Kto to jest pseudohodowca?
Pseudohodowcą nazywamy każdą osobę doprowadzającą do rozrodu psów bez rodowodu w celach zarobkowych. Osoby takie bardzo często traktują zwierzęta jak towar, a rozmnażanie ich jak świetny sposób na business. Psy w pseudohodowlach często trzymane są w klatkach, ciemnych i ciasnych pomieszczeniach, piwnicach. Bywa, że są bite. Suki są dopuszczane podczas każdej cieczki, nie rzadko przez cały swój wiek rozrodczy.
Gdy suka nie może zajść w ciążę, jest uśmiercana, wyrzucana, lub oddawana do schroniska. Szczenięta są oddzielane od matki za wcześnie, bywa że w ogóle nieszczepione, padają na choroby zakaźne lub chorują już u nowego właściciela. Są niezsocjalizowane, często nigdy nie miały żadnego kontaktu z człowiekiem. Ludzie kupują małego dzikuska, z którym nie są w stanie sobie poradzić.
Pseuhodowcy dopuszczają psy beż żadnego przemyślenia, nawet osobniki bardzo blisko spokrewnione, chore np. na choroby genetyczne (dysplazja), agresywne, a także krzyżują różne rasy ze sobą.
Nie wszystkie pseudohodowle wyglądają aż tak tragicznie, ale bezwzględnie wszyscy pseudohodowcy przyczyniają się do cierpienia zwierząt, przepełnionych schronisk. Ich nie obchodzi gdzie trafi szczenię, ważne są tylko pieniądze.






Mam pytanie czy nie mozna zrobic czegos z tymi ludzmi np na rynku w Zakopanem?To nie jest miejsce gdzie jest tego najwiecej.Czy nie moze wejsc takie prawo ktore zabranialoby sprzedazy zwirzat w taki sposob i karalne byloby duza suma pieniezna??Ci ludzie sa bezduszni i z oczu widac u nich nic tylko pustke i chce zarobienia.Totalnie zero serca w nich i nie przejawiaja kompletnie zainteresowania tymi zwierzetami.Bylam juz kilku takich miejscach gdzie nagminnie sa prowadzone takie “akcje” ze sprzedaza zwierzat.Naprawde to jest strasznie okrotne i jak ktos kocha zwierzeta i widzi w tych oczach smutek, zal i totalna obojetnosc do swiata - tak jakby nie koty czy psy myslalay ze swiat jest okrotny i jedynie co znaja to tysiace rak ktore je glaszcza i tysiace nog ktore mijaja je gdzies na jakims bazarze i koszmarne powroty do domu ze swoim “panem” ktory bog wie jak ich traktuje po tym jak nie uda sie ich sprzedac.Powinna wejsc taka kara ze jak ktos bedzie sprzedawal w taki sposob zwierzeta to automatycznie powinno mu sie zabierac dane zwierze i nakladac na niego kare grzywna, i najlepiej jakby ktos odrazu sprawdzil czy nie ma gdzies u siebie s wtodole albo piwnicy wiekszej ilosci szczeniat czy kociakow.Pozdrawiam serdecznie. Magda S.
Magda
kwiecień 30th, 2007
co do mojego kometarza prosze najwyzej poprawic bledy, bo widze ze jest tego troche eh ale niestety malo pisze po polsku
Magda
kwiecień 30th, 2007
Obowiązkowe sterylizacje i kastracje nierodowodowych zwierząt, wysokie grzywny za mioty bez papierów, to jest jedyne wyjście, ale takie prawo chyba pozostanie w sferach marzeń. Chęć zysku zawsze zwycięży nad sercem wobec zwierzęcia…
katya
kwiecień 30th, 2007
widziałam kiedys taką scenkę po Gubałowka, jakis maly chlopiec stanal nad kartonem pelnym Bernardynow, zaczal prosic rodzicow o psa, a tatus powiedzial “wolisz kurtke czy pieska?, jedno i drugie kosztuje 300 zl, wybierz sobie…” chlopiec oczywiscie wybral pieska, chyba nie musze tego komentowac…
Marta
maj 1st, 2007
Może jakby ceny psów z papierami trochę spadły to byłoby inaczej…
Giga
maj 19th, 2007
Chciałabym żeby wszyscy pamiętali o tym, że nie wystarczą papiery żeby być HODOWCĄ. Znam przypadki szczeniąt rodowodowych kupionych z tragicznych warunków, które boją się własnego cienia. Czym taki “hodowca” różni się od rozmnażacza nierodowodowych psów? Prawdziwa hodowla to miłość do psów, poświęcenie, spory wkład finansowy, plan hodowlany, wielka wiedza o rasie, bez tego to tez jest tylko pseudohodowla.
Monika
czerwiec 26th, 2007
Racja, na zakopiańskich krupówkach i gubałówce jest tego mnóstwo i widzę jak ludzie kupują zwierzęta jak świeże bułeczki :((. Bardzo przykry widok, w dodatku nic nie można zrobić .
Czy nie może wejść jakieś prawo karania albo zakazu sprzedaży psów w takich miejscach?
Ewelina
czerwiec 30th, 2007
Niestety nic na tym świecie czarno - białe nie jest a szkoda. I tak zdarzyło mi sie już spotkać psy rodowodowe, pochodzące z hodowli “klatkowych” (Klateczka jedna na drugiej w przedpokoju) i fajne nierodowodowe psiaki, o które baaaardzo dbano w “domu rodzinnym”, starannie dobierano przyszłych właścicieli a sunia była oczkiem w głowie. Co zrobić? niech no sie Związek Kynologiczny bardziej postara i SPRAWDZA DOKŁADNIE hodowle rodowodowe. Wtedy każdy kupujący będzie miał pewność,że kupując psa z rodowodem kupi zwierzę zdrowe i dobrze zsocjalizowane. Wtedy będzie się bardzie “opłacało” kupić tego psiaka. A tak….ech…
Magdalena
lipiec 20th, 2007
Monika wyżej napisała: “Prawdziwa hodowla to miłość do psów, poświęcenie, spory wkład finansowy, plan hodowlany, wielka wiedza o rasie, bez tego to tez jest tylko pseudohodowla.”
Brawo Monika!
Tego mi zabrakło w definicji pseudohodowcy, którą mogłem przeczytać na tej stronie. Nie powinniśmy zapominać o pseudohodowlach działających w ramach związków kynologicznych jak i felinologicznych. Sam rodowód nie usprawiedliwia mnożenia psów lub kotów z chęci zysku bez żadnego planu hodowlanego, bez troski o rasę, bez szacunku dla zwierząt…
Tomek
lipiec 21st, 2007
Nie zgadzam się z tym, że każdy kto rozmnaża psy bez rodowodu jest pseudohodowcą. Ja kupiłam moją suczkę (Berneńczyk) u rodziny która miała suczkę kupioną po rodowodowych rodzicach ale ze ta rodzina zastrzegła sobie ze nie chce wyrabiac jej rodowodu to wzieli ją bez niego. Jak suczka była w 2 cieczce, doszli do wniosku że chcieli by mieć po niej potomstwo i zostawić sobie 1 czy 2 szczeniaki (Berny stosunkowo krótko żyją). Dopuścili ją z rodowodowym psem (z b. dobrej hodowli) ktróra znajdowała sie w ich mieście, a którego własciciela dobrze znali. Gdy postanowiłam kupić od nich szczeniaka, umówiliśmy się na spotkanie, żebym miała czas na oglądnięcie wszystkich szczeniąt, których było 9 ;). No więc porozmawiałam z nimi na temat ich suczki, dowiedziałam się ze była badana, szczepiona, (szczenięta zresztą też, każdy miał wpisane szczepienia w ksiazeczke zdrowia). Zobaczyłam kopie rodowodu ojca szczeniąt, Pan pokazał mi ksiązke o Bernach w którą radził się zaopatrzyc przy wychowywaniu. No i ogólnie dla mnie, to te psy miały u nich cudne życie. Najlepsze, że jak oddawali juz szczenięta, kazdemu robili zdjęcie z nowym włąscicielem, i oczywiście całusom (szczeniaka oczywiscie, nie mnie ;] ) i pożegnaniom nie było końca. Więc uważam ze nie powinniście wrzucać do jednego worka ludzi, którzy kochają psy i ludzi którzy widzą w nich jedynie kase. Ps. a może mój pies to kundel?
Anna
sierpień 13th, 2007
Dogs.pl > Wiadomości > Hodowca chce odebrać właścicielom zagłodzone psy
Hodowca chce odebrać właścicielom zagłodzone psy
Pięć rasowych psów chciał w sobotę odebrać właścicielom hodowca spod Wrocławia. Zwierzęta są zagłodzone. - I tak dbam o nie bardziej niż o dzieci - zarzeka się Dorota Kamzol
Uboga zagroda przy ul. Wiejskiej. Z krową, kozą, królikami, kurami, kaczkami biegają po placu dwa buldogi angielskie, dog de bordeaux i dwa fila brasileiro. Nikt we wsi takich psów nie trzyma. Kamzolowie przywieźli je pół roku temu z Gliwic, skąd chcieli uciec przed biedą. Ale bieda poszła za nimi do Czarkowa.
Pod skórą psów rysują się żebra. Brudne i wychudzone łaszą się do właścicieli. - Samą miłością ich się nie wykarmi - stwierdził Władysław Dowgier, hodowca spod Wrocławia. To on w kwietniu sprzedał Kamzolom dwie suki buldoga i zostawił samca, by mogli prowadzić hodowlę. Rodzina chciała zrobić interes na szczeniakach. Miesiąc później Dowgier odebrał samca. Oburzony tym, co zobaczył w zagrodzie przy Wiejskiej, przyjechał w sobotę po resztę psów. - Nie oddam - zaparła się Dorota Kamzol. - Ja te psy traktuję lepiej niż dzieci.
Kamzolowie mają dwie córki i dwóch synów. Najmłodszy Brajan, zwany Dyziem, ma dwa lata. Ojciec pracuje na kolei, matka w szklarni. Zbiera pomidory razem z najstarszą córką. Iza uczyła się w technikum w Gliwicach, ale nie skończyła trzeciej klasy. Musiała przerwać naukę i iść do pracy. - Jak zarobi na bilet autobusowy, to wróci do szkoły - wyjaśnia matka.
Kamzolowie mają pracę od niedawna. Wcześniej nie mieli co jeść, to i psy zmarniały. Sołtys Czarkowa Paweł Sikora nic jednak o ich kłopotach nie słyszał. - Oni są skryci w sobie - wyjaśnia. - Za pomocą nie chodzą.
Hodowca odjechał w sobotę z pustymi rękami. Kamzolowie zgodzili się wprawdzie oddać buldogi, ale Dowgiera to nie satysfakcjonowało: - Samych kalek nie wezmę - zaznaczył. - Biorę wszystkie psy albo żadnego. Chcę je uszczęśliwić.
Dog Bona ma zły zgryz, fila Guma też jest “z odrzutu”. Tylko druga fila - Keja może rodzić szczeniaki z rodowodem. Dorota Kamzol płacze: - Nie mam z nich pieniędzy, tylko satysfakcję. Zawsze kochałam zwierzęta. Zabrałaby pani dzieciom psy?
12.08.2002 / źródło: Gazeta.pl
Twój komentarz został dodany.
Komentarze [6]
tak
~ [10.10.2005 22:10:10 / 212.244.121.x]
Ciekawe co te dzieci czuja po wypowiedzi matki .. ze dba o psy lepiej niz o nie ?!
Skoro ktos nie ma warunkow to nie trzyma tylu psow!
~Kasia [03.05.2006 19:07:17 / 200.6.63.x]
Chciałbym widziec jak wygladaja dzieci Kamzoli , wystarczy sobie wyobrazic , ze u psow wyraznie widac zebra pod skora , a włascicielka mowi ,ze dba lepiej o psy niz o własne dzieci. Nie zły Oświecim maja w domu
~Gacek [13.02.2007 11:11:48 / 85.128.107.x]
znam tę rodzinę wyrzucano ich z każdego domu w wielowsi i w kolicach astują wszystko obiecują że kupią a naiwni ludzie myślą że tak będzie każde miejsce e którym przebywają zostaje zdewastowane .Obecnie posiadają fabryczkę psów w wielowsi około 30 psów miejsce w którym przebywają było zaszczórzone o wymaga deratyzacji psy do niedawna karmili żywymi kurami ale interwencja sąsiadów poskutkowała o obecnie psy jedzą suchą karmę z ziemi bo na miski ich nie stać psy mieszkają w odchodach w kojcach 2/2 , podczas ulewy błąkają się bezradnie bez schronienia ciekawa jestem co będzie zimą gdyż gaz im odłączono mam udokumentowane na płytce w jakich warumkach te psy przebywają i przebywały . Jeśli ktoś jest zainteresowany tymi psami to proszę o kontakt w komentarzach gdyż chcę pozostać anonimowy.
~— [25.08.2007 18:06:26 / 87.205.180.x]
nie widziałam jeszcze takiej fabryczki co cieczkę każda z suk jest puszczana nie ważne czy ma pół roku czy więcej po czym właścicielka jeździ na giełdę i sprzedaje a właściwie wciska ludziom kłamstwa jakie to nie są psy jeden nawet w wyniku zaniedbań powiesił się na łańcuchu ale nikomu to nie przeszkadza. Pani kamzol jest zakłamaną osobą i to co napisała, że kocha zwierzęta to są bzdury wynajmuje domy od naiwnych ludzi zadłuża je dewastuje a później zostaje wyrzucona razem z całą rodziną to jak może mówic o miłości do zwierząt?> bzdury ale nasze prawo niestety nie ma sposobu na takie osoby jak ona jest prymitywną handlarą i niestety muszę życ w jej sąsiedstwie żal mi tylko tych zwierząt zdażało się, że trzymała szczeniaki w klatkach dla królików na słońcu w upale - taka jest jej miłośc do zwierząt pomijając fakt , że w jej super hodowli zalęgły się szczury - to musiało byc tam super czysto
~ [25.08.2007 21:09:37 / 83.22.162.x]
iza
sierpień 25th, 2007
Czyżby konkurencja zaczęła doskwierać autorowi?? Niestety widziałem “prawdziwe hodowle” psów rodowodowych=rasowych. Znam nawet przykład zakupu takiego psa rodowodowego=rasowego - no i co sie okazało (jest to york), piesek jest podobny do yorka jednak wazy ponad 2 razy więcej i jest ze 2 razy większy niż prawdziwy york. Oczywiście piesek kosztował fortunę bo zakupiony był w bardzo znanej hodowli. Czyżby dziwny wybryk natury ?? Bardzo to dziwne. Po drugie jeśli ktoś sprzedaje pieski bez rodowodu to jest be, a ktoś kto ma kilka ras i to po kilka suk w rasie oraz w klasie rodowodowe=rasowe to już jest to nieskazitelny hodowca. Rozmnażanie raz w roku (zresztą pewnie tak samo jak nierodowodowe=nierasowe) i dołożenie papierka (rodowodu) nie jest żadnym gwarantem dobrej hodowli i czysto rasowego psa. Ciekawe czy autor widział te super hodowle piesków rasowych=rodowodowych. Zaręczam że często są to najwięksi pseudohodowcy. Mają kilka swoich wybrańców, którzy zdobywają medale, a reszta traktowana jest jak zwierzęta gospodarskie.
Darek
wrzesień 5th, 2007
Pseudohodowca to również osoba która rozmnaża rodowodowe psy! Niemało w Polsce takich! byle miała suka 3 x bardzo dobrą a już może mieć rodowodowe szczenięta i biznes moze się kręcić! warunki w jakich są howane, rozmnażane, wiedza o rasie, często nie wiedzą wogóle co w standardzie rasy napisano, nie mają pojęcia o charakterze rasy…. byle tylko była moda na rasę… a właściciel reproduktora? no cóż, za krycie kilka groszy się przyda, neiważne z jaką suką, nieważne co będzie ze szczeniakami, w końcu to nie interes właściciela reproduktora… o pomstę woła! a co na to zkwp… pozostawię bez komentarza…
Małgorzata
październik 28th, 2007
Pseudo hodowcy to ludzie którzy kiedyś usłyszeli że inni hodują i sprzedają i zaraz w ich małych mózgach pojawił się obrazek:
Małe szczeniaczki a obok WOREK Z PIENIĘDZMI.
Potem okazało się że aby mieć hodowlę trzeba:
-być zapisanym w klubie ( Trzeba płacić!? TO straszne !)
- zapisać swoje zwierzę ( trochę czekania i papierków.. NUDA!)
-opłacać składki członkowskie ( nie no, tak nie zarobimy „pomyślał”)
-zwierzęta muszą być zdrowe, więc i leczenie kataru trzeba brać na poważnie.
(znowu mam wykładać pieniądze ?? )
- trzeba mieć pełno rasowego psa/sukę .. ich papiery i wygląd sprawdzają specjaliści np. na wystawie. ( eee… tam… )
-trzeba brać udział w wystawach (aby brać udział trzeba mieć zaświadczenie weterynaryjne że pies jest zdrowy / przed każdą wystawą/) pies musi być dobrze odżywiony, wypielęgnowany, czyste i zdrowe zęby, zdrowe uszy, obcięte pazury,…
- trzeba obowiązkowo szczepić, odrobaczać w terminie!
-trzeba spełniać warunki sanitarne hodowli!
-przestrzegać regulaminów hodowlanych ustalonych przez światowe związki.
Suka może mieć dwa mioty w roku // trzy w ciągu dwóch lat.
(pseudo hodowca śmieje się do łez)
-trzeba mieć nazwę/ przydomek hodowlany który jest dożywotnio związany z danymi personalnymi człowieka. ( i tu anonimowość się kończy )
A potem przychodzi na takie portale jak ten i oczernia wszystkich jak może plując jadem w tych którzy ośmielili się nazwać rzeczy po imieniu.
Można by sądzić że na takie akcje jak ta „stop pseudo hodowcom” wszyscy jak jeden mąż powiedzą „STOP wyzyskowi zwierzaków” to przecież takie oczywiste. Ale nie dla tych którzy nie mogą się pogodzić z utratą swojego małego „czarnego bazarku”.
Nie wiem po co oni tutaj w ogóle wchodzą?? Akcja nie zniknie tylko urośnie w siłę a pseudo hodowcy będą zmuszeni robić domki z zapałek. Czego im z całego serca życzę.
Artek W-wa
listopad 29th, 2007
Nie wiem kto jest autorem tej krótkiej definicji wyjaśnijącej - kto to jest pseudohodowca . Człowieku zamiast wypisywać takie bzdury poczytaj literaturę fachową . Na dysplazję (mam nadzieję że wiesz co to za choroba i u jakich ras psów ona występuje ! ) mogą również chorować osobniki których rodzice byli wolni od dysplazji i na odwrót ! Z jednakowym prawdopodobieństwem ! Z rodowodem nie ma to nic wspólnego ! Dysplazja u psów może ujawnić się nawet po dwóch latach . W związku z tym gwarancja hodowcy , który robił prześwietlenie kilkutygodniowemu szczeniakowi tak naprawdę nic nie daje . Odsyłam Cię do literatury naukowej na ten temat . Podkreślam ,że powstało naten temat mnośtwo prac doktorskich i nie tylko . Co się tyczy agresji u psów nierodowodowych to też kompletna bzdura . Owszem są osobniki bardziej lub mniej agresywne ale wcale to nie zależy od faktu posiadania przez nich rodowodu ! Przede wszystkim od ich ułożenia przez właścicieli . Można spokojnie kupować psy na giełdach i bazarach czy w internecie ( większość psów tutaj nie ma rodowodu ) pod warunkiem , że kupujący ma elementarną wiedzę o tym co robi ( np. że szczeniak powinien być odrobaczany , wstępnie zaszczepiony , mieć książeczkę wreszcie obowiązkowe prześwietlenie na dysplazję - w przypadku ras objętych wykazem . Co się tyczy warunków , to widziałem wiele hodowli które łamały zasady humitarnej hodowli . Myślę , że dla celów propagandowych mój DROGI AUTORZE bardzo Cię poniosło !Zawsze zarówno wśród hodowców zrejestrowanych jak też i nie znajdą się ludzie , którzy dla pieniędzy nie cofną się przed okrucieństwem ! Jeżli już ktokolwiek bierze się za pisanie w tym portalu to proszę ,żeby trymał się faktów a nie wypisywał bzdur takich jak te o dysplazji !
Maciej
grudzień 17th, 2007
Trzeba sie przyjrzec nie tylko pseudohodowlom ale rowniez i hodowlom typu rasowy=rodowodowy.W niektorych hodowlach warunki sa wrecz koszmarne.Ostatnio rozmawialam z hodowca (nie pseudohodowca),ktorego szczeniaki (kupione przez 4 roznych znajomych) zaczely zdychac na parwowiroze.I co uslyszalam?Pan hodowca pochwalil sie,ze ma super hodowle,bo rocznie ma ponad 120 sprzedanych szczeniat kilku ras i u niego cos takiego sie nie zdarza i lekarze sa glupi!!! i wciskaja biednym nowym wlascicielom glupoty,zeby zbic na nich kase,a on by im wyleczyl te psy za darmo…Czy to nie jest raczej “fabryka” zwierzat?Bo hodowla tego nie mozna nazwac…I gdzie jest zwiazek kynologiczny?Na prawde nie mozna nic z tym zrobic?
A jeszcze wracajac do wczesniejszej wypowiedzi Arka z W-wy.Wiadomo,ze trzeba wiecej zachodu,zeby miec suke z “papierami”.W praktyce niewielu jednak pilnuje profilaktyki,leczy na wlasna reke z miernym efektem.Jak suka nie daje juz szczeniat lub choruje,to uspic,bo po co wydawac kase na leczenie.Zysku juz z niej nie bedzie…Po tych przypadkach,ktore widzialam nigdy juz nie uwierze,ze wszystkie hodowle sa takie super.
Zosia
grudzień 30th, 2007
I dodam,ze jestem przeciwna sprzedazy szczeniat przed wystawami i na targowiskach.I jestem za sterylizacja zwierzat niehodowlanych.Zeby nie wyszlo,ze popieram pseudohodowcow.
Zosia
grudzień 30th, 2007
Mam psa z pseudohodowli! I mialam szczescie! Pani, od ktorej jest nasz pies, odrobaczala sunie regularnie! Kryla ja kiedy miala 3 lata ( zrobila tylko jedna wystawe, rozumie, nie chcialo sie Jej) , pies - ojciec szczeniat - byl LEGALNYM REPRODUKTOREM brykajacym po wystawach ( i tak jest do dzis)! Szczeniaki byly dwukrotnie zaszczepione, byly odrobaczone i bardzo rowne (wagowo i wzrostowo - kawal psow to byl) - socjalizowane i zadbane. Widac, ze byly tam szczesliwe. Moj weterynarz, nastepnego dnia po zakupie psa, badajac go - nie przyczepil sie do niczego! Pies nie ma dysplazji. Pani dala nam …wyprawke! I to ma byc pseudohodowla? A tymczaem znam psy z hodowlii niezrownowazone, bo zle socjalizowane,dzikie, strachliwe, sama musialam takowego uspac za agresje do ludzi, psy z dziwnych imbredow , ale! To sa psy RODOWODOWE! Bo maja papierek w postaci metryki. Jaki z tego moral - dziekuje owej Pani za mojego psa - za jego socjalizacje i wstepne wychowanie. Wszystko zalezy od LUDZI! Dodam, ze kupno mojego psa nie bylo uwarunkowane .. mamona - pies musial byc w okreslonym momencie, a ludzie majacy hodowle psow tej rasy, na ktorej mi zalezalo - …nie pomogli mi w szukaniu spa RODOWODOWEGO! Moj pies jest psychicznie zrownowazony, mily. Jest szkolony, dba sie o niego! Obalam stad argument, ze psy niby rasowe kupuja ludzie, bo sa tansze. Tak jak napisalam wyzej - wszystko zalezy od ludzi i jaki sie ma stosunek do tego, co sie robi.
Joluska
styczeń 13th, 2008
Witam piszę chociaż wiem że ta wypowiedz w całosci nieznajdzie się na tym blogu ,oile wogule znajdzie się . Czytając te wszystkie dzdury które niekturzy wypisują to aż żal człowieka bieże .Po pierwsze skąd się wzieły psy rodowodowe , ano jakiś człowiek miał pieska kturego przez lata żmudnej procy krzyżował z innymi rasami aż uzyskał odpowiednik pewnej rasy kturą potem po opisaniu jego harakterystyki zgłosił do wpisu do księg rodowodowych po zatwierdzeniu przez organizacje odpowiedno do tego powołaną .pytanie wobec tego brzmi czy on zanim wpisano jego psa był psełdo hodowcą Po drugie człowiek ktury kupuję psa bez papierów świadom tego jest terz psełdochodowcą czyli należało by walczyć z paroma milionami polaków Po trzeci przypomina mi tu wzsystko starą zagatkę co było pirwsze kóra czy jajko ja twierdzę że dokąd będą kupujący psy bez rodorodu to zawsze znajdą się tacy co będą je hodować a rynkiem żądzi prawo podaży . Po czwarte wystarczy wprowadzić obowiąskowe czipowanie psów i zacząć to sprawdzać na osoby kture mają nizaczipowanego psa nakładać kary i po jakimś czasie znikną psełdohodowcy , ale prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie niż się tego doczekam
krzysztof
styczeń 16th, 2008
To znaczy że ten kto ma psa bez papierów to jego poprzedni właściciele byli pseudo? Nie to nieprawda! Ja mam 2 psy bez papierów i jednego mieszańca! Co myślicie że poprzedni właściciele byli pseudo? To grubo się mylicie!
gosia1987
kwiecień 3rd, 2008
naprawde powinni cos z tym zrobi i zgadzam sie ze powinno byc to karalne.
To jest bez sensowne i bez duszne. Przeciez zwierząt nie wolno tak traktowac! oe tez maja prawo do wolnosci!
Agnieszka
kwiecień 18th, 2008
Tak Tomku. Tak jest i w dodatku Ci hodowcy najwiecej robią zamieszania w internecie. Sami hodują tylko dla zysku w złych warunkach ale chcą ścigać innych. Sama oglądałem kilka hodowli, które powinne być zamknięte natychmiast. Cóż, mają przynależność zo związku.
Ania
maj 2nd, 2008
Dla mnie sprawa jest bardzo prosta, kupujesz szczeniaka/psa bez metryki i idziesz do weta na szczepienie i obowiazkowo sterylizujesz na koszt Panstwa lub swoj. Efekt: znikaja schroniska i szczeniaki bez papierow po rodzicach bez papierow a tym samym super pseudohodowle typu: m.in. wielkopolska, gdzie w powiecie gostynskim w co drugiej oborze mozna spotkac obok swin takie wlasnie “hodowle”. Ale czlowiek powinien/ma prawo wyboru(konstytucja)kupna szczeniaka bez papieru, dlatego obowiazek sterylizacji nie dotyczylby psow z rodowodem uzywanych do rozmnazania w hodowlach nie zarejestrowanych w Zwiazku kynologicznym czy innym klubie. Ale otwierajac taka hodowle, hodowce czeka sporyu wydatek na szczeniaka z papierem. Nasze prawo nie rozroznia psa rasowego(z rodowodem)od nierasowego. Mowi pies/hodowla psów. Kazdy z nas moze otworzyc taka prawnie legalna hodowle (urzad skarbowy, itp). Pamietajmy ze kazdy z nas moze zalozyc sowarzyszenie/klub (np psa rasowego)m.in jakim jest Zwiazek kyn. i wydawac swoje rodowody, w zasadzie moze to zrobic kazdy hodowca nawet ten pseudo. i tak szczerze, mysle, ze definicja pseudohodowca powinna byc jasno okreslona: hodowca nie spelniajacy wymogow sanitarnych, humanitarnych,… itd. powinnismy tepic wlasnie takich hodowcow, ktorzy w sposob niesanitarny, humanitarny przetrzymuja zwierzaki w ciasnych klatkach lub oborach, gdzie nie maja swiatla dziennego. i takie sytuacjie maja miejsce czy to jest hodowla z papierami czy bez. Tak apropo co z tego ze wydalem na 6 m-cznego psa z rodowodem 2000zł (ponoc mieszkal z domownikami, spacery po miescie) - kiedy okazalo sie ze panicznie boi sie obcych a hodowca nie widzi problemu, ze pies jest bez zuzyteczny? Czy wydajac 300 zł lub mniej na rynku nie bylbym bardziej zadowolony? Zwlaszcza gdyby to byl szczeniak z tzw. niekontrolowanego krycia Reproduktora i suki hodowlanej tej samej rasy, co ostatnio jest dosc popularne wsrod “związkowcow”? Czym sie roznia te szczeniaki? Ludzie otworzcie oczy i nazywajcie rzeczy po imieniu.
tomek
lipiec 19th, 2008
Prawdziwi hodowcy doprowadzającą do rozrodu psów w celach zarobkowych.Dowód skąd cena za szczeniaka oscylująca w granicach 2,5-3 tys zł?Co metryki są drogie?business. Psy w hodowlach często trzymane są w klatkach, ciemnych i ciasnych pomieszczeniach, piwnicach,czego sam bylem świadkiem w renomowanych hodowlach!!!! Bywa, że są bite,widziałem pobitą suczkę na wystawie psów rasowych!!I z racji tego ,że swojemu Panu nie nie zaspokoiłam próżności wystawowych,została wrzucona do bagażnika!!! Suki są dopuszczane podczas każdej cieczki, nie rzadko przez cały swój wiek rozrodczy.Raz z Papierem raz bez!!!O ile rodowód wogóle nalezy do szczeniaka kupionego w hodowli!!Kupiłem suczke z hodowli zarobaczoną,zapchloną ,widać bitą bo przestraszoną!gdzie podstawa działalności tej hodowli to regulamin ZK
Szczenięta są oddzielane od matki za wcześnie, bywa że w ogóle nieszczepione, padają na choroby zakaźne lub chorują już u nowego właściciela.Bardzo czesto w prawdziwych o zgrozo super hodowlach!!szczeniaki Są niezsocjalizowane, często nigdy nie miały żadnego kontaktu z człowiekiem!Moje psy z rodowodem!takie były i moich znajomych tez!! Ludzie kupują małego dzikuska,.TAKI NAPRAWDE JEST PRAWDZIWY OBRAZ DZISIEJSZCH :HODOWCÓW:KTÓRZY Z PODNIESIONYM CZOŁEM HOLDUJĄ SWOJĄ OGROMNĄ WIEDZĘ,MIŁOŚC DO ZWIERZAT.bRAK SŁÓW!!ZNAM WIELU HODOWCÓW I WIĘKSZOŚĆ Z NICH TO NAPEWNO NIE SĄ UCZCIWI I KOCHAJĄCY PSY LUDZIE.bRAK SLÓW :CALY TEN CYRK Z RODOWODAMI I CZYSTORASOWYMI PSAMI TO WIELKA ŚCIEMA!OTWORZYŁŁEM OCZY JUŻ DAWNO I NAZYWAM RZECZY PO IMIENIU.HODOWCA NICZYM NIE RÓŻNI SIĘ OD PSEUDOHODOWCY!!NO MOŻE ZASOBNOŚCIĄ PORTFELA HAHA!PRAWDZIWY HODOWCO RZUĆ PIERWSZY KAMIEŃ W TYM JESTEŚ BEZKONKUTENCYJNY!POZDRAWIAMY KONKURENCJE!!
WIESŁAW
sierpień 14th, 2008
Kiedy chcialam kupić owczarka niemieckiego zadzwonilam do trzech hodowli w pobliżu Szczecina. W KAŻDEJ! z nich zaproponowano mi między innymi psa bez papierka po bardzo atrakcyjnej cenie 400 - 500zl. Hodowcy potrafią pięknie pisać tylko na forach a w gruncie rzeczy prawie wszyscy wypuszczają lewe mioty. Taka prawda o polskich hodowlach.
Kasia
wrzesień 3rd, 2008
Ja Straszliwie kocham zwierzątka i nie wiem jak można coś tak okropnego robić …
Przecież one też mają serduszka . Jestem Wolontariuszką w Iławskim Schronisku i robie wszystko żeby im pomóc. Pozdrawiam i proszę : kochajcie zwierzęta póki nie jest jeszcze za późno….
:* 
Olaa
wrzesień 29th, 2008
Ja chciałabym się dowiedzieć czy dobrze jset kupować psy na giełdzie,i jak można dowiedzieć się jaki jest zły hodowca a jaki dobry.bardzo prosze przyślijcie mi e-mail bo w tą niedziele jade kupić pieska.Prosze!
Karolina
październik 3rd, 2008
Zamierzałam kupić sobie pieska no oczywiście z rodowodem z legalnej hodowli znalazłam kilka takich do których zamierzałam zadzwonić. Zasięgnęłam porady zaprzyjaźnionego weterynarza i dzięki Bogu powiedział mi to co bardzo wielu tu bez ustanku powtarza! Piesek z rodowodem NIE daje wcale pewności na kupno zdrowego, ufnego i kochanego pieska! A mój doktorek polecił mi również znajomą hodowlę NIE RODOWODOWĄ i powiedział że psiaczki są w niej troskliwie socjalizowane i zadbane a co najważniejsze osobiście przez niego szczepione i odrobaczane oraz mają stosowne do tego książeczki zdrowia więc czy taki maluszek jest gorszy od psa z papierkiem NIE SĄDZĘ!!!!
Grażka
październik 3rd, 2008
Czy hodowcę który sprzedaje psy z rodowodem ale zataja przed przyszłym właścicielem fakt że szczeniaki mają nużyce że w jego hodowli były już przypadki tej choroby że zdażają się psy z wadami genetycznymi a następnie odmawia właścicielowi szczeniaka pomocy można nazwać hodowcą czy pseudohodowcą. Jak walczyć z taką hodowlą bo ZKwP nic sobie z tego nie robi.
Marcin
marzec 9th, 2009
Ja np, mam psa colie no i ja może nie mam psa z rodowodem ale chcem go dopuścić do suczki tej samej rasy. Ale ja tego dla zysku nie robie poprostu chcem aby mój Nuk przed wykastrowaniem może troche się rozluźnił ;D pozdrawiam ;*
Weronika
kwiecień 11th, 2009
Definiujecie pseudohodowcę jako “każdą osobę doprowadzającą do rozrodu psów bez rodowodu w celach zarobkowych” a co z hodowcami papierowymi? I tu zdarzają się (wcale nie tak rzadko) ludzie traktujący zwierzęta wyłącznie jako źródło dochodu, “zapewniający” zwierzętom koszmarne warunki, choroby i osamotnienie w kojcach, że o kombinacjach wewnątrz hodowli nie wspomnę (podstawianie szczeniąt, krycie nierodowodowym psem itp). Moim zdaniem definicja pseudohodowcy powinna obejmować sposób traktowania zwierząt a nie posiadanie papierów hodowlanych lub nie. Przy czym osoby sprzedające zwierzę bez rodowodu jako rasowe to zwykli oszuści, nawet jeśli traktują zwierzęta dobrze. Zwyczajnie sprzedają podróbki jako markowy towar patrząc z komercyjnego punktu widzenia.
Olga
kwiecień 18th, 2009
Popieram to co piszecie, ale nie wszystkich ludzi stac na rodowodowego pieska. Nie wszyscy pseudochodowcy sa tez zli powiedzialabym ze czasem pies u pseudochodowcy ma lepiej niz w zawalonych psami zareiestrowanych hodowlach.
magda
czerwiec 9th, 2009
jesli ktoś się na tym zna to wie że szczeniak o zdrowym wyglądzie miękkiej i błyszczącej sierści będzie karmiony czymś lepszym niż otręby tak jak to czytałam wcześniej:D po za tym zdrowy pies to wesoły pies a to widać nie na papierku tylko w oczach szczeniaka.
Basia
czerwiec 21st, 2010
Magda, pisałaś o sprzedaży psów w Zakopanem. Czy te psy to były owczarki podhalańskie?
Przemysław
czerwiec 22nd, 2010
Nie wszyscy nie-hodowcy są źli tak jak nie wszyscy hodowcy są dobrzy… Też słyszałam,że hodowcy trzymają psy w komórkach i za przeproszeniem zagnojone, więc niech nie robią z siebie ideałów skoro takimi nie są. Są ludzie i ludziska i nie każdego należy mierzyć tą samą miarą… Też widziałam hodowców na psiej giełdzie i kim byli??? Sprzedawali psy z metryką na zwykłym rynku??? To kto jest kim???? Hodowca, który trzyma zagrzybione psy w zagnojonej komórce i sprzedaje je na giełdzie, ale ma “metrykę”-ponoć…. Czy pseudohodowca, który trzyma psy w domu, zdrowe i też je sprzedaje, tylko taniej???? Spotkałam sie kiedys z tekstem na giełdzie: polecamy pieski yorki rodowodowe…. dziękujemy już kupiliśmy od państwa miały grzybicę, masę wizyt u weterynarza, ale psiak wyszedł z tego…. I co????? I może teraz komentarz do tego tekstu poproszę????
Magda
marzec 11th, 2011
Już pisałem…
Psy z hodowli są za drogie!!!
2-4tys zł.Obniżcie ceny do od500 do 1000zł a pseudohodowcy przestanie sie opłacać się trzymać suki do rozrodu.
Jak się chce kogoś wykończyć fonansowo stosuje się damping…
Robert
marzec 14th, 2011
Robercie, myślisz, że to się opłaca? Okey, hodowcy nigdy nie wyjdą na swoje, nawet biorąc za szczeniaka te 4000zł, ale jednak… jeśli mam sukę hodowlaną, chce, by chodź jej utrzymanie (karma, fryzjer, wystawy) mi się zwróciło no nie? A pamiętaj, że samo krycie suki kosztuje ok 2000zł. Przypuśćmy więc że mam cockery (tzn. mam je)chodzące po 2000zł. Krycie 2000zł. Szczeniaków 6. Dodaj do tego weterynarza, zkwp, ewentualne choroby szczeniąt… Na prawdę wychodzi niewielka kwota.
Ach, i sprzedając psy za wyższą kwotę jest większa pewność, że trafią do dobrych, odpowiedzialnych ludzi (kto kupi zabawkę dla dziecka za 2000zł? Nikt. Za 500zł już prędzej).
Aleksandra B.
maj 30th, 2011
W pełni zgadzam się z Olgą. Z definicji “pseudohodowcy” określonej na tej stronie można wywnioskować, że najważniejszy jest rodowód a nie sposób podejścia do zwierząt. Czy ta akcja ma na celu ochronę interesów ludzi, którzy płacą składki czy też poprawić los zwierząt.
Joanna
grudzień 22nd, 2011
Witam…zajmuje sie sprzedażą psow rasy york i owczarek niemiecki9(złośliwi napiszą kundli)Mam trzy suki jednej i drugiej rasy oraz jednego psa owczarka. Chciałabym zaprosić do siebie i pokazać jak mieszkają yorki w domu z nami ,jak spią w łużkach i co jedząa .Dlaczego wszystkich mierzy sie jedna miara??Owczarki są w kojcach mają zadaszenie dobre jedzenie i dużą działkę do biegania …nigdy nie sprzedałam nie szczepionego szczeniaka …zastanawiam sie po co ten zakaz.Pzeciez wiem o tym ze hodowle podkładają psy bez rodowodu pod swoje suki.Bo prawda jest taka że jak ktoś kupił sukę za 3 tys to nie bedzie ponosił tego ryzyka zeby stracic ja przy zczeniakach. Łtwiej jest podłożyć pod nią inne szczeniaki….
Ania
grudzień 27th, 2011
zgadzam się z Moniką , idealnie napisała to co czuję…Ja mam rodowodowego pieska Yorka i dwie sunie Yorki bez rodowodu. Kocham je z całego serca, czy mają szczeniaki, czy nie…Jedna z suczek “zaszła w ciążę” , urodziła trzy cudne dzieciaczki…I co ? Powinnam je wywalić na dwór ??? Oddać za darmo też szkoda…w końcu ja też ponoszę jakieś koszty utrzymania tych psiaków, a jeżeli wszyscy sprzedają, ja mam oddać za darmo? Z pieniążków za szczeniaczki, mogłam kupić karmę, legowiska wymienić na nowe, kupić nowe gryzaki dla moich pupili i mieć na szczepienia i przeglądy u weterynarza…Nie wiem…są hodowle zarejestrowane w związkach, mają piękne nazwy i takie tam…I co z tego ? To włąśnie w takich hodowlach suczki są kryte przy każdej cieczce, to w takich hodowlach właściciele nastawieni są na szybki i duży zysk…Trzymają dużo psów bo lubią ? Nie popieram handlu na targowiskach czy giełdach,fakt , to ohydne…Ale w domu ? Gdzie kupiec widzi , że pieski są z nami, śpią na kanapie i tulone i głaskane co chwila…eee…szkoda gadać…
monika
styczeń 3rd, 2012
witam ,całkowicie zgadzam sie z ania i monika ,ta ustawa jest zrobiona wyłącznie pod związki kynologiczne i ich członków !! w tym przypadku nie ma co dyskutować należy założyć stowarzyszenie psów nie rasowych i walczyć o prawa dla zwierzaków które są bez rodowodów a wcale nie są gorsze od tych z rodowodem i chcą żyć!!!!
wiola
styczeń 7th, 2012
Witam!Całkowicie się zgadzam z przedmówczynią,cała ta walka z pseudo hodowcami to walka hodowli psów rodowodowych,którym psy się słabo sprzedają. Czy hodowcy sprzedając psy po 2,5-3 tyś traktują hodowle jako hobby?Ja uważam że nie ,po prostu chcą na nich zarobić i to niemałe pieniądze.Owszem powinno się wyłapywać i karać ludzi,którzy mają typowe rozmnażalnie klatkowe,gdzie psy są traktowane jak maszynki do robienia pieniędzy.Ale nie można generalizować że wszyscy,którzy chcą sprzedać swoje pieski są zli i nazywać ich psełdo hodowcami.Schronika i tak będą pełne,bo nie tędy droga.Są pełne przede wszystkim kundelków,które rozmnażają się 2x w roku i rodzą po 8-10 szczeniąt.Gdyby były darmowe sterylizacje i obowiązkowe czipowanie,schroniska po kilku latach by opustoszały.
ola
styczeń 13th, 2012
witam. ja też popieram że większość hodowli nie przestrzega zasad. sama mam 4 koty 3 to syberyjskie neva i 1 szkocki fold, 2 z nich mają rodowody a 2 są bez rodowodu i oczywiście jakie mam porównanie? te co kupiłam z hodowli po pierwsze przy zakupie kociaki miały mieć komplet szczepień czyli pierwsze 2 szczepienia obowiązkowe a okazało się że były szczepione tylko po razie, do tego miały być wydane do nowego domu co najmniej po 12 tygodniach a w rzeczywistości hodowczyni zadzwoniła już po miesiącu i kazała mi je zabrać, do tego jeszcze przy zamówieniu zastrzegłam że kocur ma być z przeznaczeniem do hodowli a okazało się że wyrusł na impotenta, wogule nie interesuje go krycie, nawet nie zwraca uwagi że kotka ma ruję( chociaż jajka ma na miejscu)kotka zaś przez wczesną rozłąkę od matki ma uraz psychiczny ma już 2 lata a zachowuje się jak malutki nie dopieszczony kotek, tuli się do reszty kotów i wygląda jakby szukała cyca. a te co kupiłam bez rodowodu właścicielki zrobiły po 2 szczepienia odrobaczenia także, i nie wydawały kociąt wcześniej niż po 12 tygodniach, sama osobiście odbierałam je i widziałam że właścicielkom zależy na tych kociakach bardzo , jedna jak oddawała mi kociaka to aż się popłakała tak je kochała
agnieszka
styczeń 13th, 2012
a druga dała numer telefonu i e-maila i w razie jakichś pytań mogę w każdej chwili pisać czy dzwonić. minęły już 2 lata koteczki są zdrowe i pełne życia a z właścicielkami do tej pory mam kontakt. w przeciwieństwie do hodowli z nimi kontaktu nie mam bo albo na e-maile nie odpisują to telefonu też nie odbierają. rodowodem to se można tylko DUPĘ wytrzeć i nic po za tym.
agnieszka
styczeń 13th, 2012
a ustawa cieszy tylko i wyłącznie hodowców bo oczywiście mniej konkurencji będzie dla nich i wtedy oni będą mogli mnożyć na potęgę i kasę trzepać ale to do czasu niech tylko podniosą ceny
agnieszka
styczeń 13th, 2012
to kogo będzie stać kupić psa czy kota za 4 lub 5 tyś.? tym samym stracą mnustwo klientów i zobaczycie jak zaczną likwidować hodowle, już widzę tego przykłady w ogłoszeniach sprzedam likwidacja hodowli
agnieszka
styczeń 13th, 2012
popieram że będzie tak jak z ruskimi fajkami czy paliwem jest zakaz a i tak jest pełno melin w kolo.zakazany owoc jest najlepszy
agnieszka
styczeń 13th, 2012
oczywiście jestem za tym żeby likwidowali pseudo hodowle w których są straszne warunki a zwierzęta są zaniedbane chore i i bite ale niech się odczepią od normalnych ludzi którzy naprawdę dbają i kochają o o swoje zwierzęta
agnieszka
styczeń 13th, 2012
i nie moge słuchać ze każdy zakup psa lub kota bez papierów oznacza że zwierze będzie chore , ja mam 2 kotki bez papierów i są najlepszymi okazami zdrowia nigdy nie miałam z nimi żadnego problemu zdrowotnego. pozdrawiam gorąco wszystkich miłośników psów i kotów bez papierów.
agnieszka
styczeń 13th, 2012
Witam! Jestem jak najbardziej za zakazem sprzedaży zwierząt na targach,bo roznoszą się tam choroby zakazne i pieski zdychają póżniej w wielkich męczarniach na parwowirozę.
Jeżeli jednak pieska kupuje się w domu z dobrych warunków,odrobaczonego i zaszczepionego to nie widzę w tym nic złego.Każdy powinien mieć prawo wyboru jakiego pupila chce kupić ,z rodowodem czy bez.
ola
styczeń 14th, 2012
w 100% się z tobą zgadzam, że zakaz sprzedaży na targowiskach jest to dobry pomysł. likwidacja pseudohodowli w których panują okropne warunki także powinni zwalczać i karać surowo. ale dlaczego mają karać ludzi którzy dbają o swoje zwierzęta i o ich przyszłość i zarzucają takim ludziom że się znęcają.a do tego zmuszają ludzi do kupowania psów i kotów za 3000 zł. tylko i wyłącznie z hodowli, lub brania starych chorych zwierząt ze schroniska? w naszej kochanej Polsce to mamy tylko zakazy nakazy i podwyżki, aby tylko zdusić człowieka i odebrać mu wolność wyboru. posłowie i ta cała reszta nie liczy się z tym że większości nie stać zapłacić 3 czy 5000zł. za psa ale co to ich obchodzi ich stać na wszystko przy takich zarobkach jemu bez rużnicy czy pies kosztuje 5000 czy 15000, przy tym co oni zarabiają to jest kropla w morzu
agnieszka
styczeń 14th, 2012