Pseudohodowcy a bezdomność zwierząt
Ludzie, którzy rozmnażają i sprzedają dla zysku psy czy koty, przyczyniają się do globalnego problemu, jakim jest bezdomność. Na pierwszy rzut oka jedno z drugim nie ma nic wspólnego – a jednak.
W schroniskach duża część niechcianych i skrzywdzonych przez człowieka psów, to psy przypominające najpopularniejsze rasy. Zdarza się też, że wśród nich znajdą się i rasowe psy, czyli zwierzęta rodowodowe, posiadające specjalny tatuaż w uchu, który pozwala sprawdzić hodowlę, z jakiej zwierzę się wywodzi.
Pseudohodowcy traktują zwierzęta jak maszyny, które służą póki się nie zepsują, lub póki nie znajdzie się lepszy model. Nie obchodzi ich lub nie zdają sobie sprawy z tego, że rozmnażając psy czy koty, zwiększając ich populację, bezpośrednio przyczyniają się do przepełnień w schroniskach, a co za tym idzie złych warunków, w jakich żyją i umierają zwierzęta.
Załóżmy, że w jednym miocie w takiej pseudohodowli rodzi się 7 szczeniąt – 3 suki i 4 psy. Załóżmy, że wszystkie przeżyją i zostaną sprzedane. Każda z suk, jeśli zostanie pokryta, jest w stanie urodzić w jednym miocie powiedzmy kolejne 7 szczeniąt. Łącznie z tych 3 suk urodzi się 21 szczeniaków (pamiętajmy, że to ciągle jeden miot każdej z suk).
Przyjmijmy też, że każdemu z 4 psów zdarzy się zapłodnić w ciągu swojego życia średnio 5 innych suk, które również urodzą średnio po 8 szczeniąt. Prosty rachunek – każdy z 4 psów spłodzi po 40 szczeniaków, czyli łącznie będzie ich 160 z samej linii psów. Z wyżej wymienionego przykładu wynika, że w ciągu kilku lat życia szczeniąt, parze psów z pseudohodowli urodzi się około 181 potomków!

Część z nich może trafi w odpowiedzialne ręce. Część umrze z powodu wad genetycznych wynikających z krzyżowania zwierząt blisko ze sobą spokrewnionych, który to proceder bardzo często ma miejsce w pseudohodowlach. Duża część z tych 181 psów, a także z ich potomków, zasili niestety skład naszych polskich schronisk. Tam albo dostaną wyrok dożywotniego uwięzienia za kratami, albo zginą w męczarniach z powodu chorób czy zagryzienia przez inne psy, albo też zostaną adoptowane przez ludzi, którzy znowu je rozmnożą i sprzedadzą. Koło się zamyka… Tylko znikomy procent schroniskowych zwierząt trafia w naprawdę dobre i odpowiedzialne ręce. A pamiętajmy, że te 181 psów powstało w ciągu zaledwie kilku lat z JEDNEGO miotu JEDNEJ pary. Pseudohodowcy mogą mieć nawet do kilkudziesięciu takich zwierząt, które dopuszczają czasem i dwa razy w roku.
Tak jak widać, rozmnażanie zwierząt, czy dla zysku czy nie, niesie za sobą szereg zagrożeń. Często ludzie dopuszczają swoje prywatne psy czy koty, bo myślą, że nic złego z tego nie wyniknie. Teoretycznie tacy ludzie stają się dla nas pseudohodowcami. Mylą się ci wszyscy, którzy twierdzą, że psy powinny się pokrywać dla zdrowia, a jeśli suka zajdzie w ciążę, to odda się szczeniaki w dobre ręce. To stek bzdur, najdelikatniej mówiąc. Nie wiemy bowiem, czy takie osoby nie dopuszczą do rozmnożenia psów po raz kolejny. Nie mamy absolutnie żadnej pewności, czy potomkowie naszych psów trafią do dobrych domów, schronisk, czy do innych pseudohodowców. A co będzie z ich potomkami?…
Tylko globalne rozumienie problemu pseudohodowców pozwoli nam zrozumieć, dlaczego to w głównej mierze przez nich polskie schroniska są przepełnione, a na ulicach miast i wsi regularnie błąkają się bezdomne zwierzęta. Bowiem im więcej w Polsce będzie się rodziło psów czy kotów, tym więcej będzie bezdomnych zwierząt. Zwierzęta będą żyły w dobrych warunkach dopiero wtedy, gdy staną się (przepraszam za wyrażenie) „towarem deficytowym”, gdy będzie ich stosunkowo niewiele i gdy urodzenia gatunków będą mogły być kontrolowane przez uprzednio do tego powołane organy i instytucje, takie jak związki kynologiczne. Jeśli będziemy rozmnażać zwierzęta bez umiaru, coraz więcej z nich będzie ginęło pod kołami samochodów, w zębach silniejszego towarzysza schroniskowego boksu, lub katowane przez sfrustrowanego człowieka, który swoją agresję wyładowuje na słabszej istocie. Do tego też przyczynimy się, jeśli kupimy zwierzę od pseudohodowcy na bazarze, stadionie czy gdziekolwiek indziej.
Zminimalizowanie wszystkich wyżej wymienionych problemów to długotrwały proces, którego efektów prawdopodobnie już nie dożyjemy. Ale ważne jest to, że możemy pomóc, a przynajmniej nie szkodzić. Dlatego nie kupujmy zwierząt od ludzi, którzy zapewniają, że sprzedają rasowe zwierzęta. Czystej rasy są tylko psy i koty, które posiadają rodowód. Jeśli chcemy, by w naszym domu zamieszkał czworonóg – odwiedźmy lokalne schronisko i podarujmy dom jednemu z setek skrzywdzonych zwierząt. Będzie za to wdzięczny do końca swoich dni, a my będziemy mogli mieć czyste sumienie, że nie przyczyniliśmy się do napędzenia machiny peudohodowli.






Podpisuję się wszystkimi rękami!!! STOP PSEUDOHODOWCOM!!!
Ludzie nie kupujcie od nich psów to stracą motywację do swojej działalności!!! Nie napędzajcie im biznesu!!!
Olga
czerwiec 27th, 2007
Do tego wszystkiego dodam bardzo ważną rzecz: gdyby nie psy kupowane na bazarach, giełdach - od pseudohodowców - to ktoś, komu zależy na tańszym piesku , poszedłby do schroniska, przygarnął bezdomne , biedne zwierzę. Schroniska nie byłyby już umieralniami, a każdy pies byłby tam jedynie przejściowo.
Ola
lipiec 3rd, 2007
Kupić psa to nie wszystko.
Przez całe jego życie musisz zapewnić mu opiekę weterynaryjną która jest kosztowna.Jeśli nie stać cię na psa lepiej odstąp od tego pomysłu,to nie zabawka.
Kupując od pseudohodowcy narażasz się nie tylko na straty finansowe ,co nie jast tu najważniejsze,ale na straty moralne,ból i cierpienie a czasami nawet śmierć zwierzęcia.
STOP PSEUDOHODOWCOM !!!!
Mariola
lipiec 10th, 2007
To właśnie pseudohodowcy zapełniają schroniska! Tak nie powinno być. Najgorsze jest to że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że kupują u pseudohodowcy i tyko im nakręcają biznes!!! Ludzie, pomóżmy tym biedny zwierzętom, używanym za maszyny!!! STOP PSEUDOHODOWCOM!!!
Ola
lipiec 11th, 2007
W 100% zgadzam sie z Olą.. masz racje.. to okropne..
Marta^^
październik 8th, 2007
Piszecie o tym ze hodowcy głodzą,produkują,zabijają psy a mało sie osłucham ze kobieta zabiła , pozucila swoje dziecko albo utopiła,ukisila w beczce to dopiero jest tragedia
zresztą nie macie zielonego pojęcia o psach i piszecie takie głupoty.W niektórych hodowlach psy mają lepsze warunki od ludzi
Bartek1989
październik 24th, 2007
Oczywiście, podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Niestety, większości ludzi ciężko to zrozumieć :/. A dopóki to nie będzie oczywiste, dopóty będzie tak kijowo jeśli chodzi o traktowanie zwierząt w tym kraju.
Kasiek
październik 31st, 2007
Jestem hodowcą.Moje dzieci czasami zażucają mi, że więcej w lodówce jest jedzenia dla moich pupili, niż dla nich,że więcej czasu poświęcam moim pieskom. Kocham zwierzęta i najwyższy czas żeby ktoś ,coś z tym zrobił.Mówią że marżenia się spełniają,a ja marze o tym, aby w każdym mieście w Polsce powstała taka instytucja jak Policja dla zwieżąt.Sąd,wysokie kary łącznie z więzieniem.
Irena
styczeń 25th, 2008
ja kupilem psa bez rodowodu,z domowej hodowli bylem tam kilka razy zanim wzialem psiaka.Suka byla pupilka pana domu,dzieci kloca sie kto ja bedzie na smyczy na spacerze trzymal…czy to jest pseudohodowla???
piotr
luty 7th, 2008
trzeba zwrocic uwage jak traktowane sa psy z porzadnych hodoli….rodowod nie rowna sie dobre traktowanie psa
piotr
luty 7th, 2008
widzialem wystawcow ktorzy roznie postepowali ze swoimi psami gdy te nie spelnialy ich oczekiwan
piotr
luty 7th, 2008
bieganie z psem w kolko….glupota i snobizm….choc ciasne klatki i wszystkie koszmary zwiazane z pseudohodowla jeszcze gorsze
piotr
luty 7th, 2008
piotr ma racje i jest super
pieczek gypsy
marzec 30th, 2008
Do piotra:
Widzę, że nie rozumiesz problemu. Zarzucasz wystawcą snobizm i głupotę biegając z psami w kółko. To, że ktoś poświęca swój czas na zabawę i trening z psem, to głupota? Może powinien go dopuścić do “pseudohodowli” i liczyć zyski? Nie zarzucaj innym snobizmu i głupoty, skoro tego nigdy nie spróbowałeś. Łatwo się ocenia i rzuca wyrokami z pozycji osoby postronnej.
Druga sprawa, to warunki o których piszesz. Oczywiście, zdarzają się one i w hodowli i w pseudohodowli, nie ma to jednak znaczenia. Liczy się coś ważniejszego, a mianowicie to, że popierając pseudohodowle pomagasz krzywdzić zwierzęta. Gdyby ludzie nie kupowali od takich osób, nie byłoby sensu prowadzić takiego “interesu”. To czy taka osoba dobrze traktuje zwierzęta, czy nie jest sprawą drugorzędną. Kupując u takich “hodowców” dajesz im pretekst do dalszego procederu.
Ludzie, zastanówcie się skąd biorą się zwierzęta w schroniskach? Myślicie, że bezdomne psy są w tych skrajnych warunkach zdolne do wydania takiego potomstwa?
andxx
kwiecień 6th, 2008
Straszne ;( Dlatego popieram r=r
Wiktoria
kwiecień 19th, 2008
piszecie o pseudohodowcach, a dlaczego żadne z was nie zastanowi się nad tymi szczeniakami z wielkich hodowli, które nie spełniły wymagań wzorca rasy??? zamiast białej maski np czarna??
ich los jest taki sam a czasem i gorszy jak tych z pseudohodowli.
Jacek
kwiecień 26th, 2008
zgadzam się w całej rozciągłości. Nie kupujcie od pseudohodowców bo nakręcacie biznes. kupcie zdrowego silnego psa z hodowli.
Adam
maj 28th, 2008
No dobrze andxx, warunki zaleza od czlowieka, wiec tu i tu sie moga trafic zle.ok.ale to od ludzi zalezy czy pies trafi na bruk i co sie z nim stanie. popieram Piotra, sorry ale na prawde nie mam w tej sprawie rowniez dobrego zdania o “zawodowych hodowlach” czy jak je tam nazywacie. Psy tam sa rozmnazane na przemial, miot- sprzedac i kolejny. wazne by byly jak najbardziej rodowodowe i … nie dodam bo nie chce wywolywac burzliwej dyskusji. i kolejny argument andxx na nie, nie raz widzialam jak pies ledwo powloczacy lapami siadal na suke ktora miala cieczke i ta suka byle by byla jak najbardziej zabiedzona i wyglodniala jesli na tyle jej pozwola warunki to urodzi te szczeniaki! i stad tez sie biora, a moze i nawet jeszcze wiecej, psow. ale jasne “kupcie zdrowego silnego psa”..i dajcie nam kaske w kieszen czy do lapki, a pewnie!ale co sie stanie z tym psem i to ze na jego miejsce bedzie juz tuzin do wysylki kolejnych to malo wazne prawda. byle nie z “pseudohodowli” bo wtedy kasa idzie dla kogo innego. a co sie dzieje z tymi przetwornikami i z tymi psami z hodowli,ktore zapylaja inne psy, czasami bezdomne ledwo chodzace suki a czasami psa sasiadow. trzeba by sie zajac psami-ich traktowaniem i tu ustanawiac przepisy i wymyslac dyrektywy a nie psioczyc na inne “hodowle”. bo dla mnie to nie jest hodowla a hodowla i przetwornikiem jest dla mnie, jak to nazywacie… te swoje rasowe rozmnazalnie?
Aga
czerwiec 14th, 2008
Aga za bardzo generalizujesz. Są hodowle, “hodowle” i pseudohodowle.
Odpowiedzialność za drugą istotę powinna być na pierwszym miejscu zarówno u hodowcy jak i przyszłego właściciela.
Odpowiedzialny właściciel zanim zdecyduje się na zakup szczeniaka na pewno odwiedzi parę o ile nie kilka czy kilkanaście hodowli. Odpowiedzialny hodowca nie sprzeda szczeniaka pierwszemu lepszemu nabywcy i przyjmie zwierzę z powrotem niezależnie od powodu.
Ilu jest takich odpowiedzialnych hodowców?
Nie wiem. Wiem natomiast, że ja jako hodowca przyjęłabym zwierzaka z powrotem do siebie (nie patrząc na wiek - czy szczeniak, czy dorosły pies, czy też senior).
Anna - hod. Love.Log
lipiec 16th, 2008
Typowa rodzinka idzie z dzieckiem spędzić niedzielę w swój ulubiony sposób, czyli na giełdę samochodową. Przy wejściu w bagażnikach samochodów tulą się nieświadome swego przyszłego losu małe kuleczki. Tato , mamo chcę pieska, krzyczy dziecko. Rodzice przechodzą obojętnie bo pędzą za swoimi potrzebami. Po dwóch godzinach błądzenia między straganami mama niesie kiczowaty zegar na ścianę, tata kupił aluminiowe nakładki na pedały auta. Dziecko niesie tandetny wiatraczek, jemu polowanie nie wyszło - za słabo ryczał. Wracając dziecko widzi jak szczeniaczek ospale ziewa. Mama, chcę pieska. Pieska pieska, wytacza swoje najcięższe argumanty dziecko - czyli płacze. Mama do taty, patrz, ten szczeniaczek na prawdę jest ładny. Tata przytakuje od niechcenia, bo zauważa, że jeden nakładka jest porysowana. Co tam kupił tanio. Uradowani są wszyscy prócz dziecka. Tak być przecież nie może, dawno nie kupili swemu dziecku większej “zabawki”. Chwila krzątaniny i tata jest szczęśliwy, ze w spokoju będzie mógł założyć nowe nakładki na pedały, mama, że przed chwilą utargowała 10 zł za pieska, sprzedawca, że zostało mu już tylko 16 szczeniaków, dziecko bo wymusił nową zabawkę. Wszyscy prócz psa.
To jeden z typowych scenariuszy. Nabywcy nigdy nie pomyślą, że robią bardzo źle. Myślę, że kupowanie zwierząt domowych powinno być zabronione na targowiskach i innych miejscach do tego nie przeznaczonych. Może ograniczyłoby to zakup psa jako zobaczoną przed chwilą zachciankę. Do tego jednak potrzeba mądrego prawa i jego egzekwowania.
Piotr - ryrus
sierpień 18th, 2008
Winą obarczam i pseudoodowców (nazywam ich rozmnożycielami) i kupujących. Pies, kot, czy chomik nie są zabawkami. Ich kupno powinno być świadome niezależnie czy kupuje się psa rasowego czy też nie. Zawsze kupuje się pieska by go kochać. Ktoś może być wzorem hodowcy parójąc kundelki. Prawdziwy hodowca musi być trochę psychologiem i choćby pobieżnie sprawdzić, czy kupujcemu pieska można zaufać.
Jeśli ktoś kupi rasowego psa, któremu zrobi się bały pyszczek zamiast czarnego, lub będzie miał inną wadę i w związku z tym jego odniesienie do pieska będzie gorsze, to znaczy, że na tego pieska nie zasłużył. Powinien go oddać hodowcy. Prawdziwy hodowca (wiem, że tacy są) dla dobra pieska oddaje kasę i zatrzymuje pieska, lub znajduje mu inny lepszy domek.
Przypuszczam, że 80% psów kupowanych jest jako zabawki, strażnicy, a nie jako pełnoprawni członkowie rodzin (czyli stada w psim rozumieniu)
Piotr - ryrus
sierpień 18th, 2008
Biorąc pod uwagę, że każdy przychodzący na świat piesek ma tatę i mamę- liczbę 181 należałoby podzielić na 2!
Dorota
sierpień 22nd, 2008
Raz jeszcze: biorąc pod uwagę, że każdy przychodzący na świat piesek ma tatę i mamę- liczbę 181 ze schematu powyżej należałoby podzielić przez 2. Ciekawa jestem, dlaczego mój poprzedni komentarz podobnej treści nie został opublikowany? Czy komentarz był sprzeczny z interesami hodowców, którzy męczą niewinne pieski ciąganiem ich po wystawach jedynie dla satysfacji i niemałego zarobku? Przcież szczeniaczki po rodzicach medalistach można sprzedać nawet za kilka tysięcy…
Dorota
sierpień 22nd, 2008
Dodam tylko (żeby było sprawiedliwie), że nie popieram też pseudohodowców, ani bestialstwa wobec zwierząt. Pieska bez rodowodu kupiłam od sąsiadki, jego mama jest kochana i zadbana, choć nie bywa na wystwach, a ja dbam o swojego Romusa jak należy.
Dorota
sierpień 22nd, 2008
biedne zwierzęta…
wspomóżmy je, jak tylko potrafimy^
Daria
wrzesień 30th, 2008
popieram to co jest powyżej
Marta
październik 7th, 2008
ciekawe jakby tak Ci hodowcy ciagle rodzili rok w rok jak by się czuli.Pozatym nie ma nad tym kontroli!!! przydały by się jakieś przepisy karne, srogie kary,jakikolwiek nadzór lub specjalne urzedy do sprawdania takich hodowli i rejestracja ich!!!!!! ale sejm nie interesuje sie tym:/
Wiola
listopad 12th, 2008
Witam jestem tak zwanym pseudohodowcą, hoduje owczarki niemieckie mam 8 dorosłych suk w tym dwie 9 letnie suki od których zaczynałem nie dają już szczeniaków bo są za stare, pytam się gdzie świetni hmm, hodowcy wyżucają swoje seniorki, po za tym każdy mój pies zaopatrzony jest w chip identyfikujący mnie jako jego właściciela, daje ludziom szczęście za 400zł ( szczeniak szczepiony i odrobaczony po badaniu weterynaryjnym) do tego klient ma czas na przebadanie psa u swego weteryniarza. Moje psy nie posiadają rodowodów ale gwarantuje jakość odpowiednią tej rasie, a propo rodowodów kiedyś sprzedałem kilka szczeniąt z jednego miotu PANU JAK SIĘ OKAZAŁO POD RODOWÓD więc proszę się zastanowić co nazywamy pseudohodowlą, a tak naprawdę powinnno się zabronić trzymaniu kilkunastu psów ponieważ nie ma się dla nich odpowiednio dużo czasu, i w tedy to są maszynkami do robienia kasy. pozdrawiamm prawdziwych miłośników owczarka niemieckiego k.t76@o2.pl
Karol
kwiecień 26th, 2009
Wytłumaczcie biednej staruszce, że nie może kupić małego yorka z bazarku, tylko albo ma kupić rodowodowego maluszka za ponad 1000 zł (gdy jej emerytura ma 800 zł), albo wziąć brytana ze schroniska, który będzie ją ciągnął na smyczy i będzie musiała odbierać sobie od ust, by go wykarmić. Wszyscy muszą mieć rodowodowe, medalowe pieski? niedługo zrobicie przymusowe wystawy, no bo piękny pies się marnuje.
Już nie wspominam, że “prawierasowe” psy to najczęściej mieszańce. Są lepsze dla zwykłych śmiertelników (nie domorosłych kynologów), bo genetycznie są bardziej odporne na choroby. Pies, który pilnuje ogródka nie ma być piękny, tylko zdrowy i sprawny.
Moni
sierpień 10th, 2009
“Wytłumaczcie biednej staruszce, że nie może kupić małego yorka z bazarku, tylko albo ma kupić rodowodowego maluszka za ponad 1000 zł (gdy jej emerytura ma 800 zł), albo wziąć brytana ze schroniska, który będzie ją ciągnął na smyczy i będzie musiała odbierać sobie od ust, by go wykarmić.”
Oczywiście inne opcje nie wchodzą w grę
W schronisku nie ma małych piesków do adopcji? Ciekawe, za co ta przykładowa babcia będzie leczyła swojego “jorka” z bazarku, jak okaże się, że ma masę chorób? (Btw. terrier to nie jest najlepszy wybór dla starszej osoby, moim zdaniem.)
A skoro kundelki są “genetycznie zdrowsze”, to zapraszam do schroniska, do wyboru, do koloru niestety…
Ronja
październik 15th, 2009
Jeżeli spadnie zainteresowanie psami z pseudohodowli to logicznie rzecz ujmując psy z prawdziwych hodowli będą tańsze i przez to łatwiej dostępne dla przeciętnego człowieka, nie hodowcy. To z pewnością zmniejszyłoby precedensy wyrzucania psa z domu bo jest podobny do pewnej rasy a nie jest rasowy. Zresztą zwierzę zakupione w hodowli, za które zapłacimy odrobinę więcej będzie bardziej przemyślanym zakupem i do tego (niestety) polska mentalność jest taka, że jak coś jest tanio to nie szkoda tego wyrzucać a o rzeczy drogie dbamy jak o skarby! Zgadzam się z poprzednikami, że jeżeli nie zależy nam na rodowodach to lepiej zabrać zwierzę ze schroniska…one też chcą mieć kochające je domy i potrafią być wdzięczne za drugą szansę od losu!
Długowłosy
luty 24th, 2010
STOP PSEUDOCHODOWCOM !!!
1. Organizować więcej akcji typu Kotkowo.
2. Tańsze wizytu u wet.
3. Coś w stylu “becikowe”.
4. Policja dla zwierząt.
Większość pseudohodowców stoi z pieskami nielegalnie, wystarczy zawiadomić policję i zostawić sprawę w ich rękach. Załorzę sie że gdyby nałożyli karę wysokości 300zł i połowa pseudohodowców zrezygnowała by z takiego handlu !
Daszka
marzec 20th, 2010