje tylko 800zł to zaraz jade i go kupuje.Acha,moja Czi-Nuk nie ma zadnych wad w umaszczeniu oraz innych i zapłaciłam za nia 600zł i posiadam wyciąg z księgi wstepnej
pozdrawiam.
Mona
luty 1st, 2009
No i jestem bardzo zadowolona !!!
Mona
luty 1st, 2009
Ja też mam psa bez rodowodu ale jest bez wad to po co mi rodowodowy z wadami???Jakiś paradoks!!!I jeszcze jedno pytanie skoro pseudohodowcy hodują i rozmnażają psy tylko dla zysku to po co to samo robią HODOWCY zarejestrowani w ZKwP dla strat?Dla idei?To dlaczego nie oddają ich za darmo ?
Ewa
luty 1st, 2009
p. Ewo - hodowcy robią to dla dobra rasy!! Co może wnieść do rasy nierodowodwy pies?
p. Mono - pisałam o berneńczykach, nie o szpicach. Cena nie powinna być najważniejsza przy kupnie psa. Według mnie nie powinno rozmnażać się zwierząt bez uprawnień.
Pozdrawiam
Kaja
luty 1st, 2009
p .Kajo lub Kaju nic nie wnosi do rasy nierodowodowy pies ale za to wnosi dużo ruchu i życia w naszym domu.I jeszcze jedna moja rozterka nie obrażając prawdziwych hodowców z pasją i zaangażowaniem-jaka jest gwarancja,że rodowód zawiera dane zgodne z prawdą?Suka może zostac pokryta innym psem np ojcem lub bratem a w ZKwP może byc zgłoszony zupełnie inny pies,żeby dobrze wyglądało??również pozdrawiam
Ewa
luty 1st, 2009
Rozmnażanie zwierząt bez uprawnień powinno byc karane. Takie jest moje zdanie. I jak sama Mona pisała wolno mi! prawda ?
Muszę jeszcze raz się naprodukować i napisać po co rodowód?
Rasy psów zostały wyhodowane przez ludzi w różnych konkretnych celach .Ludzie utrwalali wygląd ,charakter i te cechy użytkowe zwierząt, które najlepiej nadawały się do pełnienia określonych funkcji ,np.; pilnowania stad ,zaganiania owiec ,pilnowania terenu ,towarzyszenia wojsku, pomagania myśliwym ,czy wreszcie bycia ozdobnym pieskiem do towarzystwa .
A teraz “Czemu z Rodowodem”-
Tylko u psów z rodowodem można być pewnym ,że spełni on oczekiwane funkcje , gdyż ma on określone cechy wrodzone ,utrwalane od pokoleń .Rodowód jest potwierdzeniem , urzędowym zapisaniem kim byli przodkowie psa .Dowodem ,że były to psy tej samej rasy ,a nie jej udane mieszańce , z których wyrośnie niewiadomo co .Rodowód zawiera również informacje o charakterze rodziców szczenięcia .
I na koniec “co rodowód gwarantuje”- Kupując szczeniaka rodowodowego mamy pewność ,że szczeniak wyrośnie na psa konkretnej rasy ,został należycie odchowany i zadbany .Otrzymujemy pewne informacje o jego pochodzeniu ,dacie urodzenia ,szczepieniach ,odrobaczeniu .Można zwracać się do hodowców o porady dotyczące karmienia ,wychowania ,zdrowia i inne.
TANI SZCZENIAK NIERODOWODOWY?
Może okazać się bardzo drogi ,kłopotliwy i niekoniecznie będzie spełniał nasze oczekiwania . Można kupić szczenię chore ,w złej kondycji ,zarobaczone ,zapchlone ,co wiąże się z bardzo drogimi kosztami leczenia .Tacy “hodowcy” często mają dwa mioty w roku ,co bardzo osłabia miot i sunię .Podawana data urodzenia psa nie zawsze jest prawdziwa .Sprzedawane psy są zbyt młode ,co może powodować kłopoty ze zdrowiem i psychiką .Może się też zdarzyć ,że kupując miniaturowego pieska wyrośnie nam pięćdziesięciokilogramowe stworzenie .
Jan
luty 2nd, 2009
Stac mnie na psa z rodowodem ale nie widzę takiej potrzeby,kupiłam swoją sukę za mniej niż połowę ceny psa rodowodowego a za resztę tych pieniędzy opłaciłam córce rok prywatnej nauki języka angielskiego i wszyscy są zadowoleni,nawet chyba nasza psica.
Ewa
luty 2nd, 2009
Panie Janietrochę wyżej pisałam i o tym,że rodowodowy York po 3 kg rodzicach w wieku 3,5 mies ważył 3800g a renomowana hodowla również kryje sukę 2 razy do roku.Cały szkopuł w tym,że kupując szczenię rodowodowe nie mamy żadnej gwarancji,że został on należycie odchowany i zadbany.Pozostaje tylko wierzyc hodowcy a nie wiadomo czy jest On uczciwy??
Ewa
luty 2nd, 2009
Ja tylko chce ludzi uświadomić aby kupowali psy z dobrych renomowanych hodowli.Zanim zakupią niech sprawdzą popytają i pooglądają. Na forach róznych jest mnóstwo informacji. Jeżeli chce ktoś psa kundelka to do schroniska a rodowodowy konkretnej rasy kosztuje trochę bo wkład finansowy w takiego szczeniaka jest ogromny. Moge p[odać kilka kwot. kosmetyki dla psow ozdobnych z górnej pólki to wydatek żędu 200 zł. miesięcznie. Dobra karma -bo tylko taka wchodzi w grę kolejne 250 zł.Jedna wystawa krajowa powiedzmy blisko miejsca zamieszkania to 200 zł z dojazdem opłatami. ale trzeba zaliczyć przynajmniej jedną miedzynarodową lub klubową aby suka uzyskała uprawnienia. Nie licząc krajówek ktore są potrzebne do uzyskania tytułu “suki hodowlanej”. Najtansze krycie w rasie która mnie interesuje to 1500 zł. ale mnie nie satysfakcjonuje krycie pieskiem z Polski tylko raczej z odległego kraju i z konkretnym wzorcem. Więc to będzie wydatek potrojony(przynajmniej).do tego dochodzą wizyty lekarskie (jedna wizyta to 30 zł) nie mówiąc o zabiegach różnych,szczepieniach.Opłaty ZkwP to już drobnostka.Hotele na wystawach też nie są darmowe. Koszt pobytu na wystawie w Dortmundzie to 200 euro nie licząc dojazdu.A to tylko jedna wystawa. Więc prosze was bardzo nie imputujcie nam tutaj ,że szczeniak jest drogi. Nam tego nikt nie karze robić -jeździmy dla frajdy i przyjemności .Poznajemy wspaniałych ludzi.ale Wam też nikt nie karze kupowac piesków w tej cenie. Ni chcecie rasowych to prosze do schroniska.Aby rozwijać i udoskonalać rasę inwestujemy w to własne środki. Mnie akurat interesują hodowle amatorskie tzn. takie gdzie jest jedna suczka lub dwie. Wiem ,że właściciel robi dla niej wszystko co najlepsze.Pozdrawiam serdecznie.
Jan
luty 2nd, 2009
Pani Ewo zgadzam się z panią z tym Yorkiem ale też namawiam aby szukać pytać a nie kupowac tak ad hoc z byle jakiej hodowli nawet tej zarejestrowanej.
Jan
luty 2nd, 2009
Niech Pani zuważy co się dzieje np. z maltanczykami. To obecnie najmodniejsza rasa. Ale nie powstają nowe zarejestrowane hodowle.Tylko dzikie gdzie sie je trzyma w koszmarnych warunkach. Sam bym sie nie podjął hodowli maltanczyka bo to koszmarnie droga w utrzymaniu rasa. Bez rodowodu w typie rasy są sprzedawane po 1200 złotych. a wyrastają z nich chore strasznie zwierzęta. Proszę poczytac troszkę wyżej jaki koszmar przeżywała pewna Pani. Aby utrzymać włos maltanczyka zakupuje sie dla niego specjalne szampony ,odżywki itp. koszmarnie drogie jak dla mnie. Dlatego nie powstają nowe prawdziwe hodowle tej rasy bo prawdziwy hodowca wie że to koszt gdzie za szczeniaka trzeba dać cenę min.4.500zł. a można by przecież zarobić -tak by się wydawało.Ale to tylko złudzenie.
Jan
luty 2nd, 2009
Panie Janie znam ceny o których Pan pisze bo czytam wiele artykułów i informacji na psich portalach.Nie jestem już bardzo młoda ale nie dorosłam jeszcze do wystaw i zakładania hodowli bo obawiam się,że wszystkie szczeniaki zostałyby w domu a to niemożliwe.Gdzieś tam wystawy we mnie drzemią na razie w sferze marzeń.Wiem również od pani,która trymuje i strzyże moją sukę,że na wystawach dominuje system preferencji hodowlanej tzn nie zawsze jest ważne jaki pies tylko z jakiej hodowli.Jakie więc szanse ma początkujący wystawca?A swoją drogą życie czasem samo uczy pokory a priorytety życiowe ulegają zmianie i to czy mój pies ma rodowód czy nie staje się najmniej ważne…pozdrawiam
Ewa
luty 2nd, 2009
Miło się z Panią dyskutuje a ja chcę tylko powiedzieć i przkonać ludzi że jak chcą mieć psa rasowego to nie mają wyjścia i muszą -tak MUSZĄ!-kupić pieska z rodowodem.Zakupiony piesek bez rodowodu jest kundelkiem.Czy to się komuś podoba czy też nie.Taka jest prawda.I teraz dochodzimy do meritum sprawy. Zakupiony piesek w typie rasy na bazarze np. Po co komu? A jak sie okarze że ma wady genetyczne i jest bardzo chory? Kryty wsobnie? Co z takim pieskiem zrobić?Czekać aż padnie ?uśpić go?Ludzie muszą być uświadamiani ,że rodowód daje gwarancję ,że pochodzenie pieska jest zgodne z wszystkimi wymogami psa hodowlanego. ja wiem że czasami tak nie jest i z tym walczy związek.Przykład? zamknięcie hodowli w Chorzowie w ubiegłym miesiącu. Pozdrawiam Panią .
Jan
luty 2nd, 2009
Muszę się jeszcze odnieść do Pani pytania”Jakie więc szanse ma początkujący wystawca?” Takie same jak każdy inny. Niech Pani nie wierzy plotkom ,że ktoś tam kogoś preferuje. sędzia też człowiek i czasami nie jest w stanie wyłonić tego najpiękniejszego. Gdy ma do wyboru np. dwie sliczne suki dla porownania ras to co ma biedak zrobić ?obie są doskonałe ,czym się zasugerować? która ma wygrać. To są dylematy.
Jan
luty 2nd, 2009
Panie Janie ja się zgadzam ze stwierdzeniem,że rasowy to rodowodowy ale wcale nie znaczy najpiękniejszy i zgodny z wzorcem danej rasy.Kolejny znany mi przykład wg wzorca rasy waga psa 20-25 kg kobieta posiada psa tej rasy o wadze 30 kg i na wystawach mimo,że nie mieści się on w granicach normy zgarnia większośc nagród bo jest piękny i ma doskonałą budowę.Ja tutaj czegoś nie rozumiem.Ale widzę,że na tym portalu odbywa się nasza prywatna wymiana zdań i nikt nam już nawet nie przeszkadza a tak nie powinno byc czas skończyc polemikę bo tak naprawdę każde z nas ma swoje zdanie a prawda jak zwykle leży po środku.Kończąc dyskusję zdecydowanie opowiadam się przeciwko złemu traktowaniu zwierząt i nadmiernej ich eksploatacji a każdemu daję wolnośc w wyborze psiaka-jeżeli ktoś chce z rodowodem niech ma z rodowodem a kto nie niech ma bez w zależności od możliwości.Żegnam i pozdrawiam
Ewa
luty 2nd, 2009
A ja uwazam tak: celem tej strony wg mnie jak nazwa wskazuje jest ukrócenie okrutnego procederu jakim jest pseudohodowla, gdzie psy są traktowane tylko jak maszynki do robienia pieniedzy. Ma ona służyc takze uswiadamianiu ludzi, ze kupujac psa na bazarze dają zarobic bardzo złemu czlowiekowi - pseudohodowcy. Niestety strona ta stala sie miejscem głupich dogadywanek “Jana” i ‘Mony”. Prosze przestancie bo robi sie to juz nudne. Proponuje zalozyc sobie osobne forum gdzie “Jan” bedzie pisal ciagle o maltanczykach, a “Mona” o swoim “cudownym psie” i akicie ze schroniska! A teraz kilka faktów: nie ma czegos takiego jak domowa hodowla psów bez rodowodu! To tak jakby ktos nazywal siebie kierowcą rajdowym a w rzeczywistosci scigał sie nielegalnie z kolegami po lesie! A wogóle po co rozmnazac psy skoro w Polsce kilkanascie milionów bezdomnych zwierząt. Dla kasy, dla puszystej kuleczki w domu, która potem niewiadomo w jakie rece wpadnie?Wg mnie najpierw wszystkie bezdomne psy powinny znalezc dobry dom, a potem mozna wziąsc sie za rozmnazanie psow z rodowodem czy jak ktos woli bez. A najgłupszy tekst jaki tutaj przeczytalam to wypowiedz Mony ze Akita z rodowodem znalazl sie w schronisku bo hodowca nie uprzedzil jakie wymagania ma ta rasa. Jak sie kupuje psa to chyba wiemy na co sie decydujemy. Czytamy ksiązki, strony internetowe. Wiec nie pisz takich bzdur! Ciekawe czy pseudohodowca mówi nam o wadach psa danej rasy. Wciskają kit byle sprzedac. No to chyba tyle. A i kazdy kto chce rozmnozyc swojego psa powinien wiedziec ze zabiera szanse na dom zwierzetom juz urodzonym, ktore żyją w schroniskach.
Ania
luty 3rd, 2009
To prawda zgadzam sie ze wszystkim w 100% i mam wielka nadzieje ze ci ludzie zostana za takie zle czyny surowo ukarani ! ! ! !.
Patrycja
luty 3rd, 2009
Droga Anno- wkurzyłaś mnie strasznie .To ja się produkuję i staram się uświadomić ludzi aby nie kupowali psa z bazaru a ty mi tu z takimi teksatmi wyjeżdżasz!!! Do jasnej cholery na tyle wpisów moich raz tylko napisałem o maltanczykach !!! Ciągle staram się uświadamiać ludzi że kupując psa w typie rasy robią im krzywdę. Po co były te moje teksty. Wszystko zniszczyłas we mnie cały mój zapał. Wypaliłaś mnie. Miłego dnia.
Jan
luty 4th, 2009
yyyy nooo fajnie….jestem w szoku!!!Dziewczyno,skąd ty sie urwałas!!??Ja i Jan wymieniamy swoje poglądy,doświadczenia,mamy swoje zdanie w określonych sprawach i tyle.Jesli ciebie to nudzi,to nie czytaj i nie wtracaj sie!!A jesli nawet Jan lubi maltanczyki,to jego sprawa i moze sobie tu nawet epopeje o tych psach napisac!!Mnie to nie przeszkadza!!I ja jestem bardzo zadowolona z mojego psa!!!!A Dino trafił do schroniska przez nie odpowiedzialnych,nie doinformowanych ludzi,ktorzy nie wiedzieli jak postepować z ta rasą!!!Tak sie zdarza niestety,gdy sie kupuje psa w ciemno!!Myslisz,ze wsyscy skrupulatnie sie przygotowują przed kupnem psa??To zle myslisz!!!Wystarczy chwilowy impuls-niestety taki jest gatunek ludzki-najpierw robi a pozniej mysli.Znalazla sie wielka altruistka-obraza ludzi zamiast zrobic cos pozytecznego eehhhhhh.Ja przynajmniej cos działam….
Mona
luty 5th, 2009
Acha,odnosnie Jana-prosze mi tu na niego nie naskakiwac,bo co jak co,ale musze powiedziec,że chłopak sie stara,poswieca czas,szarpie sobie nerwy,kazdemu tłumaczy co i jak oraz dlaczego.I jest tu bardzo długo i po prostu wyraza swoje zdanie,poglądy i ty na pewno mu tego nie zabronisz ani mnie i nikomu innemu!!!Nieee,no tego jeszcze nie było heh. Acha,drogi Janie-mąż i ja postanowilismy poddac nasza sunie sterylizacji.Za duzo sie naogladalismy małych szczeniakow w schronisku.I jak sobie pomyslalam,ze moje dzieciątka(szczeniaki) moga skonczyc tak samo,to ja dziekuje…Wiec Janie nie martw sie,twoja praca nie poszła na marne
Serdecznie pozdrawiam i nie przejmuj sie !
Mona
luty 5th, 2009
Wiesz co Mona, uwazam ze cokolwiek by sie napisalo to Ty zawsze bedziesz kontra. Janie bardzo Cie przepraszam, wspomnialam o Tobie zeby nie pisac tylko o Monie bo znowu czulaby sie wielce pokrzywdzona. Tak naprawde zgadzam sie z Tobą w 100%. A teraz Mona napisze tak jak Ty piszesz w kazdym poscie: nie obrazaj ludzi skoro nic o nich nie wiesz. Ja tez dzialam i pomagam zwierzetom. Jestem wolontariuszką i zawsze mam na tymczasie w domu kilka psów i kotów . Wiec nie chwal sie tak jednym uratowanym Akitą !!
Ania
luty 5th, 2009
Ja też jestem za akcją rasowy=rodowodowy! Sama chciałam kupić sobie persa ze względu na ich charaktery… Szukałam po hodowlach i było strasznie drogo (znalazłam hodowlę która sprzedaje rodowodowe i nie :/) przeglądałam ogłoszenia i na allegro trafiałam na wiele aukcji “po rodowodowych” jednak stwierdziłam, że nie będę za kotka płacić dużych pieniędzy, kiedy nawet nie wiem czy to “pers”
no i trafiłam na forum miau na wątek adopcje puchatkowa i jestem szczęśliwa
jest tam obecnie około 20 kotów długowłosych do adopcji… Wiadomo jakie mają charaktery, DT o nie dba, często leczy oraz kastruje/sterylizuje, zdarzają się przypadki gdy koty trafiają naprawdę w tragicznym stanie
znalezione na ulicy, prawdopodobnie wyrzucone z pseudo… skołtunione, często trzeba golić… Najlepsze jest to, że ludzie z forum sprawdzają potencjalne domy do których trafiają wszystkie koty
ja też zostałam poddana wizycie przed adopcyjnej i teraz czekam na kocurka
wyprawka kupiona, wszystko przygotowane
CIESZĘ SIĘ, ŻE NIE KUPIŁAM KOCIAKA Z PSEUDOHODOWLI I ŻE DAM DOMEK POTRZEBUJĄCEMU KOTU
A może kiedyś zawita do mnie kociak kupiony z hodowli 
Jola
luty 5th, 2009
yyy wiesz co,ja tak naprawde nie rozumiem o co ci chodzi i dlaczego sie do mnie przyczepiłas :/ zal po prostu….mam swoje zdanie,tak jak i ty oraz inni i tyle!!!I sama teraz zaczynasz jakies głupie dogadywanki,nie wiem dlaczego.I wkurzylas mnie ,bo rzekomo ja cały czas pisze o moim psie-co ciebie to obchodzi!!??No i jesli juz to napisałam tylko raz….eeehhhhh ręce opadają.A czego sie spodziewalas,naskakując na ludzi za byle pierdoły!!??I teraz masz pretensje???A Dino to nie pierwszy psiak ze schroniska,ktory spedził u mnie bardzo długi okres czasu.I zacznijmy od tego,że sie nie chwaliłam tylko po prostu byłam szczesliwa,że Dino pojechał do nowego domu Egoistko!!!Jesteś podła do szpiku kości i tyle.nie rozumiem twojego postepowania,jakis dziwnych zarzutów,pretensji…eehhhh żegnam.
Mona
luty 5th, 2009
Acha,nigdy nie jestem “kontra” jak rzekomo ci sie wydaje.Nawet w penych kwestiach zgadzam sie z Janem-musze powiedziec.Ale mam swoje poglądy i zaciekle ich bronie-czy to przestepstwo??Ja nie ide bezmyślnie jak małe ciele,tylko rozwazam zagadnienie i wyciągam swoje wnioski,ale tobie nie muszą sie one podobac.A zreszta,co cie to obchodzi…pa pa
Mona
luty 5th, 2009
Przyznaję się że z Moną parę pstryków było ale… takie jest życie !!!! Nikt nie obiecywał że będzie idealnie.To że chodzi do schronisk i pomaga to mi imponuje ale nie muszę jej o tym pisać i za to chwalić bo jej na tym nie zależy i słusznie.
Ale miód na serce to decyzja Mony i jej męża o sterylizacji suczki. Czy to się komuś podoba czy nie to decyzja tych Panśtwa .Ja oczywiście się pokusze o komentarz ,że mnie ta decyzja bardzo ucieszyła i przeszedł mi zły humor na ta stronkę. Bo naprawdę bardzo się starałem uświadomić ludzi o zakupach bazarowych że czasami dochodziło do chamskich posunięć za ktore przepraszam a w kwestii psów jestem prawie bezwzględny. Tak więć sorki. Nadal uważam
1. kupować z rodowodem lub brać ze Schronisk
2. cieszyc się każdą chwilą przeżytą ze swoim pupilkiem
3.pomagac w każdej formie pieskom (w schroniskach,informować o pseudohodowlach i tych rejestrowanych i dzikich)
No a tak na koniec to powiem ze jestem posiadaczem najpięknijszej suni na świecie rasy Shih Tzu (a nie maltanczyka)
Jan
luty 5th, 2009
Ja jeszcze dorzuce kilka punktow
4.Przed zakupem psa,prosze poczytac o danej rasie,popytać co i jak-zeby pozniej sie nie rozczarować.
serdecznie pozdrawiam 
5.Jesli znajdziemy ogłoszenie o rasie,ktora nas interesuje-pojechac na miejsce,zobaczyc psy ,porozmawiac z hodowcą.powinien Wam udzielic profesjonalnych informacji o żywieniu psa,wymaganiach danej rasy,potrzebach oraz wychowaniu.
6.Nie zapomnijcie o umowie kupna-sprzedazy,ksiązeczce zdrowia i zapytac o szczepienia oraz odrobaczanie.Jest to bardzo istotne,jesli kupujecie pierwszego psiaka.
Janie,musze Ci sie przyznac,ze w ostatnim czasie przeszłam załamanie psychiczne-po prostu usiadlam i zaczełam płakać.Kilka dni temu podrzucili do nas 2 szczeniaki-bardzo ładne,wygladają jak owczarki australijskie z tym,że nie do konca-pewnie jakis mix eeehhhh.Ale uwierz mi,one wygladały makabrycznie.W tym momencie postanowiłam,że moja sunie i przygarnieta kotka(gdy ją znalezlismy wazyła 40 deko) nie bedą miały potomstwa.Nie chce sie przyczyniac do ich cierpienia.ja z mezem przygotowujemy sie do przyjecia szczeniakow na domowe leczenie.Znowu czeka nas ogrom pracy.No i moja sunia znowu bedzie miała zajecie-kolejne psiaki pod jej skrzydłami
Mona
luty 6th, 2009
Mnie podłamały na “potrzeby rynku” wyprodukowane mini Shih Tzu .Jakaś pseudohodowla postanowiła wyprodukować mini shih tzu.Skrzyżowali Shih z Yorkiem. To było straszne.Jak to zwierze się będzie męczyło w przyszłości(jeżeli przeżyje).Wszystkie organy wewnętrzne ma zminiaturyzowane więc droga Mono domyślasz się jak pika serduszko tego pieska.Shih tzu prawidłowa waga to od 4.5 kg do 8 więc to nie są takie małe pieski a York to waga okoo 3 kg. Tak obrazowo powiem bydlaki wstretne nie mając pojęcia o hodowli psów rasowych “umieścili” w małym ciele Yorka o jeszcze raz tak większe organy Shih tzu. Piesek przypominał bardziej Yorka więc się domyślam ze duza częśc genów shit tzu jest gdzieś tam w środku ukryta.Jak można tak krzyżować psy bez wiedzy jakiejkolwiek. Nie był bym sobą gdyby nie zapytał bydlaka co to za rasa -padła odpowiedż mini Shih Tzu. Ja mówię bydlęciu ,że nie ma mini Shih Tzu a on mi na to że jest! ale zapotrzebowanie na mini Shih Tzu !!!.Chciałem go naciągnąć na adres ze niby chcę zobacyć inne pieski może kupię ale bydle mi odpowiedziało że to ostatni i już nie ma nic w domu. Ech …szkoda słów.
Chętnie bym zakupił jakąś karmę do Schroniska w ktorym się udzielasz bo w “moim” schronisku nie jest źle a tam gdzie pracujesz może bym pomógł???Jeżeli to nie bedzie problem to napisz miasto w ktorym jest schronisko.Ja zadzwonię do tego schroniska i zapytam czy mogę?Pozdrawiam
Jan
luty 6th, 2009
Wiesz co,to jest po prostu zgroza…Gotuje sie we mnie wszystko eehhhhhh.Ale musze Ci jeszcze cos opowiedziec-mam nadzieje,że Cie nie zanudzam.To jest moj adres e-mail mona20-86@tlen.pl
Pozdrawiam
Mona
luty 6th, 2009
Już myślałam, że będę musiała się potężnie rozwodzić na wielce dyskusyjny temat, jaki został tu poruszony, ale na szczęście wyręczyły mnie takie osoby, jak Mona, Ewa, Adriano. Przede wszystkim winszuję Państwu zdrowego rozsądku.
Ponieważ problemem tego portalu czy nawet całej akcji nie jest idea - założenie samo w sobie jest bowiem niepodważalnie słuszne, chyba nikt normalny nie chce tolerować krzywdzenia jakiejkolwiek żyjącej istoty - ale fakt, iż poglądy głoszone przez propagatorów akcji są zdecydowanie ZBYT SKRAJNE. A to niestety odstrasza każdego rozsądnie rozumującego człowieka…
Żeby przedstawić swój punkt widzenia, odwołam się do własnego przykładu, ponieważ z czystym sumieniem twierdzę, że nie mam się czego wstydzić. Kiedy myślę o swojej rodzinie - widzę rodziców, młodszego brata, nasz dom w wiejskim siedlisku (tak, jesteśmy mieszczuchami, które przeniosły się na wieś:) z wielkim ogrodem oraz dwa ukochane berneńczyki - psa i suczkę. Nasze psy nie mają rodowodów, ponieważ:
a) nigdy, przenigdy nie myśleliśmy o tym, żeby wystawiać nasze psy - ponieważ naszym prywatnym zdaniem obwożenie zwierząt po wystawach jest dla nich średnią frajdą
b) nie było, nie będzie i nie stać nas na psa rodowodowego, a okazało się, że berneńczyki są idealnymi psami na nasze potrzeby i zakochaliśmy się w tej rasie od pierwszego wejrzenia - zarówno w zdjęcia jak i w informacje o charakterze
Tymczasem nasze psy NIGDY nie chorowały (a starszy liczy sobie już niemal 8 lat), wyróżniają się wspaniałym charakterem, mają wielką przestrzeń do harców i biegania, dostają gotowane przez moją mamę jedzenie (ani nie resztki z naszego stołu, ani nie konserwowane karmy z puszek lub suche, które nijak się mają do naturalnego pożywienia psich przodków - tylko prawdziwe mięso, kości, kaszę itp.), są otaczane miłością, ale nie rozpieszczane (dla przykładu nie śpią z nami w łóżkach, bo jednak pies to pies, a człowiek to człowiek), opiekuje się nimi weterynarz, nawet wyglądają tak, jak chce wzorzec - choć podpalanie na którejś łapce lekko się omsknęło albo kufa jest z jednej strony mniej biała niż z drugiej - ale czy to decyduje o wartości (tej prawdziwej, nie finansowej) psa?
Więc niech mi ktoś teraz powie:
a)że moje psy to KUNDELKI, nie berneńczyki, skoro to są berneńczyki! - bo tak wyglądają i tak się zachowują (chociaż nie wiem, czy otrzymałyby porażające noty na milionach wystaw - i, szczerze mówiąc, mało mnie to obchodzi)
a więc czy aby na pewno: RASOWY –> (wtedy i tylko wtedy, gdy) RODOWODOWY ?
c)że ja i moja rodzina przyczyniamy się do okrucieństwa wobec zwierząt
albo że popełniliśmy PRZESTĘPSTWO kupując je w ‘pseudohodowlach’ - w których akurat nikt nie bił, nie katował i nie mnożył psów na potęgę, a które są przez państwa hurtowo, bez żadnego rozróżnienia potępiane!
A teraz napiszę jeszcze coś, co zapewne bez mała oburzy większość z Państwa - nasze niespokrewnione, zdrowe, szczęśliwe psy jakiś czas temu się sparzyły. Nie przeprowadzaliśmy sterylizacji/kastracji, bo nie wydawało i nie wydaje nam się to konieczne, gdyż przez kilka ładnych lat udawało nam się nie dopuścić do krycia (a po co ingerować w organizm zwierzęcia, jeśli nie jest to niezbędne dla jego zdrowia?). Jednak przydarzyła się chwila nieuwagi, co zaowocowało ślicznymi szczeniętami. Dbaliśmy o nie z jeszcze większą pieczołowitością niż o dorosłe psy (stały kontakt z domownikami, ogromne legowisko w nieużywanej części domu, weterynarz, gotowane jedzenie, witaminy itd.)- i oczywiście, że je sprzedaliśmy! Nie dla zysku - po prostu, skoro już się pojawiły, to było najlepsze, co można było zrobić. Państwa zdaniem lepiej byłoby je uśpić? Ludzie musieli za nie zapłacić, przyjeżdżali je oglądać jeszcze przed terminem odbioru, prosili, żeby przyzwyczajać pieski do nowych imion - Państwa zdaniem za 5 minut wyrzucą je na ulicę tylko dlatego, że nie dołączaliśmy do nich papierków? Coś takiego może spotkać również rodowodowego szczeniaka - gdy kupi go jakiś snob bez uczuć.
Oczywiście, że nasze szczenięta mogą być obciążone genetycznie po poprzednich pokoleniach, których nie znamy. Ale równie dobrze w 11. pokoleniu po 10 zdrowych może wystąpić mutacja. Więc rodowodowe szczenięta również są narażone choroby! (zgodzę się, że w mniejszym stopniu) Takie już prawa natury…
W ostateczności zupełnie zdrowe (rodowodowe czy nie) szczenię może ulec wypadkowi.
Więc pytam - czy ja i moja rodzina jesteśmy KRYMINALISTAMI?
Dążę do tego, żeby powiedzieć, iż po przeczytaniu artykułów, postów - czuję się tak, jakby moja rodzina i ja zasłużyła na rozstrzelanie. Jakbyśmy niechcący ‘uprawili’ nielegalny proceder, jak dilowanie narkotykami lub stręczycielstwo. Ja nie przesadzam - właśnie tak zajadłe i wściekłe są Państwa sądy. Przecież to śmieszne! Mili Państwo - to nie jest tak.
Hodowle, gdzie rozmnażane są psy z rodowodami są potrzebne - ale podobnie potrzebne są te amatorskie ‘pseudohodowle’, dla ludzi, którym nie zależy na punktach, wystawach, kryciu itp. Dla ludzi, którzy nie mogą wydać majątku na psiaka, a którzy będą kochać go nie mniej niż inni ludzie swojego czempiona za ciężkie pieniądze.
Państwo dobrze wiedzą, że nie od rodowodu i papierów zezwalających na reprodukcję zależy, czy zwierzęta będą dobrze traktowane. Wszystko zawiera się tak naprawdę w ludzkim sercu…
Dlatego radzę zastanowić się nad kategorycznym potępianiem KAŻDEGO pojedynczego człowieka, który sprzedaje/kupuje szczenię bez rodowodu.
Skrajne sądy, bezmyślne kategoryzowanie, uogólnianie, ‘wrzucanie wszystkich do jednego wora’ - były już ideologie, które na tym bazowały i jak każdy wie, nie wniosły one niczego pozytywnego. Oby coś podobnego nie stało się istotą także tej szlachetnej idei (chodzi mi tu o dążenie do likwidowania okrutnych ROZMNAŻALNI - bo takie miejsca to rzeczywiście nie są hodowle - obojętnie czy tych z licencjami, czy bez), która w gruncie rzeczy Państwu przyświeca.
Może warto by przeformułować/sprecyzować niektóre twierdzenia?
Niniejszym pozostawiam to Państwu pod rozwagę…
20-latka
luty 10th, 2009
O Berneńczyki
Tylko szkoda, że bernami one nie są… Jeśli nie było was stać na rodowodowego, trzeba było kupić szczenie NIEWYSTAWOWE (Rod. oczywiście)!! Np. za 800 zł.
Ehhh… I nastepna pseudohodowczyni się tu zjawiła…
Psy niehodowlane powinno się sterylizować/kastrować!!
Kaja
luty 11th, 2009
20-latka…
Pseudohodowcy to bestie rozmnażający zwierzęta tylko i wyłącznie DLA ZYSKU, trzymający je w tragicznych warunkach, eksploatujący swoje sunię co cieczkę…to jest pseudohodowla…
Czy Ty jesteś pseudohodowcą? Oczywiście, że nie!
Na temat pojawienia się szczeniąt nie będę się wypowiadać…czy wiesz co teraz się z nimi dzieje? Masz kontakt z Rodzinami? Weźmiesz odpowiedzialność za psa którego powołałaś do życia, jeśli straci swój obecny dom? Mam nadzieję, że na wszystkie pytania odpowiedź będzie twierdząca…jeśli tak, to psiarz z Ciebie, a nie kryminalista
moriaaa
luty 11th, 2009
Szanowna 20-latko ! Masz dwa kundle czy chcesz czy też nie ale musisz to przyjąć do wiadomości. Nie masz prawa je nazywać berneńczykami. O karmie zwłaszcza suchej nie będę tu klawiatury strzępił bo to musiałby być długi wywód na temat składników proporcji itp. zawartych w owej karmie. To nie ma sensu. Szkoda że suka nie została wysterylizowana bo bys nie miała problemu ze szczeniakami i nie musiała się zamartwiać czy je nie przywiązali okrutni ludzie w lesie do drzewa bo im przeszkadzały w planach urlopowych a przy zakupie myśleli że te cudne szczeniorki już takie słodkie zostaną a ich mieszkanie 3 pokojowe w bloku jest jak się okazało zbyt ciaśne. Zalety sterylizacji: ochrona suczki przed ropomaciczem, ochrona przed nowotworami narządów rodnych u suk, ochrona przed nowotworem gruczołu mlekowego u suk, zapobieganie ciążom urojonym u suk, wysterylizowana samica staje się stabilniejsza psychicznie. Są też wady:suka może tyć no i narkoza -ale dobry wet. da sobie radę. Nadmieniam rownież że za mniejsze pieniądze kupisz psa z rodowodem np. niewystawowego. To nie znaczy gorszego albo nie daj Boże chorego. To poprostu piesek mniej eksterierowy który nie ma dużych szans na wystawach a tobie to by nie przeszkadzało bo jak sama twierdzisz wystawy nie dla ciebie .Mój pies uwielbiał wystawy. Ten obecny ? okaże sie za kilka miesięcy.
Jan
luty 12th, 2009
Janie podziwiam Cie za Twoją wytrwałość!Oby wszyscy ludzie mysleli tak jak Ty.
Psiara
luty 12th, 2009
Z takim okrutnymi ludźmi do gazu tylko.
ARNOLD
luty 12th, 2009
Jesteśmy przeciw pseudohodowlom zdecydowanie. Jednak zupełnie inaczej jest z psami z domów. Chodzi nam o to, że nasz pies został wzięty z domu prywatnego. Jest bez rodowodu, ale i nie z hodowli. Pozdr
Misia
luty 13th, 2009
psy z rodowodami są piękne tylko ten koszty rodowodu
ola12max
luty 14th, 2009
Lepiej wydać na rodowód, niż potem na leczenie…
Kaja
luty 15th, 2009
Mój pies nie ma rodowodu.
Lanci jest Cavalier king charles spanielem. Wzięłam go z hodowli kiedy miał 5 miesięcy. Lanci nie był chory na żadną poważną chorobę - zapewne miał wykonane wszystkie szczepienia. Jednak hodowcy nie włożyli więcej uwagi w wychodzenie na spacerki. Jak się okazało nasz piesek gdy wychodzi na spacer szczeka donośnie, a na smyczy się ciągnie. Lanci ma już prawie 4 lata. Zawsze jak wychodzi na spacer szczeka, zawsze jak wychodzi na spacer się ciągnie. Muszę przyznać, że my także to zaniedbaliśmy. Razem z siostrą chcemy zaprzestać temu. Małe postępy już widać, ale do poprawnego chodzenia jeszcze dużo brakuje. A więc widać, że taki mały spanielek może się tak ciągnąć. Zaniedbaliśmy to i już. Narazie robimy to na co nas stać i staramy się poprawić nasze błędy.
Agata
luty 15th, 2009
Lanic to nie jest Cavalier King Charles Spaniel -Lanci to normalny kundelek. Amen Ileż można takie proste sprawy tłumaczć!!! I nie wziełaś go z hodowli tylko z pseudohodowli.Hodowcy wydają metryki na podstawi których pies otrzymuje rodowód.
Jan
luty 16th, 2009
Podpisuję się pod postem Pana Adriano z 30.01 i dodaję też odrobinę od siebie.
Zgadzam się z tym, że hodowle gdzie zwierzęta są okrutnie traktowane i rozmnażane są masowo wyłącznie dla czystego zysku ich właścicieli powinny być likwidowane.
Uważam natomiast, że podchodzenie do sprawy “ma papierek- ma rasę” to trochę popadanie w skrajność. Ja rozumiem, że jeżeli pies ma rodowód to nie ma wątpliwości co do jego pochodzenia. Ale to nie znaczy, że pies, który tego papierka nie ma jest mniej wartościowy. I to nie jest reguła, że pies bez rodowodu będzie chorował a w jego organizmie zajdą zmiany genetyczne. Każdy pies może zachorować i w organizmie każdego może dojść do mutacji. (chciałabym przypomnieć tu również wszystkim miłośnikom psów rasowych, że rasy właśnie zostały uzyskiwane przez różne krzyżówki w skutek których dochodziło do zmian genetycznych w organizmach zwierząt po to by uzyskać ‘ pożądaną ‘cechę ) Sama jestem właścicielką psa, który rodowodu nie ma. Jest to cocker-spaniel, którego mamusia też była cocker-spanielem i tatuś też. Ich właściciele nie byli żadnymi hodowcami. Byli normalnymi, prywatnymi posiadaczami psów. Właścicielka ‘mamusi’ chciała by jej podopieczna choć raz miała potomstwo. Nie uważam przez to, że mój pies jest mniej wartościowy niż ten, który ma rodowód. Nie kocham go przez to mniej. Jest pełen życia i wprost jak z obrazka. I nie zamieniłabym go na żadnego innego psa z najwspanialszym rodowodem.
niki
luty 20th, 2009
czytam i czytam i , no sama nie wiem.
według waszych (większości)opinii mam w domu kundlice w typie owczarka niemieckiego. dobra, ,może byc i tak, choc wg mojej subiektywnej opinii nie odbiega ona w żaden sposób od wzorca rasy, a po przeglądnięciu kilkudziesię ciu zdjęc onków stwierdzam, że od wielu jest ładniejsza:)
z łatwościa się uczy, nie jest strachliwa, nie ma dysplazji(była przeswietlona), i nie jest agresywna.
kupiłam ją od pseudohodowcy, czym pozwoliłam mu zarobic i upewnić w przekonaniu, że produkcja kundli jest opłacalna. tyle, że :
-znam tę osobę;
- sukę po raz pierwszy dopuścił po ukończeniu drugiego roku życia;
- kryta jest w odstępach rocznych;
- ma opiekę weterynaryjną;
- karmiona karmą proformance;
- razem z sunią(trzymiesięczną) otrzymałam ksiązeczkę zdrowia - musiałam juz tylko przeciw wsciekliznie zaszczepić, bo reszta szczepień była już “zaliczona”, i wyprawkę;
- szczenięta są odchowywane w domu;
wiem, mogłam wziąc psa ze schroniska - ale pokażcie mi w ktorym schronisku mają psy, ktore wyglądaja naprawdę jak onki? przeglądałam strony wielu schronisk, no i sorki, ale to były pieski baaardzo odbiegające od owczarka niemieckiego, a jeśli juz trafił się jakiś, to z reguły był to staruszek - a ja nie chcę się za chwilę żegnać z psiakiem.
skoro tak wszyscy trąbią o przepełnieniu schronisk, to dlaczego hodowle psów z rodowodami, hodowlanych nie ograniczają liczby miotów?
nie wierzę, by wszyscy “prawdziwi hodowcy” kierowali sie dobrem rasy, jej rozwojem i tym podobnym ple ple. jeżeli pies kosztuje tyle ile kosztuje, czyli około 2500 zł, to nikt mi nie powie, ze nie sprzedaje szczeniąt dla zysku.
i nie wliczjacie w koszty wystaw waszej suki, bo jesli ma juz ona uprawnienia hodowlane, to na pewno kolejna wystawa nie jest koniecznością, a jedynie fanaberią.
jeśli kiedyś będę miała nastepnego psa, to również będzie to pies z pseudohodowli, chyba, że “prawdziwi hodowcy” zejdą na ziemię i obniżą swoje finansowe wymagania.
reasumując - jak ktos juz dobrze napisał - wazne jest w jakich warunkach psy są hodowane,czy są badane, itp. a nie to, czy mają papierek.
p.s. czy “prawdziwy hodowca”, ktory ma kilkanascie psów właściwie się nimi zajmuje? ma czas dla wszystkich? bardzo watpię.
Kundlica
luty 20th, 2009
Nikt tutaj nie mówił ze pies z pseudohodowli jest mniej wartościowy. Ale odpowiedzcie na pytanie po co wam psy konkretnej rasy? skoro ich nie chcecie kupować? Ja jeżeli chcę kupić firmową rzecz to ją kupuję a jeżeli mnie nie stać to staram się zapomnieć o tym. No nie może tak być że ktoś latami pracuje nad swoim wizerunkiem firmy i po tym jak uzyska akceptację na rynku dobrej firmy wchodzi sobie taka pseudofirma i sprzedaje towar o podobnym wyglądzie ale gorszej jakości. To jest uczciwe? I słowo do kundlicy-jeżeli Twoj pies nie odbiega od wzorca rasy to go poddaj przeglądowi kynologicznemu.Niech sędzia zobaczy i oceni i wpisz psa do księgi wstępnej.Tak ludzie robią często. A nie fotki oglądaj i porównuj !!!Co ty kynologiem jesteś??? No a już z tekstem że suka jest kryta co roku to przesadziłaś!!!! Powinnaś zawiadomić o tym Straż zwierzęcą o znęcaniu się nad psem. Jest dopuszczalne co prawda co roku ale nikt rozsądny czegoś takiego nie zrobi !!! Jak można tak sukę eksploatować ? POSŁUCHAJ UWAZNIE;MAJĄC PSA I SUKĘ Z RODOWODEM - PRZY CZYM SUKA NIE JEST SUKA HODOWLANA A PIES REPRODUKTOREM- CZYLI NIE ZALICZYLI PRZYNAJMNIEJ 3 WYSTAW Z ODPOWIEDNIMI OCENAMI URODZĄ KUNDLE !!! Ja to przyjmuję do wiadomości. I po urodzeniu tych piesków z takich rodziców gdzie w rodowodach przokowie są nawet chempionami rodzą się kundelki. Rasy wymyślił człowiek i tylko człowiek może ocenić czy te psy są rasowe czy też nie. Reasumując chcesz On-ka musisz wydać 1500- do 5000 zł. \Chcesz w typie rasy-twój wybór ale musisz zawsze pamiętać że to przez ciebie te suki są co roku eksploatowane bo są tacy ludzie jak Ty którzy chcą mieć psa z rodowodem ale jednocześnie bez rodowodu. Często gęsto za psa w typie rasy trzeba zapłacić 1000 zł. A później jeszcze 2000 zostawić u weterynarza.A pomyśl sobie gdyby nagle ludzie nie kupowali zwierzątek z pseudohodowli w typie rasy .Co by się stało z tymi wszystkimi sukami? Myślę ze by marnie skończyły. I to jest bardzo smutne. Zakatrupiliby te siaki , zostawili na drucie w lesie przywiązane lub w ostateczności podrzuciliby je jakieś Violetcie V.(to i tak by było dobr wyjście) Zadajesz sobie pytanie co się stanie z szczeniakami po twojej suce ? jak te szczeniaki skończą? Jak je weźmie ktoś z twojej rodziny to spoko ,super ale jak je oddasz w ręce oprawców? co co roku będą eksploatować je? A ty je tak pieściłąś jak były malutkie ,tak dbałaś o nie ? Na koniec zacytuję fragment filmu “Wyjście Awaryjne” gdzie Bożena D. mówi ” po co było kupować wybrakowany towar?” Pozdrawiam
Jan
luty 21st, 2009
Psy rasowe starannie wyselekcjonowane przez człowieka, człowik mówi weźmiemy tego psa i tą sukę bo mają idealne cechy, będzie potomstwo jeszcze idealniejsze.Tylko że jest to zabawa człowieka w Boga, ingerencja w prawa genetyki, natury.Jacyś kynolodzy się zbierają i mówią to będzie rasa, a cała reszta to kundle, które najlepiej wykastrować.Takie działania przywodzą mi na myśl: to jest czysta aryjska rasa, która może się rozmnażać, resztę należy ostatecznie rozwiązać.
U mnie zawsze były kundeliki “znajdy”, i teraz też tak jest, tylko że nie jest to znajda, a potomek po poprzednim piesku. Jest zdrowy, wesoły, energiczny i o wiele ładniejszy od większości psów rasowych do których chodowli się nawołuje. Według mnie takie psy też są rasą i to tą najlepszą bo w większości stworzoną jak natura chciała, a nie człowiek.
Zdziś
luty 22nd, 2009
To może i ja powiem coś od siebie.
U nas w rodzinie zawsze były kundelki-znajdy, albo zabrane niemalże siłą od ludzi, u których miały złe warunki. Niektóre z nich były psami w typie-rasy. Nigdy nie rościłem sobie prawa do ich rasowości, bo i po co. Specjalistą, zresztą, też nie jestem, i nie ocenię subtelnych różnic anatomicznych.
Przyszedł czas, kiedy zapragnąłem mieć psa rasowego (chodziło o konkretną rasę). Rozmawiałem z ludźmi, którzy mają już jakieś doświadczenie, przeczytałem o rasie kilka książek i wybrałem, w moim przekonaniu, najodpowiedniejszą hodowlę. W końcu zwierzę to odpowiedzialność na wiele lat.
I dopiero chodząc na spacery z moim rasowym psem zetknąłem się z problemem R=R. Otóż co jakiś czas zaczepiają mnie nieznajomi, również spacerujący z psami. Gadka szmatka, a tu nagle bach - “ile kosztuje szczeniak?”, “ma rodowód?” itp. Spotykam się z zaczepkami i autentycznym najeżdżaniem na mnie i mojego psa, łącznie z określeniami typu “frajer”, bo przepłacił za psa. Dla tych ludzi, cytuję, “pies to pies, uszy ma jak spaniel, to rasowy”. Pies kupiony w pseudohowowli, albo na bazarze. O badaniach rodziców mało kto słyszał, pomijając już zupełny brak pewności co do prawdziwości rodzicielstwa.
Nie jestem snobem - snobami są ludzie, którzy nazywają kundelka psem rasowym i prowokują innych swoim zachowaniem. Nie jestem frajerem - nigdy nie zapłaciłem za kundelka, skoro mogę go mieć za darmo (i w ten sposób uratować). Frajerami są ci, którzy dają sobie wmówić, że pies bez rodowodu za 300-800zl jest lepszy od psa rodowodowego za 1000zl.
A Ty, szanowna 20latko, zanim zaczniesz zabierać głos, zdobądź trochę rzetelnej wiedzy. To, co odróżnia psa rasowego od kundelka, to FAKT POSIADANIA METRYKI UPRAWNIAJĄCEJ DO ODEBRANIA RODOWODU, który jest dokumentem poświadczającym pochodzenie psa. Możesz być nie wiem jak zakochana w swoich psach i uważać je za piękne berneńczyki, ale, po pierwsze, zapewne nie umiesz ocenić klasy psa wg wzorca rasy, a po drugie, choćby nie wiem, jak bardzo odpowiadały wzorcowi rasy, są one kundelkami. Nie twierdzę, że są gorsze. Po prostu nie są rasowe. Jeśli tak Ci to przeszkadza, to następnym razem zastanów się, zanim weźmiesz psa, czego oczekujesz, a jeśli Ci nie przeszkadza, to po co się rzucasz i rościsz niesłuszne pretensje do rasowości? Jak pisałem wyżej, również miałem kundelki w typie rasy, za które nie płaciłem. Przygarniałem je i starałem się zapewnić jak najlepsze warunki.
A co do wystaw, to jeśli pies ras na miesiąc spędzi jeden dzień na podróży, leżeniu i oglądaniu innych psów i 10 minut pobiega po ringu, naprawdę się nie zamęczy.
Piotr
luty 23rd, 2009
wiek cos o tym kupiłam szczeniaka Yorka bez rodomodu teraz żałuje poniewaz po 2 tygodniach okzazało sie że ma wrodzona padaczke i ludzie od których go kupiłam dziwnym trafem wiedzieli co trzeba podawac takiemu psu no wiedzieli wszystko .Naumyslie rozmnażaja psy dla kasy Świnie !!!!!
uważajcie to ta hodowla i ci ludzie sprzedaja na allegro
http://www.allegro.pl/item563532016_yorki_yorkshire_terrier_york_yoreczki.html
AnitaRz
luty 28th, 2009
To nie hodowla tylko pseudohodowla.
Opis aukcji jest niezgodny z prawdą, bo przecież to kundle a nie Yorki…
Można by to zgłosić Allegro…
Kaja
marzec 1st, 2009
Ja rok temu kupiłam spaniela z książeczką bez rodowodu od sąsiadki.Jestem z tego powodu szczęśliwa bo wyrósł na pożądnego psiaka.
Maja
marzec 1st, 2009
juz to zgłośiłam na allegro
a ten opis że pieski mają rodowód to bujda!!!
i przepraszam za błędy w wcześniejszej wypowiedzi ale jestem wściekła
AnitaRz
marzec 2nd, 2009
Popieram akcje, jednak niestety myslenie o kasie a nie o dobru psa zdarza sie takze w hodowlach zarejestrowanych ze slicznymi stronami iternetowymi. Przekonalismy sie o tym sami szukajac naszego labka czekoladka. Odwiedzilismy jedna taka hodowle, pani czlonek FCI, piesek mial metryke i tatuaz tylko ze cale swoje 2 miesieczne zycie przezyl w smierdzacej i brudnej piwnicy, ktorej nawet nam nie pokazano ( wole sobie nie wyobrazac jak to moglo wygladac) szczenieta byly oddzielone od mamy, ktora tez byla zamknieta w piwnicy. Przy wejsciu do domu w klatce trzymane byly 3 kundelki, ktore strasznie ujadaly. NIe przypominalo to domu ludzi kochajacych psy. Tego samego dnia pojechalismy do hodowli Zloto Boleslawca, gdzie zobaczylismy zupelnie inne warunki, wspaniala domowa hodowle, gdzie cala rodzina odnosila sie z miloscia do pieskow, a dwie ich suki byly zdrowie, grzeczne i zadbane. Caly czas mamy kontakt z hodowca, a u nas w domu zyje zdrowy i wesoly labek czekoladek. Tak wiec czy kupujemy pieska z rodowodem czy bez, czy nawet w schronisku ( gdy bylam mala tata wzial dla mnie pieska ze schroniska, ktory umarl tydzien pozniej jak sie okazalo dostal za duza dawke preparatu odrabaczajacego) musimy uwazac i sprawdzic warunki w jakich zyje nasz przyszly piesek.
Magda
marzec 15th, 2009
Mam nadzieję że zgłosiłaś tą pseudohodowlę do ZKwP i na policję????
Jan
marzec 16th, 2009
A ja sie zgadzam z Jolką,
w wieku 3 lat naszego pieska
zdecydowalismy się na szczeniaczki,trafiły do bardzo dobrych ludzi,ciągle sie odwiedzamy i kontaktujemy z nimi,i co jakiś czas przesyłają nam zdjęcia piesków naszej suni
Doniaa
marzec 16th, 2009
Donia…oczywiście, tylko gdybyś nie powołała na świat tych szczeniaczków, to do tych cudownych domków, które im znalazłaś, z dużym prawdopodobieństwem, poszłyby szczeniaczki, które bezmyślnie powołane na świat teraz umierają w schroniskach. To tyle w temacie.
moriaaa
marzec 17th, 2009
Zastanówcie się troche… A po co ta kynologia cała? zeby geny dobrze dobrac? nie mozna koligowac ciagle tych samych.To samo jest z rybami akwariowymi.
To tez na hajs jest wszystko nakręcane, a napędzane i reklamowane przez takie strony jak ta ! A wy myslicie ze wstawiacie sie w slusznej sprawie ! tez kocham zwierzeta i nie nawidze gdy ktos je krzywdzi… ale stwierdzenie rasowy=rodowodowy,hmm, cieszcie sie tym, a rodowody powiescie na scianie !
Maciej
marzec 20th, 2009
Tak, popieram..
Mati
marzec 23rd, 2009
A ja powiem tak… rozumiem tą akcję, rozumiem bulwersację, i rozumiem wszystkich, którzy tu piszą. Zarówno tych, którzy mówią rasowy = rodowodowy jak i tych, którzy kupiliby psa z bazarku. Już mówię dlaczego. Sama jestem absolutnie przeciwna rozmnażalniom! Sama mam psa z rodowodem i wiem, z czym to sie wiąże, chociaż nie wystawiam, nie zamierzam rozmnazac, bo mój pies jest tzw. brzydko petem, czyli wadliwym przypadkiem
Sprzedał mi go doświadczony hodowca po niższej cenie, z małej, ale naprawdę przesympatycznej hodowli ( sprawdziłam, zarejestrowana, pies ma tatuaż, wszytsko jest jak należy ). Apeluję do wszystkich chętnych na rasowe psy o troszkę cierpliwości i poszukanie psa w ten sam sposób. Z drugiej jednak strony mam znajomą, która zabrała psy z pseudohodowli, bez papierów. Podkreślam ZABRAŁA nie kupiła. Przed wystawą facet sprzedawał psy bez metryk. Podeszła i postraszyła go troszkę, że to co robi jest nielegalne, że jak nie chce miec problemów to lepiej, żeby zwinął straganik i zmykał, a te dwa które zostały zabiera ze sobą. Była tam ich matka i mały bąbel. Nie myślcie, ze facet nie protestował, podobno zrobiła się niezła afera, ale otrzymała poparcie kilku innych osób i się udało. Kilka dni potem znalazła stronę w internecie, na której ów facet się reklamował i zachęcał do kupna nierodowodowych szczeniat. napisala kilka maili i otrzymala odpowiedz, ze hodowla zawiesiła dzialanosc z jakichs tam głupich przyczyn. A więc ja proszę reagujcie podobnie, zamiast krzyczec bez sensu.
Bo w takim razie jezeli kazdy sie wypnie i nie kupi tego psa od pseudohodowcy to co z nimi? zdechną z głodu? zostaną utopione?! Myślę, że trzeba raczej ukierunkowywac polskie prawo i regulować zapisy dotyczące zwierząt. Zmiany w prawie pomogłyby obrońcom zwierząt wyrwać takie rasopodobne i rozdac kochajacym domkom. Ale do tego trzeba szerzyć INFORMACJE O TAKOWYCH akcjach i dotrzec do ograniczonego społeczeństwa. A inna sprawa ze rodowod nie daje gwarancji co do eksterieru psa, czy charakteru… wyjatki, genetyka i tak naprawde nieznajomosc przodkow, bo malo kto oglada prapradziadków potencjalnego reproduktora, albo oglada zdjecia na ktorych nie zawsze wszystko widac. ot co.
arabela
marzec 24th, 2009
Nie przeczytalam niestety wszystkich wypowiedzi,bo jest ich za duzo,ale mam pytanie.Jesli te niewinne swego poczecia pieski na ´gieldach i sklepach sa wdedlug,sadze wiekszosci z Was godne zbojkotowania,to co nimi?.Uspic,zaglodzic,zagazowac?I tylko dlatego,ze bez rodowodu i nie mamy gwarancji,ze beda takie oiekne i nagradzane.Wiekszasc z Was pisze,ze wlasnie te wyrasowione bywaja bardziej szlachetne.
Ja wlasnie dlatego,ze bedac u weterynarza uslayszalam jak sie strasznie krzyczal na wlascicielke szczeniaczka,ze kupila go na gieldzie,ze to nie sa psy ktore sie powinno kupowac,pojechalam i kupilam wlasnie w tym miejscu z litosci.Mam cudownego nie wyrasowionego beagla bez rodowodu,jest sliczny,madry,wierny i zdrowy.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.Joanna.
joanna brych
marzec 25th, 2009
Tak Joanno, kupiłaś ślicznego beagla…ile zapłaciłaś? 200zł? 300? To teraz rozmnażacz ma już 600 zł za dwa szczeniaczki…myślisz, że ta kasa zmobilizuje go do kolejnego eksploatowania swojej suni, matki tych szczeniąt? Myślisz, że przy kolejnej cieczce znowu ją pokryje, bo to przecież czysty zysk? Myślisz, że matka tych szczeniąt dobrze czuje się jako swego rodzaju fabryczka? Myślisz, że swoim czynem odpowiednio mocno zmotywowałaś rozmnażacza do biznesu…toż to czysty zysk! I myślisz, że matka szczeniaka, zapewne już bardzo wyeksploatowana sunia jest szczęśliwa, że ludzie za kilkaset złoty “ratują” jej szczenięta, utwierdzając jej właściciela w przekonaniu, że biznes się kręci??? A ona co? ONA MA RODZIĆ!!!! Jej nikt nie uratuje…dopóki nie padnie po którymś z kolejnych wyczerpujących porodów!!!
Gratuluję wrażliwości Joanno…GRATULUJĘ!!!!
moriaaa
marzec 26th, 2009
Nie sadze aby szczenieta ktorych nie udalo sie sprzedac,a ktorych mozna sie pozbyc w inny dowolny sposob,bez najmniejszych wyrzutow sumienia byly przyczyna zaprzestania handlu szczeniaczkami do poczecia ktorych dojdzie przy kolejnej okazji,bo moze akurat tym razem uda sie sprzedac wiecej,a jesli nawet nie to przeciez znowu mozna sie tych co pozostana pozbyc .Problem jest bardziej skomplikowany i intres bedzie sie krecil nadal dopoki jakas madra glow nie wymysli sposobu na zakazanie handlu.Ale ktoz z madrych ludzi mialby ochote sie tym zajac?
Dziekuje za gratulacje.
joanna
marzec 26th, 2009
Ty nie sądzisz, bo nie zajmujesz się walką z pseudohodowlami, a po Twoich postach można by sądzić, że ją wspierasz. My wiemy bo się tym zajmujemy. Popyt droga Joanno rodzi podaż…i tak w przypadku psów, jak i innych działalności. Tak jest i nic tego nie zmieni. Im więcej będzie kupców “ratujących” biedne szczeniaczki, tym więcej rozmnażacz kupi suk, które posłużą do produkcji tych “biednych szczeniaczków które trzeba uratować”.
Dziwi mnie tylko, że poleciałaś “ratować” biednego beagielka…mogę Ci podać kilka adresów schronisk, gdzie szczeniaczki, tyle że kundelki, za które nie trzeba płacić grubych pieniędzy potrzebują ratunku NA JUŻ…
moriaaa
marzec 26th, 2009
Moriaaa bardzo Cie popieram. Lepiej bym tego nie ujela. Oby wiecej takich ludzi jak Ty!!
Psiara
marzec 27th, 2009
Sa przecież ludzie, którym podobają się psiaki jakiejś rasy… Może i kupując nierodowodowego beagle nie mam pewności co do jego wyglądu i charakteru, ale jako miłosnik psów nie pozbędę się psa, bo nie wygląda jak beagle tylko jak przerośnięty jamnik! Problem tkwi raczej w ludzkiej mentalności, snobizmie ( ale w wiejskiej odmianie, czyli kupić tanio, a żeby wyglądało jak drogo) i jak już pisałam wcześniej w lukach w polskim prawie. ot i znalazłam kogoś kto powinien się tym zająć zamiast wysyłać sześciolatki do szkoły. potrzeba tez jakiejś dobrze prosperującej organizacji na zwalczenie tego procederu, a nie akcji i zbulwersowanych wolontariuszy ( choć i tych pewnie będzie potrzeba ). Obawiam się, że zwykłe wypięcie się na pseudohodowców nie pomoże. Pojedyncza sztuka niewiele zdziała, tu potrzeba poparcia wyższej instancji. Same, apele, akcje, guzik wniosą. Najpierw zniszczyć źródło nielegalne, potem szerzyć wiedze na te tematy, choć wątpię, żeby ograniczone społeczeństwo wreszcie pojęło powage sytuacji.
arabela
marzec 27th, 2009
Joanno kupiłaś psa na zasadzie”na złość mamie odmrożę sobie uszy” i to wszystko w tym temacie.
Jan
marzec 29th, 2009
Historia Lei
(c)1999 J. Ellis (tłumaczenie I. Bach-Żelewska)
Nie wiem dużo o miejscu, gdzie się urodziłam. Było wąskie i ciemne i człowiek nigdy się z nami nie bawił. Pamiętam jeszcze mamę i jej miękkie futro, ale ona była często chora i bardzo chuda. Miała niewiele mleka dla mnie, moich braci i sióstr. Większość z nich nagle umarła.
Kiedy zabrali mnie od mamy strasznie się bałam i byłam taka smutna. Moje mleczne ząbki ledwo co wyszły i jeszcze tak bardzo potrzebowałam mamy. Biedna mama, sama tez czuła się bardzo źle. Ludzie powiedzieli, ze teraz w końcu chcą pieniędzy i że piski mojej siostry i moje działają im na nerwy. Tak wiec zostałyśmy pewnego dnia załadowane do skrzyni i wywiezione. Tuliłyśmy się do siebie i czułyśmy, jak obie trzęsiemy się, nieprzytomne ze strachu. Nikt nie przyszedł, aby nas pocieszyć. Wszystkie te dziwne dźwięki i jeszcze zapachy - jesteśmy w “Petshopie”, sklepie, gdzie jest dużo rożnych zwierząt. Jedna miauczą, inne piszczą, niektóre gwiżdżą. Słyszymy również skomlenie innych szczeniąt. Moja siostra i ja przyciskamy się mocno do siebie w ciasnej klatce. Czasem przychodzą ludzie i oglądają nas, często całkiem mali ludzie, którzy bardzo serdecznie wyglądają, tak jakby chcieli się z nami bawić. Dzień po dniu spędzamy w naszej malej klatce. Czasem łapie nas ktoś i podnosi do góry, aby obejrzeć. Niektórzy są przyjacielscy i głaskają nas, inni są grubiańscy i sprawiają nam ból. Często słyszymy powiedzenie “Och, one są słodkie, chcę jednego”, ale potem ludzie znowu odchodzą. Ostatniej nocy zmarła moja siostra. Położyłam głowę na jej miękkim futerku i czułam, jak życie z uchodzi z jej chudego ciałka. Kiedy ją rana wyciągali z klatki, mówili, ze była chora i że ja mam być sprzedana taniej, abym wkrótce poszła. Nikt nie zwraca